Wracam na morze!

15.09.06, 09:50
Po dosyć długim leczeniu znów mam świadectwo zdrowia.
Morze jest to zywioł doskonały pod względem swojej obojętności dla ludzi.
Potrafi być przyjazne, ale i okrutne. Nie mamy na nie żadnego wpływu. Nawet
największy statek na oceanie jest tylko małą łupinką, wystawioną na jego
kaprysy. Ale i tak jest o wiele przyjaźniejsze niż podły świat polityki.
Będę przez parę miesięcy "off line", bo internet na statku, to nadal pieśń
przyszłości. Koszt połączenie przez "Inmarsat", to kilka dolarów za minutę.
I tak będzie jeszcze długo, bo liczba statków liczy się w dziesiątkach tysięcy
zaledwie, a nie setki miliony użytkowiników internetu "lądowego". Może jak
będzie jakiś tani następca "Irydy"? Ale z tego będzie korzystała już nowa
generacji marynarzy.
Pozdrawiam wszystkich uczestników FK. Bez wyjątku. Będę to do niedzieli.
M.
    • dr.szfajcner Re: Wracam na morze! 15.09.06, 09:53
      mariner4 napisał:

      > Po dosyć długim leczeniu znów mam świadectwo zdrowia.
      > Morze jest to zywioł doskonały pod względem swojej obojętności dla ludzi.
      (...)
      > Pozdrawiam wszystkich uczestników FK. Bez wyjątku. Będę to do niedzieli.
      > M.


      Stopy wody pod kilem!
      i wogole powodzenia.
      dla Forum szkoda ;-)
      • mariner4 Wrócę tu jak zły pieniądz! 15.09.06, 09:54
        M.
        • moje_glany Wracaj 15.09.06, 10:08
          Spotkasz tu już innych nieprzyjaciół,
          jak morze, też obojętnych na ludzi.

          Włączę na stałe podnosząc kieliszek: "za tych co na morzu"
          • ave.duce Re: Wracaj - do nucenia... :))) :PPP 15.09.06, 18:33
            moje_glany napisał:

            > Spotkasz tu już innych nieprzyjaciół,
            > jak morze, też obojętnych na ludzi.
            >
            > Włączę na stałe podnosząc kieliszek: "za tych co na morzu"


            Na kulawej naszej barce

            Za parę lat
            wypłyniemy znów na wodę,
            za parę lat
            pogonimy znowu w szkodę,
            we włosach kwiat,
            choć te włosy już nie młode,
            snu nam nie żal, domu nie żal, nie żal...

            Za parę lat
            na kulawej naszej barce
            ruszymy w świat,
            ja - dziewczyna,
            a ty - harcerz,
            popłynie śpiew:
            "Kto nie służył w marynarce" ...
            Snu nam nie żal, domu nie żal, nie żal...

            Na pokład nasz
            zabierzemy zwierząt parę,
            niech będzie kot,
            jakaś kura czy kanarek,
            i znowu "start",
            nastawimy znów zegarek -
            snu nam nie żal, domu nie żal, nie żal...

            Niech domy śpią,
            niech matki śpią,
            niech żony śpią,
            tam za mgłą, za mgłą...

            Agnieszka Osiecka


            Wracaj szczęśliwie, marinerze!

