Chyba powrócę do głosowania na UPR.

17.09.06, 12:12
Po przeczytaniu tekstu JKM "Prawica buduje dziś socjalizm" zaczynam dojrzewać
do powrotu do moich dawnych sympatii - tych politycznych oczywista ;-)).
Choć w wywodach JKM można znaleźć także całkiem spora dawkę irracjonalności
to suma sumarum, przewodnie motto prawicowej partii konserwatywnej - "Volenti
non fit iniuria" ( w dowolnym przekładzie "dla chcącego nic trudnego" czy
bardziej znane "kazdy kowalem własnego losu" ) jest jak najbardziej właściwe
i wskazane w wolnej gospodarce.
Natomiast wszelkiego rodzaju ograniczenia, restrykcje ba przejmowanie przez
państwo decyzji obywateli w sferach :edukacji, ubezpieczeń wszelkiej maści,
słuzby zdrowia etc. ( a wszak z takimi trendami mamy dziś do czynienia i nie
tylko w RP ale w większości cywilizowanych ( czytaj "demokratycznych" )
krajów EU .JKM nazywając to etatyzmem ( ja ująłbym to jako "demokracja
etatystyczna" ) nie jest pozbawiony racji, bo to co się dzieje tu nad Wisłą
ale także nad Szprewą, Sekwaną, Tybrem itd. mozna spokojnie tak to nazwać...
    • eric_theodore_cartman Mikke sam ma wielkie zasługi dla sprawy 17.09.06, 12:19
      budowy socjalizmu w Polsce. Udało mu się skitecznie umieścic ideologie liberalna
      w swoim groteskowym rezerwacie. Normalni ludzi z UPR odeszli, jak Ziemkiewicz
      czy zalożyciele Centrum Adama Smitha.
      • masloww Ziemkiewicz przeszedł na eurosocjalizm 17.09.06, 12:26
        a z Panami z Centrum Adama Smitha zwłaszcza z Panem Gwiazdowskim UPR zawsze ma
        bardzo dobre stosunki
      • camille_pissarro pełna zgoda,właśnie dlatego przestałem głosować 17.09.06, 12:30
        na UPR.Tam naprawdę w latach 90'tych byo bardzo dużo sensownych ludzi, doprawdy
        wielka szkoda, że ten potencjał został zmarnowany.Faktgycznie irracjonalne
        wypowiedzi i działania JKM spowodowały, ze ten ruch został rozbity i o jego
        reaktywację będzie dziś w "etatystycznej, partyjnej monokulturze" tylko
        pomarzyć.
        Tym niemniej spostrzeżenia byłego szefa UPR są jak najbardziej na miejscu.
        • entefuhrer Wniosek: potrzebna jest partia liberalna, ale... 17.09.06, 12:34
          ...pod warunkiem, że nie bedzie to UPR ;-)
        • 30_latek Re: pełna zgoda,właśnie dlatego przestałem głosow 17.09.06, 12:34
          Mógłbyś podać jakieś przykłady irracjonalnych zachowań i wypowiedzi JKM? Ja
          takowych nie dostrzegam.
          • camille_pissarro nie przesadzaj ;-)) 17.09.06, 12:41

            • camille_pissarro Re: nie przesadzaj ;-)) - więcej szczegółów 17.09.06, 12:50
              jego wypowiedzichociażby w sprawie stosowania w czasie jazdy pasów
              bezpieczeństwa trącają eufemistycznie rzecz ujmując "oparami absurdu"...
              JKM jest zwolennikiem czystego leseferyzmu, przykłady z życia dowodzą, że nawet
              w USA , kraju wolnym i liberalnym nie wszystkie prawdy JKM sprawdzaja sie w
              życiu - vide chociazby przykład klęski spowodowanej przez "Katrinę'.
              Nie wszędzie sami obywatele sa w stanie sobie poradzić.
              Popieram jednak JKM w tym , że dostrzega on przerost etatyzmu w strukturach
              władzy państwowej w tym obecnie jaki ma miejsce w RP...
              • 30_latek Re: nie przesadzaj ;-)) - więcej szczegółów 17.09.06, 13:09
                A dlaczego mam mieć obowiązek dbania o własne bezpieczeństwo w samochodzie? To
                sprawa moja i mojego rozsądku.
                A co do Katriny - rządowa pomoc jest niepotrzebna gdy ma się głowę na karku.
                Poszkodowani Murzyni, których życie na zasiłkach wpędziło w bierność, nie
                raczyli się ubezpieczyć. Po co mieli to robić skoro byli nauczeni, że państwo o
                nich zadba tak czy siak?
                • camille_pissarro Re: nie przesadzaj ;-)) - więcej szczegółów 17.09.06, 13:20
                  Twoje pytanie jest włąsnie z tych co ocieraja sie o granicę absurdu.

                  Ano dlatego, ze stwierdzono naukowo na podstawie licznie przeprowadzonych
                  testów , że używanie pasów w znacznej mierze zwieksza sznse przezycia w
                  przypadku kolizji.No, chyba, ze ktoś celowo tak postępuje bo chce zejśc z tego
                  padołu, to juz inna sprawa do dyskusji.

                  Nie chodzi mi tyle o los tych , którzy zginęli w wyniku tego kataklizmu ale o
                  sam fakt co do tej pory uczyniono w ramach odbudowy Nowego Orleanu a w
                  szczególnośći infrastruktury zapobieżenia w przyszlości tego typu
                  kataklizomom.Bezposrednią przyczyna zalania miasta była tzw."cofka" i
                  przerwanie wałów, w tej materii sami obywatele niewiele niestety moga zrobic
                  sami...
                  • 30_latek Re: nie przesadzaj ;-)) - więcej szczegółów 17.09.06, 14:04
                    Skoro stwierdzono naukowo, że zapinanie pasów zapobiega ciężkim obrażeniom to
                    rozsądni ludzie je zapinają, prawda? Po co tu przymus? Idąc Twoim tokiem
                    rozumowania należałoby zabronić palenia papierosów bo to szkodliwe, skąd więc
                    ta niekonsekwencja? Widzę zresztą, że nie rozumiesz kompletnie o czym mówisz w
                    tej sprawie.

                    A co do tych nieszczęsnych wałów - na takie rzeczy powinny iść pieniądze z
                    podatków obywateli zainteresowanego hrabstwa. Rząd centralny nie ma tu nic do
                    roboty bo dlaczego obywatel Montany ma ponosić konsekwencje tego, że ktoś
                    postanowił osiedlić sięw Luizjanie?

                    • niezapowiedziany ciezej poszkodowany-wyzsze koszty leczenia 17.09.06, 14:11
                      za ktore placa wszyscy pozostali ubezpieczeni i to bez wzgledu na to czy ubezpieczenie jest obowiazakowe dla wszystkich czy dobrowolne. chyba ze przyjmujemy zalozenie, ze jak ktos nie zapial pasow to sie go nie ratuje, ale wtedy co z np jego dziecmi? kto bierze na siebie ich wychowanie i utrzymanie?
                      • oleg3 Re: ciezej poszkodowany-wyzsze koszty leczenia 17.09.06, 14:39
                        > za ktore placa wszyscy pozostali ubezpieczeni i to bez wzgledu na to czy
                        > ubezpieczenie jest obowiazakowe dla wszystkich czy dobrowolne

                        Jeżeli ubezpieczenie jest obowiązkowe -czytaj państwowe- to oczywiście w
                        interesie państwa leży zmuszenie obywatela do zapinania pasów. Stąd mandaty
                        za "niemanie pasów".

