znowu jakas pisowska zenada? (samolot do USA)

05.09.06, 11:21
Podobno delegacja liczy 70 osob, a miejsc w samolocie jest ok. 120. Ale dla
opozycji miejsca w nim nie ma. Czas sobie kupic bilet:

"(...)Za tydzień - 12 września wieczorem - z Okęcia wystartuje rządowy samolot
Tu-154. Na pokładzie będą członkowie rządu z premierem Jarosławem Kaczyńskim
na czele. Polecą do Stanów Zjednoczonych, żeby dokonać symbolicznego odbioru
technicznego pierwszego wyprodukowanego dla Polski samolotu wielozadaniowego
F-16. Główna uroczystość odbędzie się 15 września w teksańskim Fort Worth,
gdzie znajduje się fabryka producenta maszyny - koncernu Lockheed Martin.
(...)Wśród osób, które zaprosili Amerykanie, są także byli szefowie
Ministerstwa Obrony Narodowej, którzy prowadzili przetarg na samolot dla
armii: Bronisław Komorowski z PO i Jerzy Szmajdziński z SLD. Na uroczystość w
Teksasie zaproszeni są także szefowie komisji obrony w Sejmie i Senacie:
Bogdan Zdrojewski i Franciszek Adamczyk - obaj są członkami Platformy
Obywatelskiej. Jednak - jak nieoficjalnie dowiedziała się "Rz" -
parlamentarzystów opozycji jeszcze wczorajnie było na liście pasażerów
rządowego samolotu. Potwierdza to poseł Bogdan Zdrojewski: - Nie wypada
odmówić zaproszeniu Amerykanów. Dlatego poprosiłem marszałka Sejmu Marka Jurka
o zgodę na podróż samolotem liniowym. Choć w dalszym ciągu mam nadzieję, że
jednak miejsce dla opozycji znajdzie się w rządowym samolocie. To przecież
absurd, żeby kilka osób leciało do Stanów Zjednoczonych na koszt podatników w
sytuacji, kiedy rząd wysyła tam samolot - mówi. (...)"

Nie bylo opozycji na liscie wczoraj, nie ma dzisiaj. Szmajdzinski wlasnie
wypowiadal sie w Tok FM na ten temat.
Pisowskie zwyczaje, pisowska norma?

rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060905/kraj/kraj_a_4.html
    • kapucynka9 Pis chroni opozycję przed terrorystami i woli ich 05.09.06, 11:24
      trzymać w kraju dla ich bezpieczeństwa.
    • niezapowiedziany a ja kupilbym bilet prywatnie i opowiadal o 05.09.06, 11:34
      zacietrzewieniu PiS: ze mimo wolnych miejsc opozycja miala kupowac bilety na
      samolot rejsowy z funduszy sejmu, ale zeby nie obciazac tym "spektaklem
      PiSowskiej pogardy" podatnikow, to kupilismy bilety za wlasne pieniadze (choc
      przysluguja te na kancelarie Sejmu). w sam raz na kampanie. mam nadzieje, ze
      poslowie PO to wykorzystaja.
      • asienka32 Re: a ja kupilbym bilet prywatnie i opowiadal o 05.09.06, 11:54
        Do tego trzeba mieć jaja i pozbyć się węża z kieszeni. Oni owszem mogą
        opowiadać różne bzdety na temat PiS, ale za publiczne pieniądze.
        Pytanie kto się zacietrzewił: PiS na opozycję i odmówiła im wstepu do samolotu
        czy opozycja na PiS bojkotując lot rządowym TU154
        • bryt.bryt savoir-vivre 05.09.06, 11:58
          asienka32 napisała:

          > Do tego trzeba mieć jaja i pozbyć się węża z kieszeni. Oni owszem mogą
          > opowiadać różne bzdety na temat PiS, ale za publiczne pieniądze.
          > Pytanie kto się zacietrzewił: PiS na opozycję i odmówiła im wstepu do samolotu
          > czy opozycja na PiS bojkotując lot rządowym TU154

          Wyczuwam tu analogie do sytuacji pRezydenta Lecha K. i Prezydenta Lecha W.
          Ten pierwszy twierdzi, ze to ten drugi nie chcial, a prawda jest taka, ze
          dorabia ideologie, bo sam go puscil kantem czujac sie obrazony ("politycy sa
          tylko ludzmi"). To sie ladnie wpisuje w specyficzny pisowski savoir-vivre.
          • niezapowiedziany dokladnie. to jest to samo. 05.09.06, 12:45

        • alistair-p Re: a ja kupilbym bilet prywatnie i opowiadal o 05.09.06, 15:50
          Są jeszcze bardziej karkołomne warianty tej sytuacji.Moim zdaniem powinni lecieć
          osobno.TU 154 ostatnio spadają.
    • bush_w_wodzie slusznie 05.09.06, 11:45

      przeciez

      > "(...)Za tydzień - 12 września wieczorem - z Okęcia wystartuje rządowy samolot
      > Tu-154. Na pokładzie będą członkowie rządu z premierem Jarosławem Kaczyńskim
      > na czele.


      a obecnosc tych panow:

      > Ministerstwa Obrony Narodowej, którzy prowadzili przetarg na samolot dla
      > armii: Bronisław Komorowski z PO i Jerzy Szmajdziński z SLD. Na uroczystość w
      > Teksasie zaproszeni są także szefowie komisji obrony w Sejmie i Senacie:
      > Bogdan Zdrojewski i Franciszek Adamczyk - obaj są członkami Platformy
      > Obywatelskiej. Jednak - jak nieoficjalnie dowiedziała się "Rz" -
      > parlamentarzystów opozycji jeszcze wczorajnie było na liście pasażerów
      > rządowego samolotu.


      moglaby zagrozic czystemu dobru. przeciez ktorys z nich moglby dokonac
      samobojczego ataku i wysadzic samolot
      • bryt.bryt Re: slusznie 05.09.06, 11:51
        bush_w_wodzie napisał:

        (...)
        > a obecnosc tych panow: (...)
        > moglaby zagrozic czystemu dobru. przeciez ktorys z nich moglby dokonac
        > samobojczego ataku i wysadzic samolot

        Moglaby podwazyc fakt odzyskania ministerstwa obrony.
      • palikociak Mogą nie skorzystać z zaproszenia. 05.09.06, 11:53
        Dziury w niebie nie będzie jak SLD-UPki i POle do Ameryki za frico nie polecą.
        • ave.duce Re: Mogą nie skorzystać z zaproszenia. 05.09.06, 11:55
          palikociak napisał:

          > Dziury w niebie nie będzie jak SLD-UPki i POle do Ameryki za frico nie polecą.

          Z "frico"?
          To kto za ten lot płaci?

          ;)
    • elfhelm bezsens... 05.09.06, 11:54
      samolot powinien być wypełniony maksymalnie - zabrać jakiś przedsiębiorców,
      samorządowców, itp.

      Takie okazje trzeba do końca wykorzystywać. Bo może coś "przy okazji" uda się
      dobrego załatwić.
      • ave.duce Re: bezsens... 05.09.06, 11:56
        elfhelm napisał:

        > samolot powinien być wypełniony maksymalnie - zabrać jakiś przedsiębiorców,
        > samorządowców, itp.
        >
        > Takie okazje trzeba do końca wykorzystywać. Bo może coś "przy okazji" uda się
        > dobrego załatwić.

        Gorzej ci?

        :PPP
    • mariner4 Zapakować ten samolot na full! 05.09.06, 12:02
      Może spadnie gdzieś nad Atlantykiem, czego sobie i wszyskim życzę!
      M.
    • my.uczennice.vii.liceum Samolot rzadowy to nie charter 05.09.06, 12:10
      Podobnie jak samochod policyjny to nie taksowka,
      ani tez nie zabiera przygodnych turystow.
      Trzeba wam dokladniej wytlumaczyc,
      czy po prostu nie macie juz czego sie czepic?
      • hummer A samochód służbowy ministr rolnictwa? 05.09.06, 12:13
        my.uczennice.vii.liceum napisała:

        > Podobnie jak samochod policyjny to nie taksowka,
        > ani tez nie zabiera przygodnych turystow.
        > Trzeba wam dokladniej wytlumaczyc,
        > czy po prostu nie macie juz czego sie czepic?

        To co? Dzwonisz i "taksówka" podjeżdża :-) - "Sprawdzić czy nie ksiądz"
      • bush_w_wodzie Re: Samolot rzadowy to nie charter 05.09.06, 12:15
        my.uczennice.vii.liceum napisała:

        > Podobnie jak samochod policyjny to nie taksowka,
        > ani tez nie zabiera przygodnych turystow.

        a oficjalnych przedstawicieli wladz polskich zaproszonych przez wladze amerykanskie?


        > Trzeba wam dokladniej wytlumaczyc, czy po prostu nie macie juz czego
        > sie czepic?


        no tlumacz tlumacz. ile samolotow reprezentujacych polskie wladze winno poleciec
        do usa na jedne obchody.

        moze jeden prezydencki i po dwa sejmowe i senackie (dla koalicji i opozycji po
        jednym?)
        • my.uczennice.vii.liceum Re: Samolot rzadowy to nie charter 05.09.06, 12:25
          Zdecydowanie za trudne.

          Samolot rzadowy.

