shanti
13.03.03, 15:21
to w takim kapitalizmie jest przyzwolenie tzw. elit oraz większości mediów
dla teorii, ze pierwszy milion trzeba ukraśc; to w takim modelu jest
przyzwolenie, ba, nawet zacheta do korupcji, przekretów (np.
prywatyzacyjnych), wyprowadzania kasy do partyjnych lub kościelnych
instytucji.To w takiom modelu sprzedajni dziennikarze napisza wszystko na
zamowienie biznesu, próbując udowodnić, że społeczeństwo jest głupie,
niedorosłe, trzeba je edukowac (oczywiście w monetarystycznym duchu, itp.)-
itp, itd.
To w takim modelu wreszcie rosnie lawinowo bezrobocie a struktura społeczna
przypomina piramidę.
Co w konsekwencji doprowadzi to do niekontrolowanych wybuchów społecznych.
W okresie "założycielskim" czyli na przelomie lat 80/90 tzw. elity
solidarnosciowe zerwały ze swoimi ideałami społecznymi, zdradziły swój
elektorat i wspólnie z postkomuchami urządzili nam III RP wg
monetarystycznych zasad, którymi polscy "liberałowie" zarazili sie czytając w
podziemiu Friedmana i Hayeka traktowanych przez nich z taka poboznościa, jak
gorliwy chrzescijanin traktuje Biblię-natomiast komuchy na plan pierwszy
wysunęły dawnych działaczy, ktorzy w latach 70-tych odbywali staże w ...tak,
tak w USA= towarzysze: Balcerowicz, Cimoszewicz, Jaskiernia + łodzka szkola
ekonomii.
Potem "S" podzielila sie na partyjki, które przed publika udaja rozmaite
kłótnie-ale które "trzymaja sztamę" w sprawach kasy i realizacji zaleceń
Banku Światowego i WTO.Ich wzajemne relacje i powiązania udowadnia na co
dzień Rywingate---
Najwyższy czas na zmiany- mam nadzieję, że wszystkie te partyjki i koterie
zostana zmiecione, tak jak Włosi zmietli swoje skorumpowane "elity"
polityczne.Co daj Boże Amen.