zapijaczonyryj 30.09.06, 09:10 "Minister" Mojzesowicz, człowiek operujący językiem ukrywającego się bezdomnego lepiej od tego ostatniego...Przy kobiecie!!! Fajna ta IV Rzeczpospilita. „każdy ch.. ma swój strój”-Marek Nowakowski Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
witek.bis Re: "minister nic złego nie powiedział"-E. Gosiew 30.09.06, 09:24 A ja bym się specjalnie tego języka nie czepiał, tym bardziej, że Mojzesowicz doskonale Begerową zna i dobrze wie, że jej takie słownictwo nic a nic nie przeszkadza. A czarujący Wojtuś zapłaci za nie za formę tylko za treść tych swoich "filipinek". Za to, co opowiadał o moralności w sferach rządowych, za to, co gadał o Jurgielu i innych "przydupasach" prezesa. Właśnie to będą mu pamiętać "do końca świata i jeden dzień dłużej". Odpowiedz Link Zgłoś
sawa.com Re: "minister nic złego nie powiedział"-E. Gosiew 30.09.06, 09:35 zapijaczonyryj napisał: > "Minister" Mojzesowicz, człowiek operujący językiem ukrywającego się > bezdomnego lepiej od tego ostatniego...Przy kobiecie!!! > Fajna ta IV Rzeczpospilita. Pod koniec lektury owego dialogu posłów, który powinien przejść do annałów polskiego parlamentaryzmu. Trafić na indeks lektur zakazanych dla dzieci i młodzieży pod karą dwój z religii... i to na maturze. Ale też trafić na liste lektur dla otwartej na świat i inteligentnej młodziezy. I to listę lektur obowiązkowych. Pod koniec owej lektury, przyszła mi do głowy taka refleksja: Że być może, nie dało sie tego co chciał powiedzieć Mojzesowicz przedstawić innym językiem. W końcu ten jego monolog - bo tam się Begerowa jeśli wtrąca, to nic to nie znaczy - ten jego monolog. Po pierwsze nie jest głupi. Po drugie jest strasznie smutny. Odpowiedz Link Zgłoś
daktylek Re: "minister nic złego nie powiedział"-E. Gosiew 30.09.06, 09:53 Nie zgadzam się, to powinna być lektura obowiązkowa dla dzieci. Przecież dzieci prawdę nam powiedzą. Odpowiedz Link Zgłoś
zapijaczonyryj Re: "minister nic złego nie powiedział"-E. Gosiew 30.09.06, 14:55 Odpowiadasz na : sawa.com napisała: > Pod koniec lektury owego dialogu posłów, który powinien przejść do annałów > polskiego parlamentaryzmu. Trafić na indeks lektur zakazanych dla dzieci i > młodzieży pod karą dwój z religii... i to na maturze. Ale też trafić na liste > lektur dla otwartej na świat i inteligentnej młodziezy. I to listę lektur > obowiązkowych. > Pod koniec owej lektury, przyszła mi do głowy taka refleksja: Że być może, nie > dało sie tego co chciał powiedzieć Mojzesowicz przedstawić innym językiem. W > końcu ten jego monolog - bo tam się Begerowa jeśli wtrąca, to nic to nie > znaczy - ten jego monolog. Po pierwsze nie jest głupi. Po drugie jest strasznie > > smutny. Reasumujac, pogadali sobie jak poseł z posłanką. Na swoim normalnym poziomie. Poziomie wybrańców nrodu. każdy ch.. ma swój strój”-Marek Nowakowski Odpowiedz Link Zgłoś