buraque
10.10.06, 22:40
Hehe Lech Wałęsa czasem powie coś fajnego:
"Czy w 1992 roku rzeczywiście wierzył, że może być internowany? (Mieczysław
Wachowski, b. szef gabinetu Wałęsy, twierdzi, że są dokumenty, że wówczas
ludzie z otoczenia Jarosława Kaczyńskiego przygotowywali zamach stanu). -
Zlekceważyłem to, bo to przecież nieudacznicy. Na szczęście, bo gdybym wziął
na poważnie, to doszłoby do strzelaniny. To byłby przecież pucz, zamach -
odpowiadał Wałęsa. Na koniec zdobył się na pesymistyczno-optymistyczną
refleksję. - Gdyby Kaczyńscy rządzili w Polsce w latach 30., to nie daj Boże.
Zrobiliby większą dyktaturę niż te, które znamy. Ale dziś mamy XXI wiek.
Telefony, internet. Ptaszki wiele nie zwojują - prorokował."
miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,3677402.html