travel_wawa
05.09.06, 17:43
Coraz cześciej słyszy się, że każdy lekarz, który wyjeżdża z Polski, nawet w
obrębie UE, powinien "zwrócić" za studia społeczeństwu, które na
niego "łożyło".
Z poniższych wyliczeń, przedstawionych przez kogoś, kto zadał sobie trudu
sięgnięcia do oficjalnego Rocznika Statystycznego GUS wynika coś zgoła innego:
"W 2004 roku godzinowa stawka brutto pracy lekarza, zatrudnionego w publicznym
szpitalu wynosiła średnio 10,47 zł za 1 GODZINĘ ETATOWĄ (1760zł/1etat) i
sytuowała się (ROCZNIK STATYSTYCZNY 2005 GUS) pomiędzy pracownikami z
wykształceniem podstawowym (9,54zł/ godz.) a pracownikami z wykształceniem
gimnazjalnym (11,27zł /godz.). Do zarobków lekarskich 1760 zł/etat "brutto
uzusowione" (liczone bez nadgodzin) podobne zarobki mają "robotnicy
pomocniczy transportu i tragarze" 1740 zł/etat (też bez nadgodzin)- oni
jednak nie są zmuszani do dodatkowej ciągłej pracy w nocy i w święta.
Wg danych (dotychczas oficjalnie nie publikowanych) lekarz
zatrudniony w szpitalu pracuje oprócz etatu jeszcze ok. 101,36 godzin-głównie
w nocy i w dni wolne i to dopiero razem daje sumę wystarczającą lekarzowi na
przeżycie. Nadgodziny (które jako tzw. "dyżury" są niezbędne dla szpitali z
powodu rzeczywistego braku lekarzy) są przemilczane i opłacane
niezgodnie z kodeksem pracy ani z dyrektywą europejską.
Lepiej będzie stawki godzinowej lekarza zatrudnionego w publicznym
szpitalu nie porównywać do uśrednionego wynagrodzenia ogółu osób z wykszt.
wyższym bo stanowi to 2,41 raza stawki lekarskiej (25,24zł/godz versus
10,47zł/godz). Lekarska godzinowa stawka brutto zaniżana jest więc
o około 15zł/ każdą przepracowaną godzinę w dzień zwykły.
Jeśli do godzin pracy etatowej doliczyć nadgodziny (liczone zgodnie z prawem
polskim i europejskim) a następnie przemnożyć wszystko przez
średnią stawkę jaką (w/g GUS) otrzymują inne osoby z wykształceniem wyższym
zatrudnione w Polsce (168godzin x 25,41 zł/godzinę etatu plus
101,36 nadgodzin głównie świątecznych i nocnych) to otrzymamy sumy na
jakie jesteśmy okradani.
Po przeliczeniu rodzina lekarza pozbawiana jest należnych dochodów
brutto w średniej kwocie co najmniej 4667,11 złotych miesięcznie co daje
56tys zł rocznie . Inaczej jeszcze - od chwili wstąpienia Polski do UE
średnio dochody rodziny lekarza zostały uszczuplone o co najmniej 112 tys.
złotych, a w ciągu ostatnich 15 lat przemian o co najmniej 840 tysięcy
złotych.
Jako ciekawostka- w/g danych GUS 2004- prawnicy zatrudniony w
SEKTORZE PUBLICZNYM zarabiają 5485,92zł/1 etat co daje stawkę ok.
33zł/godzinę etatowej pracy (3,15 x więcej niż stawka godzinowa lekarza
zatrudnionego w szpitalu).
Uszczuplenie dochodów rodziny lekarza w tym przypadku należy
określić na 7116,5 zł brutto / miesięcznie czyli 85 398 zł rocznie."
To kto komu jest w takim razie cos winien?