Bezsporny dowód niewinności prof. Zyty Gilowskiej

08.09.06, 10:21
Wysłuchałem ustnego uzasadnienia - dziwnego "ustnego" uzasadnienia, gdyż
sędzia nie mówiła z głowy, a odczytywała to co przez tydzien skleciła, z
dwoma pomocnymi sędziami. (pomocny sędzia to mój zwrot, moja licencja, więc
czepiacze forumowe wara, trochę luzu sztywniaki)

Na czym polegała współpraca Gilowskiej? Na czym polegał werbunek? współpracy
nie było, a werbunek wiemy jak wyglądał - zainteresowna nie wiedziała, że
zostałą zwerbowana.

Nawet profesor Filar napisał, że Zyta Gilowska "nieświadomie donosiła".
Dziwne - można być OZI nieświadomie, każdy mógłby być OZI, wystarczyło mieć
sąsiada esbeka, albo przyyjaciółkę żonę esbeka. Więc cóż takiego nieświadomie
Gilowska doniosła ? jakie tajemnice ujawniła ? czy te notatki Wieczorka nie
są świstkami papieru?

do rzeczy ....

Czy profesor Gilowska miałą świadomość, że jest OZI ? Dlaczego od trzech lat
walczyła o swoje imię, gdyby cokolwiek było na rzeczy, znalazłąby wiele
pretekstów by usunąć się w cień. Nie dałą się zaszantażować.

Jakiż jest ten bezsporny dowód niewinnośc ?

Prosty i oczywisty. Premier Zyta Gilowska, minister finansów, poleciła
sporządzić listę wszystkich pracowników Ministerstwa Finansów,
współpracowników SB. Profesotr Gilowska zadarła z SB. Czy gdyby był
jakikolwiek hak, a podchody trwały dwa lata, gdyby był jakikolwiek hak na
profesor Gilowską, czy czyniłaby jakiekolwiek kroki ponad swe obowiązki
urzędniczne ? Czy byłaby tak nadgorliwą ?

cbdo

ps. "uzasadnienie przypominało akt oskarzenia" - powiedział minister
prezydencki.
    • peer2 Re: Bezsporny dowód niewinności prof. Zyty Gilows 08.09.06, 10:24
      "Dziwne - można być OZI nieświadomie, każdy mógłby być OZI, wystarczyło mieć
      sąsiada esbeka, albo przyyjaciółkę żonę esbeka. Więc cóż takiego nieświadomie
      Gilowska doniosła ?"
      To naprawdę Ciebie aż tak dziwi? To przecież główne założenie nowej ustawy
      lustracyjnej szykowanej przez PiS.
      • rekontra hart ducha Zyty Gilowskiej 08.09.06, 10:28
        peer2 napisał:

        > "Dziwne - można być OZI nieświadomie, każdy mógłby być OZI, wystarczyło mieć
        > sąsiada esbeka, albo przyyjaciółkę żonę esbeka. Więc cóż takiego nieświadomie
        > Gilowska doniosła ?"
        > To naprawdę Ciebie aż tak dziwi? To przecież główne założenie nowej ustawy
        > lustracyjnej szykowanej przez PiS.

        ustawa jeszcze nie jest podpisana, więc musi się znaleźć wyjście z tej
        sytuacji, z tego według mnie alogicznego rozumienia Osobowego Żródła Infomacji -
        tylko ten, kto nie robił nic, nie wiedział nic, mógłby nie być OZI.

        ps. a w sprawie meritum, jakie jest twoje zdanie ? zadzierałaby z esbecją,
        gdyby zdawała sobie sprawę, że jest jakikolwiek hak? wykazawyłaby się takim
        hartem ducha ?
        • peer2 Re: hart ducha Zyty Gilowskiej 08.09.06, 10:32
          A czy naprawdę zadzierała z esbecją?
          • rekontra Re: hart ducha Zyty Gilowskiej 08.09.06, 10:36
            peer2 napisał:

            > A czy naprawdę zadzierała z esbecją?

            czy wywalenie esbeków z Ministerstwa Finansów nie jest zadzieraniem??
            wiesz jaką wartość miałaby taka lista ??
            • peer2 Re: hart ducha Zyty Gilowskiej 08.09.06, 10:36
              A wywaliła kogoś? Gdzie ta lista? Została sporządzona?
              • rekontra Gilowskiej zaszkodziła lista esbeków 08.09.06, 10:43
                peer2 napisał:

                > A wywaliła kogoś? Gdzie ta lista? Została sporządzona?

                sprawa sprzed kilku miesięcy

                Gilowskiej zaszkodziła lista esbeków?
                2006-06-28, 08:44
                Zyta Gilowska poprosiła w maju o sporządzenie listy byłych pracowników służb
                specjalnych PRL pracujących w resorcie finansów. Teraz wykaz prawdopodobnie nie
                powstanie - donosi "Życie Warszawy".

                Lustracja planowana przez Zytę Gilowską w Ministerstwie Finansów miała być
                wzorowana na działaniach Ludwika Dorna w MSWiA. Jak twierdzą rozmówcy
                warszawskiego dziennika, Zyta Gilowska chciała się dowiedzieć, czy byli
                funkcjonariusze SB mają wpływy w jej ministerstwie. Bezpośrednią przyczyną
                decyzji o sporządzeniu listy miała być afera, w wyniku której aresztowano
                pracowników ministerstwa współpracujących z mafią.


                wiadomosci.polska.pl/lustracja/article,Gilowskiej_zaszkodzila_lista_esbekow,id,228447.htm
                • peer2 Re: Gilowskiej zaszkodziła lista esbeków 08.09.06, 10:45
                  No więc: poleciła Gilowska taką listę stworzyć czy nie? A jeśli poleciła: gdzie
                  jest ta lista?
                  PS W oparciu o co taka lista miałaby zostać sporządzona? I które na niej
                  miejsce zajęłaby sama Pani Profesor?
                  • rekontra Re: Gilowskiej zaszkodziła lista esbeków 08.09.06, 10:55
                    peer2 napisał:

                    > No więc: poleciła Gilowska taką listę stworzyć czy nie?


                    link teraz znalazłem, pamiętałem że taką listę poleciła sporządzić - a ile osób
                    zatrudnionych jest MF ?? Szczegóły - należy poszukać w sieci, teraz jest to
                    trudne bi hasłą sięnakłądają.
                    Kilkaset osób do sprawdzenia ?? Sądzisz, że to sprawa prosta ?
                    • peer2 Re: Gilowskiej zaszkodziła lista esbeków 08.09.06, 11:00
                      Czyli na mówieniu się skończyło jak zawsze...
                      A zakładając, że Zyta faktycznie taką listę chciała stworzyć: W oparciu o co
                      ta lista miałaby być tworzona? O materiały IPN? W oparciu o materiały IPN
                      lustrowano Zytę. Ilu osobom Zyta chciała zgotować los podobny do swojego? Tyle,
                      że osoby z tej listy nie miałyby szans na ekspresowy proces lustracyjny. Fajno?
            • krwawy.zenek Re: hart ducha Zyty Gilowskiej 08.09.06, 10:37
              Po co te bajki?
        • krwawy.zenek Re: hart ducha Zyty Gilowskiej 08.09.06, 10:43
          rekontra napisał:

