Rokita w SE o Kaziu

05.09.06, 10:27
Zwykle nie cytuje tekstow z Super Expressu, ale ten pozwole sobie wrzucic.
Generalnie dotyczy nocnej eskapady Kazia, ale zawiera tez prognoze Rokity:

"(...)
Wkrótce miną 2 miesiące, od kiedy Marcinkiewicz oddał tekę premiera i został
p.o. prezydenta Warszawy. Sondaże wciąż dają mu największe szanse na wygraną w
stolicy, ale zmartwień ma co niemiara. Hanna Gronkiewicz-Waltz (54 l.) depcze
mu po piętach, a w PiS-ie rośnie opozycja. Tymczasem były premier walczy o
stolicę jak o życie. Jeśli przegra, popadnie w polityczny niebyt.

- Emocjonalny stosunek do Marcinkiewicza lada chwila osłabnie, a wtedy
przewaga nad Gronkiewicz-Waltz zmaleje do zera - prognozuje Jan Rokita (47
l.). Jego zdaniem, zwycięstwo Marcinkiewicza nie jest na rękę... braciom
Kaczyńskim!

- Marcinkiewicz jako prezydent Warszawy to ciągły problem PiS w przyszłości. W
momencie zmiany władzy jest potencjalnym kandydatem do zdrady. Dlatego jestem
przekonany, że Kaczyńscy chcą, by wybory wygrała Gronkiewicz-Waltz.
(...)"


www.se.com.pl/se/index.jsp?place=mainLead&news_cat_id=1586&news_id=118984&scroll_article_id=118984&layout=1&page=text&list_position=1
    • bratek4 Re: Rokita w SE o Kaziu 05.09.06, 10:35
      bryt.bryt napisał:

      jestem
      > przekonany, że Kaczyńscy chcą, by wybory wygrała Gronkiewicz-Waltz.
      > (...)"

      No coz, trafne diagnozowanie nie jest mocna strona Rokity. mozna nie lubic PiS,
      ale kto kupi takie glupoty?
    • bush_w_wodzie Re: Rokita w SE o Kaziu 05.09.06, 10:38
      tez mi sie wydaje ze kaczynscy maja tu dyleamt. z jednej strony - chca wygrac
      warszawe - z drugiej - politycznie ubic kazia. byc moze ich preferowanym
      wariantem jest wygrany kazio figurant - utrzymywany w posluszenstwie przez to
      slynne biuro polityczne miasta warszawy - ewentualnie kwity
      • basia.basia Re: Rokita w SE o Kaziu 05.09.06, 10:40
        bush_w_wodzie napisał:

        > tez mi sie wydaje ze kaczynscy maja tu dyleamt. z jednej strony - chca wygrac
        > warszawe - z drugiej - politycznie ubic kazia. byc moze ich preferowanym
        > wariantem jest wygrany kazio figurant - utrzymywany w posluszenstwie przez to
        > slynne biuro polityczne miasta warszawy - ewentualnie kwity
        >

        Tak czy owak Kazio chyba już przegrał (on dotąd nie ma oficjalnej nominacji
        partyjnej), bo Borowski przystąpił do gry i w drugiej turze przekaże swoje
        głosy Walzowej.

    • ab554 Re: Rokita w SE o Kaziu 05.09.06, 10:38
      Wrozka Matylda tez tak twierdzi.
    • piq prezydentura warszawki - diabelska alternatywa... 05.09.06, 10:39
      ...dla Jarka: jeśli wygra Marcinkiewicz - będzie źle, bo urośnie, a nadal ma
      szansę być w przyszłości poważnym politykiem - a nawet stworzyć nową partię
      konserwatywno-liberalną wraz z zawiedzionymi chłopcami z PO; bedzie też dobrze,
      bo można będzie powiedzieć, że PiS wygral w Warszawie. Jeśli przerżnie, to źle,
      bo PiS przerżnie w Warszawie, ale też i dobrze, bo się upierdzieli przyszłego
      groźnego polityka, który ... itd.
    • kataryna.kataryna Rokita w SE o Rokicie 05.09.06, 10:40
      Rokita opowiada o sobie i swojej sytuacji w PO. Od miesięcy nie może zostać
      nawet szefem klubu parlamentarnego więc zostaje mu projektowanie swojej relacji
      z Tuskiem na Marcinkiewicza i pochylanie się nad nim z fałszywą troską.
      • bryt.bryt Re: Rokita w SE o Rokicie 05.09.06, 10:44
        kataryna.kataryna napisała:

        > Rokita opowiada o sobie i swojej sytuacji w PO. Od miesięcy nie może zostać
        > nawet szefem klubu parlamentarnego więc zostaje mu projektowanie swojej relacji
        > z Tuskiem na Marcinkiewicza i pochylanie się nad nim z fałszywą troską.

