Nagannosc moralna wplac bankow dla CASE

12.09.06, 11:32
Do wszystkich, ktorzy uwazaja za konflikt interesow (chocby potencjalny) wplaty bankow dla CASE:

Na moj chlopski, lumpenliberalny rozum zeby mozna mowic o konflikcie interesow to wplaty tych bankow musialyby sie przelozyc na osobista korzysc majatkowa Balcerowiczow. Wiec pytanie - w jaki sposob te wplaty bankow przekladaly sie na korzysc Ewy albo Leszka Balcerowiczow?
    • cics Re: Nagannosc moralna wplac bankow dla CASE 12.09.06, 11:35
      CASE jest moralnie naganna, poniewaz tworzyła raporty , których przewodniczący
      wysokiej komisji zrozumieć nie może.
      • sierzant_nowak a do tego smieli nie zaprosic zawiszy 12.09.06, 11:37
        do pracy dla CASE :D
    • wan4 nie odróżniają organizacji non profit od sp. z o.o 12.09.06, 11:36
      nieuki i prostaki z PiS... Lepper ma więcej oleju w głowie, buractwo totalne
    • kormoran222 oni rozkładają balcerowicza na czynniki pierwsze 12.09.06, 11:40
      oni rozkładają balcerowicza na czynniki pierwsze nie widzisz tego
      są coś jak jak paleontolodzy na pustyni gobi którzy po 200 milionach lat
      znajdują g....no dinozaura. [g..no] znaczy odchody.
      • sierzant_nowak a co z tym konfilktem wg ciebie - byl, czy nie? 12.09.06, 11:44
        a jezeli byl - w jaki sposob Balcerowiczowie odnosili korzysc z tych wplat bankowcow?
    • loppe Re: Nagannosc moralna wplac bankow dla CASE 12.09.06, 11:43
      hm, zapewniam Cię że gdyby - zlikwidujemy dla obiektywizmu na moment nazwiska
      Balcerowiczów poniewaz są to ludzie wysokiego zaufania - na przykład X (na
      przykład Zawisza powiedzmy) był prezesem nadzoru bankowego a banki wpłacały
      pieniądze finansujące istnienie fundacji założonej przez jego żonę Zawiszę i
      pensje tej żony oraz honoraria za badania tej żony, to niejedn miałby
      wątpliwości czy przypadkiem X-0wie nie sfinansowali sobie przytulnej posady dla
      żony wpływowego funkcjonariusza państwowego
      • sierzant_nowak Re: Nagannosc moralna wplac bankow dla CASE 12.09.06, 11:48
        > pieniądze finansujące istnienie fundacji założonej przez jego żonę Zawiszę i
        > pensje tej żony oraz honoraria za badania tej żony, to niejedn miałby
        > wątpliwości czy przypadkiem X-0wie nie sfinansowali sobie przytulnej posady dla
        >
        > żony wpływowego funkcjonariusza państwowego

        nawet wtedy, gdy wplaty tych X-ow nie zmieniaja kondycji fundacji (bo stanowia mniej niz 10% srodkow), gdy nie wplywaja na premie ani nie sa przeznaczane na projekty z ktorych korzystaja Zawiszowie (np. stypendium dla syna zawiszy)?

        Banki nie utrzymuja przy zyciu tej fundacji. Nie zmieniaja w zaden zasadniczy sposob jej kondycji finansowej (wiecej placi rzad RP). Wiec na czym polega zysk/korzysc Balcerowiczow? Po prostu - czym roznilaby sie ich sytuacja, gdyby tych bankowych wplat nie bylo? Bo jezeli ich sytuacja nie roznilaby sie to jak mozna mowic o korzysci (a tym samym o konflikcie interesow)?
        • loppe Re: Nagannosc moralna wplac bankow dla CASE 12.09.06, 11:50
          może po prostu najlepiej byłoby żeby w Polsce banki nie finansowały dotacjami
          10% pensji prezes fundacji gdy jej mąż jest szefem nadzoru bankowego?
          • sierzant_nowak Re: Nagannosc moralna wplac bankow dla CASE 12.09.06, 11:55
            > może po prostu najlepiej byłoby żeby w Polsce banki nie finansowały dotacjami
            > 10% pensji prezes fundacji gdy jej mąż jest szefem nadzoru bankowego?