          > ustawa jeszcze nie jest podpisana, więc musi się znaleźć wyjście z tej
          > sytuacji

          Aha, czyli nie było tego wiadomo od samego początku? Czy mi się zdaje, czy
          broniłeś koncepcji OZI w projektowanej ustawie? Dopiero trzeba było
          uniewinnienia Twojej idolki, żebyś zmienił front?
          • rekontra myślę, że potrafisz to wykazać 08.09.06, 10:57
            krwawy.zenek napisał:

            > Aha, czyli nie było tego wiadomo od samego początku? Czy mi się zdaje, czy
            > broniłeś koncepcji OZI w projektowanej ustawie? Dopiero trzeba było
            > uniewinnienia Twojej idolki, żebyś zmienił front?

            myślę, że potrafisz to wykazać.
            • krwawy.zenek Re: myślę, że potrafisz to wykazać 08.09.06, 11:11
              Napisałem, że mi się tak wydaje. Jeżeli się mylę, przepraszam.
      • dr.szfajcner Myslalem ze badania DNA wykluczyly ze jest matka 08.09.06, 19:20

        Re: Bezsporny dowód niewinności prof. Zyty Gilows

        Myslalem ze badania DNA wykluczyly ze jest matka
        tego mlodego czlowieka, ktorego tak forowala w lubelskim PO.
        W tej sytacji faktycznie -zarzuty o nepotyzm bylyby bezpodstawne!
    • pro.filutek1 Re: Bezsporny dowód niewinności prof. Zyty Gilows 08.09.06, 10:27
      A moze jest w tym jakiś pokręcony sens ?
      Jakie interesy miałoby SB w ministerstwie finansów?
      • rekontra muszę pomyśleć 08.09.06, 10:28
        pro.filutek1 napisał:


        > Jakie interesy miałoby SB w ministerstwie finansów?


        :)))))))))
        • pro.filutek1 Re: muszę pomyśleć 08.09.06, 10:35
          Wiem, że Ty wiesz. :)
          Ale co na ten temat mają do powiedzenia inni?
          • rekontra Re: muszę pomyśleć 08.09.06, 10:36
            pro.filutek1 napisał:

            > Wiem, że Ty wiesz. :)
            > Ale co na ten temat mają do powiedzenia inni?

            inni zbierają myśli :))
            • krwawy.zenek Re: muszę pomyśleć 08.09.06, 10:39
              Według Twojego toku rozumowania, jeżeli złodziej nie przyznaje się na policji i
              w prokuraturze do niczego a potem jeszcze nie przyznaje się w sądzie, to jest
              to niezbity dowód jego niewinności.
              No bo po co szedłby do sądu?
              • rekontra Re: muszę pomyśleć 08.09.06, 10:46
                krwawy.zenek napisał:

                > Według Twojego toku rozumowania, jeżeli złodziej nie przyznaje się na policji
                i
                >
                > w prokuraturze do niczego a potem jeszcze nie przyznaje się w sądzie, to jest
                > to niezbity dowód jego niewinności.
                > No bo po co szedłby do sądu?

                według mnie złodziej by przykucnął, nie rzycał się w oczy, nie występował
                przeciwko innym złodziejom, nie "kapował" (złe słowo).

                Zyta Gilowska od dwóch przeszło lat była "szantażowana", wokół niej tworzono
                plotki, potem była sprawa w PO - Palikot & spółka, a potem status
                pokrzywdzonego, a potem weszłą do rządu i zaczęła sięsprawa z Rodzikiem. Miałą
                wiele możliwości, by zejść z liniii strzału. Więc twierdzę, że była całkowicie
                przekonana, że nie ma na nią haka i chciałą walczyć o sowje imię.
                A sama rezygnazja z ministrowania już byłaby sukcesem przeciwnikó Kaczyńskich
                • krwawy.zenek Re: muszę pomyśleć 08.09.06, 10:51
                  Gdyby jednak ten złodziej - zamiast "przykucnąć" - przyjął metodę "na
                  bezczelnego", to miałoby to świadczyć o jego niewinności?
                  Twoja argumentacja sprowadza się do stwierdzenia (które właśnie powtórzyłeś),
                  że gdyby Gilowska wiedziała, kim jest Wieczorek, to by teraz siedziała cicho.
                  Jak miała "siedzieć cicho" w swojej pozycji?
                  A jak to odniesiesz do różnych kłamców lustracyjnych z ostatnich lat? Jak
                  rozumiem, procesujący się nieustannie Oleksy jest dla Ciebie ponad wszelką
                  wątpliwość niewinny? I jeszcze paru innych?

                  • rekontra przypadki Zyty Gilowskiej 08.09.06, 10:59
                    krwawy.zenek napisał:

                    > Jak rozumiem, procesujący się nieustannie Oleksy jest dla Ciebie ponad
                    wszelką wątpliwość niewinny? I jeszcze paru innych?


                    procesowanie się i wyroki skjazujące to zupełnie co innego niż sytucja
                    i przypadki Zyty Gilowskiej. Jeżeli wiesz o co chodzi w sprawie Oleksego, to
                    byś takiego argumentu nie użył.
                    • krwawy.zenek Re: przypadki Zyty Gilowskiej 08.09.06, 11:08
                      Doskonale wiem. Dlatego właśnie użyłem tego argumentu.
                  • pralinka.pralinka Re: muszę pomyśleć 08.09.06, 11:18
                    krwawy.zenek napisał:

                    > Gdyby jednak ten złodziej - zamiast "przykucnąć" - przyjął metodę "na
                    > bezczelnego", to miałoby to świadczyć o jego niewinności?
                    > Twoja argumentacja sprowadza się do stwierdzenia (które właśnie powtórzyłeś),
                    > że gdyby Gilowska wiedziała, kim jest Wieczorek, to by teraz siedziała cicho.
                    > Jak miała "siedzieć cicho" w swojej pozycji?
                    > A jak to odniesiesz do różnych kłamców lustracyjnych z ostatnich lat? Jak
                    > rozumiem, procesujący się nieustannie Oleksy jest dla Ciebie ponad wszelką
                    > wątpliwość niewinny? I jeszcze paru innych?
                    >