        Rokita nie kryje, ze jest zlosliwy wobec PiS. A sytuacja Kazia sama dostarcza
        materialu na spekulacje.
        • kataryna.kataryna Re: Rokita w SE o Rokicie 05.09.06, 10:47
          bryt.bryt napisał:

          > kataryna.kataryna napisała:
          >
          > > Rokita opowiada o sobie i swojej sytuacji w PO. Od miesięcy nie może zost
          > ać
          > > nawet szefem klubu parlamentarnego więc zostaje mu projektowanie swojej r
          > elacji
          > > z Tuskiem na Marcinkiewicza i pochylanie się nad nim z fałszywą troską.
          >
          > Rokita nie kryje, ze jest zlosliwy wobec PiS. A sytuacja Kazia sama dostarcza
          > materialu na spekulacje.




          W przeciwieństwie do sytuacji Rokity :)
          Pewnie dlatego nią się nie chce zajmować :)
          • bryt.bryt Re: Rokita w SE o Rokicie 05.09.06, 10:50
            kataryna.kataryna napisała:

            (...)
            > > Rokita nie kryje, ze jest zlosliwy wobec PiS. A sytuacja Kazia sama dosta
            > > rcza materialu na spekulacje.
            >
            > W przeciwieństwie do sytuacji Rokity :)
            > Pewnie dlatego nią się nie chce zajmować :)

            Rzecz w tym, ze watek jest o tym, jak Rokita komentuje sytuacje Kazia, a nie o
            tym, ze Rokita ma klopoty w PO. Zatem odpowiedz, ze Rokita sam jest dobrym
            obiektem do spekulacji i to go jakoby ogranicza jakos w prawie do komentowania
            cudzych klopotow (albo obniza jego wiarygodnosc) niczego do tematu nie wnosi.
      • bush_w_wodzie Re: Rokita w SE o Rokicie 05.09.06, 10:45
        kataryna.kataryna napisała:

        > Rokita opowiada o sobie i swojej sytuacji w PO. Od miesięcy nie może zostać
        > nawet szefem klubu parlamentarnego więc zostaje mu projektowanie swojej
        > relacji z Tuskiem na Marcinkiewicza i pochylanie się nad nim z fałszywą
        > troską.


        znow atakujesz mowiacego zamiast odniesc sie do tresci wypowiedzi. usuniecie
        marcinkiewicza z pozycji premiera - jego zawod z tym zwiazany - i rozterki (!) -
        oraz ostre targi o to co ma dostac w zamian nie sa tajemnica. warto sie nad tym
        zastanowic zamiast walic w rokite ktory jeszcze nie tak dawno byl twoim idolem
        • idiotyzmy-kacze Najwyraźniej parę złotych wystarczy, żeby 05.09.06, 10:50
          zmienić idola. Przynajmniej niektórym
        • kataryna.kataryna Re: Rokita w SE o Rokicie 05.09.06, 10:53
          bush_w_wodzie napisał:

          > kataryna.kataryna napisała:
          >
          > > Rokita opowiada o sobie i swojej sytuacji w PO. Od miesięcy nie może zost
          > ać
          > > nawet szefem klubu parlamentarnego więc zostaje mu projektowanie swojej
          > > relacji z Tuskiem na Marcinkiewicza i pochylanie się nad nim z fałszywą
          > > troską.
          >
          >
          > znow atakujesz mowiacego zamiast odniesc sie do tresci wypowiedzi.



          A co jest treścią wypowiedzi Rokity? Przepraszam ale nie zamierzam traktować
          poważnie dyżurnego trefnisia, który potrafi porównać rząd do katastrofy w
          Hiroszimie i oskarżać rząd o brak jedności emocjonalnej z bandziorem.



          usuniecie
          > marcinkiewicza z pozycji premiera - jego zawod z tym zwiazany - i rozterki
          (!)
          > -
          > oraz ostre targi o to co ma dostac w zamian nie sa tajemnica.



          Kazik ma rozterki i prowadzi targi? A gdzie można o tym poczytać? Oczywiście
          chodzi mi o poważniejsze źródło niż zdesperowany Rokita gadający bzdury o tym,
          że zwycięstwo Marcinkiewicza w Warszawie byłoby nie na rękę Kaczyńskim. Bo to
          jest oczywista bzdura a nie temat do rozważań.


          warto sie nad tym
          > zastanowic zamiast walic w rokite ktory jeszcze nie tak dawno byl twoim idolem




          A dlaczego warto się nad tym zastanowić? Czy Rokita powiedział coś ważnego? Czy
          jest wiarygodny jako analityk sytuacji Kazika skoro ze swoją sobie nie radzi?
          Bądźmy poważni.
          • bush_w_wodzie Re: Rokita w SE o Rokicie 05.09.06, 11:00
            kataryna.kataryna napisała:

            > >
            > > znow atakujesz mowiacego zamiast odniesc sie do tresci wypowiedzi.
            >
            >
            >
            > A co jest treścią wypowiedzi Rokity?


            to ze wg niego braci kaczynscy chca politycznej kleski marcinkiewicza


            > Przepraszam ale nie zamierzam traktować
            > poważnie dyżurnego trefnisia, który potrafi porównać rząd do katastrofy w
            > Hiroszimie i oskarżać rząd o brak jedności emocjonalnej z bandziorem.
            >


            piszac w ten sposob sama sobie dajesz swiadectwo - dokladniej - jakosci swoich
            ocen. wszak byl to twoj ukochany kandydat na premiera - a teraz sie okazuje ze
            mniej niz zerem jest

            >
            >
            > usuniecie
            > > marcinkiewicza z pozycji premiera - jego zawod z tym zwiazany - i rozterk
            > i
            > (!)
            > > -
            > > oraz ostre targi o to co ma dostac w zamian nie sa tajemnica.
            >
            >
            >
            > Kazik ma rozterki i prowadzi targi? A gdzie można o tym poczytać?

            czas przeszly. o rozterkach ktore mial mozna przeczytac w wywiadach z nim.
            targow bylismy swiadkami


            > Oczywiście
            > chodzi mi o poważniejsze źródło niż zdesperowany Rokita gadający bzdury o tym,
            > że zwycięstwo Marcinkiewicza w Warszawie byłoby nie na rękę Kaczyńskim. Bo to
            > jest oczywista bzdura a nie temat do rozważań.


            dla jednych oczywista bzdura a dla innych nie



            >
            >
            > warto sie nad tym
            > > zastanowic zamiast walic w rokite ktory jeszcze nie tak dawno byl twoim i
            > dolem
            >
            >
            >
            >
            > A dlaczego warto się nad tym zastanowić? Czy Rokita powiedział coś ważnego?

            mysle ze powiedzial cos ciekawego


            > Czy jest wiarygodny jako analityk sytuacji Kazika skoro ze swoją sobie
            > nie radzi?


            zdolnosci analityczne i aktualne powodzenie polityczne to dwie zupelnie inne kwestie


            > Bądźmy poważni.

            badzmy. nie osmieszajmy sie formulowaniem kompletnie przeciwstawnych ocen tego
            samego czlowieka w niewielkim odstepie czasu
            • kataryna.kataryna Re: Rokita w SE o Rokicie 05.09.06, 11:07
              bush_w_wodzie napisał:

              > kataryna.kataryna napisała:
              >
              > > >
              > > > znow atakujesz mowiacego zamiast odniesc sie do tresci wypowiedzi.
              > >
              > >
              > >
              > > A co jest treścią wypowiedzi Rokity?
              >
              >
              > to ze wg niego braci kaczynscy chca politycznej kleski marcinkiewicza



              Ale chyba nie ma obowiązku traktowania poważnie tej śmiałej tezy?



              > > Przepraszam ale nie zamierzam traktować
              > > poważnie dyżurnego trefnisia, który potrafi porównać rząd do katastrofy w
              >
              > > Hiroszimie i oskarżać rząd o brak jedności emocjonalnej z bandziorem.
              > >
              >
              >
              > piszac w ten sposob sama sobie dajesz swiadectwo - dokladniej - jakosci swoich
              > ocen. wszak byl to twoj ukochany kandydat na premiera - a teraz sie okazuje ze
              > mniej niz zerem jest




              Nie jest mniej niż zerem, nie mów za mnie z łaski swojej. Nie było to także mój
              ukochany kandydat na premiera bo nie mam ukochanych w polityce, nie przypisuj
              mi swoich emocji.


              > > Oczywiście
              > > chodzi mi o poważniejsze źródło niż zdesperowany Rokita gadający bzdury o
              > tym,
              > > że zwycięstwo Marcinkiewicza w Warszawie byłoby nie na rękę Kaczyńskim. B
              > o to
              > > jest oczywista bzdura a nie temat do rozważań.
              >
              >
              > dla jednych oczywista bzdura a dla innych nie



              No właśnie. Dla mnie bzdura i dlatego zamiast ją poważnie rozważać wolę sobie
              pożartować z Rokity. Wolno jeszcze czy dopuszczalne są tylko żarty z Kazia i
              Kaczyńskich?



