krystian71
04.10.06, 11:03
Przez pare dni obaj panowie chodzili w glorii slawy,podtrzymywani w tej opini
przez macierzysta stacje i glosy zachwyconej gawiedzi.
Udawali,ze nikt nie widzi niezupelnie czystych intencji , i ze nalezy zawsze
oddzielac pretensje do medialnego show ,jakie TVN zorobila wokol tego
programu od ich wlasnej pracy.
Po paru dniach glosy krytyki,juz nie tylko ze strony PIS-u byly coraz
czestsze.
SDP,Spoleczna Rada Etyki, REM,wreszcie Sakiewicz i nerwy puscily.
Kreujac sie na dziennikarzy WP a ich aferke na Watergate nie zauwazyli
jednego.
Bob Woodward i Carl Bernstein prowadzili niezalezne od zadnej ze stron
sledztwo ,ktore doprowadzilo ich do wykrycia PODSLUCHOW.
S+M ,w porozumieniu i z inspiracji jednej ze stron konfliktu ,SAMI ZALOZYLI
PODSLUCHY ,wiedzac,ze z nagrania poloficjalnej rozmowy zawsze wyciagna jakis
ciekawy material ,ktorym mozna przynajmniej osmieszyc .