                    U tamtych lustrowanych są ich podpisy w dokumentach u Zyty nie ma. Tylko mi nie
                    usiłuj wmawiać, że Michnik czy Wachowski podczyścili teczkę Zyty :)Wyczyścił
                    Wieczorek, żeby się nie wydało, że nagrody dostawał za lipne działania.
                • peer2 Re: muszę pomyśleć 08.09.06, 10:52
                  O jakim statusie pokrzywdzonego piszesz?
                  • krwawy.zenek Re: muszę pomyśleć 08.09.06, 10:53
                    No właśnie. A co ze statusem pokrzywdzonego dla - na przykład - Oleksego?
            • m.rycho Re: muszę pomyśleć 08.09.06, 10:44
              Świadomie czy nieświadomie ale źródłem informacji była , esbek musiał założyć
              jej teczkę by wskazać na żródło informacji.Wyglada na to,że pani sędzia ma
              całkowitą rację ,gadulstwo Gilowskiej wpędziło ją w kłopoty a esbek zachował
              się tak jak powinien.
              "Ludzie mają niezwykłą potrzebę szukania diabła u innych,żeby nie musieć
              dostrzegać go w sobie samych."
              Javier Cercas
              • krwawy.zenek Re: muszę pomyśleć 08.09.06, 10:48
                Gilowska uzykała w sądzie maksimum tego, co uzyskać mogła. O co właściwie
                chodzi rekontrze? Należało w tej sprawie z litości utajnić "ustne
                uzasadnienie"? Żeby Pani Premier nie było przykro? Żeby ludzie się nie
                zorientowali, jakiego marnego formatu ludzie są gwiadami w pisowskim rządzie?
                • pralinka.pralinka Re: muszę pomyśleć 08.09.06, 11:39
                  krwawy.zenek napisał:

                  > Gilowska uzykała w sądzie maksimum tego, co uzyskać mogła. O co właściwie
                  > chodzi rekontrze? Należało w tej sprawie z litości utajnić "ustne
                  > uzasadnienie"? Żeby Pani Premier nie było przykro? Żeby ludzie się nie
                  > zorientowali, jakiego marnego formatu ludzie są gwiadami w pisowskim rządzie?

                  Sprawa dotyczyła świadomości Gilowskiej, czy była świadoma, że jest
                  wykorzystywana jako źródło informacji. Sędzia wyraziła swoje przekonanie, które
                  w dodatku jest sprzeczne z wyrokiem. W TAMTYCH czasach Zyta wykazała się
                  miefrasobliwością i rzeczywiście gadulstwem, ale ja to potrafię zrozumieć, bo
                  sama należę do osób, które lubią mówić o swej pracy, ponieważ tę pracę lubię.
                  Mogę więc zrozumieć, ze opowiadała o róznorodnych swych doznaniach związanych
                  zarówno z pracą jak i z wyjazdami.
                  Myślę też że mogła sądzić wtedy że praca Wieczorka polega na zwalczaniu
                  przestępstw gospodarczych, bo nie wierzę, aby się nawet najblizszym chwalił swą
                  pracą w kontrwywiadzie - to było nie do pomyślenia.
                  To Kuroń mógł rozmawiac z esbekami mając pełną świadomość z kim rozmawia a Zyta nie?
                  Poza tym jakież to niby straszne sprawy Wieczorek z niej wyciągnął? Czy doniosła
                  na kogoś z opozycji? Czy spotkały kogoś szykany z powodu jej gadulstwa? Czy
                  wyrzucono kogoś z pracy? Czy rozpoznawała kogoś z fotografii jak to się
                  niektórym TW zdarzało?
                  Że ktoś krytykował system gospodarczy PRL-u to przecież każdy myślący człowiek
                  wiedział ze jest do kitu, nie musiał być ekonomistą.
                  Myślę, że pani sędzia się w uzasadnieniu się zemściła za wypowiedzi Zyty do mediów.
        • kum.z.antalowki Może ma nową przyjaciółkę, a ta wścibskiego męża? 08.09.06, 10:41

          Ponoć nie można dwa razy wejść do tej samej rzeki, ale w to samo bagienko - się
          zdarza...
          • joannabarska I gadac trzeba umieć 08.09.06, 10:47
            Mowcie, co chcecie, ale ze p.Gilowska jest straszliwie gadatliwa - to fakt
            bezsporny. Ułatwia(ła) więc a nie utrudnia(ła) roboty tym, o których (o
            którego) tu chodzi.
            • pralinka.pralinka Re: I gadac trzeba umieć 08.09.06, 11:41
              Zgoda, tylko że gadulstwo jeszcze nie jest karalne, tym bardziej że wskutek tego
              gadulstwa nikt nie ucierpiał.
      • pralinka.pralinka Re: Bezsporny dowód niewinności prof. Zyty Gilows 08.09.06, 11:14
        pro.filutek1 napisał:

        > A moze jest w tym jakiś pokręcony sens ?
        > Jakie interesy miałoby SB w ministerstwie finansów?

        Ale z Ciebie filutek :))))))
    • zablokowany Towarzyszu kapusiu z PiS 08.09.06, 10:43
      dla Was wszystko jest dziwne. Spieprzaj dziadu.
    • bush_w_wodzie Re: Bezsporny dowód niewinności prof. Zyty Gilows 08.09.06, 10:45
      rekontra napisał:

      > Wysłuchałem ustnego uzasadnienia - dziwnego "ustnego" uzasadnienia, gdyż
      > sędzia nie mówiła z głowy, a odczytywała to co przez tydzien skleciła, z
      > dwoma pomocnymi sędziami. (pomocny sędzia to mój zwrot, moja licencja, więc
      > czepiacze forumowe wara, trochę luzu sztywniaki)



      no coz. terminologia prawna nie jest jak widac ani latwa ani oczywista.


      >
      > Na czym polegała współpraca Gilowskiej? Na czym polegał werbunek? współpracy
      > nie było, a werbunek wiemy jak wyglądał - zainteresowna nie wiedziała, że
      > zostałą zwerbowana.


      dobra. po prostu opowiadala znajomemu (ale dobremu) esbekowi ze szczegolami co
      tez robila w niemczech. co prawda ta znajomosc pomagala jej wydatnie w karierze
      - a jemu jej opwiadania tez - ale to byla tylko taka tniewinna owarzyska symbioza


      >
      > Nawet profesor Filar napisał, że Zyta Gilowska "nieświadomie donosiła".
      >

      nie. napisal zupelnie cos innego



      > Dziwne - można być OZI nieświadomie, każdy mógłby być OZI, wystarczyło mieć
      > sąsiada esbeka, albo przyyjaciółkę żonę esbeka. Więc cóż takiego nieświadomie
      > Gilowska doniosła ? jakie tajemnice ujawniła ? czy te notatki Wieczorka nie
      > są świstkami papieru?
      >
      > do rzeczy ....
      >
      > Czy profesor Gilowska miałą świadomość, że jest OZI ? Dlaczego od trzech lat
      > walczyła o swoje imię,


      a niby jak walczyla?