            a jezeli w papierach CASE widac, ze 100% srodkow od bankow poszly na konkretne zadanie? Ze 100% poszlo na wynagrodzenie dla ludzi robiacych ekspertyze, albo na stypendium albo na organizacje jakiejs konferencji? Jezeli pieniadze z danego grantu zostaly wydane w 100% na jasno okreslone cele (nie zawierajace 10% pensji prezesa) to jak mozesz mowic o korzysci?
            • loppe Re: Nagannosc moralna wplac bankow dla CASE 12.09.06, 11:57
              a tu już się lekko kompromitujesz he he - przeciez jest jeden budżet i gdy
              wpływa forsa na badania to odciążona zostaje forsa na pensje he he
              • sierzant_nowak Re: Nagannosc moralna wplac bankow dla CASE 12.09.06, 12:01
                > a tu już się lekko kompromitujesz he he - przeciez jest jeden budżet i gdy
                > wpływa forsa na badania to odciążona zostaje forsa na pensje he he

                niekoniecznie hehehe. Bo (tutaj juz teoretyzuje, nie mam czasu wczytywac sie w statut) mozna sobie wyobrazic scenariusz, w ktorym fundacja ma kapital zelazny z procentu od ktorego sie ma utrzymac (pensje, wynajem lokali itp) a wplaty od zewnetrznych podmiotow ida w 100% na konkretne zadania zewnetrzne. Wtedy jest wyrazna separacja i brak zwiazku miedzy wplatami donatorow a wynagrodzeniem.
                • sierzant_nowak wystarczy, ze jest statutowa separacja srodkow 12.09.06, 12:04
                  - oddzielne budzety. Jezeli tak jest (a z tego co wiem to musi tak byc zeby miec status non-profit) i pieniadze z budzetu "operacyjnego" i "zadaniowego" sa rozdzielone i nie moga miedzy budzetami przeplywac, to nie ma zwiazku miedzy wplatami donatorow (na budzet zadaniowy) na wyplaty z budzetu operacyjnego.
                  • loppe Re: wystarczy, ze jest statutowa separacja srodko 12.09.06, 12:05
                    pensja nie może istnieć bez badań:) instytucja nie może istniec bez badań,
                    przemyśł to jeszcze raz
                    • sierzant_nowak Re: wystarczy, ze jest statutowa separacja srodko 12.09.06, 12:10
                      > pensja nie może istnieć bez badań:) instytucja nie może istniec bez badań,
                      > przemyśł to jeszcze raz

                      tak, oczywiscie. Tylko wracamy do punktu - wplaty bankow sa na tyle niklym procentem, ze nie decyduja o zyciu czy nie zyciu fundacji. Z racji rozdzielenia budzetu (wymagane w organizacjach non-profit) kwota wplat na projekty (a takie wplaty czynily banki) nie ma prawa miec wplywu na wynagrodzenie.
                      • sierzant_nowak wiec skoro: 12.09.06, 12:12
                        1. banki nie utrzymuja fundacji przy zyciu
                        2. ich wplaty nie wplywaja na wynagrodzenie Balcerowiczowej (bo nie zalezy od nich budzet operacyjny z ktorego MUSI utrzymac sie fundacja)

                        to gdzie korzysc Balcerowiczow?
                        • loppe Re: wiec skoro: 12.09.06, 12:19
                          ależ sam uznałeś że w 10% WPŁYWAJĄ więc nie mów teraz że wpływają


                          ja tu mówię nie o Balcerowiczach tylko modelowo - bo fundacji i ludzi więcej
                          było i będzie, a wpłaty banków też mogą być innej wysokości
                          • sierzant_nowak Re: wiec skoro: 12.09.06, 12:25
                            > ależ sam uznałeś że w 10% WPŁYWAJĄ więc nie mów teraz że wpływają
                            >

                            wplywaja na co?? Na utrzymanie przy zyciu? Nie. Na wyplaty dla Ewy - tez nie (statutowe rozdzielenie budzetow, gdyby sie nagle zjawil donator rzucajacy drugie tyle co roczny budzet CASE to nie zmieniloby to warunkow budzetu operacyjnego a tym samym kwoty w ktorej musza sie zmiescic wynagrodzenia).
                            • loppe Re: wiec skoro: 12.09.06, 12:27
                              bądź uprzejmy nie krzyczeć pożar gdy podobne sytuacje wygenerują małżeństwa o
                              innych nazwiskach w tym samym kraju, tak bym zakończył tę "modelową" he he
                              dyskusję
                              • sierzant_nowak Re: wiec skoro: 12.09.06, 12:32
                                > bądź uprzejmy nie krzyczeć pożar gdy podobne sytuacje wygenerują małżeństwa o
                                > innych nazwiskach w tym samym kraju, tak bym zakończył tę "modelową" he he
                                > dyskusję

                                Jezeli bedzie to tak samo transparentnie prowadzona fundacja jak CASE to nie sadze zebym mial o co krzyczec.
                                • henrykkreuz Transparentna fundacja - to po cholere jej spółki 14.09.06, 10:23
                                  Fundacja teoretycznie podlega państwowej kontroli, natomiast spółki prawa
                                  handlowego nie. W celu ominięcia ewentualnej kontroli przepływu kasy i
                                  ograniczeń w fundacji powołano dwie spółki prawa handlowego, ale będące pod
                                  pełną kontrolą szefa fundacji. Takim spółkom zapewne fundacja zlecała wykonanie
                                  określonych prac dokonując wypłat z kasy fundacji, ewentualnie tylko w ramach
                                  zależności, spółki otzrymywały zlecenia. A potem to już prosta sprawa, wypłaty
                                  z takich spółek na rzecz np. ich zarządów (powołanych przez Prezesa fundacji) i
                                  ewelntualnych lipnych zleceń, a co bardziej prawdopodobne podczepiania 30
                                  fikcyjnych wykonawców do pracy jednego dwóch ludzi.