          A nie samolot bylych oficjeli, nie samolot rzadowo-sejmowy itp.
          Dajemy ci szanse, sam sprobuj rozgryzc sprawe i ocalic swoj forumowy image.
          • bush_w_wodzie Re: Samolot rzadowy to nie charter 05.09.06, 12:31
            my.uczennice.vii.liceum napisała:

            > Zdecydowanie za trudne.
            >
            > Samolot rzadowy.
            >
            > A nie samolot bylych oficjeli, nie samolot rzadowo-sejmowy itp.
            >


            czyli np poslowie pis-u nie bedacy w rzadzie nim nie poleca?

            to bardzo racjonalne. w mysl tej logiki np w samolocie prezydenckim powinien
            latac sam prezydent :)))

            >
            > Dajemy ci szanse, sam sprobuj rozgryzc sprawe i ocalic swoj forumowy image.
            >

            alez dziewuszki. wasze dysponowanie moim forumowym image jest rownie mozliwe jak
            wasze dysponowanie waszym dziewictwem
            • my.uczennice.vii.liceum Re: Samolot rzadowy to nie charter 05.09.06, 12:39
              > wasze dysponowanie moim forumowym image jest rownie mozliwe jak
              > wasze dysponowanie waszym dziewictwem

              No, to jest cool-lewackie!!!

              Dla lewactwa stalo sie ostatnio typowe uzywanie chamstwa natychmiast po
              wyczerpaniu argumentow, nie sądzisz?
              My nie dysponujemy twoim image, wystarczy w zupelnosci to co sam z nim robisz.
              • my.uczennice.vii.liceum Re: Samolot rzadowy to nie charter 05.09.06, 12:44
                Prezydent zaprasza na poklad swojego samolotu, podobnie rzad.
                My na przyklad nigdy nie mialysmy pretensji, ze Knur nie zaprosil
                nas na poklad, a lecialysmy w tym samym kierunku.

                Ogolnie malo eleganckie jest publiczne zglaszanie pretensji, ze sie gdzies
                nie zostalo zaproszonym.
                • bryt.bryt Re: Samolot rzadowy to nie charter 05.09.06, 12:45
                  my.uczennice.vii.liceum napisała:

                  > Prezydent zaprasza na poklad swojego samolotu, podobnie rzad.
                  > My na przyklad nigdy nie mialysmy pretensji, ze Knur nie zaprosil
                  > nas na poklad, a lecialysmy w tym samym kierunku.
                  >
                  > Ogolnie malo eleganckie jest publiczne zglaszanie pretensji, ze sie gdzies
                  > nie zostalo zaproszonym.

                  Ogolnie malo eleganckie jest olewanie dobrych obyczajow, o logice juz nie
                  wspominajac.
                  • my.uczennice.vii.liceum Re: Samolot rzadowy to nie charter 05.09.06, 12:55
                    A nie przyszlo ci do glowy, ze przedstawiciele rzadu chca poswiecic czas
                    w samolocie na dyskusje nie przeznaczona dla uszu opozycji?

                    Ogolnie malo eleganckie jest wciskanie nogi przez Komorowskiego i
                    Szmajdzinskiego w drzwi rzadowego samolotu gdzie ich nikt nie prosil!
                    • ave.duce Re: Samolot rzadowy to nie charter 05.09.06, 14:11
                      my.uczennice.vii.liceum napisała:

                      > A nie przyszlo ci do glowy, ze przedstawiciele rzadu chca poswiecic czas
                      > w samolocie na dyskusje nie przeznaczona dla uszu opozycji?
                      >

                      Czy gdzieś można znaleźć plan wnętrza tego samolotu?
                      Jesteście takie oblatane...

                      :P
                      • bryt.bryt sie niesie 05.09.06, 15:01
                        ave.duce napisała:

                        > my.uczennice.vii.liceum napisała:
                        >
                        > > A nie przyszlo ci do glowy, ze przedstawiciele rzadu chca poswiecic czas
                        > > w samolocie na dyskusje nie przeznaczona dla uszu opozycji?
                        > >
                        > Czy gdzieś można znaleźć plan wnętrza tego samolotu?
                        > Jesteście takie oblatane...

                        Podobno niesie sie po tym kadlubie jak po sali koncertowej. A w kiblach drzwi
                        sie nie domykaja, wiec o prywatnosc trudno.

                        • my.uczennice.vii.liceum Proponujesz Komorowskiemu lot w kiblu? 05.09.06, 15:07
                          Wtedy dopiero bys sie oburzal!

                          Drzwi od stodoly to latanie zdrowe i tanie.
                          • bryt.bryt Re: Proponujesz Komorowskiemu lot w kiblu? 05.09.06, 15:08
                            my.uczennice.vii.liceum napisała:

                            > Wtedy dopiero bys sie oburzal!
                            > Drzwi od stodoly to latanie zdrowe i tanie.

                            Jak zwykle nic nie rozumiesz, juz sie przyzwyczailem.
                            • my.uczennice.vii.liceum Re: Proponujesz Komorowskiemu lot w kiblu? 05.09.06, 15:29
                              No, no, sprawiasz wrazenie jakbys mial cokolwiek na mysli.
                          • alistair-p Re: Proponujesz Komorowskiemu lot w kiblu? 05.09.06, 19:11
                            my.uczennice.vii.liceum napisała:

                            > Wtedy dopiero bys sie oburzal!
                            >
                            > Drzwi od stodoly to latanie zdrowe i tanie.
                            ************************
                            Kibel musi być wolny cały czas.Dyspepsja prezydencka może dotknąć premiera.
              • bush_w_wodzie Re: Samolot rzadowy to nie charter 05.09.06, 14:28
                my.uczennice.vii.liceum napisała:

                > > wasze dysponowanie moim forumowym image jest rownie mozliwe jak
                > > wasze dysponowanie waszym dziewictwem
                >
                > No, to jest cool-lewackie!!!
                >
                > Dla lewactwa stalo sie ostatnio typowe uzywanie chamstwa natychmiast po
                > wyczerpaniu argumentow, nie sądzisz?


                wy uczennice chcecie teraz uczyc dobrych manier? dobre :)))))


                > My nie dysponujemy twoim image, wystarczy w zupelnosci to co sam z nim robisz.


                wiem doskonale. ciesze sie ze i wy sobie te prawde przyswoilyscie
          • antykagan Re: Samolot rzadowy to nie charter 05.09.06, 17:45
            my.uczennice.vii.liceum napisała:

            > Zdecydowanie za trudne.
            >
            > Samolot rzadowy.
            >
            > A nie samolot bylych oficjeli, nie samolot rzadowo-sejmowy itp.
            > Dajemy ci szanse, sam sprobuj rozgryzc sprawe i ocalic swoj forumowy image.


            Boże, jakby nie to forum, to nawet bym nie podejrzewał, że takie gnojki
            istnieją.
      • bryt.bryt Re: Samolot rzadowy to nie charter 05.09.06, 12:16
        my.uczennice.vii.liceum napisała:

        > Podobnie jak samochod policyjny to nie taksowka, ani tez nie zabiera przygodnych
        > turystow. Trzeba wam dokladniej wytlumaczyc, czy po prostu nie macie juz czego
        > sie czepic?

        Chyba nie trzeba tlumaczyc, bo sprawa jest oczywista i zenujaca.
        • my.uczennice.vii.liceum Re: Samolot rzadowy to nie charter 05.09.06, 12:46
          A zatem nie trzeba tlumaczyc.
          Tak wlasnie myslalysmy.
      • ave.duce Re: Niby racja, ale... ;((( 05.09.06, 12:20
        my.uczennice.vii.liceum napisała:

        > Podobnie jak samochod policyjny to nie taksowka,
        > ani tez nie zabiera przygodnych turystow.
        > Trzeba wam dokladniej wytlumaczyc,
        > czy po prostu nie macie juz czego sie czepic?

        Taksówka na pewno nie, ale kilkakrotnie Policja podwoziła mnie do domu - przy
        okazji - kiedy nie miałam pod ręka samochodu swojego ani niczego innego, żeby
        o późnej godzinie dostać się do wsi, gdzie właściwie na stałe juz mieszkam.

        Tu chodzi o życzliwość, której "mali" ludzie są pozbawieni,
        a Kaczyńscy ze swojej małpiej złośliwości od małego na Żoliborzu byli znani.

        ;)
        • bryt.bryt Re: Niby racja, ale... ;((( 05.09.06, 12:26
          ave.duce napisała:

          (...)
          > Tu chodzi o życzliwość, której "mali" ludzie są pozbawieni,
          > a Kaczyńscy ze swojej małpiej złośliwości od małego na Żoliborzu byli znani.

          Nie chodzi o zyczliwosc, ale o dobre obyczaje.
          • gat45 Re: Niby racja, ale... ;((( 05.09.06, 12:30
            bryt.bryt napisał:

            > ave.duce napisała:
            >
            > (...)
            > > Tu chodzi o życzliwość, której "mali" ludzie są pozbawieni,
            > > a Kaczyńscy ze swojej małpiej złośliwości od małego na Żoliborzu byli zna
            > ni.
            >
            > Nie chodzi o zyczliwosc, ale o dobre obyczaje.

            Jak ktos wlasnie odzyskal samolot rzadowy, to nie bedzie nim chlopakow z
            sasiedniego podworka wozil, nie ? Ze tez maja zaproszenia ? To niech Amerykanie
            za nich sobie zaplaca, my sie z nimi nie kolegujemy. A jak sie nawet bawimy
            razem, to tylko w wojne. I to oni sa Niemcy.
            • basia.basia Bingo! 05.09.06, 20:07
              gat45 napisała:

              > bryt.bryt napisał:
              >
              > > ave.duce napisała:
              > >
              > > (...)
              > > > Tu chodzi o życzliwość, której "mali" ludzie są pozbawieni,
              > > > a Kaczyńscy ze swojej małpiej złośliwości od małego na Żoliborzu by
              > li zna
              > > ni.
              > >
              > > Nie chodzi o zyczliwosc, ale o dobre obyczaje.
              >
              > Jak ktos wlasnie odzyskal samolot rzadowy, to nie bedzie nim chlopakow z
              > sasiedniego podworka wozil, nie ? Ze tez maja zaproszenia ? To niech Amerykanie
              >
              > za nich sobie zaplaca, my sie z nimi nie kolegujemy. A jak sie nawet bawimy
              > razem, to tylko w wojne. I to oni sa Niemcy.