                        Jeżeli ubezpieczenie jest dobrowolne wszystko może regulować umowa.
                        Każde inne rozwiązanie to wkraczanie państwa w sferę indywidualnej wolnosci, na
                        co nie ma zgody. Jeżeli muszę zapinać pasy, to państwo moze mi zakazać jazdy na
                        rowerze, używania noża czy brania kąpieli. W trosce o moje bezpieczeństwo.
                        • 1tomasz1 Re: ciezej poszkodowany-wyzsze koszty leczenia 17.09.06, 14:47
                          oleg3 napisał:

                          > > za ktore placa wszyscy pozostali ubezpieczeni i to bez wzgledu na to czy
                          > > ubezpieczenie jest obowiazakowe dla wszystkich czy dobrowolne
                          >
                          > Jeżeli ubezpieczenie jest obowiązkowe -czytaj państwowe- to oczywiście w
                          > interesie państwa leży zmuszenie obywatela do zapinania pasów. Stąd mandaty
                          > za "niemanie pasów".

                          Tylko OC jest obowiązkowe. Nie sądzę by państwo miało w tym jakiś interes.
                          Zresztą pisząc to, sam przyznajesz, że zapinanie pasów jest korzystne, dla
                          zapinającego.

                          >
                          > Jeżeli ubezpieczenie jest dobrowolne wszystko może regulować umowa.
                          > Każde inne rozwiązanie to wkraczanie państwa w sferę indywidualnej wolnosci, na
                          >
                          > co nie ma zgody.

                          Mylisz się. Jest zgoda społeczna na przymus zapinania pasów. Tak w Europie, jak
                          i w USA czy w Australii, gdzie ten przepis wprowadzono jako pierwszy.

                          > Jeżeli muszę zapinać pasy, to państwo moze mi zakazać jazdy na
                          >
                          > rowerze, używania noża czy brania kąpieli. W trosce o moje bezpieczeństwo.
                          >
                          Dlaczego sprowadzasz sprawę do absurdu?
                          Idąc jednak tym tropem rozumowania, w przypadku prywatnych ubezpieczalni, te
                          właśnie wkraczałby w sferę Twojej prywatności i nakazywałyby (o wiele bardziej
                          skutecznie) zapinanie pasów.
                          • oleg3 Re: ciezej poszkodowany-wyzsze koszty leczenia 17.09.06, 15:04
                            1tomasz1 napisał:

                            > Dlaczego sprowadzasz sprawę do absurdu?

                            reductio ad absurdum
                        • niezapowiedziany Re: ciezej poszkodowany-wyzsze koszty leczenia 17.09.06, 14:51
                          a ubezpieczalnia wyplaca pieniadze tylko z puli tego ubezpieczonego pokrzywdzonego, nie? poczytaj o tym jak dzialaja ubezpieczenia :)

                          nie wazne w jakiej jestes ubezpieczalni. zawsze odszkodowania placone z calej puli. na tym to polega. wykorzystanie statystyki.
                    • 1tomasz1 Re: nie przesadzaj ;-)) - więcej szczegółów 17.09.06, 14:43
                      30_latek napisał:

                      > Skoro stwierdzono naukowo, że zapinanie pasów zapobiega ciężkim obrażeniom to
                      > rozsądni ludzie je zapinają, prawda? Po co tu przymus? Idąc Twoim tokiem
                      > rozumowania należałoby zabronić palenia papierosów bo to szkodliwe, skąd więc
                      > ta niekonsekwencja? Widzę zresztą, że nie rozumiesz kompletnie o czym mówisz w
                      > tej sprawie.

                      Świat pełen jest przymusów. Jedne są głupie, inne nie. Ten akurat pomaga ratować
                      życie.
                      Po drugie, kto powiedział, że społeczeństwo jest rozsądne. Takie są tylko jednostki.
                      Po trzecie ten przymus spowodował, że rodzice wreszcie masowo zaczęli zapinać
                      dzieci w pasy bezpieczeństwa i umieszczać w fotelikach. Tu było najwięcej
                      przypadków ciężkich obrażeń. Mógłbym w tym momencie podać przykład swojego
                      kumpla, który do dzisiaj żałuje, że nie zapiął dziecka w pasy...

                      A co do niekonsekwencji ciekaw dlaczego Mikke nie protestuje przeciwko zapinaniu
                      pasów w samolotach pasażerskich?
                      • 30_latek Re: nie przesadzaj ;-)) - więcej szczegółów 17.09.06, 15:05
                        Wciąż więc pozostaje zasadnym pytanie: dlaczego państwo nie zabrania palenia
                        papierosów?
                        A co do rozsądku i tego nieszczęsnego zapinania pasów - jeśli człowiek płaciłby
                        za leczenie z własnej kieszeni to zapewniam Cię, że jego poziom świadomości by
                        wzrósł i pasy byłyby częściej zapinane i żaden przepis nie byłby potrzebny.
                        To 'zdobycze socjalizmu' w postaci 'darmowego' leczenia powodują, że
                        społeczeństwo głupieje i staje siębierne bo decyzje w podstawowych sprawach
                        podejmuje władza, która wie lepiej co jest dla obywatela dobre.

                        A co do samolotów to powinno to wyglądać tak - firmy przewozowe są prywatne i
                        skoro właściciel samolotu nakazuje zapięcie pasów to albo sięz tym zgadzasz
                        albo rezygnujesz z przelotu. Żadne odgórne prawo nie powinno tego regulować.
                        • 1tomasz1 Re: nie przesadzaj ;-)) - więcej szczegółów 17.09.06, 15:19
                          30_latek napisał:

                          > Wciąż więc pozostaje zasadnym pytanie: dlaczego państwo nie zabrania palenia
                          > papierosów?

                          Od nowego roku będziesz miał z zapaleniem problem. :))) Poza tym państwo zarabia
                          na akcyzie - mówiąc wprost i cynicznie.

                          > A co do rozsądku i tego nieszczęsnego zapinania pasów - jeśli człowiek płaciłby
                          >
                          > za leczenie z własnej kieszeni to zapewniam Cię, że jego poziom świadomości by
                          > wzrósł i pasy byłyby częściej zapinane i żaden przepis nie byłby potrzebny.

                          Nie zgadzam sie z tą tezą. Dzisiaj w Polsce za leczenie płacimy z własnej
                          kieszeni. Pomijając wysoką obowiązkową skłądkę, płacimy za leki, idąc prywatnie
                          do lekarza, czy dając łapówki, a to ostatnie jest nagminne.
                          Nie wierzę także w zmianę poziomu świadomości. Weźmy chociażby pijaków na
                          drogach... Zresztą z psychologicznego punktu widzenia udowodnione się, że każda
                          jednostka potrzebuje jasnego systemu nakazów, zakazów i kar.

                          > To 'zdobycze socjalizmu' w postaci 'darmowego' leczenia powodują, że
                          > społeczeństwo głupieje i staje siębierne bo decyzje w podstawowych sprawach
                          > podejmuje władza, która wie lepiej co jest dla obywatela dobre.

                          Wystarczy rzut oka na historię by obalić tę tezę...

                          >
                          > A co do samolotów to powinno to wyglądać tak - firmy przewozowe są prywatne i
                          > skoro właściciel samolotu nakazuje zapięcie pasów to albo sięz tym zgadzasz
                          > albo rezygnujesz z przelotu. Żadne odgórne prawo nie powinno tego regulować.

