prosilbym krytykow kaczora o zdefiniowanie sie

13.09.06, 22:25
bo ja juz zwariowalem

jak pisza ze kaczor nie spotka sie z buszem a raczej ze busz nie bedzie
chcial bo kaczor cos pyskuje w sprawach tarczy to slysze ze w USA tez nas
teraz nie lubia. jak czytam ze kaczor spotkal sie z buszem to mowia ze za
kaczor wlasnie oddal 1000 naszych zolnierzy pod noz. jak kaczor nie jest
aktywny w kwestiach europejskich to mowia ze eurosceptyk. jak kaczor cos mowi
ze europie potrzebne niezalezne od NATO sily to ze sie wyrywa przed szereg

czy ktos moze mi lopatologicznie wyjasnic to wszystko czy po prostu w calej
sprawie chodzi konkretnie o Ch..a? czyli dokladnie o nic??
    • superspec Chodzi o traumatyczne przeżycie przegranej 13.09.06, 22:29
      w ubiegłym roku. sondaże były takie piękne a tu łup.:)
    • dr.szfajcner Re: prosilbym krytykow kaczora o zdefiniowanie si 13.09.06, 22:42
      marcus_crassus napisał:

      > bo ja juz zwariowalem

      Najpierw zdefiniuj co to znaczy spotkanie.

      Czy np. gdy Jedn leci do USA
      a drugi z USa i mijaja sie nad Atlantykiem,
      to juz jest spotkanie?
    • reakcjonista1 Przeciez Wcielenie Zła Wszelakiego 13.09.06, 22:57
      nie mogło zrobic nic dobrego, capishi?
    • niezapowiedziany dla mnie to jest tak: 13.09.06, 23:22
      1. spotkanie z Cheneyem bardzo wazne i bardzo dobrze, ze sie odbylo. Ono bylo merytoryczne i dotyczylo jakichs konkretnych spraw. Mysle, ze o tarczy tez rozmawiali :), ale dobrze, ze nie przyznaja. Rosje trzeba uspokoic. Swoja droga, jak dobrze rozumiem, to jest tarcza ANTYrakietowa, a nie taka, co sama odpala rakiety ZIEMIA-ZIEMIA. Wiec czemu Rosja sie boi? :) PRzeciez tym ich nie zaatakujemy. Dosc ciekawa reakcja Rosji... na srodek OBRONNY.

      2. SPotkanie z Bushem byloby ekstra, gdyby Bush po prostu normalnie sie spotkal. Skoro Bialy Dom robil uniki, nalezalo dac sobie spokoj! Dla mnie to bylo porowynywalne z wizyta Kwasniewskiego w Moskwie... Co to jest spotkanie 5 minutowe? Po co?! (Zdecydowanie lepsze wrazenie robi takie przypadkowe (?) acz krotkie i nieformalne spotkanie z Blairem). Po co takie plaszczenie sie? Zeby uslyszec i powiedziec, ze sie lubimy?? To bylo ponizajace.

      3. Rowniez spotkanie z Rice trudno nazwac normalnym, formalnym spotkaniem, skoro ono bylo przy lunchu. To cos takiego jak to z Blairem. I do tego odwolala konferencje. No ale ok. Tu przynajmniej nie zabiegali jak o zbawienie.

      Reasumujac: zupelnie wystarczyloby spotkanie z Cheneyem, lunch z Rice traktowany jako lunch i wymiana serdecznosci, i darowac sobie naleganie i blaganie Busha o 5 minut. A tak najwazniejsze wrazenie to to, ze pokazalismy w Stanach, ze zalezy nam na poklepywaniu itd. :(

      Mysle, ze to dosc racjonalne.
      Wazne moze byc jeszcze to dzisiejsze spotkanie z ADL.
    • daktylek Re: prosilbym krytykow kaczora o zdefiniowanie si 13.09.06, 23:27
      marcus_crassus napisał:
      jak kaczor nie jest
      > aktywny w kwestiach europejskich to mowia ze eurosceptyk. jak kaczor cos mowi
      > ze europie potrzebne niezalezne od NATO sily to ze sie wyrywa przed szereg

      No bo trzeba wiedzieć, że UE posiada "Wspólną Politykę Zagranicznę i
      Bezpieczeństwa", że ma zamiar stworzyć własne "Siły szybkiego reagowania UE" i
      że jest coś takiego jak UZE, zanim się coś palnie.
      • cie778 Re: prosilbym krytykow kaczora o zdefiniowanie si 14.09.06, 11:13
        > No bo trzeba wiedzieć, [...] że ma zamiar stworzyć własne "Siły szybkiego
        > reagowania UE" i że jest coś takiego jak UZE, zanim się coś palnie.

        Dokładnie. W szczególności należy cokolwiek wiedzieć o tym, od jak dawna UE (we
        wszystkich mitacjach) "ma zamiar" stworzyć siły szybkiego reagowania, komu na
        ich tworzeniu zależy najbardziej a kto olewa, co z tego wyszło i wychodzi oraz
        dlaczego.
        Takoż gdzie i dlaczego mają być te siły używane i czemu na razie tak sobie wychodzi.
        Ale takie szczegóły jak znajomość trudnego słowa "logistyka" to przeciętnego
        antykaczora nie ruszają.
        ;-)

        Pozdrawiam
        jasiol
    • mirmat1 marcus jest tez za a nawet przeciw 14.09.06, 05:02
      marcus_crassus napisał:

      > bo ja juz zwariowalem
      Mirmat: ja to zauwazylem juz dawno.
      > jak pisza ze kaczor nie spotka sie z buszem a raczej ze busz nie bedzie
      > chcial bo kaczor cos pyskuje w sprawach tarczy to slysze ze w USA tez nas
      > teraz nie lubia. jak czytam ze kaczor spotkal sie z buszem to mowia ze za
      > kaczor wlasnie oddal 1000 naszych zolnierzy pod noz.
      Mirmat: tak tez pewnie uwaza cala lewacko-zydowska elita z New York Timesa i
      Hollywood.
      > jak kaczor nie jest
      > aktywny w kwestiach europejskich to mowia ze eurosceptyk. jak kaczor cos mowi
      > ze europie potrzebne niezalezne od NATO sily to ze sie wyrywa przed szereg
      Mirmat: takim Grossom, Sorosom, Spielbergom nie dogodzisz.
      > czy ktos moze mi lopatologicznie wyjasnic to wszystko czy po prostu w calej
      > sprawie chodzi konkretnie o Ch..a? czyli dokladnie o nic??
      Mirmat: wlasnie !!!! wyjasnij wiec swoje ataki na Kaczynskich i
      koalicje !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      >
Pełna wersja