bryt.bryt
10.10.06, 10:17
Fragment wywiadu dla RMF:
"(...)
KP:-Rok temu Jan Rokita miał być premierem w rządzie koalicji PO-PiS. Dziś
miałby szansę nim zostać? Po tym co znalazło się w szafie Lesiaka?
AS:-Ale rok temu Platforma i sam Jan Maria Rokita byli przekonani, że wygrają
te wybory.
KP:-Nie wracajmy do tego. Ja pytam, czy po tym, co znalazło się w szafie
Lesiaka, po tym, co mówi Jarosław Kaczyński taka koalicja, w której premierem
jest Jan Rokita, byłaby możliwa?
AS:-Rok temu wydawało się, że program PO jest równie zmieniający rzeczywistość
jak Prawa i Sprawiedliwości. Po roku okazało się, że tak nie jest.
KP:-Ale panie ministrze – pan o jednym, ja o drugim. Ja pytam, czy Jan Rokita
mógłby zostać premierem, tak jak miał zostać rok temu, jeśli w szafie Lesiaka
znalazło się to, co się znalazło.
AS:-Czy Jan Maria Rokita miałby zostać premierem teraz?
KP:-W sytuacji, gdy to, co się znalazło w szafie Lesiaka, zostało odtajnione i
w sytuacji takiej, że Jarosław Kaczyński mówi, że Rokita powinien odejść z
polityki.
AS:-Oczywiście, że nie mógłby.
KP:-To przekreśla szansę na taką koalicję i na takiego premiera?
AS:-Przekreśla.
KP:-Na wieki?
AS:-Postawy, które wtedy w 92, 93 roku zmierzały w prostej drodze do tego,
żeby młodą polską demokrację niszczyć, są postawami, które dyskredytują
każdego polityka, chyba w stopniu dosyć zdecydowanym.
(...)"
rmf.fm/fakty/?id=107138
Z polskiego na nasze: rok temu PO miala program, od ktorego teraz odeszla, ale
gdyby nie odeszla, to Rokita (od zawsze umoczony) moglby byc premierem, choc
jest umoczony. Postawy Rokity nie dyskredytowaly go tak dlugo, jak dlugo
deklarowal przyjazn z Kaczorami. Do tego stopnia go nie dyskredytowaly, ze az
nie bylo zadnych dowodo na udzial Rokity w sprawie. Teraz tez nie ma, ale
sytuacja sie zmienila.