s.k.i.n
15.09.06, 09:48
proponuję wam wycieczkę do Chorwacji i Słoweni to zrozumiecie co mam na
myśli.. (nacjonalizm gospodarczy).szcególnie ciekawy jest przypadek
Chorwacji.. kraj który jeszcze 10 lat temu był pogrążony w wojnie dziś
rozkwita że aż miło na to popatrzeć i pozazdrościć... Obecnie Chorwacja
gospodarczo stoi mnie więcej na takim samym poziomie co Polska. Tylko ze jak
wcześniej wspomniałem Chorwacja wcześniej przez ładnę parę lat toczyła wojne
gł z Serbami (wygrała ją) a to oznacza że przez ostatnie 10 lat Chorwacja
rozwijała sie o wiele szybciej niz Polska i nas w końcu dogonili...nie ma tam
podobnie jak w Słowenii obcych hipermarketów (są krajowe chorwackie)
właścicielami większości zakładów pracy są Chorwaci w Chorwacji wi Słoweńcy w
Słowenii afer w tych krajach jest zdecydowanie mniej niz było w Polsce do ubr.
co prawda w Chorwacji jest 20% bezrobocie ale dotyka ono gł mniejszości
narodowe gł Serbów (jest ich ok 10% w skali całej Chorwacji kiedys było ich
ponad 30%!)i Cyganów ale w nadbrzeżnej części Chorwacji leżącej nad
Adratykiem (Istria Dalmacja) bezrobocia nie ma! (0,5-5%!)... przez całe lata
90te Chorwacją rzadzili nacjonalisci i mimo wojny ich gospodarka jest w
lepszym stanie niż gospodarka polska.... wniosek jest prosty... Balcerowicz
okazał sie byc gorszym nieszczęściem dla Polski niż wojna dla Chorwacji....
Chorwację z upadku dźwigneli nacjonaliści ..warto o tym pamiętać..(do wojny
Chorwatów pchnął serbski faszyzujący komunista Miloszewić który nie chciał
niepodległości Chorwacji)