Zbierajmy cytaty z komisji sledczej

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.03.03, 17:01
Proponuje juz teraz zaczac zbierac "cytaty " z komisji sledczej.
Mozemy je potem wydrukowac! Zarobek ogromny MUROWANY!
A jaka radocha na smutne wieczory! Poczyta czlowiek sobie --i na sercu
lzej jak widzi taka glupote. Ze rozumie ze to glupota. Bo nie wszyscy
tacy bystrzy jak on.
Pzdrowienia dla "gwiazd" komisji. Mowcie wiecej- chce sie zyc!
    • Gość: grex Re: Zbierajmy cytaty z komisji sledczej IP: *.km0302.keymachine.de 05.03.03, 17:03
      to będzie dobre:

      >nazywam sie Tomasz Nałęcz i jestem przewodniczącym tej komisji<
      ;P
    • Gość: kataryna Niemczycki - sobota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.03, 17:23
      Nałęcz: Pan, rozumiem, przypadkowo znalazł się na
      drodze Lwa Rywina, wnioskuję z tego, że pan
      zapamiętał, że było to pod toaletą, że np. pan
      zmierzał do toalety?
      Niemczycki: Nie, ja wychodziłem z toalety.
      Nałęcz: No, to już to wiemy teraz precyzyjnie

      Nałęcz: Nie zapytał pan pani prezes Rapaczyńskiej,
      skąd się Lew Rywin wziął u niej?
      Niemczycki: Nie zapytałem się.
      Nałęcz: Panie prezesie, jestem zdziwiony, bo pan jest
      osobą zorganizowaną, potrafiącą zachować się w takich
      sytuacjach. Wie pan na przykład, że należy wyjąć
      baterię z telefonu komórkowego, żeby rozmowa nie
      mogła być nagrana, co pan zademonstrował przed
      komisją. To już jest dosyć specjalistyczna...
      Niemczycki: Przed Lwem Rywinem...
      Nałęcz Słucham?
      Niemczycki: Przed Lwem Rywinem, nie przed komisją.

      Nałęcz: Czyli, panie prezesie, to już wiemy, jeśli...
      że to nie mogło być 28. czy 27., bo to jest weekend,
      w związku z czym chyba nie pracujecie.
      Niemczycki: Pracujemy w niedziele.
      Nałęcz: Pracujecie w niedziele. Aha, bo gazetę
      redagujecie.
      Niemczycki: Tak, niestety.

      Nałęcz: Panie prezesie, i co ten załamany człowiek
      panu o tym wydarzeniu opowiedział? Proszę przedstawić
      z największymi szczegółami, tak jak pan to
      zapamiętał. Nie sporządził pan żadnych notatek z tej
      rozmowy?

      Nałęcz: Bo mając przed sobą roztrzęsionego człowieka,
      można było go, przepraszam, w różny chytry
      sposób...Panie prezesie, ale skoro wprost nie chciał
      powiedzieć, to rozumiem, mógł pan zastosować inne
      techniki zorientowania się co do kształtu tej grupy;
      np. powiedzieć: A, machnijmy ręką już na tą sprawę,
      porozmawiajmy o tym, co lubisz najbardziej w swoim
      życiu, czyli o Mazurach; kto u ciebie w te wakacje na
      Mazurach bywa? Nie pytał pan?

      Nałęcz: Ale gdyby pan miał taką potrzebę, gdyby coś
      ważnego w firmie zaszło, to czy pan może zadzwonić do
      Adama Michnika i powiedzieć: Adam, muszę coś zrobić?

      Nałęcz: Jeśli do tego kompakt dysku dotarliśmy, to
      proszę dokładnie opowiedzieć, jak to było, jak...
      znaczy, pan brał to do ręki, tzn. jesteśmy w pana
      gabinecie, pan to odtwarza. A wcześniejsza droga tego
      dysku? Sam pan poszedł? Ktoś go przyniósł?

      Niemczycki: Przypuszczam, że tak, przypuszczam, że
      tak. Ja myślę...
      Nałęcz:A dlaczego pan mówi: "przypuszczam", a nie:
      "wiem"?

      Lewandowski: Panie prezesie, w tej notatce pani
      prezes Wandy Rapaczyńskiej, o której dzisiaj
      mówiliśmy, znajduje się też takie sformułowanie:
      "zgodnie z zasadą wysłuchałam Lwa bez komentarzy".
      Jaka to zasada? Czy ona została przyjęta przez radę
      nadzorczą, jakiś inny organ? I na czym polega treść
      tej zasady? Gdyby pan był uprzejmy wyjawić.
      Niemczycki: To nie jest jakaś Znaczy to jest znowu
      pytanie do pani Wandy Rapaczyńskiej, a nie do mnie.
      Lewandowski: Ale myślę, że ta zasada dotyczy Agory, a
      nie pani Wandy Rapaczyńskiej.
      Niemczycki: Nie, nie. Ja myślę, że to jest generalnie
      przyjęta zasada, że jeżeli ktoś składa jakąkolwiek
      propozycję, to się go wysłuchuje do końca, nie
      komentuje. (...) To nie ma żadnej uchwały rady
      nadzorczej czy uchwały zarządu, że zasadą jest
      słuchać do końca. Nie, nie ma takiego czegoś.
      Lewandowski: Ta zasada expressis verbis nie została
      nigdy sformułowana. Tak? Czy ja dobrze zrozumiałem
      pana, panie prezesie?
      Niemczycki: Nie ma w tej sprawie żadnej uchwały, co
      do zasad słuchania do końca.

      Lewandowski: A proszę powiedzieć, czy w tej
      konkretnej sprawie, która wiązała się z korupcyjną
      propozycją Lwa Rywina, czy nie doszło do jakiejś
      swoistej fuzji funkcjonalnej "Gazety" i Agory?

      Rydzoń: Tak się składa, że mimo że jestem radcą
      prawnym, kiedyś pomagałem małżonce w podatkach i chcę
      panu powiedzieć, że taka możliwość moim zdaniem jest
      absurdalna. Kwota 17,5 mln dolarów to jest,
      przeliczając na złotówki, kwota po prostu niepojęta i
      nie ma żadnych szans, żeby to wliczyć w koszty.

      Rydzoń: Panie prezesie, co zrobi "Gazeta Wyborcza" i
      Agora, jeśli się okaże, że sąd odtajni śledztwo
      dziennikarskie - zaraz powiem, dlaczego "co zrobi" -
      a okaże się, że nie ma żadnej dokumentacji na tę
      okoliczność?

      Błochowiak: Czy mogę się zapytać o znajomości; jakie
      więzi łączą pana z innymi członkami zarządu, a także
      i z panem Michnikiem? Czy jest to dobra znajomość?

      Błochowiak: Uhm. Mamy ciągi komunikacyjne w postaci
      schodów i wind?
      Niemczycki: I korytarzy.
      Błochowiak: I korytarzy. Pionowe. A proszę mi
      powiedzieć teraz
      Niemczycki: Poziome, korytarze poziome.

      Błochowiak: Tam na tym korytarzu znajduje się
      szczęsna czy nieszczęsna toaleta.
      Niemczycki: Wychodzi się z gabinetów prezesów,
      przechodzi się przez wspólny sekretariat, to, co się
      nazywa coś w rodzaju open space, czyli to nie ma
      tutaj ścianek, ten nasz sekretariat nie jest
      zamknięty. Idzie się kawałkiem korytarza, dochodzi
      się do schodów, tu przecina gdzie są schody jest
      następny korytarz i po lewej stronie znajduje się
      toaleta męska, po prawej stronie znajduje się toaleta
      damska.
      Błochowiak: I z niej mogą wszyscy korzystać,
      pracownicy czy też osoby, które
      Niemczycki:Tak, z niej mogą korzystać wszyscy.
      Błochowiak: Także zarząd z niej korzysta.
      Niemczycki: Bo to jest najbliższa toaleta.

      Niemczycki: Bo ja niczego nie jestem w stanie
      udowodnić.
      Błochowiak: To tak jak i my.

      Błochowiak: Czy jak pan wszedł z korytarza do pani
      Rapaczyńskiej do gabinetu, to ona mówiła też o tych
      rybach, tak?
      Niemczycki: Tak mi się wydaje.
      Błochowiak: A dlaczego informacji o tych rybach nie
      znaleźliśmy w tej notatce?
      Niemczycki: To proszę się zapytać pani Wandy
      Rapaczyńskiej.
      Błochowiak: Nie dziwiło to pana?
    • Gość: AHA Re: Zbierajmy cytaty z komisji sledczej IP: 195.187.253.* 05.03.03, 17:23
      Na ten sam pomysł wpadła Gazeta Polska w najnowszym numerze z 5 marca w
      artykule "Złote myśli komisji śledczej". Cytat stamtąd: posłanka Beger do
      przewodniczącego komisji śledczej: "ja jako następczyNIA posła Smolany (...)"

      pzdr
    • Gość: kataryna Błochowiak - Niemczycki (wtorek) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.03, 17:32
      Błochowiak: Czy na moim miejscu zatem, wiedząc, że z reguły goście są
      wprowadzani do zarządu przez asystenta, nie uznałby pan, że można by
      wywnioskować, że pan Rywin był już w tym budynku wcześniej?
      Niemczycki: Nie wiem, to pani musi wnioskować, nie ja.
      Błochowiak: Proszę mi powiedzieć zatem - ani sekretarka, ani inni pracownicy na
      korytarzu nie mogli widzieć pana Rywina przed 15 lipca w budynku Agory?
      Niemczycki:Jeżeli był, to mogli go widzieć, jeżeli nie był, to go nie widzieli.

      Błochowiak: Czyli zatem różnica pomiędzy pana zachowaniem, kiedy pan Rywin użył
      szantażu, a rozmową na temat biznesu jest tylko taka, że pan by go odprowadził
      bądź nie odprowadził do windy?






      • Gość: jan Re: Błochowiak - Niemczycki (wtorek) IP: *.multicon.pl 05.03.03, 18:16
        Jutro przed Wysokom Komisjom bedzie zeznawal Jurek Urban. Bedzie wesolo ! P.S.
        Kto wymyslil ta komisje? Mysle,ze trzeba nam nastepnej speckomisji sejmowej
        albo senackie w celu wyjasnienia kto stoi za pomyslem powolania tej pierwszej
        i za tymi transmisjami w tv. Na pare dni przed obradami tej komisji mowilem tu
        na forum, ze z tego beda jaja i ze ttakie komisje powolywane sa w starych
        demokracjach i ze w Polsce taka komisja bedzie miala sens za minimum
        kilkadziesiat lat.
    • Gość: plus-minus Re: Zbierajmy cytaty z komisji sledczej IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.03.03, 19:11
      Plus-minus serdecznie dziekuje za wszystkie cytaty i zacheca do zbierania nast
      epnych i poprzednich. To sa naprawde JAJA! Serdecznie pozdrawiam.
    • Gość: Oszołom z RM Re: Zbierajmy cytaty z komisji sledczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.03, 23:25
      A macie coś śmiesznego o Kopczyńskim??
    • Gość: astat Re: Zbierajmy cytaty z komisji sledczej IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 06.03.03, 00:22
      A ja bardzo lubię te wszystkie 'wiem, że już pan o tym mówił, ale może jeszcze
      raz...'
      I grzeczne odpowiedzi 'ja już o tym parę razy mówiłem, ale mogę jeszcze raz...'

      Widać nie tak trudno zgadnąć, że niektórzy od pierwszego razu nie rozumieją.
      Nieszczęścia chodzą po ludziach. Niestety, od kolejnego też nie rozumieją.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja