Rokita: To było zwyczajne pytanie Lewandowskiego

IP: 213.158.197.* 09.03.03, 12:55
Zastanawia mnie dlaczego Michnik, dawny działacz opozycji tak
chętnie przebywa w towarzystwie aparatu PRL. Kolacje u Urbana,
pogawędki z Millerem...
    • Gość: jestem Re: Rokita: To było zwyczajne pytanie Lewandowski IP: 169.254.10.* 09.03.03, 13:07
      a mnie zastanawia że Ciebie nie zastanawia dlaczego ryjwin i
      jego kumple są bezkarni.no chyba że twe intencje też są godne
      zastanowienia.
    • Gość: b.hoffman Re: Rokita: To było zwyczajne pytanie Lewandowski IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.03.03, 13:15


      Pan Adam Michnik nie do końca przemyślał wypowiedz.

      B.Hoffman.

    • Gość: Jacek Re: Rokita: To było zwyczajne pytanie Lewandowski IP: *.reverse.qdsl-home.de 09.03.03, 13:15
      Musze przyznac, iz coraz bardziej jestem skonsternowany
      zachowaniem sie p. Michnika - dotychczas jawil mi sie on jako
      mimo wszystko dosyc pozytywna postac na firmanencie polskich
      gwiazd politycznych. Ale kolacyjki z Urbanem, wodeczka z
      Kiszczakiem plus Jego uwiklanie w cala ta dosyc smierdzaca
      sprawe budza moj wielki niesmak- mysle, ze u wielu ludzi ,
      ktorzy pamietaja jeszcze stan wojenny.
      • ola_wawa Re: Rokita: To było zwyczajne pytanie Lewandowski 09.03.03, 13:24
        Gość portalu: Jacek napisał(a):

        > Musze przyznac, iz coraz bardziej jestem skonsternowany
        > zachowaniem sie p. Michnika - dotychczas jawil mi sie on jako
        > mimo wszystko dosyc pozytywna postac na firmanencie polskich
        > gwiazd politycznych. Ale kolacyjki z Urbanem, wodeczka z
        > Kiszczakiem plus Jego uwiklanie w cala ta dosyc smierdzaca
        > sprawe budza moj wielki niesmak- mysle, ze u wielu ludzi ,
        > ktorzy pamietaja jeszcze stan wojenny.

        *********

        A ja jestem coraz bardziej skonsternowana zachowaniem dyskutantow, ktorzy
        udaja, ze nie rozumieja, w czym lezy tajemnica powodzenia gazet - w rzetelnych
        informacjach od zrodel, czyli z tzw. pierwszej reki. W tym swietle wszelkie
        znajomosci, kolacyjki i kontakty Michnika ( nawet z ludzmi z innych opcji
        politycznych)- sa oczywiste i uzasadnione.
        Dziwi wiec wasze niezrozumienie wobec Michnika, a tym bardziej wasza obecnosc
        na forum dyskusyjnym gazety. Moze powinniscie przestac bywac na tym forum, aby
        wasi znajomi nie przestali sie wam klaniac:))))))))))))
        >
        • Gość: rafal Re: Rokita: To było zwyczajne pytanie Lewandowski IP: *.proxy.aol.com 09.03.03, 14:08

          >
          > A ja jestem coraz bardziej skonsternowana zachowaniem dyskutantow, ktorzy
          > udaja, ze nie rozumieja, w czym lezy tajemnica powodzenia gazet - w
          rzetelnych
          > informacjach od zrodel, czyli z tzw. pierwszej reki. W tym swietle wszelkie
          > znajomosci, kolacyjki i kontakty Michnika ( nawet z ludzmi z innych opcji
          > politycznych)- sa oczywiste i uzasadnione.
          > Dziwi wiec wasze niezrozumienie wobec Michnika, a tym bardziej wasza obecnosc
          > na forum dyskusyjnym gazety. Moze powinniscie przestac bywac na tym forum,
          aby
          > wasi znajomi nie przestali sie wam klaniac:))))))))))))
          > >

          wszystko racja teoretycznie, z tym ale, ze zaden szanujacy dziennikarz nie
          postepowalby tak jak on. Przylapany na piciu wodeczki ze swiadkiem w trakcie
          skladania zeznan przed komisja a potem bezpodstawnie wyciagajacy wnioski
          orzekomym podsluchiwaniu.Nieprawda jest teza pani, ze dziennikarz piszac
          wiarogodny artykul musi z kazda strona wodeczke pic, jest wprost przeciwnie.
          (metody augsteina czy fallaci byly inne, nie tak wieloznaczne jak u michnika)
          Ostatni akapit jest prawie obrazliwy dla uczestnikow tego forum
          • Gość: zgred Re: Rokita: To było zwyczajne pytanie Lewandowski IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.03.03, 15:08

            > wszystko racja teoretycznie, z tym ale, ze zaden szanujacy dziennikarz nie
            > postepowalby tak jak on. Przylapany na piciu wodeczki ze swiadkiem w trakcie
            > skladania zeznan przed komisja a potem bezpodstawnie wyciagajacy wnioski
            > orzekomym podsluchiwaniu.Nieprawda jest teza pani, ze dziennikarz piszac
            > wiarogodny artykul musi z kazda strona wodeczke pic, jest wprost przeciwnie.
            > (metody augsteina czy fallaci byly inne, nie tak wieloznaczne jak u michnika)
            > Ostatni akapit jest prawie obrazliwy dla uczestnikow tego forum

            Chcę Ci przypomnieć, że rozmawiają ze sobą redaktorzy gazet o największym
            nakładzie i o niebagatelnym wpływie na opinię publiczną. I myślę że mają o czym
            mówić. A czy robią to przy wódce, w biurze czy na spacerze, to jest bez
            znaczenia. Biorąc pod uwagę różnicę poglądów i doświadczeń, podejrzewam, że
            moga to być dyskusje niezwykle interesujące. I muszę przyznać, że sam chętnie
            przysłucham bym się ich dyskusji nawet i "na sucho". (choć wolałbym z wódką!)
            • Gość: rafal Re: Rokita: To było zwyczajne pytanie Lewandowski IP: *.proxy.aol.com 09.03.03, 15:33
              Gość portalu: zgred napisał(a):

              >
              > > wszystko racja teoretycznie, z tym ale, ze zaden szanujacy dziennikarz nie
              >
              > > postepowalby tak jak on. Przylapany na piciu wodeczki ze swiadkiem w trakc
              > ie
              > > skladania zeznan przed komisja a potem bezpodstawnie wyciagajacy wnioski
              > > orzekomym podsluchiwaniu.Nieprawda jest teza pani, ze dziennikarz piszac
              > > wiarogodny artykul musi z kazda strona wodeczke pic, jest wprost przeciwni
              > e.
              > > (metody augsteina czy fallaci byly inne, nie tak wieloznaczne jak u michni
              > ka)
              > > Ostatni akapit jest prawie obrazliwy dla uczestnikow tego forum
              >
              > Chcę Ci przypomnieć, że rozmawiają ze sobą redaktorzy gazet o największym
              > nakładzie i o niebagatelnym wpływie na opinię publiczną. I myślę że mają o
              czym
              >
              > mówić. A czy robią to przy wódce, w biurze czy na spacerze, to jest bez
              > znaczenia. Biorąc pod uwagę różnicę poglądów i doświadczeń, podejrzewam, że
              > moga to być dyskusje niezwykle interesujące. I muszę przyznać, że sam chętnie
              > przysłucham bym się ich dyskusji nawet i "na sucho". (choć wolałbym z wódką!)

              wszystko ok, michnik ma prawo pic wodke z kim chce i kiedy chce, tylko nie w
              tych okolicznosciach i tak glupio sie bronic po fakcie. Badzmy obiektywni
              podoba ci sie to?
              • Gość: zgred Re: Rokita: To było zwyczajne pytanie Lewandowski IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.03.03, 16:09

                > wszystko ok, michnik ma prawo pic wodke z kim chce i kiedy chce, tylko nie w
                > tych okolicznosciach i tak glupio sie bronic po fakcie. Badzmy obiektywni
                > podoba ci sie to?

                Może i jest to mało "estetyczne", ale nie przesadzajmy. Czy nam też nie zdarza
                się, że pijemy wódkę z kimś, o kim nie mamy najlepszego zdania; że serdecznie
                witamy kogoś kogo wolelibyśmy raczej pożegnać. Tak jest w życiu. Piją ze sobą
                politycy (krajowi i międzynarodowi) którzy na co dzień objawiają swoją niechęć
                a nawet wrogość. Piją adwokaci z prokuratorami (często koledzy ze studiów). No
                i dobrze. Sto razy wolałbym się dowiedzieć, że Bush wypił coś z Saddamem czy
                Szaron z Arafatem, niż dowiadywac się o nowej jatce. Jak długo piją, tak długo
                jest szansa na jakiś kompromis.
                • gabrielacasey Brawo, obaj panowie, tj. rafal i zgred 09.03.03, 18:35
                • Gość: liTOŚĆI MICHNIK I UCZCIWOŚĆ????? IP: *.polcard.com.pl 05.04.03, 09:18
                  PRZECIEŻ WIADOMO, ŻE CZŁOWIEK KTÓRY Z KIMŚ SIĘ SPOTYKA NA WÓDKĘ BĘDZIE GO
                  BRONIŁ. W MOJEJ OPINII MICHNIK KŁAMIE I JEST JEDNYM Z GŁÓWNYCH PODEJRZANYCH W
                  TEJ SPRAWIE.
                  - GNĘBI MNIE PYTANIE, CO OZNACZA ŻE MILLER DZIĘKUJE MICHNIKOWI ZA ARTYKUŁ
                  POPIERAJĄCY JEGO POLITYKĘ? OZNACZA TO ŻE MICHNIK MANIPULUJE OPINIĄ PUBLICZNĄ
                  ABY RATOWAĆ TYŁEK SWOJEMU KOLEDZE OD STOŁU...CZY W TAKIM ŚWIETLE KTOŚ JESZCZE
                  MOŻE I CHCE WIERZYĆ W JEGO UCZCIWOSĆ?
        • gabrielacasey Olu, pomysl.... Nie zgrywaj subretki 09.03.03, 18:32
          Nie pouczaj, jesli masz bardzo malo lat, doswiadczen i - nazwijmy to - zdrowego
          rozsadku.
          Zacznijmy od tego, ze Michnik jest, byl i - zapewne - bedzie socjaldemokrata. I
          nie ma w tym absolutnie nic zlego. Niemniej ow fakt sprawia, ze blizej mu do
          SLD nizli ludzi prawicy. Jasne, ze nie do wszystkich, ale o tym za chwile.
          Jesli chodzi o dziennikarstwo, to Ty, dziecko, zdradzasz tu daleko idaca
          naiwnosc, kreujac zurnaliste na...Eliota Nessa - w zyciu inaczej to wyglada,
          nizli na hollywoodzkich filmach i nie o tajne dochodzenia nieprzekupnego i
          nieustraszonego "agenta Adama" w tych spotkaniach z Urbanem etc. chodzi. Pojdz
          po rozum do glowy i - pardon - nie osmieszaj sie infantylna naiwnoscia
          subretki. To spotkania towarzyskie, takze towarzysko-biznesowe, dwoch fachowcow
          tej samej branzy. I dwoch facetow o blyskotliwej inteligencji, choc o wielce
          odmiennych osobowosciach. Niemniej o bardzo zbizonych i rownie silnych
          ambicjach "rzadcow dusz" i "tworcow krolow". Nb. nie jest to znajomosc od
          wczoraj. I powiem Ci bez ogrodek - ja tez wolalabym isc na party do Urbana i
          jego ostatniej czarujacej zony, nizli do...o.Rydzyka! Czy do Mazowieckiego -
          chyba, ze na stype.
          Powrocmy jednak do meritum sprawy, tj. do powaznej gry politycznej, kryjacej
          sie za sprawa Rywina: to gra o nowa partie polityczna i nowa polska
          socjaldemokracje, te w stylu Zachodu. I mysle, ze choc p.Adam trzyma karty, to
          i p.Jerzy ma swoj wlasny udzial i bardzo celne wyjscia. Na dobra sprawe ten
          chwyt juz przerabiano: zastosowal go Kwasniewski, ale musial pociagnac za soba
          starych towarzyszy, symbolizowanych dzis przez grupe Millera. I ten bagaz
          przeszlosci od poczatku na jego karierze politycznej zaciazyl. I w kraju, i za
          granica. I przyszedl czas, by sie tego obciazenia pozbyc, bo...i ludzie juz
          wiele Kwasniewskiemu zapomnieli, a i on sam zapewne poczul, jak to milo
          byc "prezydentem wszystkich Polakow". I jak to milo "budowac mosty", nie
          zas "wznosic barykady". I tak znalezlismy sie znow w starej Magdalence...
          Po drugiej zas stronie tegoz stolu dosc podobnie: tez obciazenie "zaszlosciami"
          w tym "Mumia" Wolnosci, ludzie-synbole, ktore narodowi i swiatu jednoznacznie
          sie kojarza. I jednakie, i dla nich, i dla SLD, obciazenie nieudolnoscia i
          skorumpowaniem kolejnych rzadow. Zbyt glosnym, jak...na wejscie Polski do Unii.
          Przez wszystkie te lata od Magdalenki interesy (mowie o biznesach) tych
          wszystkich ludzi tez sie z soba bardzo pozazebialy, bo - jak sadze - mieli oni,
          co jest ich niewatpliwym plusem, dosc inteligencji, by dobierac sobie partnerow
          w interesach wedlug ich ku temu zdolnosci i przydatnosci, nie zas ich pogladow
          politycznych czy , moze lepiej, politycznych zyciorysow, bo przy graczach tej
          klasy nie jestem w stanie powiedziec, ktory z nich i co tak naprawde wyznaje.
          I - skracajac do minimum to, o czym mozna by cale tomy - powiem krotko:
          przyszla pora na kolejna "gruba kreske", na nakarmienie narodu nowymi
          zludzeniami ( a od tego sa imperia medialne)i na wypuszczenie na rynek nowej
          partii politycznej, tej partii "prawych" socjaldemokratow, swiatlych,
          europejskich, wolnosciowych i wywazenie laickich. Partii, ktora zapewne ma
          niewiele wspolnego z postawa ideowa jej czlonkow, za to jest, czy - lepiej -
          bedzie, perfekcyjnie skrojona wedlug oczekiwan polskich wyborcow. I dopiero
          wowczas bedzie czas na rozpisanie przyspieszonych wyborow.
          Nie znaczy to, ze afery Rywina nie bylo: byc moze Czarzasty, ktory ciagle ma za
          malo, wyslal go z propozycja tylko do odrzucenia do Michnika. I z dosc
          oczywista w tym ukladzie sugestia blogoslawienstwa premiera dla tego
          przedsiewziecia. Ale to byla woda na mlyn, mielacy make pod wypiek nowej
          partii. I gwozdz do trumny dzisiejszej SLD. Duzo bym dala, by wiedziec, o czym
          ci wszyscy panowie tak naprawde sobie rozmawiaja - widac jakby probe wyciagania
          z tego blota samego Millera, on tez musi miec jakas wazna karte (Niemcy,
          Trojkat Weimerski?-wyjechalam z Polski juz jakis czas temu i dalece zbyt malo
          wiem, niemniej - jak na EU - ta nowa partia wydaje sie nieco zbyt
          zamerykanizowana, tu jest potrzebny jakis "Europejczyk"), niemniej nie na tyle
          silna, by uratowac SLD i, zapewne, siebie samego. Jakby nie bylo, ciekawie to
          wszystko wyglada; jedna z lepszych akcji socjotechnicznych, jakie w ostatnich
          latach w Europie widzialam. A najbardziej podoba mi sie w tym bezbledne
          zagranie na tych paru milionach dolarow (to wcale nie duza suma, jak na te,
          ktore w Polsce kraza i ktore sie w niej glupio traci)- trafili chlopcy w
          dziesiatke, tj. w polski zwyczaj skwapliwego liczenia forsy w
          kieszeni...blizniego swego. A gdy spoleczna para idzie w gwizdek, to sobie
          mozna spokojnie prowadzic najpowazniejsze rozgrywki polityczne. I dobrze: ta
          nowa partia, choc zapewne nie bardziej prawa, nizli wszelkie inne, nie bedzie
          przynajmniej partia idiotow. A to juz - jak na polskie warunki - niewatpliwy
          sukces.
    • Gość: kataryna Re: Rokita: To było zwyczajne pytanie Lewandowski IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.03.03, 13:25
      Możliwe, że pytanie było przypadkowe, możliwe, że
      przypadkowe nie było, nie mam zdania na ten temat.
      Jeśli jednak pytanie było nieprzypadkowe, reakcja
      Michnika budzi mój niepokój, nie wiem dlaczego Michnik
      jest bardziej skłonny uwierzyć w podsłuch u premiera
      niż w to, że Urban czy Miller nie byli wobec niego
      lojalni. Pan Michnik, sam będąc lojalnym wobec
      premiera, nie dopuszcza myśli, że Miller czy Urban to
      nie Michnik, nie ten sposób myślenia, nie ten sposób
      działania. Wcale by mnie nie zdziwiło gdyby to Urban
      lub Miller dali Lewandowskiemu cynk, żeby rzucić na
      Michnika cień podejrzeń. Mogę przypuszczać, że Michnik
      jest nadmiernie ufny i jako czowiek nienawykły do
      robienia świństw ludziom których lubi, nie dopuszcza
      myśli, Miller i Urban - gdy zajdzie potrzeba - nie będą
      mieli oporów, żeby zagrać przeciwko Michnikowi.
      • Gość: Michal Re: Rokita: To było zwyczajne pytanie Lewandowski IP: *.sa.bigpond.net.au 09.03.03, 13:32
        Gość portalu: kataryna napisał(a):

        > Michnika cień podejrzeń. Mogę przypuszczać, że Michnik
        > jest nadmiernie ufny i jako czowiek nienawykły do
        > robienia świństw ludziom których lubi, nie dopuszcza
        > myśli, Miller i Urban - gdy zajdzie potrzeba - nie będą
        > mieli oporów, żeby zagrać przeciwko Michnikowi.

        Dokladnie. Wyglada na to, ze pan Michnik w calej swojej
        naiwnosci, doszedl do wniosku, ze reszta swiata jest tak
        uczciwa i honorowa jak i on. A niestety, z calej tej historii
        tylko on wyjdzie brudny, wlasnie dlatego, ze jest zbyt szczery,
        honorowy i naiwny.

        Nie czyta pan zapewne tych slow, panie Adamie, ale zycze panu
        wszystkiego najlepszego i mam nadzieje, ze ta cholerna paranoja
        wkrotce sie skonczy.

        mmrosa@bigpond.net.au
      • piotr33k2 Re:wara od michnika! 09.03.03, 13:43
        ludzie czego się czepiacie michnika ,patrzcie jak kto postepuje w życiu jakie
        ma ideały ,i co zrobił dla polski .to że się napił wódki z urbanem ,to chyba w
        podzięce urbanowi że ten na stare lata zmienił swój stosunek do prawdy jako
        sensu życia .w czasie przesłuchania urban co by o nim nie myśleć mówił prawdę
        i nic nie owijał w bawełnę ,pogrążając nawet swój obóz polityczny.to jest
        myslę też zasługa takich ludzi jak michnik którzy zmienili swoim zyciem życie
        innych ludzi.poza tym z kim ma się michnik spotykać z prawicy ,z lpr? ,z
        samoobroną? spotyka się i napije czasem wódeczki i z posłmi po,i pis i tak
        samo z lewicy ,on jest ponad podziałami rozmawia z ludżmi chcącymi coś
        sensownego zrobić dla polski ,a nie z przygłupami i oszołomami .
        • Gość: gaduła Re: popieram - wara od michnika! IP: *.tera.com.pl 09.03.03, 13:50
          ja też nie lubię uszatego i całej reszty, ale wara od michnika !!
          natomiast bardzo interesuje mnie co żona uszatego gotuje i podaje na kolacje !
          • Gość: stary Re: popieram - wara od michnika! IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 09.03.03, 16:59
            Każdego interesuje (tzn. mnie też). Ale komisja nie pytała niestety, a szkoda.
            Pewnie można by "podrążyć jakieś wątki"!! Oj, jak mi się podoba "drążenie wątka"
            pozdro
        • Gość: unlearn Re:wara od michnika! IP: *.chello.pl 09.03.03, 14:11
          pewno, ze jesc i pic mozna z kazdym i nie ma w tym nic zlego -
          to tylko kwestia stopnia otwartosci na innych ludzi. Ale
          dlaczego red. Michnik tak histerycznie zareaagowal na to, ze
          jego kolacja u Urbana stala sie faktem publicznym?
          Oczywiscie, ze pewnosci miec nie mozna, ale po Lewandowskim
          naprawde nie bylo widac, zeby zadawal to pytanie z premedytacja,
          wiedzac jaka odpowiedz otrzyma i obliczajac wszystko na sensacje!
          Jestem rozczarowany, bo abstrahujac od sprawy Rywina, to do tej
          pory interpretowanie rzeczywistosci przez pryzmat siegajacej
          wszedzie inwigilacji sluzb specjalnych bylo domena ludzi innego
          raczej kalibru intelektualnego niz Adam Michnik. No ale kalde to
          na karb ogolnego rozdraznienia redaktora niezbyt niestety
          budujacym przebiegiem wyjasniania afery, ktora ujawnil.
          • Gość: gaduła Re: lewandowski trafił bingo ! IP: *.tera.com.pl 09.03.03, 14:28
            tak wygląda ż lewandowski trafił bingo bo po opowiesci uszatego to rząd stanał
            w okienku TBP i twierdzi publicznie że nikt nie widział sie z uszatym !!
            to kto chodził do niego ?
            przy okazji towarzysze z SLD oskarżyli adaśka i uszatego o uzgadnianie w kuchni
            zeznań przed komisją !!!
            WESOLUTKO TOWARZYSZE TYLKO TAK DALEJ TRZYMAĆ W SLD


        • gabrielacasey No i wlasnie...Ta szlachetna socjaldemokracja 09.03.03, 20:27
          piotr33k2 napisał:

          > ludzie czego się czepiacie michnika ,patrzcie jak kto postepuje w życiu jakie
          > ma ideały ,i co zrobił dla polski .to że się napił wódki z urbanem ,to chyba
          w
          > podzięce urbanowi że ten na stare lata zmienił swój stosunek do prawdy jako
          > sensu życia .w czasie przesłuchania urban co by o nim nie myśleć mówił prawdę
          > i nic nie owijał w bawełnę ,pogrążając nawet swój obóz polityczny.to jest
          > myslę też zasługa takich ludzi jak michnik którzy zmienili swoim zyciem życie
          > innych ludzi.poza tym z kim ma się michnik spotykać z prawicy ,z lpr? ,z
          > samoobroną? spotyka się i napije czasem wódeczki i z posłmi po,i pis i tak
          > samo z lewicy ,on jest ponad podziałami rozmawia z ludżmi chcącymi coś
          > sensownego zrobić dla polski ,a nie z przygłupami i oszołomami .
      • gabrielacasey Nie doceniasz Michnika!!! 09.03.03, 20:24
        We wszystko uwierze, ale nie w to, by czlowiekowi formatu Michnika cos sie
        przypadkiem wypsknelo - i Lewandowskiego, i Rokite jest on w stanie sprzedac
        pare razy i jeszcze dobrze na tym zarobic, i prosze nie brac tego jako mej
        nagany dla p. Michnika: ma rozum, co ja sama akurat wielce cenie.
        Pytanie jednak, dlaczego Michnik mowi o tym podsluchu u siebie, Urbana czy
        Millera, zwlaszcza u Millera - kto tu na kogo i od kiedy ma jakiegos "haka"?
































    • Gość: Waldemar Re: Rokita: To było zwyczajne pytanie Lewandowski IP: *.dip.t-dialin.net 09.03.03, 14:56
      Ktos, kto (jak Adam Michnik vel Aaron Szechter) sam stosuje
      podstepne, plugawe metody (vide: nagrania magnetofonwe
      wykorzystywane potem przez wiele miesiecy do szantazu) gotow
      jest wszedzie i we wszystkich widziec takich samych lub jeszcze
      gorszych od siebie samego gangsterow...
      Bezczelnosc Michnika przerasta wszystko, co normalny czlowiek
      jest sobie w stanie wyobrazic. Tak trzymaj "Adasiu". Moze
      doczekasz sie wreszcie, ze Polakom spadna zaslonki z oczu i
      zobacza wreszcie kim ty naprawde jestes...
      • Gość: zgred Re: Rokita: To było zwyczajne pytanie Lewandowski IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.03.03, 15:14
        Cytujesz Moczara, czy wymyśliłeś to sam?
        • gabrielacasey To nie Moczar, to Czarzasty 09.03.03, 20:30
      • Gość: piotr7777 Re: Rokita: To było zwyczajne pytanie Lewandowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.03, 17:08
        Gość portalu: Waldemar napisał(a):

        > Ktos, kto (jak Adam Michnik vel Aaron Szechter) sam stosuje
        > podstepne, plugawe metody (vide: nagrania magnetofonwe
        > wykorzystywane potem przez wiele miesiecy do szantazu) gotow
        > jest wszedzie i we wszystkich widziec takich samych lub jeszcze
        > gorszych od siebie samego gangsterow...
        Chłopie, żałosny jesteś. Adam Michnik jest na pewno lepszym Polakiem niż ty, w
        każdym razie uosabia polskość w najlepszym znaczeniu tego słowa.
        • tore.andre.flo przestan 09.03.03, 21:42
          pierdolic. adas m. polakiem? jego braciszek po wojnie
          katowal w wiezieniach polskich patriotow a teraz siedzi
          w szwecji i smieje sie z ciebie durniu
    • Gość: Waldemar Re: Rokita: To było zwyczajne pytanie Lewandowski IP: *.dip.t-dialin.net 09.03.03, 15:08
      Usuneliscie po kilku minutach moj komentarz ostro krytykujacy
      zachowanie Michnika. I wy (redaktorzy GW wraz z Michnikiem)
      smiecie prawic nam o wolnoasci wypowiedzi i wolnosci prasy w
      Polsce???
      • Gość: ab Re: Rokita: To było zwyczajne pytanie Lewandowski IP: *.clubnet.pl 09.03.03, 17:10
        Gość portalu: Waldemar napisał(a):

        > Usuneliscie po kilku minutach moj komentarz ostro krytykujacy
        > zachowanie Michnika. I wy (redaktorzy GW wraz z Michnikiem)
        > smiecie prawic nam o wolnoasci wypowiedzi i wolnosci prasy w
        > Polsce???


        Kto Ci co usunął. Chyba że rozum. Wyobraź sobie że Michnik nic nie nagrał. Kto
        by mu uwierzył skoro zeznania Rapaczyńskiej, Niemczyckiego i Michnika,
        poświadczenie premiera to za mało żeby Rywina zamknąć.
      • gabrielacasey Moze byla to cenzura...obyczajowa. 09.03.03, 20:32
        Bo Szechter pozostal, ale komentarz i tak bez sensu, za to zajadly, zapieczony,
        ociekajacy zawistna nienawiscia.
    • Gość: lili Re: Rokita: To było zwyczajne pytanie Lewandowski IP: *.gdynia.sdi.tpnet.pl 09.03.03, 15:33
      Pan Lewandowski zadawal cala serie pytan dotyczacych kontaktow
      p.Urbana z P. Michnikiem . Pytal np. jak czeste byly te
      spotkania ,sugerujac co jaki czas itd ,na co p. Urban powiedzial
      ze co dwa miesiace mniej wiecej .I tu bardzo logicznie P.
      Lewandowski zapytal co cisnelo sie na usta cyt.kiedy widzial sie
      Pan ostatni raz z P. Michnikiem? I tu padla odpowiedz.Nie widze
      nic sensacyjnego. Pan Michnik przesadza.Koniec.
      • Gość: zgred Re: Rokita: To było zwyczajne pytanie Lewandowski IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.03.03, 16:19
        > Pan Lewandowski zadawal cala serie pytan dotyczacych kontaktow
        > p.Urbana z P. Michnikiem . Pytal np. jak czeste byly te
        > spotkania ,sugerujac co jaki czas itd ,na co p. Urban powiedzial
        > ze co dwa miesiace mniej wiecej .I tu bardzo logicznie P.
        > Lewandowski zapytal co cisnelo sie na usta cyt.kiedy widzial sie
        > Pan ostatni raz z P. Michnikiem? I tu padla odpowiedz.Nie widze
        > nic sensacyjnego. Pan Michnik przesadza.Koniec.

        Zgoda, tylko twierdzenie pana Lewandowskiego, że to pan Urban "dzielił się
        swoją wiedzą" jest bałamutne. Pan Urban zeznaje pod odpowiedzialnością karną.
        Jeśli by więc zataił spotkanie z Michnikiem, to mógłby wylądować w kiciu. A w
        Polsce są tysiące takich, którzy na to tylko czekają.
        • Gość: stary Re: Rokita: To było zwyczajne pytanie Lewandowski IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 09.03.03, 17:12
          Wiesz, odniosłem wrażenie, że Lewadnowski tylko czeka, żeby Urban odpowiedział
          np, "pół roku temu". Od razu by znaleźli świadka, że skłamał. Ale chyba
          tego "wczoraj" nie oczekiwał. Stąd ta głupkowata reakcja, o której mówi Rokita.
          Ale i tak mu nie wejdzie nawet gsyby sobie łysy łeb wysmarował wazeliną, bo L
          ma chyba tak samo ciasno w dupie, jak w głowie.

          Reakcja Michnika - biorąc pod uwagę doświadczenie życiowe - w pełni zasadna.
          • gabrielacasey O KTORYCH doswiadczeniach mowa? 09.03.03, 20:40
            Bo jesli z "konspiry", to zabawa z "pluskwami" inaczej wtedy wygladala.
            Powtarzam uparcie: ludziom klasy Michnika NIC sie przypadkiem nigdy
            nie "wypschnie", jesli wpadaja w histerie, to jest dobrze i celowo odegrana, a
            jesli krzycza, to wiedza PO CO, GDZIE i DLACZEGO. Pan Michnik o cos tu lub
            przeciwko komus zagral, moze byl to bluff - oczekujcie panstwo dalszych
            ciekawych informacji. sama stawiam na zwloki Czarzastego - ze wzgledu
            na "doswiadczenie zyciowe" ta szara eminecja do tego podsluchu swietnie pasuje.
            • Gość: stary Re: O KTORYCH doswiadczeniach mowa? IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 09.03.03, 21:45
              Gabrielo, mówiąc o "doświadczeniu życiowym" mam na myśli całokształt
              doświadczenia, jakie przypadło posiąść, gdy się żyło i żyje TU w II połowie 20
              w., a nie tylko w latach 80 i 90. Nie wiem, ale chyba nie warto rozwijać tego
              dalej. A p. Adam Michnik dobrze to rozgrywa, szanuję go za to, i wiem też, że
              nie wyciągnie z rękawa piątego asa. Za to chyba już wyjął sporo atutów innym. A
              co do Czrzastego, to chciałbym wierzyć w to co Ty. A więc oczekujemy razem ;)
              Pozdro
    • Gość: Kacper Re: Rokita: To było zwyczajne pytanie Lewandowski IP: *.acn.waw.pl 09.03.03, 15:41
      Chętnie czy niechętnie....czasy się zmieniły, chyba chodziło
      zawsze o to żeby można było dysutować, prowadzić dialog, - czy
      to coś zlego ze jedza razem kolacje ? ze pija razem i ze
      debatuja ? moim zdadniem to jest swietna rzecz i ze te osoby
      dorosly do demokracji
    • Gość: elsinor Re: Rokita: To było zwyczajne pytanie Lewandowski IP: *.markom.krakow.pl 09.03.03, 15:45
      są przyjażnie, które kompromitują
      • Gość: zgred Re: Rokita: To było zwyczajne pytanie Lewandowski IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.03.03, 16:15
        > są przyjażnie, które kompromitują

        Rzecz względna. To tak jak z bohaterstwem. Zołnierz walczy i częto ginie. A
        dopiero po kilkunastu lub kilkudziesięciu latach paru nażartych i napitych,
        rozpartych w fotelach panów, orzeka, czy był bohaterem czy zdrajcą.
      • gabrielacasey Re: Rokita: To było zwyczajne pytanie Lewandowski 09.03.03, 20:44
        Nie wiem, czy istnieje prawdziwa przyjazn, ktora moze kogokolwiek
        skompromitowac: Lord Lucan, choc morderca, mial 100% poparcie swych
        arystokratycznych kumpli. Do konca, tj. do chwili, gdy po prostu zniknal. Nb. z
        Lucanem ja tu do nikogo nie pije... Chodzi o pewien typ "klasowej" solidarnosci.
    • Gość: elsinor Re: Rokita: To było zwyczajne pytanie Lewandowski IP: *.markom.krakow.pl 09.03.03, 15:47
      zeznania Urbana skompromitowały i rząd i Adama Michnika
    • Gość: karny Re: Rokita: To było zwyczajne pytanie Lewandowski IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 09.03.03, 16:04
      P(ośle) Lewandowski, jak nie wiesz, co robić z odpowiedziami, to
      nie zadawaj głupich pytań. A co się tyczy dementi
      Barcikowskiego, to powiedzcie, kiedy i gdzie przyznała się jakaś
      specsłużba, że prowadzi nielegalną inwigilację? (Jeśli
      przypadkiem nie została uchwycona za łapkę przez inną służbę)
    • gabrielacasey A o Magdalenke sie nie pytasz? Oj, pamieci ludzka... 09.03.03, 16:16
      • Gość: zgred Re: A o Magdalenke sie nie pytasz? Oj, pamieci lu IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.03.03, 16:22
        Czy sądzisz, że lapszy od Magdalenki byłby jakiś gustowny a obszerny cmentarz.
        Czy też nie zawracasz sobie głowy takimi drobiazgami.
        • gabrielacasey Re: A o Magdalenke sie nie pytasz? Oj, pamieci lu 09.03.03, 20:47
          Nie, zle mnie pojales. Myslalam o "gubej kresce" i "budowie mostow" - idea
          stara, ale wtedy nie wyszlo, pamiec byla zbyt swieza. Mysle, ze mamy "powtorke
          z rozrywki" z postepowa, europejska i swiatla socjaldemokracja.
    • Gość: ab Re: Rokita: To było zwyczajne pytanie Lewandowski IP: *.clubnet.pl 09.03.03, 17:12
      Gość portalu: Anton napisał(a):

      > Zastanawia mnie dlaczego Michnik, dawny działacz opozycji tak
      > chętnie przebywa w towarzystwie aparatu PRL. Kolacje u Urbana,
      > pogawędki z Millerem...


      Władzy trzeba patrzeć na ręce. Z bliska lepiej widać.
      • gabrielacasey Guzik prawda. Po prostu woli bystrych ludzi. 09.03.03, 20:49
        Bo z monotematycznymi tlukami to nigdy i na zaden temat jeszcze sie nie dogadal.
    • Gość: jac Re: Rokita: To było zwyczajne pytanie Lewandowski IP: *.ostrowiec.dialup.inetia.pl 09.03.03, 17:56
      Ludzie ! O czym w ogóle tu jest mowa ? Komisje ,
      prokuratury ,i Pan Bóg wie co jeszcze , próbuje dojść prawdy w
      tkz. Aferze Rywina . A prawda zawsze jest tylko jedna . Po
      wojnie w wyniku sfałszowanych wyborów doszli do władzy ludzie
      których potomkowie rządzą dziś . I nikomu z nich nie zależy
      na Polsce , tylko na tym by żyć dostatnio ! Na ustach mają
      hasła lewicowe , a naprawdę liczy się dla nich koryto w którym
      tkwią i które kochają ponad wszystko!! Takie właśnie jest SLD.
      I wstydźcie się wszyscy ci co głosowaliście na tą mafie .
      Czerwoną , bezczelną mafie !!!
      • Gość: rom Re: Rokita: To było zwyczajne pytanie Lewandowski IP: 213.77.79.* 09.03.03, 18:01
        zgadzam sie z toba tylko chcialbym wiedziec gdzie ty widziasz w tum sejmie
        uczciwych ibezinteresownych.Jedyne wyjscie toUPR??????
        • gabrielacasey O bezinteresownych trudno i u Kapucynow 09.03.03, 20:54
      • Gość: zgred Re: Rokita: To było zwyczajne pytanie Lewandowski IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.03.03, 18:08
        > Po wojnie w wyniku sfałszowanych wyborów doszli do władzy ludzie
        > których potomkowie rządzą dziś .

        Tak jest! Żyją również potomkowie Lecha który nauczył się kraść od Rusa. W
        wyniku tego przyszedł na swiat taki kombinator, że nazwano go nawet Mieszko (od
        mieszka który sobie napełnił).
        Życzę zdrowia.
        • Gość: rom Re: Rokita: To było zwyczajne pytanie Lewandowski IP: 213.77.79.* 09.03.03, 20:39
          Gość portalu: zgred napisał(a):

          > > Po wojnie w wyniku sfałszowanych wyborów doszli do władzy ludzie
          > > których potomkowie rządzą dziś .
          >
          > Tak jest! Żyją również potomkowie Lecha który nauczył się kraść od Rusa. W
          > wyniku tego przyszedł na swiat taki kombinator, że nazwano go nawet Mieszko
          (od
          >
          > mieszka który sobie napełnił).
          > Życzę zdrowia. PSYCHICZNEGO
          • gabrielacasey UPR nawet nie wie jak smieszy, gdy mowi powaznie 09.03.03, 20:56
      • gabrielacasey Ale ta afera wlasnie po to, by tej SLD nie bylo! 09.03.03, 20:53
        Jestesmy swiadkami "odpepowinowywania" sie socjaldemokratow roznego partyjnego
        pochodzenia od niewygodnych "zaszlosci" i bagazu bardzo niewygodnych ludzi.
    • Gość: jankop Re: Rokita: To było zwyczajne pytanie Lewandowski IP: *.chello.pl 09.03.03, 18:30
      precz dyzurne parchy dajcie podyskutowac gojom
      • gabrielacasey Zrobmy,"parchy", zrzutke na psychiatre dla "gojow" 09.03.03, 21:06
        Albo na korepetycje z zakresu szkoly podstawowej. Ci ludzie nie maja wiedzy,
        nie maja argumentow, nie maja zadnego prawdziwego zainteresowania otaczajacym
        ich swiatem. Adam jest "be", bo z Szechterow (sama Michnika nie idealizuje,
        chyba za dobrze go znam. Ale mam ZA CO go szanowac - duzy format), ale ci
        sami "prawdziwi Polacy" bez mrugniecia okiem wepchna Polske w durna wojne ku
        niewatpliwej korzysci Izraela w jego najgorszej, bo Szaronowskiej postaci.
        Pardon, ale ja wole Urbana - i Zyd, i uszaty, i bogaty jak Midas ( bo i g... w
        brzeczace zloto przemienia: "Nie" najlepszym tegoz przykladem),co w tym kraju
        najwyrazniej jest najgorszym grzechem, i "czlowiek rezimu", ale przynajmniej
        MYSLI.
        • Gość: rom Re: Zrobmy,'parchy', zrzutke na psychiatre dla 'g IP: 213.77.79.* 09.03.03, 21:25
          Z ludzmi tego pokroju nie warto rozmawiac, najlepszy sposob nie zauwazac.
          • Gość: widelec Po cholerę... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 09.03.03, 23:18
            Poszedł Michnik do Urbana akurat między przesłuchaniem tego drugiego.
            Tłumaczenie Michnika jest mocno pokrętne. Odwracanie kota ogonem.Nie pierwszy
            raz padło w czasie przesłuchania pytanie " a kiedy pan/pani widział sie z tym
            czy owym ostani raz? ",ale Michnik robić chce z tego aferę.
            Chyba mógł przypuszczać ,że takie pytanie podczas przesłuchania padnie. Chyba
            nie jest aż tak naiwny,że się tę dość dziwaczną wizytę da ukryć. Ci co patrzą i
            słuchają też nie są naiwni.
            • Gość: ROM Re: Po cholerę... IP: *.66-136-217.adsl.skynet.be 10.03.03, 01:43
              Nie zauwazylem, zeby Michnik uwazal swa wizyte u Urbana, tj. swiadka przed
              2gim dniem przesluchania przez komisje, za cos niewlasciwego...
              Oburzyl sie tylko, ze to wyszlo na jaw.
              Wydaje mi sie to jakos niezbyt political correct.
              Panie Adamie, po co to Panu potrzebne ...
    • Gość: Dolby Re: Rokita: To było zwyczajne pytanie Lewandowski IP: *.dialup.umb.edu 10.03.03, 06:40
      Dla Urbana przyjazn z Michnikiem to nie kompromitacja. Nie
      dziala to niestety w druga strone.
    • Gość: paweł Re: Rokita: To było zwyczajne pytanie Lewandowski IP: 212.106.152.* 10.03.03, 09:34
      Cała ta komisja to spektakl w wykonaniu Rokity i Ziobro
      przeciwko SLD z nieudolnym Nałęczem naczele
      • Gość: rom Re: Rokita: To było zwyczajne pytanie Lewandowski IP: 213.77.79.* 10.03.03, 10:18
        to znaczy wara od ukochanego SLD?????????
Inne wątki na temat:
Pełna wersja