Szukam prawdziwych twardzieli lubiących adrenalinę

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.03, 19:35
Hej. Prowadzę jak większość z Was, a może powinnam napisać "nas" - nudnawe,
biurowo - urzędowe życie. Pracuję w jednej z firm ubezpieczniowych jako
asystentka prezesa. Mimo, że od paru lat aktywne uczestniczę w zajęciach
aerobicu, siłowni itd. brakuje mi czegoś, czegoś nieokreślonego. Nawet nie
bardzo wiedziałam czego. Szczególnie ostatnio - po rozstaniu z moim facetem,
który chyba nie bardzo potrafił mnie zatrzymać przy sobie tym, że prowadził
też takie nudnawe życie jak ja (a poza tym on chyba boi się atrakcyjnych
kobiet...). Dodatkowo negatywnie na mnie wpływa fakt mojej, niejako wręcz
wymuszonej wstrzemięźliwości męsko-damskiej, gdyż ostatnio nie znoszę
facetów, którzy oprócz pieniędzy, dobrej posady i luksusowego samochodu nie
mają nic... Przypadkowo od koleżanki dowiedziałam się o super emocjach jakie
przeżyła na jednej z imprez integracyjnych. Dostałam adres internetowy,
zajrzałam... I umówiłam się na spotkanie (Do kobiet: niezwykle miły,
sympatyczny i inteligentny, niebieskooki facet! Od którego dodatkowo bije
taki wewnętrzny wielki spokój i siła...). Opisał mi przebieg pewnej imprezy
jaką oferują, a która mnie szczególnie zainteresowała. Nie jest tania, ale
postanowiłam spróbować. Potrzebuję jeszcze 7 osób do grupy (chodzi o osoby
odważne, które nie boją się nurkować, skakać ze spadochronem, mogą być
kobiety). Chciałabym wziąść udział w operacji "Legion". Niesamowite emocje!!!
Tak jak prawdziwi komandosi i agenci! Przez weekend chcę przeżyć coś, czego
mi się nawet nie śniło. Chcę być w sercu wydarzeń!!! Zapraszam chętnych do
kontaktu na łamach tego forum. Jak zbierzemy minimum 8 osób - przeżyjemy
super emocje. Pamiątka do końca życia - cała impreza będzie nagrywana -
łącznie ze skokami w czasie opadania!!! Odważni!!! Odezwijcie się!!!
Wybaczcie, ale właśnie w taki sosób - na łamach forum, postanowiłam poszukać
chętnych do towarzyszenia mi w takich przeżyciach...
    • Gość: SĄD BOŻY Re: Szukam prawdziwych twardzieli lubiących adren IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.03, 20:42
      Witaj!!!
      Sluchaj znałem fantastyczną dziewczynę,która miała takie same problemy jak Ty.
      Nie mogła sobie znależć miejsca na ziemi,nagle kolosalna odmiana,rumieńce/natu-
      ralne/ na twarzy-cudo!!!.Z ciekawości spytałem czy napiła się"wody życia"???,
      nie poznała kobietę-sic!!!,która odmieniła jej świat.Zostaw to,to są zabawy
      dla mężczyzn,a może w podświadomości czujesz się mężczyzną???.śpróbuj może w
      tym cośjest !!!.

    • Gość: Violetta Re: Szukam prawdziwych twardzieli lubiących adren IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.03.03, 10:56
      Słuchajcie - widzę, że wszyscy jesteście zagonieni przez codzienne problemy i
      głupoty jakimi was karmią media. Ja nie chcę dać sie tak sterować ja większość
      z was. Szukam czegoś więcej
      • Gość: SĄD BOŻY Re: Szukam prawdziwych twardzieli lubiących adren IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.03.03, 15:46
        DROGA VIOLETTO!!!
        CZY NIE WIDZISZ,ŻE ŻYCIE CODZIENNE JEST "WIELKĄ SZKOŁA PRZETRWANIA".TWÓJ
        PROBLEM
        TKWI GŁĘBOKO W TWOJEJ PSYCHICE!!!.KAŻDY Z NAS JEST TWARDZIELEM,MNIE CZASEM
        ADRENALINA/PROWADZĘ BIURO HANDLOWE/JAK PRZYSŁOWIOWA KREW ZALEWA,A DRAPIEŻNIKI
        /TYPU URZĄD SKARBOWY-CAŁY CZAS USTAWIAJĄ NAS W SZEREGU NAD PRZEPAŚCIĄ-TO
        JEST PRAWDZIWY SURVIVAL!!!.NAPRAWDĘ WEŻ POD UWAGĘ MÓJ PIERWSZY MAIL-CORAZ
        BARDZIEJ JESTEM PEWNY SWOJEJ DIAGNOZY.
        POZDRAWIAM!!!
      • zwyczajny1 Re: Szukam prawdziwych twardzieli lubiących adren 16.03.03, 17:08
        Gość portalu: Violetta napisał(a):

        > Słuchajcie - widzę, że wszyscy jesteście zagonieni przez codzienne problemy i
        > głupoty jakimi was karmią media. Ja nie chcę dać sie tak sterować ja
        większość
        > z was. Szukam czegoś więcej

        Oj panienko, biedna ty jesteś. Nawet nie widzisz, jakie wygadujesz głupstwa.
        Czego szukasz? Dawki adrenaliny? I masz w pogardzie zwyczajne problemy
        codzienne i nie chcesz byc karmiona mediami? A czym jest twoje marzenie jak nie
        wielkim łakomstwem na wzór rodem z bzdurnych telewizyjnych reality show? Facet
        ci sie znudzil, to chcesz go zastąpić spadaniem z wysoka i żeby to było
        koniecznie nagrane! Ot, telewizyjna papka! Uważasz że to jest prawdziwe życie?
        A nawet nie masz przyjaciół, z którymi mogłabyś dzielić te swoje wielkie
        doznania... Szukasz ich w internecie. Biedna, samotna dziewczyna, ofiara
        wyścigu szczurów i telewizyjnego stylu plastikowego życia.
        Jak chcesz czuć się dobrze, wyjdź do ludzi, dostrzeż piękno w ich zwyczajnym
        życiu, pełnym codziennych wyzwań, prawdziwych. Zrozum, ty szukasz tylko
        namiastki, prozacu. Da ci to chwilę ekstazy, jak sztachnięcie się
        narkotyzowanym papierosem, a potem znów będzie pustka. I polecisz w nią - głową
        w dół. Sama, bo internetowi znajomi nie zainteresują się tobą na tyle, by ci
        towarzyszyć.
        Usmiechnij się, idzie wiosna, więc założysz lekką sukienkę i daj się ponieśc
        ciepłemu wiatrowi. Takiemu codziennemu, ale jakże ważnemu :-)
        • Gość: Violetta Re: Szukam prawdziwych twardzieli lubiących adren IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.03.03, 23:20
          Przyznam szczerze, że ciekawie dość piszesz. Jednak odnoszę wrażenie, że Ty nie
          potrafisz dostrzec innych rzeczy poza tą otaczającą nas szarą rzeczywistością.
          Takie przeżycie wpływa na nasz charakter kształtując go bardzo mocno. To jest
          jak przesuwanie pewnej poprzeczki coraz dalej. Wtedy na życie patrzy się już z
          innej perspektywy. Zajrzyj proszę na stronę www.dorgos.pl dział szkolenia i
          rekreacja. Po prostu zajrzyj i poczytaj. POczytaj raz, drugi... Nikt nie zmusza
          Cię do robienia takich rzeczy - jeżeli masz inne poglądy na życie - ja to
          szanuję. Ale wiedz o tym - że nie chcę mieć takiego życia jak inne kobiety -
          facet, moda, później dziecko, kłopoty z mężem itd. Oczywiście - taka jest nasza
          rola w społeczeństwie i nie zamierzam być wyjątkiem. Czy to coś złego, że
          chciałabym przeżyć coś nienaturalnego i egzotycznego? A czy Ty przeżyłeś coś
          takiego?
          • zwyczajny1 Jeszcze raz 17.03.03, 21:41
            Gość portalu: Violetta napisał(a):

            Jednak odnoszę wrażenie, że Ty nie
            >
            > potrafisz dostrzec innych rzeczy poza tą otaczającą nas szarą
            rzeczywistością.

            Błąd! Otaczająca nas rzeczywistość wcale nie jest szara! Nie chcę cię urazić,
            ale tylko emocjonalny daltonista nie potrafi dostrzec bogactwa kolorów tej
            rzeczywistości!

            > Takie przeżycie wpływa na nasz charakter kształtując go bardzo mocno. To jest
            > jak przesuwanie pewnej poprzeczki coraz dalej.

            A skąd wiesz? Przeciez jeszcze tego nie przeżyłaś. Wniosek - jestes podatna na
            reklamę, a to prosta droga do życia w świecie nieprawdziwym, zakłamnym.

            > Zajrzyj proszę na stronę www.dorgos.pl dział szkolenia i
            > rekreacja. Po prostu zajrzyj i poczytaj. POczytaj raz, drugi...

            Po co? Ja to znam, to jest tylko komercja, a żeby w coś uwierzyć naprawdę,
            trzeba tego samemu doświadczyć.
            >
            > Nie chcę mieć takiego życia jak inne kobiety -
            > facet, moda, później dziecko, kłopoty z mężem itd.

            O, znowu stereotypy! Począwszy od mojej matki, kobiety jakie znam, w
            większości - to psjonujące, ambitne istoty, a macierzyństwo tylko je wzbogaca.
            Nie są szarymi myszkami, kuchtami. One potrafią żyć, także z innymi. Mam
            wrażenie, Wiolu, że ty się tego po prostu boisz - może nie dorosłaś do swojej
            kobiecości i dorosłości?

            Czy to coś złego, że
            > chciałabym przeżyć coś nienaturalnego i egzotycznego? A czy Ty przeżyłeś coś
            > takiego?

            Jeszcze raz powtórzę - w tym jest coś bardzo złego, że adrenaliny szukasz w
            sztucznym, wirtualnym świecie. Kiedyś chciałem pomóc komuś takiemu jak ty, ale
            strach przed normalnością tak krępował tamta osobę, że nic mi z tego nie
            wyszło. Czuję się z tego powodu winny, może gdybym był bardziej stanowczy...
            Zerwałem znajomość po jej drugiej próbie samobójczej, byłem bezradny, a moje
            życie szło do przodu. Jeśli nazwiesz mnie egoistą, to masz rację.
            A co do silnych przeżyć - tak, mam takie za sobą. Tylko że na moje wariackie
            wyprawy zawsze wyruszam z paczka wypróbowanych przyjaciól. Zwyczajnych ludzi,
            żadnych macho. I to nie przygody nas wiązą, ale ta szara rzeczywistość, jak to
            nazywasz. Dlatego przygody z nimi są takie smaczne.
            Pozdrawiam cie i życze powodzenia.
            • Gość: soko Re: Jeszcze raz IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.03.03, 22:59
              Viola co to się porobiłoz tymi ludźmi. Sami frustraci, moraliści etc.Myślałem,
              że tylko Krakusiki są takie mdłe a tu te same cioty.
Pełna wersja