                          Ależ wtedy masz właśnie do czynienia z odgórnym prawem.
                          Ja jednak pytałem o coś innego - dlczego Mikke nie pisał w swoich felietonach o
                          pasach w samolotach?
                          • 30_latek Re: nie przesadzaj ;-)) - więcej szczegółów 17.09.06, 15:32
                            W domu będę mógł palić, używać kuchennych noży (mogę sobie zrobić krzywdę) czy
                            kąpać się w wannie (mogę sie utopić). Konsekwentne państwo powinno tych
                            wszystkich rzeczy zabronić. A co do akcyzy - ciekaw jestem czy wpływy do
                            budżetu nie równoważą sięz wydatkami na leczenie palaczy. Chętnie zobaczyłbym
                            jakieś zestawienie na ten temat.

                            A co do leczenia to chciałem pokazać absurd - csocjalistyczne państwo 'za
                            darmo' funduje nam produkt fatalnej jakości. Za satysfakcjonującą jakość trzeba
                            zapłacić drugi raz. Tymczasem zwierzęta mająlepiej i nikt nie słyszał o tym by
                            weterynarz brał łapówki. Warto sięzastanowić dlaczego tak jest.

                            Rozwiń ten 'rzut oka na historię'.

                            Nie mam pojęcia dlaczego JKM nie pisze o pasach w samolotach. Może jego
                            należałoby spytać?
                            • 1tomasz1 Re: nie przesadzaj ;-)) - więcej szczegółów 17.09.06, 15:59
                              30_latek napisał:

                              > W domu będę mógł palić, używać kuchennych noży (mogę sobie zrobić krzywdę) czy
                              > kąpać się w wannie (mogę sie utopić).

                              Czy masz jakieś inklinacje do robienia sobie krzywdy????

                              > Konsekwentne państwo powinno tych
                              > wszystkich rzeczy zabronić.

                              To byłoby państwo totalne, totalitarne.
                              Jeżeli chodzi o samobójtwo, to w tym temacie wypowiada się natomiast Kościół kat. ;)

                              > A co do akcyzy - ciekaw jestem czy wpływy do
                              > budżetu nie równoważą sięz wydatkami na leczenie palaczy. Chętnie zobaczyłbym
                              > jakieś zestawienie na ten temat.

                              Wpływy są dziś, koszty leczania pojawiają się zawsze z opóźnieniem. Działa to
                              podobnie jak dług publiczny.

                              >
                              > A co do leczenia to chciałem pokazać absurd - csocjalistyczne państwo 'za
                              > darmo' funduje nam produkt fatalnej jakości. Za satysfakcjonującą jakość trzeba
                              >
                              > zapłacić drugi raz.

                              Słusznie. Cóż jednak zrobić, gdy większość społeczeństwa jest za tymi wstrętnymi
                              socjalistycznymi rozwiązaniami? ;)

                              > Tymczasem zwierzęta mająlepiej i nikt nie słyszał o tym by
                              > weterynarz brał łapówki. Warto sięzastanowić dlaczego tak jest.

                              Ponieważ ten sektor sprywatyzowano. Dlatego też ten kogo stać idzie z pieskiem
                              do weterynarza. Natomiast na wsi, cóż praktycznie nie spotkałem się z
                              korzystaniem z tego typu usług. Nie sądzisz jednak, że ten koronny argument
                              UPR-owców jest trochę naciągany? Zwierze to nie człowiek.

                              >
                              > Rozwiń ten 'rzut oka na historię'.

                              System nakazów i zakazów jest stary jak świat. Zmieniła się tylko skala.
                              Zmieniła się rola państwa.

                              >
                              > Nie mam pojęcia dlaczego JKM nie pisze o pasach w samolotach. Może jego
                              > należałoby spytać?

                              Gdyby był konsekwentny to by pisał, nie? ;)
                              Moim zdaniem chciał być na siłę oryginalny, przy okazji zniszczył UPR. Szkoda...
                              • 30_latek Re: nie przesadzaj ;-)) - więcej szczegółów 17.09.06, 16:10
                                Nie mam. Ale mogę zasłabnąć w wannie i się utopić. Mogę też zasłabnąć w kuchni
                                i przewrócić się na nóż. Państwo, które każe mi zapinać pasy powinno także
                                zabronić mi kąpieli i używania noża. Żeby nie było niejasności - ZAWSZE zapinam
                                pasy bo wiem, że tak jest bezpieczniej. Nie potrzebuję do tego żadnych
                                przepisów, wystarczy rozsądek. A tak BTW. Załóżmy, że moja żona ma wypadek
                                samochodowy. Nie odniosła obrażeń jednak zapięty pas wskutek uszkodzenia
                                samochodu nie pozwolił się odpiąć i żona spłonęła w samochodzie. Czy mogę
                                oskarżyć państwo, że wskutek nakazu zapinania pasów moja żona zginęła?
                                Powinienem mieć w takim razie takie prawo skoro taki jest nakaz.

                                > Wpływy są dziś, koszty leczania pojawiają się zawsze z opóźnieniem. Działa to
                                > podobnie jak dług publiczny.

                                W tym samym czasie zaczyna palić nastolatek i leczy się ze skutków palenia
                                sześćdziesięciolatka. Budżetowi jest więc wszystko jedno. Koszty i wpływy są
                                realizowane w jednym czasie.

                                > Ponieważ ten sektor sprywatyzowano. Dlatego też ten kogo stać idzie z pieskiem
                                > do weterynarza. Natomiast na wsi, cóż praktycznie nie spotkałem się z
                                > korzystaniem z tego typu usług. Nie sądzisz jednak, że ten koronny argument
                                > UPR-owców jest trochę naciągany? Zwierze to nie człowiek.

                                To był tylko przykład. Na wsi zwierzęta nie są ulubieńcami i pupilami tylko
                                pełnią jakieś funkcje - kot łapie myszy a pies pilnuje obejścia więc nie
                                wszyscy są ze zwierzętami związani uczuciowo i nie podejmują
                                leczenia 'pracowników' tylko biorą następnych. Natomiast w miastach zwierzę to
                                często domownik i takiego się kocha i leczy. W prywatnych klinikach, bez
                                łapówek, kolejek, fuszerki.

                                > System nakazów i zakazów jest stary jak świat. Zmieniła się tylko skala.
                                > Zmieniła się rola państwa.

                                Zbyt ogólnie. Samo prawo jest systemem nakazów i zakazów więc dalej nie wiem co
                                masz na myśli.
                                • 1tomasz1 Re: nie przesadzaj ;-)) - więcej szczegółów 17.09.06, 16:25
                                  30_latek napisał:

                                  > Nie mam. Ale mogę zasłabnąć w wannie i się utopić. Mogę też zasłabnąć w kuchni
                                  > i przewrócić się na nóż. Państwo, które każe mi zapinać pasy powinno także
                                  > zabronić mi kąpieli i używania noża.

                                  To absurd. Państwo zabraniające Ci mycia się... ponociłoby koszty dezynfekcji z
                                  tym związanych. Znasz problem osiemnastowiecznego Wiednia? ;)

                                  > Żeby nie było niejasności - ZAWSZE zapinam
                                  >
                                  > pasy bo wiem, że tak jest bezpieczniej. Nie potrzebuję do tego żadnych
                                  > przepisów, wystarczy rozsądek.

                                  Ale pozostałe 90% potrzebuje dodatkowego bodźca, by zadbać o siebie, a głównie o
                                  swoje dzieci. Niestety.

                                  > A tak BTW. Załóżmy, że moja żona ma wypadek
                                  > samochodowy. Nie odniosła obrażeń jednak zapięty pas wskutek uszkodzenia
                                  > samochodu nie pozwolił się odpiąć i żona spłonęła w samochodzie. Czy mogę
                                  > oskarżyć państwo, że wskutek nakazu zapinania pasów moja żona zginęła?
                                  > Powinienem mieć w takim razie takie prawo skoro taki jest nakaz.

                                  Stary i wielokrotnie wałkowany UPR-owski argument.

                                  >
                                  > > Wpływy są dziś, koszty leczania pojawiają się zawsze z opóźnieniem. Dział
                                  > a to
                                  > > podobnie jak dług publiczny.
                                  >
                                  > W tym samym czasie zaczyna palić nastolatek i leczy się ze skutków palenia
                                  > sześćdziesięciolatka. Budżetowi jest więc wszystko jedno. Koszty i wpływy są
                                  > realizowane w jednym czasie.

                                  W każdym razie mamy do czynienia z rządowymi akcjami antynikotynowymi we
                                  wszystkich państwach OECD.
                                  Poza tym możliwości leczenia palaczy dzisiaj a 60-lat temu są diametralnie
                                  różne. A za kolejnych 60 lat będą jeszcze większe (i bardziej kosztowne)
                                  możliwości...

                                  >
                                  > > Ponieważ ten sektor sprywatyzowano. Dlatego też ten kogo stać idzie z pie
                                  > skiem
                                  > > do weterynarza. Natomiast na wsi, cóż praktycznie nie spotkałem się z
                                  > > korzystaniem z tego typu usług. Nie sądzisz jednak, że ten koronny argume
                                  > nt
                                  > > UPR-owców jest trochę naciągany? Zwierze to nie człowiek.
                                  >
                                  > To był tylko przykład. Na wsi zwierzęta nie są ulubieńcami i pupilami tylko
                                  > pełnią jakieś funkcje - kot łapie myszy a pies pilnuje obejścia więc nie
                                  > wszyscy są ze zwierzętami związani uczuciowo i nie podejmują
                                  > leczenia 'pracowników' tylko biorą następnych. Natomiast w miastach zwierzę to
                                  > często domownik i takiego się kocha i leczy. W prywatnych klinikach, bez
                                  > łapówek, kolejek, fuszerki.

                                  Stąd właśnie porównanie uważam za nieadekwatne.

                                  Pod rozwagę:

                                  "Jak podało Biuro Spisu Ludności USA, odsetek Amerykanów żyjących poniżej
                                  granicy ubóstwa pozostawał w 2005 roku na poziomie 12,6 procenta populacji,
                                  czyli mniej więcej tym samym, co w roku poprzednim (12,7 procenta).

                                  Granica ubóstwa dotyczy obecnie około 37 milionów ludzi w USA . Najnowsze dane
                                  oznaczają, że w zeszłym roku po raz pierwszy zahamowany został wzrost marginesu
                                  biedy w USA, postępujący od początku rządów prezydenta George'a W. Busha.

                                  Za prezydentury jego poprzednika Billa Clintona odsetek mieszkańców USA żyjących
                                  w ubóstwie systematyczne malał, by w 2000 roku zmniejszyć się do 11,3 procenta.
                                  Według raportu biura spisowego, wzrosła znowu - z 45,3 do 46,6 miliona - liczba
                                  osób nie posiadających żadnego ubezpieczenia medycznego. Dla wielu pracowników
                                  zatrudnionych w małych firmach, które często nie zapewniają ubezpieczenia,
                                  wykupienie sobie prywatnego jest zwykle zbyt kosztowne. W USA nie ma
                                  powszechnego i gwarantowanego przez państwo ubezpieczenia lekarskiego."

                                  >
                                  > > System nakazów i zakazów jest stary jak świat. Zmieniła się tylko skala.
                                  > > Zmieniła się rola państwa.
                                  >
                                  > Zbyt ogólnie. Samo prawo jest systemem nakazów i zakazów więc dalej nie wiem co
                                  >
                                  > masz na myśli.
                                  >
                                  Zadaj więc jakieś konkretne pytanie, nie rozumiem czego nie rozumiesz. :)))))
                                  • 30_latek Re: nie przesadzaj ;-)) - więcej szczegółów 17.09.06, 16:38
                                    Oczywiście, że absurd. Takim samym absurdem jest nakaz zapinania pasów.
                                    Skoro 90% potrzebuje dodatkowego bodźca to dlaczego nie stosuje się takiego
                                    samego bodźca względem palaczy i dopuszcza produkcję papierosów? Może i
                                    wałkowany (nie słyszałem takiego pytania z ust UPR) ale nie traci na
                                    aktualności. Powinienem mieć prawo zaskarżenia państwa czy nie? I co z tego, że
                                    możliwości są inne? Wciąż nie sądarmowe i za leczenie palaczy płacą niepalący.
                                    Jakie porównanie uważasz za nieadekwatne? Leczenia zwierząt i ludzi? Masz
                                    rację, skandalem jest, że zwierzęta są traktowane lepiej niż ludzie.
                            • reakcjonista1 Re: nie przesadzaj ;-)) - więcej szczegółów 17.09.06, 21:00
                              > W domu będę mógł palić, używać kuchennych noży (mogę sobie zrobić krzywdę) czy
                              > kąpać się w wannie (mogę sie utopić). Konsekwentne państwo powinno tych
                              > wszystkich rzeczy zabronić. A co do akcyzy - ciekaw jestem czy wpływy do
                              > budżetu nie równoważą sięz wydatkami na leczenie palaczy. Chętnie zobaczyłbym
                              > jakieś zestawienie na ten temat.

                              Nie zabronić, ale np nakazać uzywania kapoka w wannie :-))))
      • belkot_belkot_belkot Re: Mikke sam ma wielkie zasługi dla sprawy 17.09.06, 14:47
        eric_theodore_cartman napisał:
        > budowy socjalizmu w Polsce. Udało mu się skitecznie umieścic
        > ideologie liberalna w swoim groteskowym rezerwacie.

        Zawsze mieszał liberalne poglądy z kabaretem.
        Dlatego zawsze był "niszowy"
        UPR pod jego przewodnictwem nie było partią dla poważnych ludzi
        --
        "To jest robota określonych osób działających w interesie pewnych ludzi"
        [tow.J.Winnicki alias J.Kaczyński]
        • dr.szfajcner Re: Mikke sam ma wielkie zasługi dla sprawy 17.09.06, 14:54
          belkot_belkot_belkot napisał:

          > Zawsze mieszał liberalne poglądy z kabaretem.
          > Dlatego zawsze był "niszowy"
          > UPR pod jego przewodnictwem nie było partią dla poważnych ludzi

          Niestety!
          Dołożyl swoje by zniechecic ludi do liberalnych
          rozwiazan Balcerowicza.
          • humbak Re: Mikke sam ma wielkie zasługi dla sprawy 17.09.06, 17:17
            Jakich konkretnie?
            • dr.szfajcner Re: Mikke sam ma wielkie zasługi dla sprawy 17.09.06, 21:32
              humbak napisał:

              > Jakich konkretnie?
              Prywatyzacji, podatku tzw. liniowego,
              utzymywania nierentownych przedsiebiorstw.
    • dr.szfajcner Re: Chyba powrócę do głosowania na UPR. 17.09.06, 14:21
      Slusznie!
      Glupi powinien głosować na głupich.
    • reakcjonista1 Witamy w rodzinie :-) 17.09.06, 15:10
      zwolenników wolnosci.
      • sierzant_nowak tylko co z tego jak rozumu nie starcza? 17.09.06, 16:08
        Partia o pogladach UPR-owskich nie ma w tym kraju szans na sensowny wynik. Kropka. I chociaz zgadzam sie z Korwinem w wielu sprawach - po co mam marnowac glos na niego, skoro nic nie osiagnie? Wiecej dla wolnosci gospodarczej zrobi solidna wygrana PO niz 3% JKM (2x wiecej niz ostatnio o ile pamietam)...
        • reakcjonista1 Re: tylko co z tego jak rozumu nie starcza? 17.09.06, 20:42
          > Partia o pogladach UPR-owskich nie ma w tym kraju szans na sensowny wynik.

          Przepraszam najmocniej, ale nie wiem czy zauwazyleś ze jest to komplement.
          Wygrywają siersciuchy z PO i PiS.

          I chociaz zgadzam sie z Korwinem w wielu sprawach - po co mam marnowac glos
          > na niego, skoro nic nie osiagnie?

          On już odszedł z polityki. UPR to jedyna partia ktora prezentuje poglądy podobne
          moim, znaczy sie minarchistyczne. Ja tą ideologię polityczną uwazam za najlepszą
          w ktorkiej i dlugiej perspektywie dla Polski i świata stąd moje poparcie. Gie
          mnie obchodzi czy UPR wygra wybory czy nie.

          Wiecej dla wolnosci gospodarczej zrobi solid
          > na wygrana PO niz 3% JKM (2x wiecej niz ostatnio o ile pamietam)...

          Kupę zrobi. PO to partia tylko odcieniem rózniaca sie od PiS i SLD.
          • sierzant_nowak Re: tylko co z tego jak rozumu nie starcza? 17.09.06, 20:44
            > Kupę zrobi. PO to partia tylko odcieniem rózniaca sie od PiS i SLD.

            to chocby o ten odcien zrobi wiecej niz ludzie, na ktorych ty zaglosujesz a ktorzy nawet sie do progu nie zbliza
            • reakcjonista1 Mnie pudrowanie socjalizmu nie interesuje 17.09.06, 20:51
              Chcę by w Polsce panowała wolność gospodarcza i jedyną partią, która ten
              postulat stawia na pierwszym miejscu i w sposób taki w jaki ja tą wolność
              rozumiem - dlatego glosuje na UPR. Socjalisci z PO, PiS, LPR, SO, SLd, SDPL, PD,
              PSL, UP mnie nie interesują bo oni wolą socjalizm.
              • sierzant_nowak Re: Mnie pudrowanie socjalizmu nie interesuje 17.09.06, 20:55
                > Chcę by w Polsce panowała wolność gospodarcza

                1. to znaczy? Tak konkretnie - jakie postulaty sa dla ciebie wyznacznikiem prawdziwie liberlanych pogladow?

                2. Rozumiem ze dla ciebie nie ma roznicy miedzy PIS (zero prywatyzacji, slubowanie wiernosci zwiazkom zawodowym, centralizacja wladzy) a PO (prywatyzacja, poluzowanie prawa pracy) pod wzgledem pro-rynkowosci i liberalizmu? Wolisz miec to samo g... bo glosujesz "dla zasady" na przegranych?
                • reakcjonista1 Re: Mnie pudrowanie socjalizmu nie interesuje 17.09.06, 21:06
                  > 1. to znaczy? Tak konkretnie - jakie postulaty sa dla ciebie wyznacznikiem praw
                  > dziwie liberlanych pogladow?

                  wałkowane po stokroć. Człowiek, ktory uważa ze lepiej za człowieka zdecyduje
                  urzędnik jest socjalistą, ten z kolei, ktory uważa ze tak nie jest a mimo to
                  popiera istnienie takiego stan urzeczy jest juz nie tylko socjalistą ale
                  zupelnym idiotą. To jest własnie PO.

                  > 2. Rozumiem ze dla ciebie nie ma roznicy miedzy PIS (zero prywatyzacji, slubowa
                  > nie wiernosci zwiazkom zawodowym, centralizacja wladzy) a PO (prywatyzacja, pol
                  > uzowanie prawa pracy) pod wzgledem pro-rynkowosci i liberalizmu? Wolisz miec t
                  > o samo g... bo glosujesz "dla zasady" na przegranych?

                  Przeciez napisałem, że PO to inny odcień tego samego, czerwonego koloru.
                  Pamietasz by pan Tusk choć raz wystąpil z inicjatywą likwidacji koncesji
                  wydawanych przez państwo?
                  Nie głosuję dla zasady, głosuje z przekonania na ludzi podzielajacych moje poglądy.
                  • sierzant_nowak Re: Mnie pudrowanie socjalizmu nie interesuje 17.09.06, 21:15
                    > wałkowane po stokroć. Człowiek, ktory uważa ze lepiej za człowieka zdecyduje
                    > urzędnik jest socjalistą, ten z kolei, ktory uważa ze tak nie jest a mimo to
                    > popiera istnienie takiego stan urzeczy jest juz nie tylko socjalistą ale
                    > zupelnym idiotą. To jest własnie PO.

                    ale konkretniej, prosze. Na prawde - chcialbym poznac Twoja wizje idealnego /ustroju...

                    > Pamietasz by pan Tusk choć raz wystąpil z inicjatywą likwidacji koncesji
                    > wydawanych przez państwo?

                    a znasz rozwiniety kraj na swiecie, w ktorym nie istnieja zadne koncesje??
                    • reakcjonista1 Re: Mnie pudrowanie socjalizmu nie interesuje 17.09.06, 21:22
                      > ale konkretniej, prosze. Na prawde - chcialbym poznac Twoja wizje idealnego /us
                      > troju...

                      to było najkonkretniej jak umiem. Idealny ustrój to minarchizm.

                      >
                      > a znasz rozwiniety kraj na swiecie, w ktorym nie istnieja zadne koncesje??

                      A coz to za argument? Jak zobaczysz ze twoi sąsiedzi sie nawzajem okradają tez
                      zaczniesz okradac ich?
                      • sierzant_nowak to jestes taki sam ideolog marzacy o utopii 17.09.06, 21:54
                        jak komunisci.
    • xtrin Re: Chyba powrócę do głosowania na UPR. 17.09.06, 15:19
      UPR niestety jest - wbrew swej nazwie - partią niepoważną, nie ma nigdy co
      liczyć na jakąkolwiek większą władzę. O ile z częscią ich tez się zgadzam, część
      wydaje mi się nazbyt radykalna (uważam, że pewna ingerencja państwa w zdrowie,
      ubezpieczenia czy edukację jest niezbędna) to przede wszystkim odstręcza od nich
      kabaretowatość zachowania lidera. O ile odczuwam do Korwina-Mikke pewną
      sympatię, to nie powierzyłabym mu niczego wartościowego.
      • reakcjonista1 JKM juz odszedł z polityki 17.09.06, 15:23

        • peer2 Re: JKM juz odszedł z polityki 17.09.06, 18:03
          Przy następnych wyborach powróci.
      • 30_latek Re: Chyba powrócę do głosowania na UPR. 17.09.06, 15:34
        >uważam, że pewna ingerencja państwa w zdrowie,
        ubezpieczenia czy edukację jest niezbędna

        Chętnie przeczytam uzasadnienie Twojej tezy.
        • xtrin Re: Chyba powrócę do głosowania na UPR. 17.09.06, 16:38
          Bo ludzie nie są rozsądni. Gdyby pozostawić to w pełni w ich gestii bardzo wielu
          nie łożyłoby z własnej kieszeni na ubezpieczenia, własne zdrowie czy nawet
          edukację swoich dzieci. I prędzej czy później reszta społeczeństwa stanie przed
          wyborem ratowania ich (ciężko chorych, bezrobotnych, bezdomnych), czyli płacenia
          za ich głupotę, lub pozostawienia ich samymi sobie, co niewątpliwie miłe nie
          jest. Gdyby wszyscy byli rozsądni to taki system być może miałby sens. Ale nie są.
          Druga sprawa to to, że każdemu, nawet najlepszemu może się noga poślizgnąć. I
          pewne minimum ze strony państwa jakie mu należy jest pewną siatką bezpieczeństwa
          (nie, nie każdy może ją sobie zapewnić sam).

          Pozatem prowadząc dowód ad absurdum - jeżeli państwo ma nie ingerować w zdrowie
          czy edukację, to dlaczego niby ma ingerować np. w bezpieczeństwo? Chcesz się
          ustrzec przed złodziejami - zapłać za ochronę, dlaczego to niby państwo ma
          decydować o tym ilu policjantów ma być na ulicach? Ale to w prosty sposób
          prowadzi do anarchii i - paradoksalnie - ogranicza wolność człowieka.

          Oczywiście nie chcę tutaj postulować państwa solidarnego... wróć...
          socjalistycznego, w pełni opiekuńczego, ale pewne kwestie powinny moim zdaniem
          być w podstawowym zakresie realizowane przez państwo.
          • humbak Re: Chyba powrócę do głosowania na UPR. 17.09.06, 16:42
            To teraz ja się wlezę w stwierdzenie w sporej mierze absurdalne: jak wyeliminujemy selekcję naturalną, nasz gatunek spokojnie sobie z czasem zmarnieje.
            • xtrin Płacz nad rozlanym mlekiem. 17.09.06, 16:56
              Dawno temu ją wyeliminowaliśmy.
              • humbak Re: Płacz nad rozlanym mlekiem. 17.09.06, 17:11
                To stwierdzenie nam nie pomoże;)
          • 30_latek Re: Chyba powrócę do głosowania na UPR. 17.09.06, 16:56
            Bo ludzie nie są rozsądni. Gdyby pozostawić to w pełni w ich gestii bardzo wiel
            > u
            > nie łożyłoby z własnej kieszeni na ubezpieczenia, własne zdrowie czy nawet
            > edukację swoich dzieci. I prędzej czy później reszta społeczeństwa stanie
            przed
            > wyborem ratowania ich (ciężko chorych, bezrobotnych, bezdomnych), czyli
            płaceni
            > a
            > za ich głupotę, lub pozostawienia ich samymi sobie, co niewątpliwie miłe nie
            > jest.

            Czyli rozsądni mają płacić za nierozsądnych, niepalący za leczenie palących
            itede. Możesz mi wytłumaczyć dlaczego nie pozostawić nierozsądnych samym sobie?

            A co do aparatu przymusu to obywatel ma być chroniony przed nieuczciwością
            innych. To jest rola państwa - stanowić dobre prawo i je egzekwować, na to
            powinny iść podatki. O resztę każdy powinien sam zadbać.
            • xtrin Re: Chyba powrócę do głosowania na UPR. 17.09.06, 17:25
              > Czyli rozsądni mają płacić za nierozsądnych, niepalący za leczenie palących
              > itede. Możesz mi wytłumaczyć dlaczego nie pozostawić nierozsądnych samym sobie?

              Bo na tym m.in. polega wspólnota, że nie zostawiamy samym sobie nawet tych, co
              na to najbardziej zasłużyli. Bo być może oni sobie zasłużyli i byłoby to
              sprawiedliwe, ale co z ich dziećmi? Mają cierpieć za głupotę rodziców?

              > A co do aparatu przymusu to obywatel ma być chroniony przed nieuczciwością
              > innych. To jest rola państwa - stanowić dobre prawo i je egzekwować, na to
              > powinny iść podatki. O resztę każdy powinien sam zadbać.

              Ale dlaczego państwo ma chronić przed nieuczciwymi, a przed idiotami nie?
              Jeżeli jakiś debil mnie potrąci to mam płacić za leczenie z własnej kieszeni?
              Powiesz że nie, że on ma płacić. Świetnie. A co jeżeli nie jest w stanie
              zapłacić? Nie ma ubezpieczenia, a cały jego majątek (w formie starego grata i
              wersalki) nie jest w stanie pokryć kosztów mojego leczenia? Co wtedy? Dlaczego
              państwo ma mnie chronić mój majątek przed złodziejem, a mojego zdrowia przed
              idiotą nie?
              • humbak Re: Chyba powrócę do głosowania na UPR. 17.09.06, 17:35
                Nie chronienie przed idiotami, a chronienie idiotów.
              • 30_latek Re: Chyba powrócę do głosowania na UPR. 17.09.06, 17:39
                > Bo na tym m.in. polega wspólnota, że nie zostawiamy samym sobie nawet tych, co
                > na to najbardziej zasłużyli. Bo być może oni sobie zasłużyli i byłoby to
                > sprawiedliwe, ale co z ich dziećmi? Mają cierpieć za głupotę rodziców?

                A masz wyrzuty sumienia gdy jesz dobry obiad a trzy ulice dalej dziecko jest
                głodne? Dlaczego państwo ma preferować nierozsądne osoby? Nie uważasz, że
                skłonność do ryzyka rośnie wraz z poczuciem braku konsekwencji?

                > Ale dlaczego państwo ma chronić przed nieuczciwymi, a przed idiotami nie?
                > Jeżeli jakiś debil mnie potrąci to mam płacić za leczenie z własnej kieszeni?
                > Powiesz że nie, że on ma płacić. Świetnie. A co jeżeli nie jest w stanie
                > zapłacić? Nie ma ubezpieczenia, a cały jego majątek (w formie starego grata i
                > wersalki) nie jest w stanie pokryć kosztów mojego leczenia? Co wtedy? Dlaczego
                > państwo ma mnie chronić mój majątek przed złodziejem, a mojego zdrowia przed
                > idiotą nie?

                Przecież wystarczy, że ubezpieczysz siebie i najbliższych od następstw takich
                zdarzeń...
                • heretic_969 Re: Chyba powrócę do głosowania na UPR. 17.09.06, 17:54
                  > A masz wyrzuty sumienia gdy jesz dobry obiad a trzy ulice dalej dziecko jest
                  > głodne? Dlaczego państwo ma preferować nierozsądne osoby? Nie uważasz, że
                  > skłonność do ryzyka rośnie wraz z poczuciem braku konsekwencji?

                  Głodne dziecko nie ponosi konsekwencji za brak rozsądku, tylko za głupotę
                  rodziców. Na tym polega prawicowość - dzieci płacą za czyny swoich rodziców,
                  mimo, że nawet ich nie wybrały. Innymi słowami, syf.
                  • reakcjonista1 Dlatego w przyszlosci postaraja sie być mądre 17.09.06, 20:46
                    i bogate by swoim dzieciom zapewnić byt.
                    • pandada nie będą bogate, nie będą zdrowe ani wykształcone 18.09.06, 12:39
                      rodziny patologiczne są wylęgarniami patologicznych obywateli.

                      Oczywiście sąwyjątki. Tak jak wśród absolwentów Oxfordu zdarzają się nieuki.
                • xtrin Re: Chyba powrócę do głosowania na UPR. 17.09.06, 18:01
                  > A masz wyrzuty sumienia gdy jesz dobry obiad a trzy ulice dalej dziecko jest
                  > głodne? Dlaczego państwo ma preferować nierozsądne osoby? Nie uważasz, że
                  > skłonność do ryzyka rośnie wraz z poczuciem braku konsekwencji?

                  Oczywiście, że rośnie, dlatego nie jestem bynajmniej zwolenniczką państwa
                  "solidarnego". Ale pewna opieka być musi, bez tego zamienimy państwo w dżunglę.
                  Czy po to schodziliśmy z drzew?

                  > Przecież wystarczy, że ubezpieczysz siebie i najbliższych od następstw takich
                  > zdarzeń...

                  Czyli JA mam płacić za to, że inni są idiotami. Widzisz - nie sposób tego uniknąć.
                  • 30_latek Re: Chyba powrócę do głosowania na UPR. 17.09.06, 21:51
                    Ale pewna opieka być musi, bez tego zamienimy państwo w dżunglę.
                    > Czy po to schodziliśmy z drzew?

                    Nie rozumiem. Czy odpowiedzialność i ponoszenie konsekwencji za swoje wybory
                    jest dżunglą?

                    > Czyli JA mam płacić za to, że inni są idiotami. Widzisz - nie sposób tego
                    unikn
                    > ąć.

                    Rozumiem, że chcesz bym to JA płacił za Twój pech spotkania z idiotą. Twój pech
                    jest Twoim pechem, nie każ mi za niego płacić.
              • heretic_969 Re: Chyba powrócę do głosowania na UPR. 17.09.06, 18:01
                > Bo na tym m.in. polega wspólnota, że nie zostawiamy samym sobie nawet tych, co
                > na to najbardziej zasłużyli. Bo być może oni sobie zasłużyli i byłoby to
                > sprawiedliwe, ale co z ich dziećmi? Mają cierpieć za głupotę rodziców?

                Nie wiesz, że coś takiego postulował guru liberałów Spencer? Twierdził, że
                dzieci powinny cierpieć za błędy rodziców, bo dzięki temu przetrwają
                najsilniejsi. Biedak nie rozumiał, że dziecko pijaka może być wartościowym
                człowiekiem a dziecko bogacza matołem...
                • xtrin Re: Chyba powrócę do głosowania na UPR. 17.09.06, 18:07
                  > Nie wiesz, że coś takiego postulował guru liberałów Spencer? Twierdził, że
                  > dzieci powinny cierpieć za błędy rodziców, bo dzięki temu przetrwają
                  > najsilniejsi. Biedak nie rozumiał, że dziecko pijaka może być wartościowym
                  > człowiekiem a dziecko bogacza matołem...

                  Nie wierzę w płacenie za grzechy ojców w jakiejkolwiek formie.
                  Tak jak piszesz - w każdej rodzinie może się zdarzyć człowiek wartościowy jak i
                  bezwartościowy. Znam wiele osób, którym udało się wyrwać z nędznego środowiska
                  tylko dlatego, że dano im szansę na wykształcenie. Bez tego poszerzali by
                  szeregi "marginesu".

                  A co do przetrwania najsilniejszych... owo wymaga też m.in. tego, by silniejsi
                  płodzili się mocniej niż słabsi. Ten wymóg ewolucji dawno temu zarzuciliśmy,
                  zarówno w skali kraju jak i świata. Dziś ten lepiej przystosowany ma góra
                  dwójkę, a ten gorzej co rok prorok. I nawet jeżeli zgodnie z zasadą doboru
                  naturalnego ta dwójka ma większe szanse przetrwania to i tak tamta gromadka siłą
                  statystyki bardziej wpływa na przyszłość gatunku.
                  • heretic_969 Re: Chyba powrócę do głosowania na UPR. 17.09.06, 18:11
                    Tak jak piszesz - w każdej rodzinie może się zdarzyć człowiek wartościowy jak i
                    > bezwartościowy. Znam wiele osób, którym udało się wyrwać z nędznego środowiska
                    > tylko dlatego, że dano im szansę na wykształcenie. Bez tego poszerzali by
                    > szeregi "marginesu".

                    Ale niektórym tylko o to chodzi. Naprawdę wierzysz, że nie zdają sobie z tego
                    sprawy?
          • reakcjonista1 Niektorzy jak widze nie pojmują 17.09.06, 20:43
            ze socjalizm produkuje kolejnych "nierozsądnych" i powoduje ze rozsądni mają
            jeszcze gorzej.
    • t-800 Re: Chyba powrócę do głosowania na UPR. 17.09.06, 16:28
      Ciekawe, że takie poglądy nie przebijają się do mainstreamu. Gdyby w UPR
      zaangażowano takie środki jak w PD, z łatwością zdobyliby w poprzednich
      wyborach z 10 proc.
      • camille_pissarro Re: Chyba powrócę do głosowania na UPR. 17.09.06, 20:10
        uważam, że przy takich środkach spokojnie przekroczyliby łatwo 10% ;-))
        • entefuhrer Re: Gdyby w UPR zaangażowano takie środki 18.09.06, 23:45
          "Gdyby", "przekroczyliby", "zaangażowano"... Kto miał "zaangażować" te "środki"?
          Krasnoludki ?

          Jęki kiepskiej baletnicy...
    • heretic_969 Ciekaw jestem, czy jakiś Korwinowiec 17.09.06, 17:57
      wskaże państwo, gdzie zrealizowano z powodzeniem jego pomysły.
      • masloww USA XIX w. 17.09.06, 19:39
        Program UPR-u to program ideowy docelowy, zrealizowanie go w 30 % uczyniłoby z
        Polski oazę wolności.
        W Polsce na początku transformacji liberałowie (pożal się Boże) z KLD i UD
        założyli sobie mało ambitny plan, z tego zrealizowali z 10% i co to dało:
        Od 1989 r. liczba urzędników w Polsce wzrosła ze 160 tys. do 530 tys., liczba
        aktów prawnych z 375 do ok. 2000, liczba instytucji kontrolujących
        przedsiębiorców z 16 do ponad 40
        biznes.interia.pl/news?inf=789393
        • heretic_969 Re: USA XIX w. 17.09.06, 20:48
          Miałem na myśli współczesne państwa.
          XIX wieczne USA faktycznie było państwem w znacznym stopniu na wzór państwa
          UPRowskiego. Ale czasy, gdy para rąk (i nóg) wystarczyła do podjęcia pracy
          minęły. Tak samo niemożliwa jest ekspansja zewnętrzna jaką przeszły USA w XIX
          wieku (porównaj sobie terytorium Stanów w 1800r. i 1900r.)
          • masloww Re: USA XIX w. 17.09.06, 21:46
            Ideały rzadko istnieją w przyrodzie ale najważniejsze jest dążenie do nich i
            kierowaniem się zasadami przez nie wytyczonymi.
            Jest parę krajów które ostatnimi latami kierowały się zasadami ekonomii
            klasycznej (Adam Smith, Milton Friedman, Fryderyk Von Hayek) i bardzo dobrze na
            tym wyszły: USA za czasów Reagana, Chile Pinocheta, Nowa Zelandia (jeden z
            nielicznych krajów który całkowicie urynkowił rolnictwo) a zwłaszcza Estonia za
            rządów Marta Laara (Balcerek Laarowi może co najwyżej buty czyścić)
            Kto czyta nie błądzi:
            www.poczytaj.pl/index.php?sesja=&akcja=czytaj_wiecej&ksiazka=6704
            www.eesti.pl/index.php?dzial=wywiady&strona=mart_laar
            www.pafere.org/pafere/index.php?option=com_content&task=view&id=19&Itemid=2


      • reakcjonista1 W Hong Kongu jest całkiem znośnie 17.09.06, 20:53
        niezly jest też Taiwan, Singapur. A to tylko przyklady współczesne. W Hong kongu
        jednak planuje sie wprowadzić podatek VAT a wiec nawet tam niektorzy przyszlosc
        widzą w wejsciu na scieżkę socjalistyczną.
        • sierzant_nowak no to chyba ze w Hong-kongu... 17.09.06, 21:25
          a cos nie w Azji?
          • reakcjonista1 Chile ma ciekawe doswiadczenia 17.09.06, 21:35
            chicago boys sprawnie budowali tam kapitalim, niestety nastała demokracja i
            trzeba było nieco zmienic optykę jak to sie ładnie ostatnio mówi.
            • pandada Chile - po dojściu do władzy Pinocheta 18.09.06, 12:51
              dwałtowny wzrost bezrobocia (z 4 do 33%) i nędzy (znaczny spadek realnej płacy
              dla olbrzymiej większości chilijczyków). Brak jakiejkolwiek pomocy socjalnej.
              Duża emigracja na wieś, aby przynajmniej się wyżywić.
              Cały wzrost gospodarczy (początkowo 3-4%, potem coraz mniej) był konsumowany
              przez garstę uprzywilejowanych posiadaczy - zaplecza przewrotu Pinocheta.
              Gdy nędza nasiliła się na tyle, aby Pinochet zaczą się bać ludu, jego
              administracja zaczęła działać prosocjalnie. Znacznie zmniejszono bezrobocie
              kosztem wzrostu gospodarczego (zupełna stagnacja).

              Boom gospodarczy w Chile nastąpił po ustąpieniu Pinocheta (wzrost gosp. 4-6%).
              Zwolennicy dyktatora bronią idola, twierdząc, że było to skutkiem struktur
              pozostawionym przez poprzednią ekipę.
              Jakoś jednak te "przygotowania" zajęły ćwierć wieku.
    • frau_blada Oby oswieconych bylo wiecej. Wtedy eurokolchoz 17.09.06, 20:37
      runie szybciej. Dla dobra ludzkosci i calej cywilizacji bialego czlowieka.
    • frank_drebin Lepiej pozno niz wcale :) 17.09.06, 20:53

      • camille_pissarro Re: Lepiej pozno niz wcale :) 17.09.06, 21:02
        głosowałem już niejednokrotnie na UPR w latach 90'tych ubiegłego wieku, jednak
        stwierdziłem, że mój głos szedł na marne.Uważam, że obecnie też ta formacja nie
        ma charyzmatycznych liderów, i to jest jej problem.Gdyby na dodatek ( tak jak
        to zauważył jeden z forumowiczów miała takie dotacje jak PD ) to z łatwościa
        osiągnęłaby by nie tylko próg wyborczy ale miała poparcie rzędu 10 punktów, a
        to już nie byłb jezyczek u wagi przy tworzeniu koalicji parlamentarnych...
        • frank_drebin Wybacz i nie bierz tego personalnie, ale 17.09.06, 21:12
          argument o tzw. "zmarnowanym glosie" to jeden z najbardziej idiotycznych
          wymyslow tzw. spin doctor's jakie znam, ktory jest wmawiany ciemnemu ludowi od
          17-tu lat. Albo sie ma poglady i sie glosuje zgodnie z nimi, albo wyrocznia dla
          kogos jest panienka z okienka tiwi powtarzajaca mantre o zmarnowanym glosie. W
          sytuacji zyciowej mozna to porownac do tego, ze hajtasz sie z brzydka i durna
          kobieta, do ktorej nic nie czujesz ale za to posazna - bo w koncu ona ma posag.
          Co do reszty zgadzam sie w wielu rzeczach oczywiscie UPR powinien zdrowo
          popracowac nad tzw. PR itp. Musisz jednakze tez przyznac, ze tak zamilczanej na
          smierc przez merdia partii chyba w Polsce nie ma.
          Ogolnie zreszta nie jest tak zle. JKM mimo tego ze merdia starym zwyczajem
          robily z niego idiote uzyskal wiecej glosow w wyborach prezydenckich niz
          Henryka, za ktora merdia lataly i co chwila jej mikrofony podsuwaly ....


          camille_pissarro napisał:

          > głosowałem już niejednokrotnie na UPR w latach 90'tych ubiegłego wieku, jednak
          > stwierdziłem, że mój głos szedł na marne.Uważam, że obecnie też ta formacja nie
          >
          > ma charyzmatycznych liderów, i to jest jej problem.Gdyby na dodatek ( tak jak
          > to zauważył jeden z forumowiczów miała takie dotacje jak PD ) to z łatwościa
          > osiągnęłaby by nie tylko próg wyborczy ale miała poparcie rzędu 10 punktów, a
          > to już nie byłb jezyczek u wagi przy tworzeniu koalicji parlamentarnych...
          • frau_blada Re: Wybacz i nie bierz tego personalnie, ale 17.09.06, 21:19
            Do tego nalezy dodac, ze sympatie UPR sa widoczne w NCz.
            Jesli do kogokolwiek w wyborach samorzadowych sie UPR mialoby ,,podpiac'' to
            raczej tylko do obecnej koalicji. Mysle, ze zwolennicy UPR nie sa jeszcze gotowi
            tym razem, poprzec wybor JKM. JKm rozumie wybory polityczne i hucpe polityczna.
            Wie tez, ze trzeba wybrac mniejsze zlo. Nawet z wojujacym Lepperem, ktorego KRUS
            w niedlugim czasie zwyczajnie runie.
            • reakcjonista1 Jako sojusz taktyczny moze być 17.09.06, 21:24
              ale nigdy strategiczny. Jeśli wyborczy sojusz z PiS, PO czy kimkolwiek innym
              pomoze wpuscic kilku UProwcow do samorządow to OK ale nigdy nie mozna sie
              zgodzic na kompromis programowy z lewicą.
              • frau_blada To oczywiste. Czy to wyborcy UPR zaakceptuja? 17.09.06, 21:36
                Watpie.
                • padaczka1 Re: To oczywiste. Czy to wyborcy UPR zaakceptuja? 18.09.06, 10:31
                  I dlatego UPR powinien iść samodzielnie.
    • t-800 Re: Chyba powrócę do głosowania na UPR. 18.09.06, 10:42
      Tekst Korwina: www.asme.pl/1158425548,59456,.shtml
    • masloww Tak gazeta wybiórcza przemilcza UPR 19.09.06, 17:03
      www.upr.org.pl/main/artykul.php?strid=1&katid=74&aid=3677
      kiedy ostatni raz widzieliści jakiś artykuł w wybiórczej, gdzie była UPR
      wymieniona?
      nawet ostatnio gdy smarowała na Michalkiewicza, podając życiorys nie wymieniła
      że jest on członkiem UPR i był jej prezesem

      w czasie kampanii wyborczych zdarza się jej to (i to bardzo żadko), tylko i
      wyłacznie w złym świele

      a tak się dzieje od 1992r, od czasu zgłoszenia przez JKM ustawy lustracyjnej
      • pandada UPR coś robi? Poza gazetką dla oszołomów 19.09.06, 17:08
        partie lewicowe też są pomijane. Jedynie Rację czasami się wspomni, jeśli ta
        zorganizuje demonstrację antyklerykalną.
        • masloww "partie lewicowe też są pomijane" 19.09.06, 18:09
          jakoś nie zauważyłem aby PD była pomijana, nie robią wcale więcej i poparcia
          większego też nie mają
      • pulchna.lapka.w.pulpit Aha, to już wiemy kto odpowiada za kiepskie wyniki 19.09.06, 17:22
        ...wyborcze i sondażowe UPR-u - Michnik ! ;))
        • masloww o wybiórczości wybiórczej piszę, nie o wynikach 19.09.06, 18:07
          video.google.pl/videoplay?docid=3272180778622853954&q=wyborcza
Inne wątki na temat:
Pełna wersja