      > gdyby cokolwiek było na rzeczy, znalazłąby wiele
      > pretekstów by usunąć się w cień. Nie dałą się zaszantażować.
      >
      > Jakiż jest ten bezsporny dowód niewinnośc ?
      >
      > Prosty i oczywisty. Premier Zyta Gilowska, minister finansów, poleciła
      > sporządzić listę wszystkich pracowników Ministerstwa Finansów,
      > współpracowników SB. Profesotr Gilowska zadarła z SB. Czy gdyby był
      > jakikolwiek hak, a podchody trwały dwa lata, gdyby był jakikolwiek hak na
      > profesor Gilowską, czy czyniłaby jakiekolwiek kroki ponad swe obowiązki
      > urzędniczne ? Czy byłaby tak nadgorliwą ?



      przyznam ze nie probuje zrozumiec meandrow rozumowania gilowskiej. zeby bylo
      janse - uwazam ze jest barwnym i wartosciowym politykiem i ta sprawa nie powinna
      jej z polityki eliminowac.


      wydaje mi sie jednak ze u niej czesto emocje i ambicja biora gore nad
      racjonalnym dzialaniem, mam wrazenie ze jest jedna z takich osob ktora ma o
      sobie tak dobre mniemanie ze nie wiezy by jej wlos z glowy mogl spasc i sadzi ze
      sie jej zawsze uda. ale te intensywne towarzyskie relacje i dlugie dysputy z
      tepawym wieczorkiem nie przynosza jej chwaly. wrecz przeciwnie. i smiesznie
      dzisiaj wygladaja usilowania zgrywania dziewicy orleanskiej




      > ps. "uzasadnienie przypominało akt oskarzenia" - powiedział minister
      > prezydencki.
      >

      szkoda ze nie mierza ta sama miara innych procesow lustracyjnych. a do tego
      ministra doskonale pasujke okreslenie dobvrego wojaka szwejka. to zaczynjace sie
      od vice...
      • rekontra trzeba zmnienić ustawę .... Gilowska to równa baba 08.09.06, 10:53
        bush_w_wodzie napisał:

        > no coz. terminologia prawna nie jest jak widac ani latwa ani oczywista.


        poczucie humowru rónież jest obce niektórym, bez wskazywania któym

        > dobra. po prostu opowiadala znajomemu

        tylko, że "nic" nie opowiedziała, świstki

        > a niby jak walczyla?

        bardzo prosto, nie ustępując, przychodząc do rządu, pomimo że plotki
        fabrykowano wczesniej, nie zgadzając się na odejście z rządu, żądając procesu
        lustracyjnego, zgadzając się na jawny proces, zdając sobie sprawę z kosztów.


        > przyznam ze nie probuje zrozumiec meandrow rozumowania gilowskiej. zeby bylo
        > janse - uwazam ze jest barwnym i wartosciowym politykiem i ta sprawa nie
        powinna jej z polityki eliminowac.

        tutaj jest problem, trzeba zmienić ustawę, myślę, że tak sięstanie i Gilowska
        wróci do rządu. Należy jej się oczyszczenie imienia.

        > wydaje mi sie jednak ze u niej czesto emocje i ambicja biora gore nad
        > racjonalnym dzialaniem, mam wrazenie ze jest jedna z takich osob ktora ma o
        > sobie tak dobre mniemanie ze nie wiezy by jej wlos z glowy mogl spasc

        jeżeli chodzi o emocje - zgoda, jeżeli chodzi o mnieman ie o sobie - odnoszę
        inne wrażenie, równa baba

        > i smiesznie dzisiaj wygladaja usilowania zgrywania dziewicy orleanskiej

        jest w matni, nie wiem jak każdy by się zachował, współczuję jej, nie zasłużyłą
        na to co ją spotyka. Liczę na mądrość Kaczynskiego.


        > szkoda ze nie mierza ta sama miara innych procesow lustracyjnych.


        podpisuję się pod tym
        • krwawy.zenek Re: trzeba zmnienić ustawę .... Gilowska to równa 08.09.06, 10:55
          rekontra napisał:

          > Liczę na mądrość Kaczynskiego.

          Masz rację. Poczucie humoru jest rzeczywiście bardzo ważne...
          Mądrość Kaczyńskiego... no no...


          • rekontra jakie jest wyjście ?? 08.09.06, 10:57
            krwawy.zenek napisał:


            > Masz rację. Poczucie humoru jest rzeczywiście bardzo ważne...
            > Mądrość Kaczyńskiego... no no...


            co powinien zrobić ?? wicepremier i zmiana ustawy, czy też inne stanowisko?

            Kaczynski ma dług wdzięczności wobez Gilowskiej, a Gilowska wobec Kaczynskigo -
            broni jej od początku, nie unikal, spotyka się.

            Niech wspólnie znajdą rozwiązanie.
            • krwawy.zenek Re: jakie jest wyjście ?? 08.09.06, 11:10
              1. Dymisja obu Kaczyńskich
              2. Wycofanie się Gilowskiej z życia publicznego.

              Z góry dziękuję rekontra. Wiem, że poczucie humoru jest moją silną stroną.
        • bush_w_wodzie Re: trzeba zmnienić ustawę .... Gilowska to równa 08.09.06, 11:09
          rekontra napisał:

          > bush_w_wodzie napisał:
          >
          > > no coz. terminologia prawna nie jest jak widac ani latwa ani oczywista.
          >
          >
          > poczucie humowru rónież jest obce niektórym, bez wskazywania któym
          >

          dlatego niektorzy powinni koniecznie podkreslac zarty wezykiem zeby sie jakosc
          odroznialy od reszty tworczosci




          > > dobra. po prostu opowiadala znajomemu
          >
          > tylko, że "nic" nie opowiedziała, świstki
          >


          tja. a jak bylo z belka czy cimoszewiczem?
          czy tu chodzi o zasade czy o szczegoly?

          i czy - gdyby zyta byla w rzadzie z ramienia po - nie okazaloby sie przypadkiem
          ze jest `sowieckim agentem'?



          > > a niby jak walczyla?
          >
          > bardzo prosto, nie ustępując, przychodząc do rządu, pomimo że plotki
          > fabrykowano wczesniej, nie zgadzając się na odejście z rządu,
          > żądając procesu lustracyjnego, zgadzając się na jawny proces, zdając
          > sobie sprawę z kosztów.



          to nie za bardzo od trzech lat.


          aktywnie zaczela walczyc dopiero wtedy gdy stawka zaczal byc urzad wicepremiera.
          mozna zinterpretowac jej dzialania takze jako przejaw wybujalych ambicji i
          przekonania ze skoro nic nie podpisywala to wszsytklo jest w porzadku lub
          przynajmniej niczego jej nie udowodnia





          >
          >
          > > przyznam ze nie probuje zrozumiec meandrow rozumowania gilowskiej. zeby b
          > ylo
          > > janse - uwazam ze jest barwnym i wartosciowym politykiem i ta sprawa nie
          > powinna jej z polityki eliminowac.
          >
          >
          > tutaj jest problem, trzeba zmienić ustawę, myślę, że tak sięstanie i Gilowska
          > wróci do rządu.
          >


          no toscie sie obudzili. wyobrazni nie dostaje i trzeba rozpoznawac rzeczywistosc
          bojem?


          > Należy jej się oczyszczenie imienia.


          najlepiej opublikowac materialy. prawda przeciz uzdrawia


          > > wydaje mi sie jednak ze u niej czesto emocje i ambicja biora gore nad
          > > racjonalnym dzialaniem, mam wrazenie ze jest jedna z takich osob ktora ma
          > o
          > > sobie tak dobre mniemanie ze nie wiezy by jej wlos z glowy mogl spasc
          >
          > jeżeli chodzi o emocje - zgoda, jeżeli chodzi o mnieman ie o sobie - odnoszę
          > inne wrażenie, równa baba
          >


          nie wiem czy rowna. z programu liberalnego ktorego byla goracym oredownikiem
          przez wiele lat wycofala sie kompletnie gdy pojawil sie na horyzoncie urzad.
          przeszla na pozycje socjalno-fiskalne. taka ewolucja pogladow nie budzi szacunku


          >
          > > i smiesznie dzisiaj wygladaja usilowania zgrywania dziewicy orleanskiej
          >
          > jest w matni, nie wiem jak każdy by się zachował, współczuję jej,
          > nie zasłużyłą na to co ją spotyka. Liczę na mądrość Kaczynskiego.
          >

          zgoda ze jest w matni i wspolczuje jej tego.

          musze jednak dodac ze w takiej matni chetnie widzialbys wiekszosc przeciwnikow
          politycznych i dlatego traktuje ten twoj watek jako przejaw solidarnosci
          plemiennej a nie przejaw konsekwentnie wyznawanych i stalych pogladow


          > > szkoda ze nie mierza ta sama miara innych procesow lustracyjnych.
          >
          > podpisuję się pod tym
          >

          tosmy sie wreszcie zgodzili
          • rekontra przypomnij mi 08.09.06, 11:12
            bush_w_wodzie napisał:

            > tja. a jak bylo z belka czy cimoszewiczem?
            > czy tu chodzi o zasade czy o szczegoly?


            przypomnij mi, czy oni własnoręcznie niczego nie podpisywali?
            to nazywasz szczegółami?
            • peer2 Re: przypomnij mi 08.09.06, 11:13
              Ale co podpisywali?
              • rekontra Re: przypomnij mi 08.09.06, 11:15
                peer2 napisał:

                > Ale co podpisywali?


                cokolwiek na użytek SB, mając wiedzę że to jest SB
                • peer2 Re: przypomnij mi 08.09.06, 11:16
                  Ale co konkretnie podpisali?
                  • ayran Re: przypomnij mi 08.09.06, 12:58
                    peer2 napisał:

                    > Ale co konkretnie podpisali?

                    Belka tzw. instrukcję wyjazdową. WC natomiast podkreslał że on, w odróżnieniu
                    od Belki, nic nie podpisywał. Co nawiasem mówiąc wydaje mi się bardziej
                    podejrzane - jak można po 20 latach pamiętać, czy w stercie podpisywanych przy
                    odbiorze paszportu służbowych (i karty przekroczenia granicy) papierów nie było
                    jakiegoś papierka pod nazwą "instrukcja wyjazdowa".
                • bush_w_wodzie Re: przypomnij mi 08.09.06, 11:17
                  rekontra napisał:

                  > peer2 napisał:
                  >
                  > > Ale co podpisywali?
                  >
                  >
                  > cokolwiek na użytek SB, mając wiedzę że to jest SB
                  >

                  tja. bo gilowska ponoc nie wiedziala ze opowiada co wie zlemu esbekowi
                  myslala ze to dobry esbek byl
            • bush_w_wodzie Re: przypomnij mi 08.09.06, 11:16
              rekontra napisał:

              > bush_w_wodzie napisał:
              >
              > > tja. a jak bylo z belka czy cimoszewiczem?
              > > czy tu chodzi o zasade czy o szczegoly?
              >
              >
              > przypomnij mi, czy oni własnoręcznie niczego nie podpisywali?
              > to nazywasz szczegółami?
              >


              owszem. z tego co nam wiadomo oni byli sb mniej pomocni niz zrodlo wieczorka.
              w dodatku ich teczki sa jakby bardziej kompletne
              • rekontra zasadnicza różnica 08.09.06, 11:40
                bush_w_wodzie napisał:

                > owszem. z tego co nam wiadomo oni byli sb mniej pomocni niz zrodlo wieczorka.
                > w dodatku ich teczki sa jakby bardziej kompletne


                chodzi mi o świadomość i prawdziwość składanych oświadczen, nie o użyteczność.

                jest to zasadnicza różnica.
              • pralinka.pralinka Re: przypomnij mi 08.09.06, 11:51
                bush_w_wodzie napisał:
                owszem. z tego co nam wiadomo oni byli sb mniej pomocni niz zrodlo wieczorka.
                w dodatku ich teczki sa jakby bardziej kompletne

                Tego nie wiemy, chyba że widziałeś owe teczki. A i procesy innych nie były jawne.
                • henrykkreuz Re: przypomnij mi 08.09.06, 12:15
                  Były jawne wielu, nie były tylko relacjonowane z jakiś przyczyn, np. Pana
                  Tymińskiego, którego kiedyś przez lata nazywano agentem itp.
                  Dodać należy, że tylko na wniosek lustrowanego proces mógł być niejawny,
                  głównie chodzi o nieujawnienie jakiś nieciekawych spraw z życia prywatnego
                  jeżeli był pozyskany lub pozyskiwany na tzw. materiałach kompromitujących.
    • idiotyzmy-kacze Prawie wszyscy kapusie idą w zaparte do końca 08.09.06, 11:24
      Wystarczy przypomnieć TW Świętego, TW Jankowskiego czy TW Hejnała.
    • rekontra N I K T nie obalił dowodu 08.09.06, 11:41
      nie przedstawił logicznej hipotezy, przewidywałem to



      Zyta Gilowska niewinna - nie tylko jeżeli chodzi o wyrok, ale niewinna jeżeli
      chodzi o oskrżycielką mowę sędziny.
      • peer2 Re: N I K T nie obalił dowodu 08.09.06, 11:43
        A jaki to dowód? Czy to nie dowód z gatunku tych: ja nie mogę być złodziejem,
        bo kiedyś okradli mi dom, co też zgłosiłem na Policję,
      • karlin Ja tam wierzę tylko w 08.09.06, 11:59
        próbę ognia albo wody.

        :)



        A Mojkowska, sugerując, że Zyta będzie agentem także w świetle nowej ustawy,
        starała się wesprzeć ten nurt "dobrze poinformowanych", którzy opowiadają, jak
        to PIS Zytę skasował....
      • bush_w_wodzie nie da sie obalic 08.09.06, 12:01

        tego co juz lezy. szkoda gadac w ten sposob.
    • kapucynka9 Ależ macie idola ? Rozwrzeszczaną i wiecznie 08.09.06, 11:54
      dziobem kłapiącą babę.
    • idiotyzmy-kacze Re: Bezsporny dowód niewinności prof. Zyty Gilows 08.09.06, 11:57
      rekontra napisał:


      >
      > Na czym polegała współpraca Gilowskiej? Na czym polegał werbunek? współpracy
      > nie było, a werbunek wiemy jak wyglądał - zainteresowna nie wiedziała, że
      > zostałą zwerbowana.
      >

      A kwity same się stworzył ? Nie rozśmieszaj mnie

      >

      >
      > Jakiż jest ten bezsporny dowód niewinnośc ?
      >
      > Prosty i oczywisty. Premier Zyta Gilowska, minister finansów, poleciła
      > sporządzić listę wszystkich pracowników Ministerstwa Finansów,
      > współpracowników SB. Profesotr Gilowska zadarła z SB. Czy gdyby był
      > jakikolwiek hak, a podchody trwały dwa lata, gdyby był jakikolwiek hak na
      > profesor Gilowską, czy czyniłaby jakiekolwiek kroki ponad swe obowiązki
      > urzędniczne ? Czy byłaby tak nadgorliwą ?

      Poseł LPRu Luśnie też był zawsze zwolennikiem lustracji. Jako były agent SB według twojej teorii powinien być przeciwnkiem.


      >
      > ps. "uzasadnienie przypominało akt oskarzenia" - powiedział minister
      > prezydencki.
      >
      >
    • kundelpolski Re: Bezsporny dowód niewinności prof. Zyty Gilows 08.09.06, 12:36
      Wyobrażam sobie, że gdyby moje gadulstwo zostało wykorzystane dla celów
      ocenianych przeze mnie negatywnie - to bym przede wszystkim przeprosiła. Tych,
      którym mogłam zaszkodzić oraz tych, których zaufanie podwazyłam. Nie
      wrzeszczałabym, że jestem ofiarą spisku, szantażu, że dokonuje się mord sądowy,
      że hańba i targowica. Tak sobie wyobrażam.
    • ayran mongolska doktryna prawna 08.09.06, 12:46
      Sąd uznał, że Zyta jest niewinna, bo nie udało się dowieść, że jest winna.
      Przeprowadzanie dowodu niewinności nie jest rzeczą normalną w naszym obszarze,
      chyba że masz na myśli tzw. alibi. Czyli mozliwośc przedstawienia dowodu, że
      się w danym miejscu i czasie nie było. Sporządzenie listy esbeków w 2006 roku
      takich cech nie ma, abstrahując od tego, czy taka lista w ogóle powstała, w
      szczególności w jakim zgodnym z prawem trybie Gilowska miałaby taką wiedzę (kto
      był esbekiem) uzyskać.
    • rekontra przemyślałem wszystkie za i przeciw 08.09.06, 14:43
      Wydawało mi się, że profesor Gilowska nie powinna wracać do rządu, ale po
      krótkim przemyśleniu zmieniłem zdanie.

      Czekam na "męską" decyzję pani profesor Zyty Gilowskiej. Najszybciej wróci do
      równowagi po tych przejściach, jezeli szybko wróci do pracy.

      Czy są głosy odrębne ??
      • x2468 Re: przemyślałem wszystkie za i przeciw 08.09.06, 14:54
        Rekontra nie rozumie.Rekontra nalezy do tej grupy obywateli ktora nie rozumie
        instrukcji obslugi roweru.Ba,nawet instrukcji obslugi cepa nie pojmuje.
        • rekontra zmyślność 08.09.06, 14:57
          x2468 napisał:

          > Rekontra nie rozumie.Rekontra nalezy do tej grupy obywateli ktora nie rozumie
          > instrukcji obslugi roweru.Ba,nawet instrukcji obslugi cepa nie pojmuje.

          jesteś taki bystry, zmyślny, myśli łapiesz w lot, ale nie zabrałeś zdania w
          zasadniczej kwestii.
          • x2468 Re: zmyślność 08.09.06, 15:16
            Powaliles mie wywodem na poczatku watku.Przyznaje.
            A temu ktory czeka na madrosc Kaczynskiego,proponuje przysiasc sie do babci
            Poszepszynskiej.Ona czka na mleczne zeby.Razem czekac,bedzie wam razniej.
            Ps.Jakos nie bylo mowy o "instrukci wyjazdowej" ktora musiala podpisac
            Zyta.Czyzby byla zwolniona z tego obowiazku?
            • peer2 Re: zmyślność 08.09.06, 15:17
              Może Wieczorek to załatwiał po swojemu, skoro formalnie ją prowadził?
      • krwawy.zenek Re: przemyślałem wszystkie za i przeciw 08.09.06, 14:58
        Żeby wkrótce z hukiem wylecieć, tak jak z roboty na KUL???
        • rekontra umknął mi ten fakt 08.09.06, 14:59
          krwawy.zenek napisał:

          > Żeby wkrótce z hukiem wylecieć, tak jak z roboty na KUL???

          kiedy i jak wyleciała z KULu ??
          • krwawy.zenek Re: umknął mi ten fakt 20.09.06, 08:37
            Nie wyleciała, gdyby jednak nowa ustawa weszła w życie wraz z bezwzględnym
            nakazem zwalniania z pracy OZI - musiałby wylecieć.
            Ale nie bój się - niekonstytucyjność tego pomysłu jest tak oczywista, że
            niezależnie od tego, jak dalece uda sie PiSowi "odzyskać" TK jesienią, szanse
            tego przepisu są zerowe.
      • rekontra spotkanie na szczycie 08.09.06, 16:36


        Prezydent, premier i profesor Gilowska, trzymam z prof. Gilowską
        • 1normalnyczlowiek Ona sama jest tym dowodem 08.09.06, 18:58
          Roztropnie postąpiła publikując swoją teczkę i prosząc o pomoc internautów.
        • banme1 Re: spotkanie na szczycie 08.09.06, 19:22
          smieci male nawzajem sie gnoja. poczytaj ND rydzyka: juz ja skazal ponownie., to
          katolicka moralnosc, nie? tacy sa typowi polacy katoliccy? powiedz mi, nazolku
          polski, prosze.
    • piq inwalido umysłowy, wg przegłosowanej w sejmie... 08.09.06, 21:35
      ...ustawy lustracyjnej Gilowska jest Ozi, czyli ma napaprane w papierach.
      Żadnych stanowisk publicznych i opcjonalnie wylotka z roboty. Może mi wyjaśnisz,
      dlaczego Zyta jest według waszej rekontrowej debilności cacana, chociaż w
      papierach ma be, a każdy inny (zgodnie z ustawą) ma być be, bo w papierach ma be?

      Mnie ciekawi, dlaczego jarosław podkłada bombę pod własną ustawę lustracyjną i
      dlaczego jedyne dwie osoby, które zakwestionowały prawdziwość papierów w
      teczkach IPN to jarek i zyta. Nawet Niezabitowska nie zrobiła czegoś takiego, o
      ile pamietam. Mnie to śmierdzi usiłowaniem uwalenia lustracji na wieki wieków amen.
      • rekontra z choinki się urwałeś ?? 08.09.06, 21:55
        piq napisał:

        Re: inwalido umysłowy, wg przegłosowanej w sejmie

        świnie mogłeś pasać co najwyżej z Olejniczakiem

        > ...ustawy lustracyjnej Gilowska jest Ozi, czyli ma napaprane w papierach.

        sejm będzie przegłosowywał poprawki senatu, skoro urwałeś się z choinki to
        byłoby dobrze przybłędo umysłowa byś do tych informacji dotarł

        > Żadnych stanowisk publicznych i opcjonalnie wylotka z roboty. Może mi
        wyjaśnisz, dlaczego Zyta jest według waszej rekontrowej debilności cacana,
        chociaż w papierach ma be, a każdy inny (zgodnie z ustawą) ma być be, bo w
        papierach ma be?

        najpierw baranku boży poczyń poprawne założenia, a potem daj głos

        > Mnie ciekawi, dlaczego jarosław podkłada bombę pod własną ustawę lustracyjną i
        > dlaczego jedyne dwie osoby, które zakwestionowały prawdziwość papierów w
        > teczkach IPN to jarek i zyta.

        kolejny raz stwierdzam, żeś baranek boży, by nie napisać w twojej poetyce
        matołek. Kaczynski był specjalnie traktowany w latach dziewięćdziesiątych, i
        stąd bałagan w jego teczce, jeżeli tego nie doczytałeś po cóż dajesz głos ?
        Po szczegóły zwróć siędo lesiaka albo innego wachowskiego


        > Nawet Niezabitowska nie zrobiła czegoś takiego, o ile pamietam. Mnie to
        śmierdzi usiłowaniem uwalenia lustracji na wieki wieków amen.

        nie wiem czym ci śmierdzi i mało mnie to obchodzi, nie odnotowałem twojej
        obecności.Jeżeli będiesz chciał zabrać głos, postanowisz zaistnieć, rozejrzyj
        się najpierw jaka kultura panuje na forum. w chlewie nie jesteś.
        • piq kotuniu, może byś sie zastanowił nad zadanym... 08.09.06, 22:26
          ...problemem, a nie rozwijał zasłony dymnej, żeś taki dobrze wychowany. Nie
          interesuje mnie sposób wyrażania myśli, jeno ich wartość merytoryczna. Twój post
          otwierający ma bliską zeru wartość merytoryczną i logiczną. Ja wykazuję, że
          stosujesz podwójny standard i podwójną logikę. Jeśli jest inaczej, to mi to
          udowodnij, trzódko tow. olejniczaka.

          > sejm będzie przegłosowywał poprawki senatu, skoro urwałeś się z choinki to
          > byłoby dobrze przybłędo umysłowa byś do tych informacji dotarł

          Nie muszę docierać, myszeczko. To są poprawki do ustawy skomponowanej i
          wystawionej pod szyldem PiSu - i będącej jego sztandarowym przedsięwzięciem.
          Poseł Giełżyński jak lew bronił tej ustawy przed Romaszewskim i Piesiewiczem.
          Więc dlaczego wg projektu ustawy wystawionego i zakceptowanego przez PiS Zyta
          jest OZI, a według ciebie, towarzyszu, jest czysta jak łza? Podobnie jak według
          Jarosława? Masz problem z prostą logiką, owsiczku?

          Przypominam ci, tow. szczurku, że ustawa lustracyjna opiera się na jednym
          podstawowym założeniu: że papiery ubeckie w IPNie są wiarygodne. Każde
          podważenie ich wiarygodności to kopnięcie z półobrotu w ustawę lustracyjną.
          Dotychczas o sfałszowaniu papierów powiedzieli jeno Jarosław przy okazji
          prezentacji swojej śmiesznie cieniutkiej teczuszki i Zyta dzisiaj w wywiadzie
          telewizyjnym (dziwne jest stwierdzenie, że w latach 90. sfałszowano jej papiery,
          skoro wówczas w polityce była nikim, czyli radną z Lublina).

          > Po szczegóły zwróć siędo lesiaka albo innego wachowskiego

          Dziękuję za podanie mi twoich autorytetów w tej sprawie. Niestety nie
          skorzystam, bo ja się z ubekami nie zadaję. A ty rób jak chcesz.

          > nie wiem czym ci śmierdzi i mało mnie to obchodzi, nie odnotowałem twojej
          > obecności.Jeżeli będiesz chciał zabrać głos, postanowisz zaistnieć, rozejrzyj
          > się najpierw jaka kultura panuje na forum. w chlewie nie jesteś.

          Widzisz, motyliczko, gdyby świat odrzucał tych, którzy wyrażają się nieco
          dosadniej, to byłby upośledzony kulturalnie i cywilizacyjnie. Na szczęście
          kmiotkowie aspirujący do saloników o tym nie decydowali.
          • rekontra Re: kotuniu, może byś sie zastanowił nad zadanym. 08.09.06, 23:06


            kotuniu, motyliczko, szcvzurku ...


            piq napisał:

            > Nie interesuje mnie sposób wyrażania myśli, jeno ich wartość merytoryczna.

            więc na pewno znajdziesz chętnych dyskutantów, i podzielisz się nimi swoimi
            myślątkami, swoją zawartością merytoryczną, mnie nie interesuje.
            Dla mnie forma jest równie ważna jak treść, i nie zamierzam tracić czasu na
            tłumaczenie gdzie sobie zabzdurzyłeś, gdzie pobredziłeś i wyjaśniać, że
            na wymianie poglądów mogę tylko stracić.

            wróć jak nabierzesz ogałady, równmież lepiej przygotowany merytorycznie.
            • piq coś przeoczyłeś:... 08.09.06, 23:28
              ...napisałem także: "kmiotkowie aspirujący do saloników". Weź to do siebie.

              Twoje marniutkie odpowiedziątko świadczy o tym, że nie potrafisz obronić ani
              słowa z własnego zdania, mimo że jest ono zdaniem niezbyt złożonym. I pokrywasz
              swoją haniebną rejteradę odymaniem kredkowanych usteczek i składaniem rączek w
              małdrzyk. To nie zastępuje rozumu. Pa, żałosna cioteczko.
    • rekontra premier Kaczyński nadciąga z odsieczą - OZI 20.09.06, 06:43
      rekontra napisał:

      > Nawet profesor Filar napisał, że Zyta Gilowska "nieświadomie donosiła".
      > Dziwne - można być OZI nieświadomie, każdy mógłby być OZI, wystarczyło mieć
      > sąsiada esbeka, albo przyyjaciółkę żonę esbeka. Więc cóż takiego nieświadomie
      > Gilowska doniosła ? jakie tajemnice ujawniła ? czy te notatki Wieczorka nie
      > są świstkami papieru?


      "prawnicy" forumowi wymądrzali się, że uzasadnienie nie jest uzasadnieniem
      a "umotywowaniem", a OZI ma być OZI nawet gdy nieświadomie informuje.
      Co na to premier Kaczyński:

      Rozumiemy, że uważa Pan tę ustawa za złą, ale politykowi prawicy nie wypada
      tego wprost powiedzieć.

      Nie o to chodzi. Według mnie, ustawa powinna wejść w życie, ale od razu trzeba
      zaproponować jej nowelizację. Lustracja musi służyć ujawnieniu agentów, a nie
      szkodzeniu ludziom, którzy walczyli z komunizmem!

      O jakich zmianach Pan mówi?

      Kategoria OZI powinna być ściślej zdefiniowana. Musi być jasne, że chodzi tylko
      o tych, którzy byli świadomymi informatorami bezpieki. Trzeba też wprowadzić
      przepisy przejściowe umożliwiające dokończenie zaczętych już procesów
      lustracyjnych, takich jak premier Gilowskiej. Jeśli tego nie zrobimy,
      praktycznie uniemożliwimy jej odwołanie się od wyroku, który uważa ona za
      głęboko krzywdzący.

      ale forumowe mędrki i opluskwiacze wiedzą swoje :))


      www.zw.com.pl/zw2/index.jsp?place=Lead04&&news_cat_id=16&news_id=92633&layout=1&forum_id=5293&page=text
      • krwawy.zenek krótko mówiąc: nie miałeś racji 20.09.06, 07:37
        Swoją wypowiedzią Kaczyński jasno i jednoznacznie potwierdził, że proponowana
        ustawa jest zła właśnie dlatego, że według niej Gilowska jest OZI (choć sąd
        stwierdził, że TW nie była). Przecież wyraźnie powiedział, że definicja OZI
        musi być radykalnie zawężona ("ściślej zdefiniowana").
        Mówił to zresztą - choć nie tak stanowczo - już wcześniej, jeszcze przed
        wyrokiem w sprawie Gilowskiej.
        Ciekawe, czy numerkowa nadal będzie po tej wypowiedzi twierdzić, że OZI to dla
        niej dokładnie to samo, co TW.
        • sam_sob Re: krótko mówiąc: nie miałeś racji 20.09.06, 07:46
          krwawy.zenek napisał:

          > Przecież wyraźnie powiedział, że definicja OZI
          > musi być radykalnie zawężona ("ściślej zdefiniowana").

          W kraju, w którym trudno znaleść trzeźwy umysł, definiowanie wszystkiego jest
          konieczne, a pojęcie "świadomy" jest nadal mało zrozumiałe.:))
          • krwawy.zenek Re: krótko mówiąc: nie miałeś racji 20.09.06, 08:06
            Pojęcie "świadomy" jest jednym z elementów definicji TW, doprecyzowanej w
            orzecznictwie TK i SN. Wraz np. z wymogiem, że współpraca musiała być
            rzeczywiście tajna. Właśnie po to, aby oderwać się od tych doprecyzowań nowa
            ustawa porzuca "TW" i w prowadza w to miejsce "OZI".
        • rekontra czy możesz wyjaśnić jak rozumiesz 20.09.06, 07:50

          "krótko mówiąc: nie miałeś racji"

          napisz co twierdziłem, a co według ciebie jest "nie posiadaniem racji"
          • krwawy.zenek Re: czy możesz wyjaśnić jak rozumiesz 20.09.06, 08:07
            Jeżeli uznać, że Kaczyński ma rację, to nie miałeś jej Ty w powyśzej dyskusji.
            Proste.
            • rekontra skomplikowane ??? 20.09.06, 08:26
              krwawy.zenek napisał:

              > Jeżeli uznać, że Kaczyński ma rację, to nie miałeś jej Ty w powyśzej
              dyskusji.
              > Proste.

              Napisałeś: "krótko mówiąc: nie miałeś racji"

              na pytanie w czym nie miałem racji, piszesz: "Jeżeli uznać, że Kaczyński ma
              rację, to nie miałeś jej Ty w powyśzej dyskusji."

              czyli powtarzasz to co napisałeś za pierwszym razem.
              Zbyt skomplikowanym jest dla ciebie sformułowanie mojej tezy i przeciwnej tezy
              Kaczynskiego ??
              • krwawy.zenek Re: skomplikowane ??? 20.09.06, 08:35
                Zamiast wikłać mnie w jakieś bezsensowne przepychanki słowne, przeczytaj, co
                powiedział Kaczyński (którego - zdaje się - jesteś zwolennikiem) i zastanów
                się, ja się ta wypowiedź ma do twierdzeń, że nowa ustawa jakoby nie obejmuje
                Gilowskiej.
                • rekontra czyżbyś należał do forumowiczów 20.09.06, 08:48
                  krwawy.zenek napisał:

                  > Zamiast wikłać mnie w jakieś bezsensowne przepychanki słowne, przeczytaj, co
                  > powiedział Kaczyński (którego - zdaje się - jesteś zwolennikiem) i zastanów
                  > się, ja się ta wypowiedź ma do twierdzeń, że nowa ustawa jakoby nie obejmuje
                  > Gilowskiej.

                  którzy piszą co im do głowy przyjdzie ?? co ma wspólnego ze sporem, czy jestem
                  zwolennikiem Kaczynskiego czy też nie ?

                  to jest kwestia DWÓCH ZDAŃ

                  napisz w jednym zdaniu co TWIERDZI KACZYŃSKI
                  napisz w drugim zdaniu MOJĄ TEZĘ

                  i sprzecznośc powinna być oczywistą - skoro powołując się "bezsłownie"
                  na Kaczynskiego twierdzisz, że nie miałem racji - a ja właśnie DLATEGO
                  zacytowałem Kaczynskiego, że jego słowa iz NIE MOŻNA BYĆ OZI nieświadomym są
                  ZGODNE z moją tezę - i pisałem to dość dawno, więc zbierz siły i wykrztuś te
                  dwa zdania.

                  czyżbyś należał do całkiem liczej groamdki forumowiczów którzy plotą trzy po
                  trzy ??
                  • krwawy.zenek należę do myślących forumowiczów. 20.09.06, 08:54
                    Określenie "OZI" miało i ma określone znaczenie (co sobie możesz łatwo
                    sprawdzić). Nowa ustawa nie zawiera - jeżeli się nie mylę - własnej definicji,
                    przejmuje więc definicję zastaną. OZI jest więc każdy, kto był dla służb
                    osobowym źródłem informacji (w tym TW, KO, KS itd).
                    Polityk może sobie twierdzić cokolwiek, ale fakty są takie, że "Beata" była
                    źródłem informacji i że doskonale wiedziała, kim jest Wieczorek. Choćby więc
                    nie wiadomo jakich wygibasów dokonywać - była OZI w rozumieniu nowej ustawy.
                    Podobnie jak tysiące innych ludzi. Stąd wypowiedź Kaczyńskiego o konieczności
                    radykalnego ograniczenia kręgu osób, które miałyby być piętnowane.
                    Dziękuję za interesującą wymianę poglądów.

                    • rekontra tak jak przypuszczałem 20.09.06, 09:17
                      krwawy.zenek napisał:

                      > Określenie "OZI" miało i ma określone znaczenie (co sobie możesz łatwo
                      > sprawdzić). Nowa ustawa nie zawiera - jeżeli się nie mylę - własnej
                      definicji,
                      > przejmuje więc definicję zastaną. OZI jest więc każdy, kto był dla służb
                      > osobowym źródłem informacji (w tym TW, KO, KS itd).
                      > Polityk może sobie twierdzić cokolwiek, ale fakty są takie, że "Beata" była
                      > źródłem informacji i że doskonale wiedziała, kim jest Wieczorek. Choćby więc
                      > nie wiadomo jakich wygibasów dokonywać - była OZI w rozumieniu nowej ustawy.
                      > Podobnie jak tysiące innych ludzi. Stąd wypowiedź Kaczyńskiego o konieczności
                      > radykalnego ograniczenia kręgu osób, które miałyby być piętnowane.
                      > Dziękuję za interesującą wymianę poglądów.


                      piszesz nie na temat, przypominam gdyż amnezja ciebie dopadła, napisałeś:

                      "Jeżeli uznać, że Kaczyński ma rację, to nie miałeś jej Ty"

                      i nie potrafisz wskazać sprzeczności w tym co powiedział Kaczyński z tym co
                      pisałem ja, czyli jak przypuszczałem pleciesz sobie trzy po trzy, bijesz pianę
                      forumową.
Pełna wersja