                                  Pytaniem zasadniczym jest, czy Spółki prawa handlowego powołane przez fundację
                                  powinny podlegać kontroli takiej samej jak sama fundacja. Ja uważam że tak,
                                  ponieważ są cześcią jej faktycznej działalności, mimo że bezprawnej i dlatego
                                  że bezprawnej taka kontrola powinna zostać zlecona.
                                  Czekam zatem na decyzje o takiej kontroli działalności fundacji CASE.
                          • bush_w_wodzie Re: wiec skoro: 12.09.06, 12:26
                            loppe napisał:

                            > ależ sam uznałeś że w 10% WPŁYWAJĄ więc nie mów teraz że wpływają
                            >
                            >
                            > ja tu mówię nie o Balcerowiczach tylko modelowo - bo fundacji i ludzi więcej
                            > było i będzie, a wpłaty banków też mogą być innej wysokości



                            modelowo rzecz biorac to lepiej dla balcerowicza byloby gdyby zona nie byla
                            szefowa fundacji case tlko pracowala w prywatnej firmie consultingowej he he he

                            a gdyby balcerowicz byl nieuczciwy - to jeszcze lepiej byloby gdyby siedziala w
                            domu a lapowki idace w grube dziesiatki milionow dolarow wplywaly na
                            zakonspirowane konta zagraniczne


                            no ale zona balcerwoicza ma nieszczescie pracowac w szanowanej fundacji
                            non-profit ktorej opracowania sa wysokiej jakosci i ktorej rada sklada sie z
                            szanowanych ekonomistow

                            i jakie wnioski z tego wyciagnie szanowna komisja?

                            tylko `hurrraaaa! mamy cos na balcerwiczow' czy moze trybunal stanu?
                            • johndoe Re: wiec skoro: 12.09.06, 13:01
                              bush_w_wodzie napisał:

                              > no ale zona balcerwoicza ma nieszczescie pracowac w szanowanej fundacji
                              > non-profit ktorej opracowania sa wysokiej jakosci i ktorej rada sklada sie z
                              > szanowanych ekonomistow

                              no malo zajadow nie dostalem. szanowanych ekonomistrow powiadasz? a znasz Ty np. sklad rady nadzorczej WGI?
                        • johndoe Re: wiec skoro: 12.09.06, 12:24
                          > 1. banki nie utrzymuja fundacji przy zyciu
                          > 2. ich wplaty nie wplywaja na wynagrodzenie Balcerowiczowej (bo nie zalezy od n
                          > ich budzet operacyjny z ktorego MUSI utrzymac sie fundacja)
                          >
                          > to gdzie korzysc Balcerowiczow?

                          ad.1 no to co? jezeli ktos przyjmie lapowke, ktora stanowi 5% jego rocznych dochodow to nie ma mowy o przekupstwie? /nie pije tutaj do CASE/
                          ad.2 no to co, ze nie wplywaja. jest jeszcze cos takiego jak prestiz. instytucja wspolpracujaca z nbp, pekao, ing bedzie postrzegana nieco inaczej niz ta wspolpracujaca z ptakiem np. i to moze przyniesc wymierne dochody w postaci kolejnych zlecen. sadze, ze nbp czy ing chcialoby miec na swojej liscie referencyjnej cale mnostwo firm czy fundacji

                          i jeszcze jedno. jezeli to /casus CASE/ nie jest konfliktem interesow, to na pewno nie jest to przypadek incydentalny na tym swiecie. wszak madra zone ma nie tylko LB. moze podasz jakis przykladzik z szerokiego swiata? nie znasz? poszperaj w biografi pani Greenspanowej. znalazles? nie? wiesz co by sie dzialo, gdyby Greenspanowa wziela od jakiegos amerykanskiego banku chociazby 100$? nawet na glodne dzieci w Etiopii?
                          • bush_w_wodzie Re: wiec skoro: 12.09.06, 12:30
                            johndoe napisał:

                            >
                            > ad.1 no to co? jezeli ktos przyjmie lapowke, ktora stanowi 5% jego rocznych doc
                            > hodow to nie ma mowy o przekupstwie? /nie pije tutaj do CASE/



                            chodzi raczej o to czy zarobki ewy balcerowicz sa w jakimkolwiek stopniu
                            zwiazane z wysokoscia wplat od bankow

                            jesli ona bierze tylko stala pensje - to klops.



                            > i jeszcze jedno. jezeli to /casus CASE/ nie jest konfliktem interesow, to na pe
                            > wno nie jest to przypadek incydentalny na tym swiecie. wszak madra zone ma nie
                            > tylko LB. moze podasz jakis przykladzik z szerokiego swiata? nie znasz? poszper
                            > aj w biografi pani Greenspanowej. znalazles? nie? wiesz co by sie dzialo, gdyby
                            > Greenspanowa wziela od jakiegos amerykanskiego banku chociazby 100$? nawet na
                            > glodne dzieci w Etiopii?
                            >


                            mowiac szczerze - to tylko idiota moze w ten sposob i na takich podstawach
                            atakowac prezesa banku centralnego wiec sadze ze w cywilizowanych krajach nie ma
                            takich problemow

                            natomiast zwracam uwage na inny ewenenment. czy jest taki cywilizzowany kraj w
                            ktorym prezydent i premier sa w ewidentnym i powaznym konflikcie interesow?
                            • johndoe Re: wiec skoro: 12.09.06, 12:58
                              bush_w_wodzie napisał:

                              >
                              > mowiac szczerze - to tylko idiota moze w ten sposob i na takich podstawach
                              > atakowac prezesa banku centralnego wiec sadze ze w cywilizowanych krajach nie m
                              > a
                              > takich problemow

                              oczywiscie, ze nie ma. bo jakikolwiek zwiazek miedzy rodzina szefa banku centralnego a bankami, nad ktorymi ma piecze jest prawnie niedopuszczalny. nie wspominam nawet o tym, ze samo nbp prowadzilo z CASE interesy, a zaczelo po rozpoczeciu prezesowania przez LB.

                              > natomiast zwracam uwage na inny ewenenment. czy jest taki cywilizzowany kraj w
                              > ktorym prezydent i premier sa w ewidentnym i powaznym konflikcie interesow?
                              >
                              na czym on polega? bo chyba cos mi umknelo
                          • sierzant_nowak Re: wiec skoro: 12.09.06, 12:31
                            > ad.1 no to co? jezeli ktos przyjmie lapowke, ktora stanowi 5% jego rocznych doc
                            > hodow to nie ma mowy o przekupstwie? /nie pije tutaj do CASE/

                            jak nie mowisz o sytuacji CASE to mowisz nie na temat, wiec nie kontynuujemy. Mowisz o lapowce gdy my mowimy o udziale w projektach organizowanych przez organizacje non-profit

                            > ad.2 no to co, ze nie wplywaja. jest jeszcze cos takiego jak prestiz. instytucj
                            > a wspolpracujaca z nbp, pekao, ing bedzie postrzegana nieco inaczej niz ta wspo
                            > lpracujaca z ptakiem np. i to moze przyniesc wymierne dochody w postaci kolejny
                            > ch zlecen. sadze, ze nbp czy ing chcialoby miec na swojej liscie referencyjnej
                            > cale mnostwo firm czy fundacji

                            mysle ze Komisja Europejska czy Rzad RP (placacy wiecej niz banki razem wziete) daja wiecej co do prestizu niz banki.

                            > i jeszcze jedno. jezeli to /casus CASE/ nie jest konfliktem interesow, to na pe
                            > wno nie jest to przypadek incydentalny na tym swiecie. wszak madra zone ma nie
                            > tylko LB. moze podasz jakis przykladzik z szerokiego swiata? nie znasz? poszper
                            > aj w biografi pani Greenspanowej. znalazles? nie? wiesz co by sie dzialo, gdyby
                            > Greenspanowa wziela od jakiegos amerykanskiego banku chociazby 100$? nawet na
                            > glodne dzieci w Etiopii?

                            a fundacje prowadzone przez prezydentowe w USA? Prezydent USA ma "kapke" wieksze uprawnienia niz szef KNB...
                            • johndoe Re: wiec skoro: 12.09.06, 12:53
                              sierzant_nowak napisał:

                              > gdy my mowimy o udziale w projektach organizowanych przez organ
                              > izacje non-profit

                              a coz to znaczy non-profit? ze nie wykaza nigdy zysku? ze pieniadze przeplywaja bezposrednio na projekty? a coz to znaczy projekty? ktoz je wykonuje? maszyny? pieniadze czy to w organizacji nastawionej na zysk czy tez non-profit zawsze trafiaja do jakihcs ludzi.

                              > mysle ze Komisja Europejska czy Rzad RP (placacy wiecej niz banki razem wziete)
                              > daja wiecej co do prestizu niz banki.

                              to Twoje zdanie. wszyscy mamy mu sie podporzadkowac? wpisz sobie w google 'projekt we wsółpracy z komisja europejska'

                              > a fundacje prowadzone przez prezydentowe w USA? Prezydent USA ma "kapke" wieksz
                              > e uprawnienia niz szef KNB...