              Stale ten sam leitmotiv: kto nie z nami ten wróg.

              Jarosław KAczyński zapytany dzisiaj o ten wyjazd powiedział, że mógłby podrzucić
              resztę zaproszonych gości ale to nie jest obowiązek. Zgrabnie powiedziane, bo
              mogło być przecież "spieprzajcie dziady":(
          • ave.duce Re: Niby racja, ale... ;((( b/o 05.09.06, 14:05
            bryt.bryt napisał:

            > ave.duce napisała:
            >
            > (...)
            > > Tu chodzi o życzliwość, której "mali" ludzie są pozbawieni,
            > > a Kaczyńscy ze swojej małpiej złośliwości od małego na Żoliborzu byli zna
            > ni.
            >
            > Nie chodzi o zyczliwosc, ale o dobre obyczaje.

            Znam tzw. prostych ludzi, którzy nie wiedzą, co to "dobre obyczaje", ale są
            zwyczajnie PO LUDZKU życzliwi dla innych.

            :)
        • my.uczennice.vii.liceum Re: Niby racja, ale... ;((( 05.09.06, 12:32
          > Taksówka na pewno nie, ale kilkakrotnie Policja podwoziła mnie do domu

          Ta "zyczliwosc" to lamanie prawa na codzien.
          Ludzie wychowani w tej kulturze sa wielce zdziwieni, gdy USA nie chce okazac
          nam "zyczliwosci" i zniesc wiz bez spelnienia wymaganych przepisow.

          PS
          Jak "odwdzieczylas" sie Policji za "zyczliwosc" ?
          • jola_iza Re: Uczennice zapomniały ? 05.09.06, 12:56
            Jak Kaczka wielka na wakacje na Sycylię rządówką poleciała ?
            • my.uczennice.vii.liceum Re: Uczennice zapomniały ? 05.09.06, 13:07
              Pamietamy jak glosno wtedy wrzeszczalas.

              Aktualny prezydent to nie byly prominent.
              Sa na przyklad powody dla ktorych prezydent USA odbywa loty
              wylacznie Air Force One.

              Nawet Knur ządal jedynie business class, a nie specjalnego samolotu zeby
              doleciec na wyklady za ktore mial miec w Stanach placone.
              • jola_iza Re: Uczennice zapomniały ? 05.09.06, 13:17
                Otóż uczenice się mylą nie wypowiedziałam się na ten temat. Przypominam jednocześnie, że KPPK jak poleciał nie był jeszcze prezydentem wygrał jedynie wybory. Ponieważ nie podejrzewam uczennice o demencję starczą rozumiem, że to tylko nieuctwo.
                • my.uczennice.vii.liceum Punkt dla ciebie, otworzylysmy w ciemno 05.09.06, 13:28
                  Nie mamy ani czasu, ani ochoty na weryfikacje.
          • ave.duce Re: Niby racja, ale... ;((( 05.09.06, 14:07
            my.uczennice.vii.liceum napisała:

            > > Taksówka na pewno nie, ale kilkakrotnie Policja podwoziła mnie do domu
            >
            > Ta "zyczliwosc" to lamanie prawa na codzien.
            > Ludzie wychowani w tej kulturze sa wielce zdziwieni, gdy USA nie chce okazac
            > nam "zyczliwosci" i zniesc wiz bez spelnienia wymaganych przepisow.
            >
            > PS
            > Jak "odwdzieczylas" sie Policji za "zyczliwosc" ?

            Jakie łamanie prawa? W Stanach Policja pokazywała mi drogę, jadąc przed moim -
            swoim samochodem, kiedy zgubiłam drogę.

            P.S. Powiedziałam: dobranoc, dziękuję - w Polsce.

            W USA: Thanks a lot!

            ;)
            • my.uczennice.vii.liceum Re: Niby racja, ale... ;((( 05.09.06, 14:27
              Musialas zostac sklasyfikowana jako przypadek wymagajacy szczegolnej pomocy,
              zapewne bezskutecznie probowano udzielic ci wczesniej instrukcji typu "third
              lighs left..."
              W USA: "Thank you, officer." Grzeczniej i z szacunkiem.

              Sama rozumiesz, ze twoja konstrukcja robi sie zbyt skomplikowana.
              Nie bardzo rozumiemy dlaczego samolot rzadowy mialby pilotowac
              zwykly samolot rejsowy. Piloci cywilni to profesjonalisci, znaja tez angielski.

              A moze Komorowski z kumplami poleci jednak na drzwiach od stodoly.
              Wtedy jakas powietrzna asysta bylaby zrozumiala i konieczna.
              • ave.duce Re: Niby racja, ale... ;((( 05.09.06, 14:35
                my.uczennice.vii.liceum napisała:

                > Musialas zostac sklasyfikowana jako przypadek wymagajacy szczegolnej pomocy,
                > zapewne bezskutecznie probowano udzielic ci wczesniej instrukcji typu "third
                > lighs left..."
                > W USA: "Thank you, officer." Grzeczniej i z szacunkiem.

                Pudło! Droga była w budowie i ONI też jej nie znali "do końca", dlatego mnie
                "eskortowali". Byli życzliwi. That's all.
                Jako nieAmerykanka - nie muszę znać "odzywek zwyczajowych" (nie pozuję za
                granicą na kogoś innego). Wg moich znajomych, rodowitych Amerykanów, takie
                zwykłe podziękowanie w zupełności wystarczyło.

                Nie szukajcie dziury tam, gdzie jej nie ma.

                ;)
                • my.uczennice.vii.liceum Re: Niby racja, ale... ;((( 05.09.06, 14:52
                  Wkladasz sporo wysilku w porzucenie istotnej sprawy

                  > > Taksówka na pewno nie, ale kilkakrotnie Policja podwoziła mnie do domu
                  >
                  > Ta "zyczliwosc" to lamanie prawa na codzien.

                  Droga w budowie stanowi niebezpieczenstwo, zwlaszcza gdy istnieje podejrzenie
                  ze kierowca nie przeczyta tablic ostrzegawczych.

                  Obawiamy sie, ze polska policja popelnila naduzycie, czy tez wykroczenie
                  podwozac cie do domu. Jaka oni mieli motywacje?
                  • ave.duce Re: Niby racja, ale... ;((( 05.09.06, 15:09
                    my.uczennice.vii.liceum napisała:

                    > Wkladasz sporo wysilku w porzucenie istotnej sprawy
                    >
                    > > > Taksówka na pewno nie, ale kilkakrotnie Policja podwoziła mnie do d
                    > omu
                    > >
                    > > Ta "zyczliwosc" to lamanie prawa na codzien.
                    >
                    > Droga w budowie stanowi niebezpieczenstwo, zwlaszcza gdy istnieje podejrzenie
                    > ze kierowca nie przeczyta tablic ostrzegawczych.

                    Pewnie wiecie o tym z własnego doświadczenia. Ja nie mam kłopotów
                    z językiem angielskim, ani amerykańskim, ani z nazwami sal w Białym Domu...
                    >
                    > Obawiamy sie, ze polska policja popelnila naduzycie, czy tez wykroczenie
                    > podwozac cie do domu. Jaka oni mieli motywacje?

                    Motywację mieli ludzką. Wy nie rozumiecie znaczenia tego słowa.

                    ;)
                    • my.uczennice.vii.liceum Re: Niby racja, ale... ;((( 05.09.06, 15:19
                      > Motywację mieli ludzką. Wy nie rozumiecie znaczenia tego słowa.

                      Rozumiemy, ze nadajesz mu peerelowskie znaczenie. Z powodu wozenia twojego
                      zadka mogli spoznic sie z ratowaniem obywateli i mienia przed pospolitymi
                      bandytami. Polska policja to nie amerykanska, nasza ma dotkliwe braki
                      sprzetowo-kadrowe.
                      • ave.duce Re: Niby racja, ale... ;((( EOT 05.09.06, 15:36
                        my.uczennice.vii.liceum napisała:

                        > > Motywację mieli ludzką. Wy nie rozumiecie znaczenia tego słowa.
                        >
                        > Rozumiemy, ze nadajesz mu peerelowskie znaczenie. Z powodu wozenia twojego
                        > zadka mogli spoznic sie z ratowaniem obywateli i mienia przed pospolitymi
                        > bandytami. Polska policja to nie amerykanska, nasza ma dotkliwe braki
                        > sprzetowo-kadrowe.

                        A jednak to z was wychodzi coś, co w moim domu nazywało się "kulturą
                        socjalistyczną", czyli prostactwo (w tym przypadku - językowe).
                        Na to nie pomoże NIC. Nie macie klasy i tyle.

                        P.S. Temat "Biały Dom" skrzętnie omijacie? Szkoda. Rozumiem jednak, że
                        "brylowanie" na fk w charakterze "amerykanek" się wówczas rypnęło.
                        A kto lubi wspominać takie wpadki...

                        EOT

                        Brylujcie sobie dalej... Kto się na to nabiera - jego sprawa.
                        • my.uczennice.vii.liceum mamy juz trzy klasy 05.09.06, 15:41
                          Co prawda coraz bardziej odbiegamy od tematu, ale wyjasnij osochodzi z Bialym
                          Domem, jakies konkrety, linki zamiast aluzji?
                          • ave.duce Re: mamy juz trzy klasy zawodówki(?) 05.09.06, 15:47
                            my.uczennice.vii.liceum napisała:

                            > Co prawda coraz bardziej odbiegamy od tematu, ale wyjasnij osochodzi z Bialym
                            > Domem, jakies konkrety, linki zamiast aluzji?

                            Skleroza w tak młodym wieku? Współczuję po ludzku!

                            P.S. Sorry, ale jako biegłe komputerowczynie forumowe - same możecie sobie
                            poszukać...

                            ;)
                            • my.uczennice.vii.liceum To ty nas o cos oskarzasz 05.09.06, 15:52
                              > P.S. Temat "Biały Dom" skrzętnie omijacie? Szkoda. Rozumiem jednak, że
                              > "brylowanie" na fk w charakterze "amerykanek" się wówczas rypnęło.
                              > A kto lubi wspominać takie wpadki...

                              Jakies konkrety, czy jak zwykle piszesz bez sensu?
                              A moze cos ci sie pomylilo?
                              • ave.duce Re: To ty nas o cos oskarzasz 05.09.06, 16:03
                                my.uczennice.vii.liceum napisała:

                                > > P.S. Temat "Biały Dom" skrzętnie omijacie? Szkoda. Rozumiem jednak, że
                                > > "brylowanie" na fk w charakterze "amerykanek" się wówczas rypnęło.
                                > > A kto lubi wspominać takie wpadki...
                                >
                                > Jakies konkrety, czy jak zwykle piszesz bez sensu?
                                > A moze cos ci sie pomylilo?

                                Naprawdę wam współczuję. Skleroza czy Alzheimer - przykre.

                                Trzymajcie się ciepło!

                                EOT
                                • my.uczennice.vii.liceum Re: To ty nas o cos oskarzasz 05.09.06, 16:06
                                  Wspolczuc nie musisz.
                                  Wypada przeprosic, skoro nie masz nic na potwierdzenie swoich bredni.
                                  • ave.duce Re: O nic. ;))) n/t b/o 05.09.06, 20:47
                                    my.uczennice.vii.liceum napisała:

                                    > Wspolczuc nie musisz.
                                    > Wypada przeprosic, skoro nie masz nic na potwierdzenie swoich bredni.

                                    Nie muszę, fakt.
                                    Za co?
                                    Odezwały się "niebredzące"...

                                    Nara!
                                    • my.uczennice.vii.liceum > Za co? 05.09.06, 21:13
                                      > P.S. Temat "Biały Dom" skrzętnie omijacie? Szkoda. Rozumiem jednak, że
                                      > "brylowanie" na fk w charakterze "amerykanek" się wówczas rypnęło.
                                      > A kto lubi wspominać takie wpadki...

                                      Pamiec strasznie krotka.
                                      Domyslamy sie, ze nie jestes jednak w stanie rozwinac tematu.
                                      Stosujesz metody polemiki wziete z magla.

                                      Odpowiedz na post w innym miejscu tego watku:
                                      Nasze czyny ida na nasze konto, a twoje czyny na twoje konto.
                                      To co robimy nie zwalnia cie z niczego i odwrotnie.
                                      • ave.duce Re: > Za co? 05.09.06, 21:29
                                        my.uczennice.vii.liceum napisała:


                                        >
                                        > Pamiec strasznie krotka.

                                        To już wasz problem.

                                        > Domyslamy sie, ze nie jestes jednak w stanie rozwinac tematu.

                                        Źle się domyślacie.

                                        > Stosujesz metody polemiki wziete z magla.

                                        Napisałam, że się szybko uczę... od was.

                                        > Odpowiedz na post w innym miejscu tego watku:
                                        > Nasze czyny ida na nasze konto, a twoje czyny na twoje konto.
                                        > To co robimy nie zwalnia cie z niczego i odwrotnie.

                                        Pełna zgoda!

                                        I'll be seeing you!

                                        :P
                                        • my.uczennice.vii.liceum Re: > Za co? 05.09.06, 21:53
                                          No i widzisz, nie masz nic wiecej do napisania w temacie "Bialy Dom".
                                          Tepota twojej odpowiedzi jest zalosna, nadaje sie wylacznie do magla.
                                          • ave.duce Re: > Za co? 05.09.06, 21:59
                                            my.uczennice.vii.liceum napisała:

                                            > No i widzisz, nie masz nic wiecej do napisania w temacie "Bialy Dom".
                                            > Tepota twojej odpowiedzi jest zalosna, nadaje sie wylacznie do magla.

                                            Nie moja wina, że macie kłopoty z pamięcią. Jak pisałam - mogę tylko współczuć.
                                            Po ludzku.

                                            ;)))
                                            • my.uczennice.vii.liceum Jestes nudna 05.09.06, 22:36
                                              Pluj sobie dalej. Zyczymy satysfakcji.
                                              Juz nigdy nie wydostaniesz sie z mentalnego magla.
                                              • ave.duce Re: I vice versa ;((( once again: b/o 05.09.06, 22:53
                                                my.uczennice.vii.liceum napisała:

                                                > Pluj sobie dalej. Zyczymy satysfakcji.
                                                > Juz nigdy nie wydostaniesz sie z mentalnego magla.

                                                Patrzycie w lustro, kiedy to PiSzecie? Slabo widac, bo je dokumentnie
                                                zaplułyście. A moze mój "magiel" lepszy od waszego bezmózgowia?

                                                ;(((
                                                • my.uczennice.vii.liceum twoj magiel i twoje bezmozgowie 05.09.06, 22:59
                                                  ...
                                                • henryk.log Re: Podziwiam Pani stoicki spokój Pani AVE :) 05.09.06, 22:59
                                                  ..tyle trudu w cywilizowanie kiblarki z vii_lo?
                                                  ;P
                                                  • ave.duce Re: Podziwiam Pani stoicki spokój Pani AVE :) 05.09.06, 23:22
                                                    henryk.log napisał:

                                                    > ..tyle trudu w cywilizowanie kiblarki z vii_lo?
                                                    > ;P

                                                    Panie Henryku,

                                                    "Zamaglowanie się" na amenT uczennic jest wielce zabawne. Okazuje się, że mają
                                                    kłopoty ze zrozumieniem tekstu. A podobno chodzą do liceum.

                                                    :P
                                                  • my.uczennice.vii.liceum Witamy duet inwalidow mentalnych 06.09.06, 00:03
                                                    ...
    • nielubiegazety2 Słyszałem, że Tusk podwozi Kurskiego do Wa-wy 05.09.06, 12:29
      A może się tylko przesłyszałem.
    • palikociak Dlaczego SLD-UPki nadużywają słowa "żenada"? 05.09.06, 12:34
      Jeśli nie maja nic do powiedzenia, a chcą zrobić bobre wrazenie, zawsze ględzą
      o jakiejś "żenadzie".
    • wartburg4 a wała! 05.09.06, 12:44
      od bez mała roku o każdej decyzji rządowej w tym kraju decydują urażone ambicje
      dwóch kurdupli. Bartoszewskiego wykopali, Wałęsy nie zaprosili, to jeszcze z
      Komorowskim i Szmajdzińskim będą się wozić?

      A wała!
      • my.uczennice.vii.liceum Re: a wała! 05.09.06, 12:50
        Nie zapominaj, ze sa to rowniez urazone ambicje nasze i innych wyborcow.

        Z tradycyjnym KGBowskim
        • ave.duce Re: a wała! 05.09.06, 14:12
          my.uczennice.vii.liceum napisała:

          > Nie zapominaj, ze sa to rowniez urazone ambicje nasze i innych wyborcow.
          >

          Tak, nie ma nic gorszego niż urażone ambicje "ciemnego ludu".

          ;)
    • loppe Re: znoaensamo dU 05.09.06, 13:02
      jak opozycja nie głosuje w parlamencie nie mówiąc o innych cyrkach jak ostatni
      spot antykaczorkowski choć to nie wybory prezydenckie tylko samorządowe to niby
      dlaczego miałaby byc wożona rządowym samolotem w którym pan premier potrzebuje
      spokoju przed ważnymi rozmowami
      • loppe Re: znoaensamo dU 05.09.06, 13:03
        Marszałek Piłsudski też by ich zapewne na powóz nie wziął he he
      • wartburg4 :))))))))))))))) 05.09.06, 13:05
        :)))))))))))))))))))))))))

        jak opozycja poprze kartoffle i w ogóle przestanie być opozycją, to ją łaskawe
        kartoffle wpuszczą do samolotu :))))))
        • loppe Re: :))))))))))))))) 05.09.06, 13:06
          ha ha ha

          wy antypisiorki tak zawsze ad absurdum
          a tu chodzi o maniery po prostu
          • my.uczennice.vii.liceum Proponujemy: BEZPisiorki 05.09.06, 13:12
            Antypisiorki to troche bez sensu
            • loppe Re: Proponujemy: BEZPisiorki 05.09.06, 13:14
              my.uczennice.vii.liceum napisała:

              > Antypisiorki to troche bez sensu


              skoro tak uważasz he he he
        • loppe polityk PO chyba nie powinien w ogóle prosić 05.09.06, 13:07
          PiSa o podwiezienie co? he he
          • gat45 Re: polityk PO chyba nie powinien w ogóle prosić 05.09.06, 13:17
            loppe napisał:

            > PiSa o podwiezienie co? he he

            Oczywiscie, ze nie ! Nigdy w zyciu ! To przedstawiciele rzadu powinni zaprosic
            opozycje do samolotu. Nazywa sie to "dobry obyczaj", zjawisko w Polsce
            starannie niszczone, o ile nie calkowicie zapomniane. Obawiam sie, ze niektorym
            obecnie u wladzy w ogole nie znane inaczej niz ewentualnie z literatury.

            Tylko o czym by sie wtedy na FK pisywalo ?
            • loppe Re: polityk PO chyba nie powinien w ogóle prosić 05.09.06, 13:18
              przy okazji - czy wiadomo oficjalnie że premier nie zabierze tych z opozycji do
              samolotu czy tylko się słomę młóci he he he?
              • loppe bo z treści wynika że zwrócono się do marszałka 05.09.06, 13:20
                a wy tu jak jakaś hołota bez mózgu wypisujecie jakby już marszałek odmówił:)
            • my.uczennice.vii.liceum Re: polityk PO chyba nie powinien w ogóle prosić 05.09.06, 13:31
              A moze jeszcze przedstawiciele rzadu powinni zapraszac opozycje na obrady rzadu?
    • loppe znowu jakiś antypisiorkowski przyczynkarski 05.09.06, 13:16
      temacik w roli głównej, zamiast debaty zasadniczej, programowej:)
      • wartburg4 to jest debata zasadnicza, osiołku... 05.09.06, 13:35
        Za El Pais

        "Obaj są tyleż pozbawieni wdzięku, co fanatyczni, zanurzeni w strwożonej,
        prowincjonalnej albo podmiejskiej subkulturze, pozbawionej innego języka oprócz
        własnych intryg, innej literatury oprócz propagandy i innych emocji oprócz
        prostackiego, oportunistycznego triumfu, biegli w podstępach, czerpiący
        satysfakcję z poniżania przeciwnika i mściwi w stosunku do całych pokoleń"
        • loppe to jest antypisiorkowska żenada antypisiorku 05.09.06, 13:41
          mały
        • my.uczennice.vii.liceum He, he, he. El Pais. 05.09.06, 13:47
          Chyba setka bezpieczniackich bezmozgich bezpisiorkow musiala sie zebrac
          zeby to napisac.
          A moze sam drogi Bronislaw?

          Z tradycyjnym KGBowskim
          • ave.duce Re: He, he, he. sPiSek !!! Kolejny, boszszszeee ! 05.09.06, 14:13

            • my.uczennice.vii.liceum Spisek? Lokajski? 05.09.06, 14:30
              ...
              • ave.duce Re: Spisek? Lokajski? 05.09.06, 14:50
                my.uczennice.vii.liceum napisała:

                > ...

                To takie P(i)Sujskie - wietrzenie wszędzie sPiSków - co uczyniłyście w swoim
                poprzednim poście n/t artykułu w El Pais.

                ;(
                • ave.duce Re: Uczennice - lokajami? Dziwne... raczej chyba 05.09.06, 14:51
                  pokojówkami...

                  ;(((
                  • my.uczennice.vii.liceum Przeciez wiesz, ze "lokaje" odnosili sie do 05.09.06, 15:03
                    autorow artykulu.
                    Warto osmieszac sie bez potrzeby, Duceńko?
                    • ave.duce Re: Drogie pokojówki - uczennice vii liceum... 05.09.06, 15:43
                      my.uczennice.vii.liceum napisała:

                      > autorow artykulu.
                      > Warto osmieszac sie bez potrzeby, Duceńko?

                      Dlaczego uważacie, ze wam wolno ośmieszac innych BEZ POTRZEBY, a innym - was nie?

                      ;(((
                      • ave.duce Re: Sorry, Myszak! 05.09.06, 15:44
                        To węszenie wszędzie sPiSku was osmiesza...

                        ;)))
                      • my.uczennice.vii.liceum Re: Drogie pokojówki - uczennice vii liceum... 05.09.06, 15:45
                        A jednak to z ciebie wychodzi coś, co w moim domu nazywało się "kulturą
                        socjalistyczną", czyli prostactwo (w tym przypadku - językowe).
                        • ave.duce Re: Drogie pokojówki - uczennice vii liceum... 05.09.06, 15:48
                          my.uczennice.vii.liceum napisała:

                          > A jednak to z ciebie wychodzi coś, co w moim domu nazywało się "kulturą
                          > socjalistyczną", czyli prostactwo (w tym przypadku - językowe).

                          Spritnie - ale może przykład?
                          ;)
                          • my.uczennice.vii.liceum Re: Drogie pokojówki - uczennice vii liceum... 05.09.06, 15:49
                            > Spritnie - ale może przykład?
                            "Drogie pokojówki - uczennice vii liceum..."
                            • ave.duce Re: Drogie pokojówki - uczennice vii liceum... 05.09.06, 16:05
                              my.uczennice.vii.liceum napisała:

                              > > Spritnie - ale może przykład?
                              > "Drogie pokojówki - uczennice vii liceum..."

                              To jest ten brak kultury słowa?
                              Mon Dieu...


                              Na razie: farewell, bo robota nie chce za nic być zającem !!!

                              :)))
                              • my.uczennice.vii.liceum Zdazylas juz sporo dolozyc 05.09.06, 16:15
                                Skleroza, alzheimer, zawodowka.
                                Goloslowne oskarzenia.

                                Chyba inaczej nie potrafisz.

                                • ave.duce Re: Zdazylas juz sporo dolozyc 05.09.06, 20:45
                                  my.uczennice.vii.liceum napisała:

                                  > Skleroza, alzheimer, zawodowka.
                                  > Goloslowne oskarzenia.
                                  >
                                  > Chyba inaczej nie potrafisz.
                                  >

                                  Szybko się od was uczę:


                                  He, he, he. El Pais.
                                  Autor: my.uczennice.vii.liceum
                                  Data: 05.09.06, 13:47


                                  Chyba setka bezpieczniackich bezmozgich bezpisiorkow musiala sie zebrac
                                  zeby to napisac.
                                  A moze sam drogi Bronislaw?

                                  >>>

                                  Spisek? Lokajski?
                                  Autor: my.uczennice.vii.liceum
                                  Data: 05.09.06, 14:30

                                  >>>

                                  Przeciez wiesz, ze "lokaje" odnosili sie do
                                  Autor: my.uczennice.vii.liceum
                                  Data: 05.09.06, 15:03

                                  autorow artykulu.
                                  Warto osmieszac sie bez potrzeby, Duceńko?


                                  etc., etc., etc...


                                  ;)))
      • bush_w_wodzie Re: znowu jakiś antypisiorkowski przyczynkarski 05.09.06, 14:32
        moze wiec temacik ogolniejszy:

        rola i znaczenie opozycji w panstwie demokratycznym. prawa i obowiazki rzadzacej
        wiekszosci. opisz i porownaj zachodni model demokracji liberalnej z teoria i
        praktyka wschodnioeuropejskich demokracji nieliberalnych
        • loppe Re: znowu jakiś antypisiorkowski przyczynkarski 05.09.06, 14:47
          wrzuć ten wyśmienity temat w osobny wątek bo tu przyćmi to przyczynkarstwo:)

          ja tylko tytułem zagajenia - w przodujących demokracjach nikt przy zdrowych
          zmysłach nie głosi że wybrany demokratycznie prezydent nie jest ha ha jego
          prezydentem he he
    • haen1950 Re: znowu jakas pisowska zenada? (samolot do USA) 05.09.06, 14:46
      Jaruś ulitował się nad biednymi byłymi ministrami i powiedział, że icj podrzuci
      do Waszyngtonu. Do Texasu musza dostać się auto-stopem.
      • loppe Re: znowu jakas pisowska zenada? (samolot do USA) 05.09.06, 14:48
        naprawdę? no prosze tu antypisorkowska histeria po-wskich elit a pan premier
        takie sprawy załatwia jednym pstryknięciem paznokcia he he
        • jaa_ga Re: znowu jakas pisowska zenada? (samolot do USA) 05.09.06, 17:38
          Tiaa...gdyby nie media, w życiu by tego nie zrobił.
          On nie rozumie, że osobiste zadry w kontekście urzędu,
          który sprawuje, to
          k o m p r o m i t a c j a
      • bryt.bryt testy 05.09.06, 15:00
        haen1950 napisał:

        > Jaruś ulitował się nad biednymi byłymi ministrami i powiedział, że icj podrzuci
        > do Waszyngtonu. Do Texasu musza dostać się auto-stopem.

        W trakcie lotu bedzie przeprowadzonych pare testow. Po pierwsze sprawdzane beda
        nowe urzadzenia zagluszajace majace zapobiec podluchowi ze strony opozycji. Po
        drugie - czlonkowie rzadu beda uczestniczyli w szkoleniu z zarzadzania emocjami
        pt. "Jak wysiedziec na malej przestrzeni kilka godzin w poblizu Komorowskiego i
        nie dac mu w morde". Inne testy znajduja sie w fazie opracowywania.
        A na koniec wspolna podroz zostanie zgloszona do Ksiegi Sukcesow IV RP. Pan
        pRezydent juz zapowiedzial, ze podpisze odpowiedni wniosek.
    • loppe Dołączyć do spotu: Nie wsiądziecie do samolotu! 05.09.06, 15:59
      Nie wsiądziecie do samolotu! Nie wsiądziecie....


      he he
    • michal00 Jak mozna tak natretnie wpraszac sie na poklad? 05.09.06, 16:55
      Jesli Komorowski i szmaja chca leciec rzadowyn samolotem, to powinni pogadac o
      tym z przedstawicielami rzadu zamiast drzec sie na cala Polske, ze ich nie
      wpuszczaja. No chyba ze chodzilo wylacznie o zrobienie kolejnej detej afery.
      • bush_w_wodzie Re: Jak mozna tak natretnie wpraszac sie na pokla 05.09.06, 17:04
        michal00 napisał:

        > Jesli Komorowski i szmaja chca leciec rzadowyn samolotem, to powinni pogadac o
        >
        > tym z przedstawicielami rzadu zamiast drzec sie na cala Polske, ze ich nie
        > wpuszczaja. No chyba ze chodzilo wylacznie o zrobienie kolejnej detej afery.


        mysle ze zaproszeni oficjalnie przez amerykanow szefowie komisji sejmu i senatu
        rp oraz byli ministrowie obrony narodowej rp ktorzy negocjowali ten kontrakt
        chetnie polecieliby w innym towarzystwie. tylko ze obyczaj jest inny.
        przynajmniej w cywilizowanych krajach
        • bryt.bryt Re: Jak mozna tak natretnie wpraszac sie na pokla 05.09.06, 18:07
          bush_w_wodzie napisał:

          (...)
          > mysle ze zaproszeni oficjalnie przez amerykanow szefowie komisji sejmu i \
          > senatu rp oraz byli ministrowie obrony narodowej rp ktorzy negocjowali ten
          > kontrakt chetnie polecieliby w innym towarzystwie. tylko ze obyczaj jest inny.
          > przynajmniej w cywilizowanych krajach

          Znajomosc dyplomatycznych obyczajow jest w PiS sladowa. Premier powiedzial, ze
          nie ma problemu, chociaz to jest jak podrzucenie kogos gdzies, trzeba sie tym
          zajac. A to jest standard, a nie nadzwyczajna sytuacja.
          • michal00 Re: Jak mozna tak natretnie wpraszac sie na pokla 05.09.06, 18:22
            > Znajomosc dyplomatycznych obyczajow jest w PiS sladowa. Premier powiedzial, ze
            > nie ma problemu, chociaz to jest jak podrzucenie kogos gdzies, trzeba sie tym
            > zajac. A to jest standard, a nie nadzwyczajna sytuacja.

            Bajki opowiadasz. Nigdzie nie jest powiedziane, ze kazdy zaproszony musi leciec
            rzadowym samolotem. Niestety nie mamy calej flotylli, by szanowni poslowie
            opozycji mogli wozic nimi swoje tylki.
            • bush_w_wodzie Re: Jak mozna tak natretnie wpraszac sie na pokla 05.09.06, 18:36
              michal00 napisał:


              > Niestety nie mamy calej flotylli, by szanowni poslowie
              > opozycji mogli wozic nimi swoje tylki.


              no tak. tanie panstwo stac jedynie na loty leppera. na szczescie tanie panstwo
              stac jeszcze na to by samolot rzadowy lecial prawie pusty a czesc delegacji
              panstwowej kupowala bilety w firmach komercyjnych
    • bush_w_wodzie Re: Jak mozna tak natretnie wpraszac sie na pokla 05.09.06, 17:19
      michal00 napisał:

      > > mysle ze zaproszeni oficjalnie przez amerykanow szefowie komisji sejmu i
      > senatu
      > > rp oraz byli ministrowie obrony narodowej rp ktorzy negocjowali ten kontr
      > akt
      > > chetnie polecieliby w innym towarzystwie. tylko ze obyczaj jest inny.
      > > przynajmniej w cywilizowanych krajach
      >
      > No prosze - okazuje sie ze szmaja jest tradycjonalista :-)


      jaki znowu szmaja? i skad wziales ten jego domniemany tradycjnalizm? ja tu tylko
      (az?) o odrobine normalnosci apeluje



      > Normalnie takie sprawy uzgadnia sie z odpowiedzialna osoba w rzadzie
      > pytajac jak sobie rzad wyobraza taka podroz.
      > Dopiero potem mozna zglaszac uwagi.



      czyli idzie sie do jakiegos mietka i wacka ktory wie co sobie rzad wyobraza (he
      he he) i sie pyta - czy rzad sadzi ze mozemy sie zabrac?

      mis czyli rys


      > Opozycja oczywiscie
      > woli najpierw plakac publicznie, ze zostala "skrzywdzona", choc nie podjela
      > zednych dzialan, by zalatwic sprawe normalnie.


      tak jak bylo z lechem walesa. swoja bierna postawa utrudnial zaproszenie go na
      rocznice sierpnia. no i sie doczekal. lech kaczynski nie wykazal inicjatywy zeby
      go nie zaprosic.


      > Nie mowiac juz o tym, ze rzad niekoniecznie musi wiedziec, kogo dokladnie
      > Amerykanie zaprosil.


      watpie. to jest kwestia protokolu dyplomatycznego


      > To jest po prostu smieszne.


      tak.

      smieszny jest ten wasz ped do usprawiedliwiania malostkowowsci i prostactwa wodzusia

      a raczej zalosny
      • michal00 Re: Jak mozna tak natretnie wpraszac sie na pokla 05.09.06, 17:48
        >
        > jaki znowu szmaja? i skad wziales ten jego domniemany tradycjnalizm? ja tu
        tylk
        > o
        > (az?) o odrobine normalnosci apeluje

        Szmaja przeciez dawal glos w tej sprawie. Obyczaj to tradycja - pisales o
        obyczaju - dlatego pozwolilem sobie na ten zarcik.


        >
        >
        > czyli idzie sie do jakiegos mietka i wacka ktory wie co sobie rzad wyobraza
        (he
        > he he) i sie pyta - czy rzad sadzi ze mozemy sie zabrac?
        >
        > mis czyli rys

        Idzie sie, albo sie dzwoni, albo kaze asystentowi dzwonic i wyjasnia sprawe.

        tak jak bylo z lechem walesa. swoja bierna postawa utrudnial zaproszenie go na
        > rocznice sierpnia. no i sie doczekal. lech kaczynski nie wykazal inicjatywy
        zeb
        > y
        > go nie zaprosic.
        >

        Nie wiem jak tam bylo z Walesa, ale zalatwianie zaproszenia do samolotu za
        posrednictwem mediow to doprawdy groteska.

        > Nie mowiac juz o tym, ze rzad niekoniecznie musi wiedziec, kogo dokladnie
        >
        > > Amerykanie zaprosil.
        >
        >
        > watpie. to jest kwestia protokolu dyplomatycznego
        >

        Po czesci na pewno, ale nie sadze, by protokol dyplomatyczny wymagal
        zaproszenia kompletu bylych ministrow obrony i szefow komisji obrony. To juz
        byl raczej pomysl Amerykanow albo efekt zebraniny o zaproszenie, co w swietle
        obecnego nachalnego wpraszania sie do samolotu poslow opozycji wydaje sie nader
        prawdopodobne.



        • bush_w_wodzie Re: Jak mozna tak natretnie wpraszac sie na pokla 05.09.06, 18:00
          michal00 napisał:

          >
          > Szmaja przeciez dawal glos w tej sprawie. Obyczaj to tradycja - pisales o
          > obyczaju - dlatego pozwolilem sobie na ten zarcik.
          >

          czy poranne mycie zebow to tez tradycjonalizm?


          >
          > >
          > >
          > > czyli idzie sie do jakiegos mietka i wacka ktory wie co sobie rzad wyobra
          > za
          > (he
          > > he he) i sie pyta - czy rzad sadzi ze mozemy sie zabrac?
          > >
          > > mis czyli rys
          >
          > Idzie sie, albo sie dzwoni, albo kaze asystentowi dzwonic i wyjasnia sprawe.
          >


          tylko ze za organizacje wizyty polskiej delegacji panstwowej odpowiada rzad i
          specjalnie zatrudnieni urzednicy oplacani z podatkow



          > tak jak bylo z lechem walesa. swoja bierna postawa utrudnial zaproszenie go na
          > > rocznice sierpnia. no i sie doczekal. lech kaczynski nie wykazal inicjaty
          > wy
          > zeb
          > > y
          > > go nie zaprosic.
          > >
          >
          > Nie wiem jak tam bylo z Walesa, ale zalatwianie zaproszenia do samolotu za
          > posrednictwem mediow to doprawdy groteska.
          >
          >


          nie zrozumiales. chodzi nie o lot z kaczynskim tylko o nauczenia go dobrych
          obyczajow



          > > Nie mowiac juz o tym, ze rzad niekoniecznie musi wiedziec, kogo dokladni
          > e
          > >
          > > > Amerykanie zaprosil.
          > >
          > >
          > > watpie. to jest kwestia protokolu dyplomatycznego
          > >
          >
          > Po czesci na pewno, ale nie sadze, by protokol dyplomatyczny wymagal
          > zaproszenia kompletu bylych ministrow obrony i szefow komisji obrony. To juz
          > byl raczej pomysl Amerykanow albo efekt zebraniny o zaproszenie, co w swietle
          > obecnego nachalnego wpraszania sie do samolotu poslow opozycji wydaje sie nader
          >
          > prawdopodobne.
          >


          zdeformowales meritum. sadze ze protokol stanowi ze kancelaria premiera dostaje
          przed wizyta rzadowa pelna informacje o zaproszonych polskich urzednikach
          panstwowych. ba - sadze nawet ze te liste sie uzgadnia. dlatego sadze ze
          kancelaria premiera doskonale widziala ze amerykanie zaprosili komorowskiego czy
          zdrojewskiego. i ktos w tej kancelarii (moze nawet sam kaczynski) stwierdzil -
          ze niech sobie goscie amerykanow sami poleca - o ile sie jurek zgodzi he he he
          • michal00 Re: Jak mozna tak natretnie wpraszac sie na pokla 05.09.06, 18:20
            > obyczaju - dlatego pozwolilem sobie na ten zarcik.
            > >
            >
            > czy poranne mycie zebow to tez tradycjonalizm?
            >

            To dbalosc o higiene jamy ustnej.

            > >
            >
            >
            > tylko ze za organizacje wizyty polskiej delegacji panstwowej odpowiada rzad i
            > specjalnie zatrudnieni urzednicy oplacani z podatkow
            >

            ...co nie oznacza, ze jest jakas stala scisle okreslona lista pasazerow ani ze
            ci urzednicy sa informowani, kto wyzebral zaproszenia w ambasadzie.

            > Nie mowiac juz o tym, ze rzad niekoniecznie musi wiedziec, kogo do
            > kladni
            > > e
            > > >
            > > > > Amerykanie zaprosil.
            > > >
            > > >
            > > > watpie. to jest kwestia protokolu dyplomatycznego
            > > >

            Nie wydaje mi sie, ze o zaproszeniach dla bylych oficjeli informowany jest
            rzad. Jezeli masz inne informacje na ten temat, to poprosze o dowody.

