bryt.bryt
05.10.06, 01:10
Ten pan sluzy swiatla rada panu pRezydentowi:
"(...)
-Konrad Piasecki: Panie ministrze powinniśmy poznać nazwiska współpracowników
Wojskowych Służb Informacyjnych?
-Aleksander Szczygło: Mówi pan o współpracownikach tych, którzy
współpracowali po 1989 roku?
-KP: Tak, o tych.
-AS: Jeżeli ta współpraca miała charakter kryminogenny to tak.
-KP: A jaka współpraca miała charakter kryminogenny?
-AS: Taki, w którym można byłoby postawić zarzuty komuś. Mówię o zarzutach
karnych.
-KP: Np. dziennikarzy można było werbować, wobec czego tutaj nie ma kwestii
zarzutów karnych.
-AS: Pan wchodzi w szczegóły. Ja nie wiem, czy można było werbować, czyli pan
więcej wie ode mnie.
-KP: Nie ma prawa, które zabrania werbować służbom specjalnym dziennikarzy.
-AS: Ja nie mówię o samym werbowaniu, mówię o sytuacji, w której mogło dojść
do wpływania na postawę dziennikarzy.
-KP: I to by było bezprawne?
-AS: Tak. To byłoby bezprawne i niewłaściwe dla państwa demokratycznego.
-KP: A jakie prawo zabrania wpływania na postawę dziennikarzy?
-AS: Zdrowy rozsądek. Jeżeli dziennikarze chcą być czwartą władzą i kreować
rzeczywistość i to robić, to muszą być w swoich decyzjach niezależni.
-KP: Ja się absolutnie zgadzam, tylko pytam jakie prawo to reguluje?
-AS: To nie wystarczy?
-KP: No nie, bo jeśli pan mówi, że należy ujawniać tylko to co jest
bezprawne, wobec tego pytam jakie prawo reguluje kwestie werbunku i wpływania
na dziennikarzy?
-AS: Ale to jest wystarczające.
(...)"
www.rmf.fm/fakty/?id=106769&temat=75