              > zdolnosci analityczne i aktualne powodzenie polityczne to dwie zupelnie inne
              kw
              > estie




              Wcale nie zupełnie inne. A ja o aktualnej kondycji Rokity-analityka mam fatalne
              zdanie.



              > > Bądźmy poważni.
              >
              > badzmy. nie osmieszajmy sie formulowaniem kompletnie przeciwstawnych ocen tego
              > samego czlowieka w niewielkim odstepie czasu



              Czy to dotyczy tylko Rokity czy mnie też?
              • bush_w_wodzie Re: Rokita w SE o Rokicie 05.09.06, 11:22
                kataryna.kataryna napisała:

                > > >
                > > > A co jest treścią wypowiedzi Rokity?
                > >
                > >
                > > to ze wg niego braci kaczynscy chca politycznej kleski marcinkiewicza
                >
                >
                > Ale chyba nie ma obowiązku traktowania poważnie tej śmiałej tezy?
                >

                oczywiscie ze nie ma. tylko ze atak na mowiacego zamiast na jego teze jest
                podstawowym chwytem erystycznym i zazwyczaj zanmionuje niechec do dyskusji na temat


                >
                >
                > > > Przepraszam ale nie zamierzam traktować
                > > > poważnie dyżurnego trefnisia, który potrafi porównać rząd do katast
                > rofy w
                > >
                > > > Hiroszimie i oskarżać rząd o brak jedności emocjonalnej z bandziore
                > m.
                > > >
                > >
                > >
                > > piszac w ten sposob sama sobie dajesz swiadectwo - dokladniej - jakosci s
                > woich
                > > ocen. wszak byl to twoj ukochany kandydat na premiera - a teraz sie okazu
                > je ze
                > > mniej niz zerem jest
                >
                >
                >
                >
                > Nie jest mniej niż zerem, nie mów za mnie z łaski swojej.
                > Nie było to także mój ukochany kandydat na premiera bo nie mam
                > ukochanych w polityce, nie przypisuj mi swoich emocji.
                >


                dobrze. odrzucam zbedne ozdobniki: rokita jest dla ciebie trefnisiem politycznym
                (a wiec osoba niepowazna i nieudolna) choc jeszcze niedawno byl twoim
                preferowanym kandydatem na premiera (a wiec osoba powazna i odpowiedzialna).
                jeszcze niedawno mial dla ciebie wybitne zdolnosci analityczne (komisja rywina)
                dzis nie ma ich wcale

                czy teraz mozesz sie odniesc do meritum?


                >
                >
                > > > Oczywiście
                > > > chodzi mi o poważniejsze źródło niż zdesperowany Rokita gadający bz
                > dury o
                > > tym,
                > > > że zwycięstwo Marcinkiewicza w Warszawie byłoby nie na rękę Kaczyńs
                > kim. B
                > > o to
                > > > jest oczywista bzdura a nie temat do rozważań.
                > >
                > >
                > > dla jednych oczywista bzdura a dla innych nie
                >
                >
                >
                > No właśnie. Dla mnie bzdura i dlatego zamiast ją poważnie rozważać wolę sobie
                > pożartować z Rokity. Wolno jeszcze czy dopuszczalne są tylko żarty z Kazia i
                > Kaczyńskich?
                >
                >

                alez rob co chcesz. ja sie kieruje wlasnie taka zasada i korzystam z tej swobody
                by zwrocic uwage na twoja probe sprowadzenia watku na boczny tor


                >
                > > zdolnosci analityczne i aktualne powodzenie polityczne to dwie zupelnie i
                > nne
                > kw
                > > estie
                >
                >
                >
                >
                > Wcale nie zupełnie inne. A ja o aktualnej kondycji Rokity-analityka
                > mam fatalne zdanie.
                >
                >


                a mnie sie zdawalo ze zdolnosci analityczne sa cecha czlowieka ktora jest dosyc
                trwala


                >
                > > > Bądźmy poważni.
                > >
                > > badzmy. nie osmieszajmy sie formulowaniem kompletnie przeciwstawnych
                > > ocen tego samego czlowieka w niewielkim odstepie czasu
                >
                >
                > Czy to dotyczy tylko Rokity czy mnie też?
                >

                zmiennosc ocen rzeczy niezmiennych zawsze podwaza wiarygodnosc oceniajacego
    • palikociak Warszawiacy tak nie lubią Kaczyńskich 05.09.06, 10:51
      że zagłosują na Marcinkiewicza, aby im dokuczyć. Nawet zwolennicy HGW.
      POwcy przygotowują się już do przekucia w sukces kolejnej POrażki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja