synu
01.10.06, 11:43
tomaszlis.wp.pl/wid,8167666,archiwum.html?T%5Bpage%5D=17
"TL – Piętnaście minut temu rozmawiałem z Moniką Olejnik, taki wywiad
robiliśmy i wtedy liberałowie mówili, że w czasie negocjacji wymachiwał pan
nabitym pistoletem. Zapytaliśmy pana, czy ma pan pistolet, powiedział
pan „tak, nabity”, wyjął pan. Nosi pan dzisiaj pistolet?
JK – Nie, nie mam go już dawno, to był pistolet służbowy.
TL – Co to za służby?
JK – Służbowy, jako szefa kancelarii."
Nie dziwne wiec, ze "negocjacje" kompletnie nieuzbrojonego Lipinskiego czy
Mojzesowicza nie sa dla PiSowcow czyms strasznym.