Gość: kataryna
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
09.03.03, 13:15
Wczoraj politycy SLD wymienieni w zeznaniach Urbana
jako ci, którzy o aferze Rywina wiedzieli i
nachodzili naczelnego "Nie" zorganizowali konferencję
prasową na której zarzucili Urbanowi mijanie się z
prawdą. Nie wiem jak było naprawdę, czekam natomiast
z niecierpliwością na postawienie Urbanowi zarzutu
krzywoprzysięstwa, bo takie przecież powinny być
konsekwencje jeśli rzeczywiście kłamał. Ciekawa
jestem czy politycy, którzy wczoraj zgodnym chórem
powiedzieli "a" będą mieli odwagę powiedzieć "b" i
postawić zarzuty Urbanowi za kłamstwo pod przysięgą.
Jeśli tego nie zrobią, będzie to niestety kolejnym
dowodem na lekceważący stosunek polityków do
publicznie wypowiadanych słów. Panowie politycy,
jeśli Urban kłamie trzeba go ukarać, jeśli mówi
prawdę trzeba go przeprosić i wytłumaczyć się z
krętactwa.