            :PPP
            • mariner4 No cóż. Agnieszka! 15.09.06, 18:44
              ..............
              Nic mądrego nie da się napisać.......
              M.
            • moje_glany Re: Wracaj - do nucenia... :))) :PPP 15.09.06, 20:01
              Na marynarkach się znam tylko tych od garnituru,
              gdzie i kiedy (to drugie chiba waźniejsze) bo o roztrzepaniu mówi pierwsze,
              guziki się zapina, wiem też, jakie powinna słowa usłyszeć każda, nie tylko taka
              jak Ty dziewczyna.
              Nie wypada odbierać raz danych prezentów,
              ale za słowo Marinera "przelecieć", to w dupę mu sto kopniaków daję.
              Uwaga. Nie wybijam mu zębów.
              Ale co wymagać (który dziewcząt nie widuje, bo na pokład wstęp mają wzbroniony)
              od marynarza ?!
              A to, co śpiewałaś, to była "szanta?"
              Znam to słowo tylko z osłuchania.
              Być może, ono (no proszę, poprawnie) od błędów się odgania.
              • mariner4 To taki tylko żart. 15.09.06, 20:04
                Mam ciągle tą samą żonę i nie zanosi się na zmianę. :-))))
                M.
                • moje_glany Re: To taki tylko żart. 15.09.06, 20:08
                  Skoroś skruszony, to zdejmę najpierw glany.
                  Ale wyjeżdżaj zdrów i wracaj w nów.
                  Będzie Cię widać wtedy w pełnej krasie.
                  Marynasie.
                  • ave.duce Re: To taki tylko żart. 15.09.06, 22:51
                    moje_glany napisał:

                    > Skoroś skruszony, to zdejmę najpierw glany.
                    > Ale wyjeżdżaj zdrów i wracaj w nów.
                    > Będzie Cię widać wtedy w pełnej krasie.
                    > Marynasie.

                    Trochu się zapuszkowało...

                    ;)))
    • sawa.com Re: Wracam na morze! 15.09.06, 09:55
      pozdrawiam... i zycze pomyślnych wiatrów, pradów morskich i... przyjaznych
      ludzi w portach... w tej żegludze po świecie:)))
    • niezapowiedziany szerokiej drogi troche slabo pasuje :D 15.09.06, 09:57
      a nie bede szpanowal ze znam slang marynarzy :D

      Spokojnej zeglugi zatem. Ale troche szkoda. Szabla mniej... :( i to taka, ktora
      naprawde milo bylo tu spotkac. Przynajmniej w moim odczuciu.
    • maria-anna Re: Wracam na morze! 15.09.06, 09:57
      Ahoj,...i stopy wody pod kilem:)
    • t-800 Re: Wracam na morze! 15.09.06, 09:58
      Pomyślnych wiatrów, fal czy czego tam. ;-)
      • artsg Re: Wracam na morze! 15.09.06, 20:20
        t-800 napisał:

        > Pomyślnych wiatrów, fal czy czego tam. ;-)

        Stopy wody pod kilem
    • pies_na_czarnych Re: Wracam na morze! 15.09.06, 09:59
      Gratuluje i nie zazdroszcze!
      Ja zrobilem wszysto, aby sie z tamtad wyrwac. Pracuje nadal w sektorze, ale juz
      nie na morzu. Na ladzie jest fajnie:)
      Gratuluje jednak, ze masz spowrotem prace, ktora lubisz.

      Pozdrowionka WSM Sz-cin 1978!
      • mariner4 Wykładałem w WSM jakiś czas, ale 15.09.06, 10:04
        w drugiej połowie 80. Ale dziękuje za pozdrowienia od "kumpla co przed laty
        uwierzyli w Ziemi czarodziejski krąg".
        M.
        • pies_na_czarnych Re: Wykładałem w WSM jakiś czas, ale 15.09.06, 18:22
          Jak bedziesz w Antwerpii to pomachaj z mostku!
          :o)
          • mariner4 Pomacham! Ale na której śluzie? 15.09.06, 18:24
            Bo będe musiał długo machać!
            M.
            • pies_na_czarnych Re: Pomacham! Ale na której śluzie? 15.09.06, 18:31
              mariner4 napisał:

              > Bo będe musiał długo machać!
              > M.

              Berendrecht, Zandvliet tez jest OK!
              • mariner4 No to będę machał! 15.09.06, 18:32
                Ile wlezie! :-D!
                M.
                • pies_na_czarnych Re: No to będę machał! 15.09.06, 18:37
                  :o)
    • lubiezny_satyr Re: Wracam na morze! 15.09.06, 10:07
      Pozdrowienia i powodzenia!!

      WSM Gdynia, 2000.
      • mariner4 No proszę! Jest nas tutaj trochę! 15.09.06, 10:08
        Wzajemnie.
        M.
        • palnick Kilo wody pod stopą ! 15.09.06, 13:31
          Pomyslności.

          WSM Gdynia 1981
          • mariner4 Często się z Toba nie zgadzam, ale jesteśmy 15.09.06, 15:28
            z jednego "układu". I to jest naważniejsze.
            Pozdrawiam.
            M.
            • palnick Re: Często się z Toba nie zgadzam, ale jesteśmy 16.09.06, 00:51
              mariner4 napisał:

              > z jednego "układu". I to jest naważniejsze.
              > Pozdrawiam.
              > M.

              ----------
              Chyba tak :-)))

              Pomyślnej bryzy.
              P.
          • mariner4 Zapomniałem dodać 15.09.06, 15:40
            Konczyłem jeszcze PSM w Gdyni, a potem, żeby młodzież na statku nie pyszczyła,
            że konczyłem Zasadniczą Szkołę Morską, skonczyłem WSM w Szczecinie, już
            zaocznie. Studia uzupełniające. Mój syn też konczył WSM, ale wybrał sobie
            "suche" zajęcie. Trochę wykładałem w WSM w Szczecinie. W październiku mamy zjazd
            w Gdyni. Nasze .... 40 lecie! Niestety nie będę....... W RP jestem już emeryt.
            Jeszcze pracuję u Niemca.
            The time is running short!
            M.
            • krykucha Re: Zapomniałem dodać 16.09.06, 01:26
              Zazdroszczę Wam chłopaki.
              Bratu też zawsze zazdrościłam i zazdroszczę w dalszym ciągu pływania.
              Szkołę w Gdyni kończył w 72/o ile dobrze pamiętam/ i pływa... pływa...
              I jakos go na ląd nie ciągnie. Posiedzi na urlopie 2-3 miesiace i wraca.
              Co to morze w sobie ma? Działa jak narkotyk.
              • mariner4 Bo ja wiem? 16.09.06, 09:36
                W czasach mojej młodości, w PRL była to szansa na wyrwanie się z naszego
                dusznego kraju. Druga sprawa to zarobki. Zawsze były dużo wyższe niż na lądzie
                wobec "księżycowego" kursu walut zachodnich. Były lata, że za dolara można było
                spokojnie przeżyć dzień z rodziną. To, plus drobny handel (ciuchy, dżinsy itp)
                pozwalało żyć na przyzwoitym poziomie.
                Tuż po 1989 roku armatorzy polscy stanęli przed dramatycznym problemem. Zawód
                marynarza zawsze był "wolny" w skali świata. To praca kontraktowa. Jeżeli ktoś
                armatorowi się podoba, to po prostu podpisuje kolejne kontrakty. Za PRL nie
                mieliśmy paszportów w domu i to była bariera nie do przebycia. Kiedy dano nam
                paszporty, to marynarze zaczęłi masowo uciekać pod obce bandery.
                Nie było już żadnych przeszkód. W krótkim czasie pensje wzrosły do poziomu około
                2/3 podobnego wynagrodzenia na zachodzie. Polskie szkoły morskie praktycznie
                szkolą przeważnie ludzi na obce statki, ale to dobry dla nas interes, bo pensje
                masrynarskie wracają do Polski. I tylko trochę ludzi po WSM trafia na polskie
                statki na polskie. Mam na myśli polską własność, bo bandera praktycznie nie
                istnieje. Koszt załogowe armatorom wzrosły z kilkuu do kilkudziesięciu procent.
                Armatorzy zostali zmuszeni do ucieczki pod dogodne bandery, bo inaczej by się
                nie utrzymali.
                Coraz mniej Europejczyków pływa. Zawody lądowe powoli będa doganiać te na morzu.
                Na stanowiskach szeregowych już za bardzo nie opłaca się pływać. No bo te
                5000-6000 PLN to wystarczający ekwiwalent za permanentna nieobecność w domu i
                jednak ciężką pracę?
                Za kilkanaście najdalej lat polskie firmy zaczną zatrudniać Azjatów. To tylko
                kwestia czasu. A romantyzmu coraz mniej.
                M.
    • giwi Re: Wracam na morze! 15.09.06, 10:09
      Pomyślnych wiatrów! Chociaż z jakiegoś portu się odezwij. :-)
      • mariner4 Może czasem, z biura jakiegoś agenta 15.09.06, 10:12
        będę miał okazję. Nieomieszkam się popatrzeć, co tu się dzieje.
        Pozdrawiam Cię Giwi i przepraszam, za zbyt może czasem emocjonalne wypowiedzi.
        M.
        • giwi Re: Może czasem, z biura jakiegoś agenta 15.09.06, 10:21
          Nic się nie stało. :-)
          Uważaj na piratów na tych Karaibach.
      • www.nasznocnik.pl Sugerujesz, ze mariner mustruje sie na jakis... 15.09.06, 10:14
        ...kliper herbaciany ?... ;-)

        Ja tam zycze Mu raczej, zeby sie silnik nie zatarl na srodku oceanu ;-)
        • giwi Re: Sugerujesz, ze mariner mustruje sie na jakis. 15.09.06, 23:19
          A nie? Czasy wielkiej tajemnicy i przygody. :-)
          To dołożę bardzo stare szanty, żeby było stylowo.

          Zaczarowana była Johna gitara

          Razem z Johnem po morzach pływała,
          Bo ją jedną na świecie miał John.
          Gdy był smutny, cichutko płakała,
          Gdy był wesół, głos miała jak dzwon.

          Wszystkie morza jej pieśni słuchały,
          Wszyscy cichli, gdy John na niej grał.
          Za melodią wspomnienia leciały,
          Drżały serca twardsze od skał.

          Zaczarowana była Johna gitara,
          A może John jej swego serca pół dał?
          Bo chociaż taka obdrapana i stara,
          W najdalszych portach każdy ją znał.

          Zaczarowana była Johna gitara,
          Wyśpiewać mogła radość, smutek i żal,
          Aż się zrodziła z legend o niej wiara,
          Że głos jej ciszył ryk sztormowych fal.

          Raz, gdy John się zakochał w dziewczynie,
          Nowy odkrył przed Johnem się świat,
          John zapomniał o knajpie i winie,
          I gitarze swej wiernej od lat.

          Lecz ta miłość nie była szczęśliwa,
          Bo dziewczynę zabrał mu ktoś,
          John się pienił i czarta przyzywał,
          W winie topił swój smutek i złość.

          Zaczarowana była Johna gitara,
          Zaczarowany był gitary tej śpiew,
          I łagodziła przyjaciółka stara,
          Johna ogromną tęsknotę i gniew.

          Zaczarowana była Johna gitara,
          A taki dziwny i słodki był jej ton,
          Że radość miała marynarska wiara,
          Gdy na gitarze grał dla wszystkich John.
    • scoutek Re: Wracam na morze! 15.09.06, 10:12
      tam - samych pomyslnych wiatrow
      tu - powrotu do normalnego kraju....
      wracaj
    • krykucha Re: Wracam na morze! 15.09.06, 10:12
      mariner4 napisał:

      > Po dosyć długim leczeniu znów mam świadectwo zdrowia.
      > Morze jest to zywioł doskonały pod względem swojej obojętności dla ludzi.
      > Potrafi być przyjazne, ale i okrutne. Nie mamy na nie żadnego wpływu. Nawet
      > największy statek na oceanie jest tylko małą łupinką, wystawioną na jego
      > kaprysy. Ale i tak jest o wiele przyjaźniejsze niż podły świat polityki.

      Mariner -
      -gratuluję i życzę Ci tego samego co mojemu bratu gdy wypływa:

      wszystkiego najlepszego,
      morz i oceanow bez burz i huraganow,
      przyslowiowej stopy wody pod kilem
      i szczesliwego i szybkiego powrotu
      do domu.

      Czy przez Pancanal też będziesz pływał?
      • mariner4 Będę pływał po Karaibach i po 15.09.06, 10:14
        obu Amerykach, więc i przez Kanał Panamski.
        M.
        • krykucha Re: Będę pływał po Karaibach i po 15.09.06, 10:20
          Brat pływa na kontenerowcu
          i właśnie parę dni temu widziałam
          go w Gatun Locks i na Miraflores,
          bo pływa ze wsch. portów US do
          Japonii, Chin i Korei Pn.
          Pewnie będziecie sie gdzies mijac na oceanach.
          Powodzenia!
        • p.smerf Re: Będę pływał po Karaibach i po 15.09.06, 10:21
          A próbowałeś się zastanowić, jaką scenę polityczną ujrzysz, kiedy wrócisz?
    • joella.r powodzenia wszelkiego, marinerze! 15.09.06, 10:23
      i wracaj bezpiecznie:)
    • acho Re: Wracam na morze! 15.09.06, 10:24
      Pomyślnych wiatrów się nie życzy. Życzy się silnych - bo jeśli silny, to daje gwarancję, że gdziekolwiek
      dopłyniesz, a pomyślna może być też jedynka :-)

      Więc życzę Ci silnych i pozdrów te wszystkie żony w karaibskich portach ;-)
      • moje_glany Bracie 15.09.06, 17:17
        A Ty masz drugą Acho
        np. w Idaho ?


        acho napisał:
        pozdrów te wszystkie żony w karaibskich portach ;-)
      • mariner4 Choćbyś się nie wiem jak starał, 15.09.06, 18:41
        to wszystkich dziewczyn wartych tego nie przelecisz. Ale próbowac warto!
        M.
    • haen1950 Re: Wracam na morze! 15.09.06, 10:41
      Powodzenia i pozdrów Neptuna z Prozerpiną. Na długo? Kiedyś o mało co nie
      zostałem chiefem po WSMce przy Wałach Chrobrego. Wybrałem IO na PG.
    • krykucha Re: Wracam na morze! 15.09.06, 12:00
      Długich morskich smutnych nocy Ci nie życze.
      Ale piosenka jak najbardziej dla Ciebie:
      ===================================================
      Wszystkie morza, oceany, opływają wszerz i wzdłuż
      Porty świata ich witają, twardych ludzi słonych wód
      Ech, fantazjo marynarska, co w zadymce mew
      W słonej mgle i pełnym szkwale bierzesz morski chrzest

      Ref.
      Kapitańskie tango, z torsem w paski, miną hardą
      Z fajką w zębach, długą brodą, przesiąknięte morską wodą
      Kapitańskie tango, niespokojne przed wyprawą
      Znów tęsknota zaćmi oczy, długich, morskich, smutnych nocy

      Czy to dzień, czy noc sztormowa, pod sklepieniem obcych gwiazd
      Bagatelka mórz otchłanie, monotonia ciągłych wacht
      Marynarze, lwom podobni, gdy ich wita dom
      Trącą zwykłą swą zuchwałość, skąd ta zmiana, skąd

      Ref.
      Kapitańskie tango, z torsem w paski, miną hardą
      Z fajką w zębach, długą brodą, przesiąknięte morską wodą
      Kapitańskie tango, niespokojne przed wyprawą
      Znów tęsknota zaćmi oczy, długich, morskich, smutnych nocy

      Alibabki
    • lucyperek2 Miło było Cię czytać Kolego ! :))) 15.09.06, 13:23
      pozdrawiam !
    • jaa_ga Mój kapitanie :-) 15.09.06, 14:28
      Mój kapitanie, już wieczór, mój kapitanie
      Więc jakie wino weźmiemy na pożegnanie?
      Weźmiemy wino czerwone, dodamy ...rumu
      I kilka gorzkich goździków z kwiatu piołunu...
      Ahoj!
      :-)
      • mariner4 Ładne. Nie znałem. 15.09.06, 15:26
        Dziękuję.
        M.
    • buraque Re: Wracam na morze! 15.09.06, 14:30
      pomyślnych wiatrów, przywieź nam coś ladnego z Labradoru
    • abstrakt2003 Stopy wody pod kilem! :) 15.09.06, 15:29

      • mariner4 Za czasów PRL w "alei zasłużonych",na cmentarzu, 15.09.06, 15:32
        na grobie wyryte było: "Tu leży ten co walczył z klerem". Ktoś dopisał: "A z kim
        miał walczyć, z PZPRem?"
        M.
    • kotek.filemon Stopy wody pod kilem! 15.09.06, 15:34
      Nie wiedziałem nic, że Twoja ksywka od profesji pochodzi. Ostatnio zresztą
      miałem dłuższą przerwę na Forum. Wracaj pomyślnie, Forum czeka :)

      PS: Jestem z rodziny o tradycjach marynarskich (mimo że ja sam lądowy szczur) :)
    • michal00 Re: Wracam na morze! 15.09.06, 15:35
      Powodzenia w walce z zywiolem. Obys nie zdryfowal na jakas platforme :-)
      • mariner4 Dobre! 15.09.06, 15:41
        Na morzu jest jednak więcej platform niż PiSuarów. ;-)
        M.
        • nautilus.pompilius Re: Dobre! 15.09.06, 15:43
          Sporo pisuarów jest pod wodą... np. w okolicach Sharm el Sheik rozbił się statek
          Jolanda wiozący kibelki. Pewnie i pisuary się znajdą.
    • andrzejg Re: Wracam na morze! 15.09.06, 16:03
      stopy wody pod kilem...ale to chyba nie w Twoim przypadku

      Powodzenia

      A.
    • syndyk.iv.rp Re: Wracam na morze! 15.09.06, 17:26
      Wracaj szybko, bo przydaje sie tu szorstki, marynarski jezyk.
    • cookies3 Re: Wracam na morze! 15.09.06, 17:31
      Ciekawe,jak tam z dala od lądu i znad oceanów bedą wyglądały polskie sprawy?
    • cichociemnym hej marinerze.... 15.09.06, 18:43
      coś dla Ciebie Jurka Porębskiego:

      "Znów popłynę na morze.
      kiwać sie między falami,
      znów popłynę na morze,
      pożegnam z kolegami.
      Znowu stare dżinsy włożę
      i pocudzołożę z morzem,
      ale znów popłynę na morze
      z łajbą za pan brat.

      Nie wiem, nie wiem, może rejs ten będzie za długi.
      Nie wiem, nie wiem sztormy spotkam czy zimne szarugi,
      Może z nóg mnie fala zwali, może się pokłonię fali
      Ale znów popłynę w rejs, do zupełnie innych miejsc.

      itd .....
      Stopy wody i silnych wiatrów.
      Żeglarz.
      • mariner4 Dzięki! 15.09.06, 18:45
        Przyjacielu!
        M.
        • cichociemnym a hoj! 15.09.06, 18:51
          też bym gdzieś poleciał na żaglach, ale wtym roku już nie zdołam :-)
          • mariner4 Niestety, nie żagle. 15.09.06, 18:54
            Dopiero co sprzedałm jacht. Nie mam na niego czasu. Mnie tam jakiś Sulzer będzie
            pędził. Od terminalu, do terminalu. Nawet połazić sobie nie ma czasu.
            M.
            • cichociemnym Re: Niestety, nie żagle. 15.09.06, 19:16
              ale przynajmniej "sztachniesz się" tym co ty wiesz a ja rozumiem :-)
              • mariner4 To chyba nie to 15.09.06, 19:19
                Fakt, że to rodzaj nałogu, ale w sumie przechlapane życie. Nie widziałem jak
                rosną moje dzieci....
                Gdybym to teraz miał 20 lat, to nie wiem, czy bym się na to zdecydował.
                M.
                • cichociemnym Re: To chyba nie to 15.09.06, 20:07
                  kiedyś o tym marzyłem a potem nagle było za późno....:-(
                • cichociemnym Re: To chyba nie to 15.09.06, 20:07
                  więc żegluję...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja