wielki_czarownik
13.09.06, 20:45
Zwolennikiem PiS nie jestem a na widok Giertycha wyłączam TV. Ale wczoraj coś mi się przestawiło. Poszło o przesłuchanie Ewy Balcerowicz. Słuchałem tego i uszom nie wierzyłem. Oto żona prezesa NBP szefuje fundacji a banki wpłacają na jej konto pieniądze. Jakoś nie chce mi się wierzyć, żeby bank ot tak sobie wpłacił komuś choćby złotówkę. Mi przez całe życie się nie zdażyło, aby bank bez powodu przelał mi jakieś pieniądze. Potem słucham i dowiaduję się, że w tej fundacji zasiadał nijaki Czubajs, który ma powiązania z Ałganowem i Jelcynem.
Czy ja śnię??
Może ja zaczynam chorować na IV RP, ale to mi się zupełnie nie podoba. Może upolityczniona komisja śledcza to kiepski pomysł, ale ktoś powinien to wszystko uczciwie wyjaśnić. Bo jeżeli ja słyszę, że gdzieś w okolicach prezesa NBP kręci się facet mający powiązania z Kremlem, a na dodatek na konto fundacji żony prezesa NBP żony banki wpłacają pieniądze (nawet jeżeli jest to tylko 8% jej dochodów) to czuję się delikatnie mówiąc mało komfortowo. Po prostu nie podoba mi się to!
Nie, żebym coś komuś zarzucał, bo dowodów nie mam, ale po prostu jako obywatel i podatnik wyrażam swoje zaniepokojenie i nieprzyjemne zdziwienie. Oczekuję, że ktoś te moje wątpliwości i obawy w sposób uczciwy i niepolityczny rozwieje i powie "Czarownik nie bój żaby bo jest OK" albo "Miałeś rację Czarownik to śmierdzi".
Czy ktoś też ma takie odczucia?