zapijaczonyryj
03.09.06, 16:37
Byłem przed chwilą w jednym z największym Hipermarkecie w Warszawie . W
centrum Arkadia przy rondzie Babka. 10 minut szukałem miejsca do
zaparkowania. A jak zaparkowałem i wszedłem do srodka to zobaczyłem tłumy
ludzi już na ruchomych schodach. Wewnątrz to samo. Do kas kolejki. Każdy w
towarzystwie rodziny ( zona i dzieci ) pchał przed sobą wózek załadowany na
full.Do kas kolej jak , a własciwie prawie jak za najlepszych komunistycznych
czasów, tylko kilkadziesiat razy mniejsze. No i teraz nie licza na piechotę,
bo liczenie nalezności za 1 wózek trwało by 2 godziny.
Ja na szczęscie kupowałem tylko flaszkę w monopolowym. Wziąłem z półki ,
zapłaciłem i wyszedłem.
Ale dlaczego to piszę?
Piszę , bo nie rozumiem dlaczego jakiś IDIOTA chce zabrać Polakom to co
lubią, to cze3go nigdy nie mieli, czyli zakupów w niedzielę.
Czy ten facet myśli , ze jak nie będziemy kupować to będziemy się rozmnazać?
Może w końcu ten pacan zrozumie , ze można kopulować np. w prezerwatywie
„każdy ch.. ma swój strój” – Marek Nowakowski