            >
            >
            > nie zrozumiales. chodzi nie o lot z kaczynskim tylko o nauczenia go dobrych
            > obyczajow

            wolne zarty. Nachalne wpraszanie sie do samolotu nie ma nic wspolnego z "nauka
            dobrych obyczajow", ale jest przejawem nadmiernego mniemania o sobie marnych
            politykow. Nie przypominam sobie, zeby Kaczor albo Tusk latali kiedys z
            Kwachem, a juz na pewno nie robili zenujacego publicznego widowiska z powodu,
            ze nie ma ich na liscie.

            zdeformowales meritum. sadze ze protokol stanowi ze kancelaria premiera dostaje
            > przed wizyta rzadowa pelna informacje o zaproszonych polskich urzednikach
            > panstwowych. ba - sadze nawet ze te liste sie uzgadnia. dlatego sadze ze
            > kancelaria premiera doskonale widziala ze amerykanie zaprosili komorowskiego
            cz
            > y
            > zdrojewskiego. i ktos w tej kancelarii (moze nawet sam kaczynski) stwierdzil -
            > ze niech sobie goscie amerykanow sami poleca - o ile sie jurek zgodzi he he he
            >

            Nawet jesli wiedzieli, to nie oznacza, ze nalezy im sie miejsce w rzadowym
            samolocie, zwlaszcza ze sami zainteresowani nie robili nic, by zglosic chec
            lotu rzadowym samolotem. Zamiast tego woleli publicznie zebrac o miejsce w
            samolocie. Zenujaca postawa.
            • bush_w_wodzie Re: Jak mozna tak natretnie wpraszac sie na pokla 05.09.06, 18:32
              michal00 napisał:

              > > obyczaju - dlatego pozwolilem sobie na ten zarcik.
              > > >
              > >
              > > czy poranne mycie zebow to tez tradycjonalizm?
              > >
              >
              > To dbalosc o higiene jamy ustnej.
              >


              tak myslalem. wszak znani sa tradycjonalisci ktorzy niestety nie dbaja i
              buntownicy postepowcy ktorzy maja taki obyczaj



              > > >
              > >
              > >
              > > tylko ze za organizacje wizyty polskiej delegacji panstwowej odpowiada rz
              > ad i
              > > specjalnie zatrudnieni urzednicy oplacani z podatkow
              > >
              >
              > ...co nie oznacza, ze jest jakas stala scisle okreslona lista pasazerow ani ze
              > ci urzednicy sa informowani, kto wyzebral zaproszenia w ambasadzie.
              >


              nie sadze zeby istniala stala liczba pasazerow. to o zebraninie litosciwie zmilcze




              > > Nie mowiac juz o tym, ze rzad niekoniecznie musi wiedziec, kogo do
              > > kladni
              > > > e
              > > > >
              > > > > > Amerykanie zaprosil.
              > > > >
              > > > >
              > > > > watpie. to jest kwestia protokolu dyplomatycznego
              > > > >
              >
              > Nie wydaje mi sie, ze o zaproszeniach dla bylych oficjeli informowany jest
              > rzad. Jezeli masz inne informacje na ten temat, to poprosze o dowody.
              >



              nie mam dowodow i nie chce mi sie szukac

              dysponuje jedynie zdrowym rozsadkiem. skoro kontrakt zawierany byl z rzadem
              polski to zaprasza sie delegacje polska ktora reprezentuje panstwo polskie a nie
              zbior jakichs przypadkowych kolesiow ktorzy przyjezdzaja sobie luznymi kupami
              jak goscie do cioci na imieniny. obsluga logistyczna i protokolarna takiej
              delegacji zawsze zajmuje sie rzad




              > >
              > >
              > > nie zrozumiales. chodzi nie o lot z kaczynskim tylko o nauczenia go dobry
              > ch
              > > obyczajow
              >
              > wolne zarty. Nachalne wpraszanie sie do samolotu nie ma nic wspolnego z "nauka
              > dobrych obyczajow", ale jest przejawem nadmiernego mniemania o sobie marnych
              > politykow.


              brniesz w bagno. bylby to wstyd przede wszsytkim dla kaczysnkiego gdyby sie
              okazalo dopiero w usa ze nie potrafi zorganizowac porzadnie nawet delegacji.
              zlozonej zreszta nie tylko z bylych ale i z aktualnych oficjeli


              > Nie przypominam sobie, zeby Kaczor albo Tusk latali kiedys z Kwachem,
              > a juz na pewno nie robili zenujacego publicznego widowiska z powodu,
              > ze nie ma ich na liscie.


              ja tez nie pamietam ale trudno to uzyc jako argument


              >
              > zdeformowales meritum. sadze ze protokol stanowi ze kancelaria premiera dostaje
              > > przed wizyta rzadowa pelna informacje o zaproszonych polskich urzednikach
              > > panstwowych. ba - sadze nawet ze te liste sie uzgadnia. dlatego sadze ze
              > > kancelaria premiera doskonale widziala ze amerykanie zaprosili komorowski
              > ego
              > cz
              > > y
              > > zdrojewskiego. i ktos w tej kancelarii (moze nawet sam kaczynski) stwierd
              > zil -
              > > ze niech sobie goscie amerykanow sami poleca - o ile sie jurek zgodzi he
              > he he
              > >
              >
              > Nawet jesli wiedzieli, to nie oznacza, ze nalezy im sie miejsce w rzadowym
              > samolocie, zwlaszcza ze sami zainteresowani nie robili nic, by zglosic chec
              > lotu rzadowym samolotem.
              >

              za zaproszenia odpowiada gospodarz




              > Zamiast tego woleli publicznie zebrac o miejsce w
              > samolocie. Zenujaca postawa.


              zenujace jest to ze ludzie kaczynskiego nie potrafia zorgaizowac normalnie
              delegacji. tylko indolencja czy malostkowosc?
              • michal00 Re: Jak mozna tak natretnie wpraszac sie na pokla 05.09.06, 18:56
                >
                > tak myslalem. wszak znani sa tradycjonalisci ktorzy niestety nie dbaja i
                > buntownicy postepowcy ktorzy maja taki obyczaj
                >

                Pewnie tak jest. Niestety bywa tez i tak, ze dbalosc o jame ustna jest
                podstawowa zaleta takiego postepowca.

                >
                >
                > nie sadze zeby istniala stala liczba pasazerow. to o zebraninie litosciwie
                zmil
                > cze

                Nie dziwi mnie to. Rzeczy niewygodne najlepiej zmilczec.


                >
                > nie mam dowodow i nie chce mi sie szukac
                >

                spodziewalem sie tego :-)

                >
                > brniesz w bagno. bylby to wstyd przede wszsytkim dla kaczysnkiego gdyby sie
                > okazalo dopiero w usa ze nie potrafi zorganizowac porzadnie nawet delegacji.
                > zlozonej zreszta nie tylko z bylych ale i z aktualnych oficjeli
                >

                Do rzadu nie nalezy robienie listy obecnosci. Naprawde. A braku Trepa i Szmai
                nikt by w USA nie zauwazyl.

                >
                >
                > za zaproszenia odpowiada gospodarz
                >

                Amerykanie mogli zaprosic nawet 500 osob, ale to nie znaczy, ze kazdy musi
                leciec z premierem.

                >
                > zenujace jest to ze ludzie kaczynskiego nie potrafia zorgaizowac normalnie
                > delegacji. tylko indolencja czy malostkowosc?
                >

                Alez potrafili. Skad mogli wiedziec kto wyzebral dodatkowo zaproszenie i kto
                chce leciec rzadowym samolotem? Zaproszenie to nie bilet na przelot samolotem
                rzadowym.

                Na tym koncze, bo w sumie temat jest zbyt malo wazny, by dalej o tym pisac. Nie
                pierwszy raz i nie ostatni politycy opozycji zabiegaja o przywileje w sposob
                godny przekupki, ktora kloci sie o miejsce na targowisku.
                • bush_w_wodzie Re: Jak mozna tak natretnie wpraszac sie na pokla 05.09.06, 19:08
                  michal00 napisał:

                  > >
                  > > tak myslalem. wszak znani sa tradycjonalisci ktorzy niestety nie dbaja i
                  > > buntownicy postepowcy ktorzy maja taki obyczaj
                  > >
                  >
                  > Pewnie tak jest. Niestety bywa tez i tak, ze dbalosc o jame ustna jest
                  > podstawowa zaleta takiego postepowca.
                  >


                  lepsze to niz nic.


                  > >
                  > >
                  > > nie sadze zeby istniala stala liczba pasazerow. to o zebraninie
                  > > litosciwie zmilcze
                  >
                  > Nie dziwi mnie to. Rzeczy niewygodne najlepiej zmilczec.
                  >

                  naprawde szkoda czasu by dowodzic ze chec ekspresji emocji zastepuje ci
                  precyzje. wszak to widac

                  >
                  > >
                  > > nie mam dowodow i nie chce mi sie szukac
                  > >
                  >
                  > spodziewalem sie tego :-)
                  >

                  coz. ty za to podale dowody ze rzad nic nie wiedzal.

                  podalem tez racjonalny wywod przemawiajacy za moja teza ze rzad wiedzial. nie
                  dosc ze nic mu nie przeciwstawiles to jeszcze wyciales go. jak to bylo?

                  `rzeczy niewygodne najlepiej zmilczec'?



                  > >
                  > > brniesz w bagno. bylby to wstyd przede wszsytkim dla kaczysnkiego gdyby s
                  > ie
                  > > okazalo dopiero w usa ze nie potrafi zorganizowac porzadnie nawet delegac
                  > ji.
                  > > zlozonej zreszta nie tylko z bylych ale i z aktualnych oficjeli
                  > >
                  >
                  > Do rzadu nie nalezy robienie listy obecnosci.
                  >

                  naprawde? a do kogo?


                  >
                  > Naprawde. A braku Trepa i Szmai nikt by w USA nie zauwazyl.
                  >


                  pewnie specjalnie dlatego ich zaprosili zeby ich nie zauwazyc.


                  > >
                  > >
                  > > za zaproszenia odpowiada gospodarz
                  > >
                  >
                  > Amerykanie mogli zaprosic nawet 500 osob, ale to nie znaczy, ze kazdy musi
                  > leciec z premierem.


                  gospodarz samolotu odpoiwada za zaproszenie czlonkow delegacji. dla ulatwienia:
                  delegacja liczy znacznie mniej osob niz jest miejsc w samolocie

                  >
                  > >
                  > > zenujace jest to ze ludzie kaczynskiego nie potrafia zorgaizowac normalni
                  > e
                  > > delegacji. tylko indolencja czy malostkowosc?
                  > >
                  >
                  > Alez potrafili. Skad mogli wiedziec kto wyzebral dodatkowo zaproszenie i kto
                  > chce leciec rzadowym samolotem?


                  masz racje. oni sa po prostu kompletnie niezorientowani. biedne zahukane kaczatka


                  > Zaproszenie to nie bilet na przelot samolotem rzadowym.


                  oczywiscie. a premier to nie kierowca podmiejskiego autobusu. wbrew pozorom


                  >
                  > Na tym koncze,


                  cale szczescie

                  > bo w sumie temat jest zbyt malo wazny, by dalej o tym pisac.

                  bylby gdyby tego rodzaju wpadki nie `zdarzaly sie' kaczynskim notorycznie


                  > Nie pierwszy raz i nie ostatni politycy opozycji zabiegaja o przywileje w sposob
                  > godny przekupki, ktora kloci sie o miejsce na targowisku.

                  tak. nie pierwszy raz rzadzacy politycy zachowuja sie jak dyrektorzy pegieeru.
                  i niestety - jak sadze - nie ostatni
                  • michal00 b/o 05.09.06, 20:25
                    Przepraszam, ale nie da sie urojeniami polemizowac - wymysliles sobie, ze rzad
                    ma dbac o gosci zaproszonych przez rzad amerykanski, ktorzy rzekomo stanowia
                    jakas delegacje (delegat - to osoba wyznaczona przez polski rzad - chyba ze
                    uwazasz Szmaje za delegata amerykanskiego, ale wtedy miej pretensje do USA) i
                    lazic za nimi pytajac, czy zycza sobie leciec samolotem rzadowym. Do tego
                    twierdzisz, ze Kaczynski celowo kazal nie wpisac ich na liste pasazerow, choc
                    byl wtedy na wakacjach. To wszystko tylko produkty twej wyobrazni i nic wiecej.
                    Tymczasem chodzi tylko o zbyt wysokie mniemanie o sobie opozycyjnych politykow,
                    ktorzy zapewne chca przyleciec z pompa rzadowym samolotemn uwazajac, ze doda im
                    to w oczach gospodarzy powagi.
            • wartburg4 widowisko 05.09.06, 20:14
              michal00 napisał:

              > Nie przypominam sobie, zeby Kaczor albo Tusk latali kiedys z
              > Kwachem, a juz na pewno nie robili zenujacego publicznego widowiska z powodu,
              > ze nie ma ich na liscie.

              Mieli robić widowisko z tego powodu, że nikt ich nie zapraszał?
    • kundelpolski Re: znowu jakas pisowska zenada? (samolot do USA) 05.09.06, 18:43
      Chciałabym uściślić: czy w samolocie znalazły się miejsca dla parlamentarzystów
      koalicji, spoza rządu? Jeśli tak, to niewesoło. Jeśli nie, to naprawdę nie wiem
      o co tyle hałasu.
      • hrabia.m.c Re: No coz ,kartofle makutkie są, nie tylko wzrost 05.09.06, 19:23
        O czym tu gadać?
        mściwe miernoty i tyle.
        • hrabia.m.c Re: W wiadomościach tego "newsa" przegpiłem:) 05.09.06, 19:52
          a moze go nie bylo:))))))))))))))))))))))))
          • kundelpolski Re: W wiadomościach tego "newsa" przegpiłem:) 05.09.06, 20:22
            No sorry, ale jakoś nie potrafię się przejąć dramatem vipa pozbawionego
            prezydenckiego samolotu.
    • basia.basia Jest jeszcze szansa naprawy sytuacji... 05.09.06, 20:22
      wiadomosci.wp.pl/kat,1342,wid,8490145,wiadomosc.html
      "Dowiedziałem się o tym dzisiaj i dzisiaj też wyjaśnię tę kwestię. Ale wydaje mi
      się, że mamy do czynienia z pewnym nieporozumieniem - powiedział premier, pytany
      o tę sprawę na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu.

      Jak tłumaczył, osoby odpowiedzialne za organizację wyjazdu nie zdołały
      "potwierdzić, czy ci panowie rzeczywiście dostali zaproszenie od firmy
      produkującej F-16". Jeżeli otrzymali, to będziemy o tym rozmawiać. Ale nie
      robiłbym z tego żadnego problemu, bo takiego problemu w istocie nie ma. To jest
      kwestia potraktowania rządowego samolotu jako samolotu do podrzucenia kogoś.
      Stosuje się coś takiego, jak podrzucenie, ale nie jest to obowiązek - dodał."

      Zobaczymy co się dalej będzie działo ale to ostatnie zdanie nie wróży dobrze:(
    • basso.buffo Re: znowu jakas pisowska zenada? (samolot do USA) 05.09.06, 20:31
      chyba zaproszonym do USA członkom opozycji wygodniej i
      bezpieczniej będzie lecieć Boeingiem lub Airbusem niż tym okropnym TU.
      Nie chcą ich w TU - nie powinni do niego wsiadać.
      I nie było by problemu /głównie zresztą medialnego/.
      TU to samolot którym nawet nasza rządowa delegacja nie powinna lecieć.


      • hrabia.m.c Re: znowu jakas pisowska zenada? (samolot do USA) 05.09.06, 20:56
        basso.buffo napisała:

        > chyba zaproszonym do USA członkom opozycji wygodniej i
        > bezpieczniej będzie lecieć Boeingiem lub Airbusem niż tym okropnym TU.
        > Nie chcą ich w TU - nie powinni do niego wsiadać.
        > I nie było by problemu /głównie zresztą medialnego/.
        > TU to samolot którym nawet nasza rządowa delegacja nie powinna lecieć.
        >
        >

        Nie bylo by problemu ,gdyby ten tu lecial pelny.
        Ale z inny wariant zaplacimy my podatnicy.
        stac nas na malostkowośc kaczorów?
        • basso.buffo Re: znowu jakas pisowska zenada? (samolot do USA) 05.09.06, 21:10
          hrabia.m.c napisał: Nie bylo by problemu ,gdyby ten tu lecial pelny.
          > Ale z inny wariant zaplacimy my podatnicy.
          > stac nas na malostkowośc kaczorów?

          Nie stać nas, oczywiście, że nie stać
          ale parlamentarzystów stać. Ile prywatny bilet poza sezonem kosztuje
          2-3 tys.zł czy więcej?Albo i mniej

          Raz w życiu leciałam TU i nigdy wiecej do niego bym nie wsiadła
          Trochę tej delegacji współczuję
        • teen69 Re: znowu jakas pisowska zenada? (samolot do USA) 05.09.06, 21:11
          Zapakujcie się wszyscy i po wylizaniu tego jemu , no co tam ma z tyłu,
          pozostańcie w Californi, odmawiajac patriotycznie powrotu do kraju w, którym
          zapanował chaos i anarchia. Jeszcze przed waszym wyjazdem
          • hrabia.m.c Re: znowu jakas pisowska zenada? (samolot do USA) 05.09.06, 21:18
            teen69 napisał:

            > Zapakujcie się wszyscy i po wylizaniu tego jemu , no co tam ma z tyłu,
            > pozostańcie w Californi, odmawiajac patriotycznie powrotu do kraju w, którym
            > zapanował chaos i anarchia. Jeszcze przed waszym wyjazdem

            ????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
    • maria-anna A jakieś tanie linie lotnicze 05.09.06, 21:27
      nie zawiozą opozycji na umówione spotkania w USA?:)
    • frank_drebin Kaczor im zycie moze ratuje bo ja wolalbym leciec 05.09.06, 21:31
      rejsowym boeingiem, niz wysluzonym tupolewem a oni sie jeszcze czepiaja ;)
      • ave.duce Re: Kaczor im zycie moze ratuje bo ja wolalbym le 05.09.06, 21:50
        frank_drebin napisał:

        > rejsowym boeingiem, niz wysluzonym tupolewem a oni sie jeszcze czepiaja ;)

        TU154 leciałam otatni raz... ćwierć wieku temu!

        A une lecą takim TU154M:

        miniurl.pl/goverment_plane
        ;(((
        • hrabia.m.c Re: to tak zyczycie premierowi? tu iles tam:)))) 05.09.06, 21:58

    • henryk.log tradycyjnie - pisowska zenada ! 05.09.06, 22:00
      Mali ludzie wielkiej troski o Wielkich kompleksach w Tu-154.
      Nie zauważyliście istoty problemu?

      www.se.com.pl/_gAllery/91/95/91950.jpg
      Tyle już żenujących wpadek miało IV-te Duo, że Urząd od wizerunku chociaż tego
      chciał nam oszczędzić, myślę :-)

      bryt.bryt napisał:

      > ..dla opozycji miejsca w nim nie ma.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja