krystian71
02.10.06, 14:16
Prowokacja i podsłuch w śledztwie dziennikarskim mogą być usprawiedliwione
pod bezwzględnym warunkiem działania w interesie społecznym i absolutnie
samodzielnie, to znaczy bez ingerencji zewnętrznej - przypomina Rada Etyki
Mediów, nawiązując do sprawy "taśm Renaty Beger".
Rada podkreśla ponadto, że prowokacja i podsłuch w śledztwie
dziennikarskim "wymagają odpowiedzialności i uczciwości, i są stosowane tylko
w ostateczności, kiedy zwykłe dochodzenia medialne zawodzą".
"W tym konkretnym przypadku posłanka Renata Beger wiedziała, iż prowadzone
przez nią rozmowy są nagrywane, mogła zatem wpływać na ich przebieg. Tak więc
publicznie zaprezentowane fragmenty zapisu rozmów mogą wzbudzić podejrzenie o
stronniczość" - czytamy w oświadczeniu REM.
www.wp.pl