                              to poczytaj sobie o konflikcie interesow w bankowosic w usa. przy okazji wyplyniecia finansowania CASE /przy okazji fuzji pekao i bph/ ktos nawet na forum linki podawal. prezydent USA nie ma w tym wzgledzie 'kapke' wiekszych uprawenien. podobnie zreszta jak prezydent Polski.
                              • sierzant_nowak Re: wiec skoro: 12.09.06, 13:39
                                > a coz to znaczy non-profit? ze nie wykaza nigdy zysku? ze pieniadze przeplywaj
                                > a bezposrednio na projekty? a coz to znaczy projekty? ktoz je wykonuje? maszyny
                                > ? pieniadze czy to w organizacji nastawionej na zysk czy tez non-profit zawsze
                                > trafiaja do jakihcs ludzi.

                                oczywiscie, ale pieniadze te nie trafiaja do Balcerowiczow. Wynagrodzenie Ewy Balcerowicz ani utrzymanie fundacji nie jest oplacane z pieniedzy donatorow.

                                > ki podawal. prezydent USA nie ma w tym wzgledzie 'kapke' wiekszych uprawenien.
                                > podobnie zreszta jak prezydent Polski.

                                nie chodzi o TA sprawe, ale ogolnie o SPRAWY. Prezydent w USA to konglomerat uprawnien naszego prezydenta i premiera - chcesz mi powiedziec ze ilosc ludzi ktorym moglby cos zalatwic (chocby posrednio, przez odpowiednia legislacje) jest krotsza niz ilosc potencjalnych beneficjentow dzialan LB ?
                                • johndoe Re: wiec skoro: 12.09.06, 14:06
                                  sierzant_nowak napisał:

                                  > oczywiscie, ale pieniadze te nie trafiaja do Balcerowiczow.

                                  skad pewnosc? to ze nie trafiaja bezposrednio, to juz wiemy. ale co dalej, to
                                  'nie wie, nie wie, nie wie nikt...'

                                  > nie chodzi o TA sprawe, ale ogolnie o SPRAWY.

                                  to sie jasniej wyrazaj. sam zalozyles watek w konkretnej sprawie. to raz.
                                  dwa, w kwestii bankow prezydent usa ma dalej niewiele do powiedzenia.
                                  trzy, niech departamnet stanu wplaci na kopnto fundacji pani Bushowej kwote odpowiadajaca 5% wplywow fundacji, to zobaczysz jak rozumieja konflikt interesow amerykanie.

                                  >chcesz mi powiedziec ze ilosc ludzi kto
                                  > rym moglby cos zalatwic (chocby posrednio, przez odpowiednia legislacje) jest k
                                  > rotsza niz ilosc potencjalnych beneficjentow dzialan LB ?
                                  >

                                  chcesz mi powiedziec, ze naczelnik poczty w pcimiu nie moze byc skorumpowany, bo ma mniejsze uprawnienia od prezydenta USA?

                                  Agora SA informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden s
                                  • sierzant_nowak Re: wiec skoro: 12.09.06, 14:13
                                    > skad pewnosc? to ze nie trafiaja bezposrednio, to juz wiemy. ale co dalej, to
                                    > 'nie wie, nie wie, nie wie nikt...'

                                    tak samo byloby, gdyby Balcerowiczowa pracowala w warzywniaku, w ktorym 3x wieksze zakupy robilby jakis prezes banku po tym, gdy KNB wydala przychylna decyzje. Tak mozna w nieskonczonosc - niezaleznie od tego gdzie by pracowala EB...
                                  • loppe Re: wiec skoro: 12.09.06, 14:19
                                    John, tak wygląda wymiana myśli z kims kto jest zainteresowany tylko sowja
                                    tezą, kluczyć będzie:)
                          • gregor_o7 Re: wiec skoro: 12.09.06, 16:44
                            Prawda jest taka że Balcerowicz w odróżnieniu od członków najjaśniejszej
                            najuczeńszej na świecie komisji znajdzie pracę bez łaski w wielu krajach świata
                            i to za niezłą kasę .
                            Ja bym na jego miejscu z tego durnie rządzonego kraju wyjechał.
        • losiu4 Re: Nagannosc moralna wplac bankow dla CASE 12.09.06, 13:45
          sierzant_nowak napisał:

          > Banki nie utrzymuja przy zyciu tej fundacji. Nie zmieniaja w zaden zasadniczy
          > sposob jej kondycji finansowej (wiecej placi rzad RP). Wiec na czym polega
          > zysk/korzysc Balcerowiczow?

          a co ma udowodnienie zysku/korzyści do mętnych powiązań? ma takich (powiązań)
          na takich szczeblach nie być i tyle. Proste i uczciwe.

