rekontra
08.09.06, 10:21
Wysłuchałem ustnego uzasadnienia - dziwnego "ustnego" uzasadnienia, gdyż
sędzia nie mówiła z głowy, a odczytywała to co przez tydzien skleciła, z
dwoma pomocnymi sędziami. (pomocny sędzia to mój zwrot, moja licencja, więc
czepiacze forumowe wara, trochę luzu sztywniaki)
Na czym polegała współpraca Gilowskiej? Na czym polegał werbunek? współpracy
nie było, a werbunek wiemy jak wyglądał - zainteresowna nie wiedziała, że
zostałą zwerbowana.
Nawet profesor Filar napisał, że Zyta Gilowska "nieświadomie donosiła".
Dziwne - można być OZI nieświadomie, każdy mógłby być OZI, wystarczyło mieć
sąsiada esbeka, albo przyyjaciółkę żonę esbeka. Więc cóż takiego nieświadomie
Gilowska doniosła ? jakie tajemnice ujawniła ? czy te notatki Wieczorka nie
są świstkami papieru?
do rzeczy ....
Czy profesor Gilowska miałą świadomość, że jest OZI ? Dlaczego od trzech lat
walczyła o swoje imię, gdyby cokolwiek było na rzeczy, znalazłąby wiele
pretekstów by usunąć się w cień. Nie dałą się zaszantażować.
Jakiż jest ten bezsporny dowód niewinnośc ?
Prosty i oczywisty. Premier Zyta Gilowska, minister finansów, poleciła
sporządzić listę wszystkich pracowników Ministerstwa Finansów,
współpracowników SB. Profesotr Gilowska zadarła z SB. Czy gdyby był
jakikolwiek hak, a podchody trwały dwa lata, gdyby był jakikolwiek hak na
profesor Gilowską, czy czyniłaby jakiekolwiek kroki ponad swe obowiązki
urzędniczne ? Czy byłaby tak nadgorliwą ?
cbdo
ps. "uzasadnienie przypominało akt oskarzenia" - powiedział minister
prezydencki.