          Pozdrawiam

          Losiu
    • xtrin Re: Nagannosc moralna wplac bankow dla CASE 12.09.06, 11:46
      Bezczelna baba, zamiast siedzieć w domu przy garach śmie zajmować się męskimi
      sprawami, tożro naganne moralnie z założenia!
    • bush_w_wodzie smieszy skala 12.09.06, 12:15

      z jednej strony szef instytucji efektywnie kontolujacej podaz pieniadza w polsce
      (m3 wynosi okolo 500 mld zl) rezerwy walutowe (circa 50 mld usd) i kurs walutowy
      posadzany o to ze da sie przekupic 10% wkladem do dzialalnosci powaznej fundacji
      non-profit ktorej szefuje jego zona


      trzeb akoniecznie sprawdzic gdzie balcerowicz kupuje majtki. a nuz sprzedawca
      rabatem wplywal na wysokosc stop procentowych ;-)


      tak to jest jak ludzie o mentalnosci kelnera cos uslysza o prawdziwych
      finansach. pomieszania zmyslow moga dostac z wrazenia ;-)
    • warub Re: Nagannosc moralna wplac bankow dla CASE 12.09.06, 12:23
      Ludzie jak można prowadzić takie komisje to juz nawet nie jest śmieszne. Juz
      rozumiem dlaczego znajomi np. z Anglii uważają ze nasza scena polityczna to
      teraz piękny kabaret.
      • cics Re: Nagannosc moralna wplac bankow dla CASE 12.09.06, 12:33
        warub napisała:
        > Juz rozumiem dlaczego znajomi np. z Anglii uważają ze nasza scena polityczna
        >to teraz piękny kabaret.

        Rozumiem dlaczego uważają, że to kabaret. Ale wytłumacz mi
        dlaczego "piękny" ????
    • reakcjonista1 CASE to spółka i jak sama pani B. powiedziala 12.09.06, 12:38
      przynosi zyski wlascicielom?
      • sierzant_nowak sluchaj baranie uwaznie :D 12.09.06, 12:40
        tam byla mowa o kilku spolkach "profit" ktore sa wlasnoscia CASE. Tylko ze w tym nic zlego - organizacja non-profit moze miec spolki profit, zyski z ktorych ida na dzialalnosc statutowa .
      • bebe255 Re: CASE to spółka i jak sama pani B. powiedziala 12.09.06, 13:25
        Ani Ewa Balcerowicz, ani jej maz nie sa wlascicielami tej fundacji.
    • losiu4 Re: Nagannosc moralna wplac bankow dla CASE 12.09.06, 13:40
      sierzant_nowak napisał:

      > Do wszystkich, ktorzy uwazaja za konflikt interesow (chocby potencjalny)
      > wplaty bankow dla CASE: Na moj chlopski, lumpenliberalny rozum

      chyba czas rozum zmienić :)

      > zeby mozna mowic o konflikcie interesow
      > to wplaty tych bankow musialyby sie przelozyc na osobista korzysc majatkowa
      Bal
      > cerowiczow.

      żeby mówić o konflikcie interesów niekoniecznie musi się to przekładać na łatwą
      do udowodnienia korzyść majątkową w sensie sięgnięcia do sejfu i wyciągnięcia
      sobie paru setrek na zakup torebki. Dlatego po cywilizowanym świecie takie
      przypadki sie sekuje po prostu. Tylko u nas Balcerki i spóła są na innych
      prawach.

      > Wiec pytanie - w jaki sposob te wplaty bankow przekladaly sie na korzysc Ewy
      > albo Leszka Balcerowiczow?

      ewentualne konkretne sumy na osobiste konta być może zostaną podane, być może
      nie, np. z braku dowodów. Jak dla mnie wystarczy, że taka sprawa stwarza
      możliwość kombinowania, a konkretne sumy popłynęły na coś, z czym Balcerkowie
      są ścisle związani (jedno i drugie, nie zapominaj o tym), natomiast Balcerek
      płci brzydszej po różnych wysokich państwowych stanowiskach pałęta sie od lat,
      i od jego decyzji zależy wiele...

      Pozdrawiam

      Losiu
      • sierzant_nowak Re: Nagannosc moralna wplac bankow dla CASE 12.09.06, 14:15
        tak samo byloby, gdyby Balcerowiczowa pracowala w warzywniaku, w ktorym 3x wieksze zakupy robilby jakis prezes banku po tym, gdy
        KNB wydala przychylna decyzje. Tak mozna w nieskonczonosc - niezaleznie od tego gdzie by pracowala EB...
        • losiu4 Re: Nagannosc moralna wplac bankow dla CASE 12.09.06, 14:23
          sierzant_nowak napisał:

          > tak samo byloby, gdyby Balcerowiczowa pracowala w warzywniaku, w ktorym 3x
          > wieksze zakupy robilby jakis prezes banku po tym, gdy
          > KNB wydala przychylna decyzje. Tak mozna w nieskonczonosc - niezaleznie od
          > tego gdzie by pracowala EB...

          nie... tak samo, jak będąc ze swym męzem współwłaścicielami firmy geodezyjnej
          tłumaczyła że to nic złego, że mąż kierownikiem wydziału opiniującego i
          wydającego decyzje z tym związane w urzędzie jest.

          Pozdrawiam

          Losiu
          • sierzant_nowak Re: Nagannosc moralna wplac bankow dla CASE 12.09.06, 14:28
            > nie... tak samo, jak będąc ze swym męzem współwłaścicielami firmy geodezyjnej
            > tłumaczyła że to nic złego, że mąż kierownikiem wydziału opiniującego i
            > wydającego decyzje z tym związane w urzędzie jest.

            tak, oczywiscie, a charakter non-profit nie ma nic do rzeczy. Pieprzycie misie jak nieprzymierzajac Zawisza :]
            • losiu4 Re: Nagannosc moralna wplac bankow dla CASE 12.09.06, 14:44
              i co z tego?

              Pozdrawiam

              Losiu
          • sierzant_nowak btw: polska jezyk trudna jezyk? :] 12.09.06, 14:30
            > nie... tak samo, jak będąc ze swym męzem współwłaścicielami firmy geodezyjnej
            > tłumaczyła że to nic złego, że mąż kierownikiem wydziału opiniującego i
            > wydającego decyzje z tym związane w urzędzie jest.

            to jest jedno z "piekniejszych" zdan jakie ostatnio na tym forum widzialem :]
            • losiu4 Re: btw: polska jezyk trudna jezyk? :] 12.09.06, 14:46
              cóż, jak ktoś czepia sie braku przecinka czy szyku przestawnego to już wiem co
              myśleć :)

              Pozdrawiam

              Losiu

              PS. też przecinków brakuje :)
      • xtrin Re: Nagannosc moralna wplac bankow dla CASE 12.09.06, 15:27
        Balcerek to był na Alternatywy 4 i zdaje się nic z bankami wspólnego nie miał i
        mieć nie chciał.

        > Jak dla mnie wystarczy, że taka sprawa stwarza możliwość kombinowania

        To wytłumacz mi proszę, co Ewa B. jako ekonomiska mogłaby robić, by takich
        możliwości uniknąć? Bo ja osobiście nie widzę takich możliwości, gdziekolwiek by
        w swoim zawodzie nie pracowała to miałaby do czynienia z bankami w ten czy inny
        sposób.
        • cics Re: Nagannosc moralna wplac bankow dla CASE 12.09.06, 15:30
          xtrin napisała:

          > Bo ja osobiście nie widzę takich możliwości, gdziekolwiek by
          > w swoim zawodzie nie pracowała to miałaby do czynienia z bankami w ten czy
          >inny sposób.

          Mogła założyć SKOK
          • p.smerf Re: Nagannosc moralna wplac bankow dla CASE 12.09.06, 16:37
            > Mogła założyć SKOK

            Brawo! I wtedy stałaby się pieszczoszką pana posła Zawiszy i Gosiewskiego. I
            nikt by jej nawet nie śmiał zaprosić na kawę, a co dopiero na przesłuchanie.
            • potodno Re: Nagannosc moralna wplac bankow dla CASE 12.09.06, 16:58
              firmy państwa daje many
              firmie prywatnej
              podległe i bedace pod kontrolą szefa tej firmy państwowej podmioty daja many
              do tej samej firmy prywatnej
              a ze przez przypadek
              załozycielem tej firmy był m.in. on i jego zona
              a nadal pracuje tam jego zona jak on jest szefem tej firmy państwowej
              i w tym nie ma nic dziwnego
              to tez nie ma nic dziwnego w tym ,ze Polska wysoka stoi w rankingach
              najbardziej skorumpowanych Państw na swiecie
              • xtrin Re: Nagannosc moralna wplac bankow dla CASE 12.09.06, 20:20
                Pytam ponownie - to gdzie ta żona ma pracować? Sprzątać kible (przypadkiem nie w
                banku!)? Pewnie i tak by się okazało, że firma w której sprząta dostała jakiś
                kredyt.
                • losiu4 Re: Nagannosc moralna wplac bankow dla CASE 12.09.06, 21:14
                  xtrin napisała:

                  > Pytam ponownie - to gdzie ta żona ma pracować

                  nie wiem, gdzie żona swego meża ma pracowac, ale na pewno nie w firmie, gdzie
                  jej mężulek z racji swego stanowiska (nie tylko teraźniejszego) dzieli i rządzi
                  wsród firm, które zależą od jego decyzji

                  Pozdrawiam

                  Losiu
                  • xtrin Re: Nagannosc moralna wplac bankow dla CASE 12.09.06, 21:58
                    Ale jeżeli mąż ma pod sobą wszystkie banki to nie sposób po prostu uciec od
                    tego. Każda firma będzie mieć z bankami doczynienia.
                    • losiu4 Re: Nagannosc moralna wplac bankow dla CASE 14.09.06, 09:48
                      to niech nie sadza siebie czy rodziny wśród tych, co na jego decyzjach mogą
                      znacząco zyskać. I wtedy sprawy by po prostu nie było. WIdocznie z tym
                      geniuszem Balcerka jest coś nie tak, skoro takiej oczywistości nie zauważył...

                      Pozdrawiam

                      Losiu
    • borbali Re: Nagannosc moralna wplac bankow dla CASE 12.09.06, 18:26
      Pomomo,że jestem już w zaawansowanym wieku emerytalnym to jestem pewien,że
      dożyję czasu kiedy Kaczyści będą jeszcze bardziej rozliczani,potępiani i
      sądzeni niż obecnie towarzysze z okresu PRL-u.
      Ciekawe gdzie wtedy znajdzie pracę Pisior Zawisza i Hofman.Będą bezrobotni czy
      zostaną parobkami w gospodarstwie Mulata.
      Obecnie Balcerowicz i jego żona mają wszystkich pisiorowych śledczych tam gdzie
      słońce nie dochodzi.Czeka na nich dziesiątki posad w remonowanych instytucjach.
      -----------------------
      Kaczyści kłamią,bo prawda jest dla nich bolesna.
      • douglasmclloyd Re: Nagannosc moralna wplac bankow dla CASE 13.09.06, 05:04
        Fundacja CASE powinna była brać kasę od Kulczyka, Kuny, Rywina, Grabka. Wtedy
        wszystko byłobu OK.
    • frank_drebin Przepraszam a ty wierzysz, ze Balcerkowa tam za 12.09.06, 22:27
      darmo pracuje ?
      • sierzant_nowak Re: Przepraszam a ty wierzysz, ze Balcerkowa tam 12.09.06, 23:51
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=48465342&a=48467301
      • sierzant_nowak podobnie jak w WOSP - organizacje non-profit 12.09.06, 23:53
        musza sie rzadzic konkretnymi zasadmi. Z WOSP Owsiaka tez tak jest - 100% srodkow zebranych idzie na zakup sprzetu. WOSP, w tym np. pensja owsiaka, utrzymuje sie z ODDZIELNYCH, JASNO OKRESLONYCH ZRODEL. Dlatego pensja Owsiaka nie zalezy od sumy zebranych przez WOSP pieniedzy
      • misio1980 Re: Przepraszam a ty wierzysz, ze Balcerkowa tam 12.09.06, 23:55
        A masz papiery na to, że Ewa B. robi w CASE kokosy, o jakich nam się nie śniło,
        cyz opierasz się na swoich jedynie słusznych domysłach?
        • sierzant_nowak gdzies mi chyba mignelo, ze cos kolo 5k PLN 13.09.06, 00:09
          - normalnie, kokos jak diabli :]
          • misio1980 Re: gdzies mi chyba mignelo, ze cos kolo 5k PLN 13.09.06, 00:16
            Spokojnie, spokojnie - za chwilę łże-Drebin powie Ci, że to stawka oficjalna, a
            nieofijclanie to ona tyle zarabia przez godzinę. Oczywiście dzięki
            indywidualnemu układowi z Rabobankiem i Unicredito :))).
            • xtrin Re: gdzies mi chyba mignelo, ze cos kolo 5k PLN 13.09.06, 00:19
              A dowodów na to brak, co znaczy że je zniszczono.
              • misio1980 Re: gdzies mi chyba mignelo, ze cos kolo 5k PLN 13.09.06, 00:29
                A skoro istniały dokumenty (bo przecież musiały istnieć), należy skonstruwować
                podkomisję śledczą w ramach komisji śledczej ds zatajenia dochodów Ewy
                Balcerowicz z tytułu świadczenia pracy dla fundacji CASE. Szefem takiej komisji
                to już stanowczo powinien zostać dyżurny bullterier. Układ zdemaskowany po raz
                kolejny :D.
              • tajny.zwolennik.iv.rzeczpospol Re: gdzies mi chyba mignelo, ze cos kolo 5k PLN 13.09.06, 03:38

                A dowodów na to brak, co znaczy że je zniszczono.

                i tu jest drugie przestepstwo,chyba jeszcze powazniejsze...
        • frank_drebin A ty masz papiery na to, ze Balcerkowa tam robi 13.09.06, 10:20
          charytatywnie ?
          misio1980 napisał:

          > A masz papiery na to, że Ewa B. robi w CASE kokosy, o jakich nam się nie śniło,
          > cyz opierasz się na swoich jedynie słusznych domysłach?
    • palnick Nagannosc moralna nie ma nic wspólnego z zyskiem 13.09.06, 10:07
      kolego sierżancie. Nie ma również niz wspólnego z prawem. Przyzwoitość polega
      na tym, że często WYPADA stracić materialnie lub odstąpić od łatwej korzyści po
      to aby zachować twarz.
      Nie wmówisz mi, że funkcjonowanie CASE wraz z przybudówkami jest absolutnie non
      profit dla Balcerowiczów. W szerokim tego słowa znaczeniu.
      Nie wmówisz mi, że listy pisane do banków z prośbą o wsparcie materialne dla
      fundacji podpisywane nazwiskiem Balcerowicz, w momencie kiedy Balcerowicz jest
      szefem KNB i NBP nie uruchamia określonego łańcucha skojarzeń i zachowań u
      prezesów banków.
      Takie działania powinny podlegać ostrej krytyce.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja