Afera Watergate-drobiazg w porównaniu z Lesiakiem.

11.10.06, 09:51
Afera Watergate, afera polityczna, która doprowadziła do dymisji
amerykańskiego prezydenta R. Nixona. Rozpoczęło ją aresztowanie 17 czerwca
1972 w hotelu Watergate pięciu osób podejrzanych o włamanie do
waszyngtońskiej siedziby Komitetu Wyborczego Partii Demokratycznej. Wśród
aresztowanych znalazł się doradca prezydenta R. Nixona starającego się o
reelekcję. Mimo zatrzymania oskarżonych sprawie nie nadano rozgłosu z uwagi
na jesienne wybory prezydenckie, w których zwyciężył R. Nixon.

Aferę ujawnili reporterzy "Washington Post" przedstawiając kulisy walki
przedwyborczej. 8 stycznia 1973 rozpoczął się proces zatrzymanych w hotelu
Watergate. Ujawnił on powiązania pracowników administracji państwowej z
włamaniem i prośbą założenia podsłuchu w siedzibie Partii Demokratycznej.
Powołano dwie komisje, prezydencką i senacką, które zbadały sprawę
inwigilacji politycznej.

W trakcie dochodzenia ustalono, że podczas kampanii wyborczej Partia
Republikańska stosowała praktyki pozaprawne - podsłuch, włamania, malwersacje
finansowe, korumpowanie urzędników, o których wiedział prezydent. Izba
Reprezentantów, wobec oskarżenia R. Nixona o złamanie prawa, nadużycie władzy
i obrazę Kongresu, przygotowała wniosek o postawienie go w stan
odpowiedzialności konstytucyjnej (impeachment). 9 sierpnia 1974 prezydent
złożył dymisję, przyznając się tym samym do przedłożonych mu zarzutów.

Działania Wałęsy, Rokity, Milczanowskiego i parafianki Suchockiej
udokumentowane w szafie Lesiaka to skandal do potęgi n-tej ze względu na
użycie państwowych służb specjalnych do niekonstytucyjnej inwigilacji
przeciwników politycznych.

serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,3673945.html
    • palnick PO spodziewając się ujawnienia afery Lesiaka.... 11.10.06, 10:03
      i wielu jeszcze innych kompromitujących jej liderów wątków, zastosowała atak
      wyprzedzający z użyciem Begerowej. Ma to być swoista terapia psychologiczna dla
      otumanionych zwolenników tej aferalnej partii na trudne czasy, które już
      nadeszły :-)
      • krystian71 a swiadczy o tym zwykly rzut oka na kalendarz 11.10.06, 10:28
        na 21 wrzesnia sad ustala pierwszy termin przesluchania Lesiaka.
        Lepper sie uaktywnia, nie wychodzi ze studia TVN, grozi wyjsciem z koalicji.
        22 wrzesnia Sekielski Morozowski zaczynaja nagrywac rozmowy Begerowej
        • palnick Czy ktoś jeszcze nie rozumie dlaczego POPiS padł? 11.10.06, 11:18
          Czy jest niejasne, dlaczego PO bez resortów siłowych pod swoją kontrolą, nie
          zdecydowało się na koalicję z PiS?
          Czy kogoś dziwi, że od tamtego momentu PO próbuje za wszelką cenę
          powtórzyć "lewy czerwcowy"?
          • krystian71 Re: Czy ktoś jeszcze nie rozumie dlaczego POPiS p 11.10.06, 12:10
            Kaczka dawal to do zrozumienia jeszcze zima ,szkoda,ze nie powiedzial wprost
            tego czego niestety wiekszosc nie wiedziala czy nie pamietala.
            Dla mnie wlasnie nie powstanie tej koalicji bylo szansa na to,ze jet szansa na
            pozegnanie III RP , tworzonej przez dzialaczy niedoszlych koalicjantow w celu
            rozgrabienia majatku narodowego .
            • palnick Re: Czy ktoś jeszcze nie rozumie dlaczego POPiS p 11.10.06, 12:16
              krystian71 napisała:

              > Dla mnie wlasnie nie powstanie tej koalicji bylo szansa na to,ze jest szansa
              na pozegnanie III RP , tworzonej przez dzialaczy niedoszlych koalicjantow w
              celu rozgrabienia majatku narodowego .

              -------
              Pełna zgoda.
              • mirmat1 Bergergate lepsza kopia Watergate 14.10.06, 15:59
                palnick napisał:
                > krystian71 napisała:
                > > > Dla mnie wlasnie nie powstanie tej koalicji bylo szansa na to,ze jest sza
                > nsa na pozegnanie III RP , tworzonej przez dzialaczy niedoszlych koalicjantow
                w celu rozgrabienia majatku narodowego .
                >
                > -------
                > Pełna zgoda.
                M: Jak widac do zakladania podsluchu u przeciwnikow politycxznych nalezy
                zatrudniac fachowcow z WSI a nie jakis amatorow jak to bylo z zakladaniem
                podluchu w Hotelu Watergate.
                Ale nawet najlepszy podsluch nie gwarantuje zawartosci nagran bo moze sie
                okazac jak w aferze Bergergate na prowokacyjna propozycje poparcia za stolek
                mozna jak w wypadku Reni dostac FIGE. No ale wtedy do boju rusza galeria
                gadajacych Glow, ktore jak Zoll lgaja, ze to PiS zaproponowal stolek Reni.
                • palnick Re: Bergergate lepsza kopia Watergate 14.10.06, 16:04
                  mirmat1 napisał:

                  > M: Jak widac do zakladania podsluchu u przeciwnikow politycxznych nalezy
                  > zatrudniac fachowcow z WSI a nie jakis amatorow jak to bylo z zakladaniem
                  > podluchu w Hotelu Watergate.
                  > Ale nawet najlepszy podsluch nie gwarantuje zawartosci nagran bo moze sie
                  > okazac jak w aferze Bergergate na prowokacyjna propozycje poparcia za stolek
                  > mozna jak w wypadku Reni dostac FIGE. No ale wtedy do boju rusza galeria
                  > gadajacych Glow, ktore jak Zoll lgaja, ze to PiS zaproponowal stolek Reni.

                  ---
                  Potem gadające makówki próbują zrelatywizować wagę szafy Lesiaka uznając ja za
                  mniej istotną od Begerowego knota.

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=50137417&a=50323556
                  • mirmat1 Tragedia POstKomuny jest brak monopolu medialnego. 15.10.06, 04:10
                    palnick napisał:

                    > Potem gadające makówki próbują zrelatywizować wagę szafy Lesiaka uznając ja
                    za mniej istotną od Begerowego knota.
                    >
                    Mirmat: a bylo tak fajnie kiedy przeprowadzano Nocna Zmiane. Wlasnie
                    wtedy "sprywatyzowane" media pialy na wspolna nute o oszolomstwie tch co smieli
                    ujawniac PRAWDE. Dzis o sluchacza - czytelnika konkuruja coraz to nowe
                    publikatory czy stacje, a telewizja publiczna wyzwolila sie od Durczakow czy
                    MOnisi Olejnik. No coz Lisowi w cyrku "Co z ta Polska" czy plumberom z TVN-WSI
                    pozostala jeszcze zorganizowana klaka w studio do
                    zagluszania "nieprawomyslnych" a oklaskiwania tych wybranych.
                    • palnick Re: Tragedia POstKomuny jest brak monopolu medial 15.10.06, 10:00
                      To prawda :-)
                      • torpeda.wulkaniczna Re: Tragedia POstKomuny jest brak monopolu medial 15.10.06, 11:35
                        Zgadzam się.
                        Myślę też, że niektórzy dziennikarze zdadzą sobie niebawem sprawę,że już nie da
                        rady ogłupiać tak ludzi.Obudzi się w nich jakaś przyzwoitość dla faktów.Nie
                        myślę tu raczej o Pani Paradowskiej-pierwszej damie polskiej żurnalistyki...)
                        I powoli zaczną zmieniać dotychczasowy ton swoich wypowiedzi.Wanna i rura
                        Wassermana,sznurówki Kaczora,przeinaczanie faktów w rewolucji k.urwikowo-
                        owsianej(cztery namioty...ależ żenada,a Budapeszt się śnił) dowodzą jedynie
                        bezsilności.
                        Donald,znów przegrałeś.
                        • palnick Re: Tragedia POstKomuny jest brak monopolu medial 15.10.06, 11:42
                          torpeda.wulkaniczna napisał:

                          > Zgadzam się.
                          > Myślę też, że niektórzy dziennikarze zdadzą sobie niebawem sprawę,że już nie
                          da rady ogłupiać tak ludzi.Obudzi się w nich jakaś przyzwoitość dla faktów.Nie
                          > myślę tu raczej o Pani Paradowskiej-pierwszej damie polskiej żurnalistyki...)
                          > I powoli zaczną zmieniać dotychczasowy ton swoich wypowiedzi.Wanna i rura
                          > Wassermana,sznurówki Kaczora,przeinaczanie faktów w rewolucji k.urwikowo-
                          > owsianej(cztery namioty...ależ żenada,a Budapeszt się śnił) dowodzą jedynie
                          > bezsilności.
                          > Donald,znów przegrałeś.

                          ---------
                          Jedynym sukcesem Donalda jest bezprecedensowe w nowożytnej historii pasmo
                          porażek. Proponuję zgłosić go do nagrody Darwina, razem z popierającymi go
                          pomimo wszystko otumanionymi ludźmi pozbawionymi umiejętności krytycznego
                          myslenia.
                          Co do pismaków i telewizorów, zauważam już teraz nieśmiałe próby stonowania
                          wcześniejszego szalonego kontredansu dezinformacji. Ciężko i topornie to idzie
                          ale odwrotu nie ma :-)
                          • torpeda.wulkaniczna Chyba Barroso trochę oprzytomnił 15.10.06, 11:55
                            niektórych.
                            Bardzo mi brakuje komentarza Naszego Drogiego Bronisława (strach użyć
                            cudzysłowu,bo robi za przejaw chamstwa u niektórych wrażliwych forumowiczek)do
                            spotkań Kaczyńskich z Barroso i echa wizyty LK w Brukseli.
                            Gdzie jest Bronisław?Na pewno pracuje dla dobra milionów Polaków,ale chciałbym
                            się dowiedzieć coś więcej - w mass-mediach,a nie wyszukiwać w necie.
                            Wie ktoś?
                            Pana Palnicka przepraszam za pytanie wekslujące trochę wątek.
                            • palnick Re: Chyba Barroso trochę oprzytomnił 16.10.06, 00:16
                              torpeda.wulkaniczna napisał:

                              > niektórych.
                              > Bardzo mi brakuje komentarza Naszego Drogiego Bronisława (strach użyć
                              > cudzysłowu,bo robi za przejaw chamstwa u niektórych wrażliwych forumowiczek)
                              do spotkań Kaczyńskich z Barroso i echa wizyty LK w Brukseli.
                              > Gdzie jest Bronisław?Na pewno pracuje dla dobra milionów Polaków,ale
                              chciałbym się dowiedzieć coś więcej - w mass-mediach,a nie wyszukiwać w necie.
                              > Wie ktoś?
                              > Pana Palnicka przepraszam za pytanie wekslujące trochę wątek.

                              -----
                              Nie ma sprawy :-) Sam jestem ciekaw.
                          • mirmat1 Nawet MOnisia zwietrzyla dzis zmiane wiatru 17.10.06, 02:15
                            palnick napisał:

                            > torpeda.wulkaniczna napisał:
                            > > > Zgadzam się.
                            > > Myślę też, że niektórzy dziennikarze zdadzą sobie niebawem sprawę,że już
                            > nie da rady ogłupiać tak ludzi.Obudzi się w nich jakaś przyzwoitość dla
                            faktów.Nie myślę tu raczej o Pani Paradowskiej-pierwszej damie polskiej
                            żurnalistyki
                            > ...)
                            > > I powoli zaczną zmieniać dotychczasowy ton swoich wypowiedzi.Wanna i rura
                            > > > Wassermana,sznurówki Kaczora,przeinaczanie faktów w rewolucji k.urwikowo-
                            > > owsianej(cztery namioty...ależ żenada,a Budapeszt się śnił) dowodzą jedyn
                            > ie bezsilności. Donald,znów przegrałeś.
                            > ---------
                            > Jedynym sukcesem Donalda jest bezprecedensowe w nowożytnej historii pasmo
                            > porażek. Proponuję zgłosić go do nagrody Darwina, razem z popierającymi go
                            > pomimo wszystko otumanionymi ludźmi pozbawionymi umiejętności krytycznego
                            > myslenia.
                            > Co do pismaków i telewizorów, zauważam już teraz nieśmiałe próby stonowania
                            > wcześniejszego szalonego kontredansu dezinformacji. Ciężko i topornie to
                            idzie ale odwrotu nie ma :-)
                            Mirmat: zaskakujacy byl dla mnie dzisiejszy program "Kropka nad i" MOnisi
                            Olejnik. Zamiast jak zwykle lasic sie do POstKomucha tym razem zadawala tow.
                            Spiewakowi ostre pytania a ten nie spodziewajac sie takiego obrotu spraw
                            zamiast spiewac zaczal sie jakac.
                            >
                            • palnick MOnisia przekonała się, że kilka trudnych pytań 17.10.06, 08:23
                              wystarczy, żeby Śpiewak okazał się fałszującym falsecikiem :-) Skompromitował
                              się PAN profesor :-) koncertowo a MOniszia patrzyła na niego z miną wąchającego
                              szambo.
                              • mirmat1 Re: MOnisia przekonała się, że kilka trudnych pyt 18.10.06, 04:00
                                palnick napisał:

                                > wystarczy, żeby Śpiewak okazał się fałszującym falsecikiem :-) Skompromitował
                                > się PAN profesor :-) koncertowo a MOniszia patrzyła na niego z miną
                                wąchającego szambo.
                                >
                                Mirmat: kiedy obserwuje "profesorka" na ekranie telewizora to nie tyle
                                interesuje mnie belkot tego typa ale zachowanie tych co go zaprosili. Bo
                                MOsisia, Durczok czy Lisek z cyrku "CO z ta Polska" nie przepuszcza nawet
                                najmniejszego przejezyczenia reprezentantom PiS ( u Liska za nacisnieciem
                                klawisza wlacza sie zwykle wycie najetych klakierow). To, ze MOnisia nie
                                pokazala zwyklego jej umizgiwania sie do POstKomuny swiadczy nie tyle o jej
                                umoralnieniu (w koncu przeszla do TVN-WSI) ale o tym, ze Platfprma jest
                                trafiona dokumentacja z szafy Lesiaka a wkrotce bedzie zatopiona.
                                • palnick Re: MOnisia przekonała się, że kilka trudnych pyt 25.10.06, 23:55
                                  mirmat1 napisał:

                                  > palnick napisał:
                                  >
                                  > > wystarczy, żeby Śpiewak okazał się fałszującym falsecikiem :-) Skompromit
                                  > ował
                                  > > się PAN profesor :-) koncertowo a MOniszia patrzyła na niego z miną
                                  > wąchającego szambo.
                                  > >
                                  > Mirmat: kiedy obserwuje "profesorka" na ekranie telewizora to nie tyle
                                  > interesuje mnie belkot tego typa ale zachowanie tych co go zaprosili. Bo
                                  > MOsisia, Durczok czy Lisek z cyrku "CO z ta Polska" nie przepuszcza nawet
                                  > najmniejszego przejezyczenia reprezentantom PiS ( u Liska za nacisnieciem
                                  > klawisza wlacza sie zwykle wycie najetych klakierow). To, ze MOnisia nie
                                  > pokazala zwyklego jej umizgiwania sie do POstKomuny swiadczy nie tyle o jej
                                  > umoralnieniu (w koncu przeszla do TVN-WSI) ale o tym, ze Platfprma jest
                                  > trafiona dokumentacja z szafy Lesiaka a wkrotce bedzie zatopiona.
                                  --------
                                  Też tak myślę :-)
                                  • torpeda.wulkaniczna Powoli zaczyna 26.10.06, 07:38
                                    do dziennikarzy coś docierać.
                                    Ale PiS-wi za to nigdy nie podziękują.
      • polaola te infantylne PISuary daly sie nabrac 12.10.06, 17:06
        palnick napisał:

        > i wielu jeszcze innych kompromitujących jej liderów wątków, zastosowała atak
        > wyprzedzający z użyciem Begerowej.
        a te infantylne PISuary daly sie tak latwo nabrac i dopiero po czasie
        stwerdzily ze to byl "atak". To by tylko swiadczylo o ich podatnosci na
        korupcje i dodatkowo o strasznej glupocie.
        • palnick Re: te infantylne PISuary daly sie nabrac 12.10.06, 20:45
          polaola napisała:

          > palnick napisał:
          >
          > > i wielu jeszcze innych kompromitujących jej liderów wątków, zastosowała a
          > tak wyprzedzający z użyciem Begerowej.

          > a te infantylne PISuary daly sie tak latwo nabrac i dopiero po czasie
          > stwerdzily ze to byl "atak". To by tylko swiadczylo o ich podatnosci na
          > korupcje i dodatkowo o strasznej glupocie.
          ---
          infantylne są POwiaki :-) Myśleli, że dokonają przewrotu uzywając Begerowej :-))
          PiS nieostroznie sadził, że PO nie wejdzie do magla w suterenie.
    • pies_na_czarnych Re: Afera Watergate-drobiazg w porównaniu z Lesia 11.10.06, 10:07
      Suchocka to ta, ktora za jeden rozaniec Polske watykanowi sprzedala?
      • palnick Re: Afera Watergate-drobiazg w porównaniu z Lesia 11.10.06, 10:13
        pies_na_czarnych napisała:

        > Suchocka to ta, ktora za jeden rozaniec Polske watykanowi sprzedala?
        >
        -------
        To ta pularda :-)
    • palnick Od tego momentu Rokita jest politycznym denatem 11.10.06, 10:14
      Ziobro zdecydował o odtajnieniu 16 tomów akt z procesu Lesiaka. Mają tam być
      także stenogramy z posiedzeń rządu, z których ma wynikać, że rząd Suchockiej
      doskonale wiedział o inwigilacji prawicy.
      • pies_na_czarnych Re: Od tego momentu Rokita jest politycznym denat 11.10.06, 10:20
        > Ziobro zdecydował o odtajnieniu 16 tomów

        To Zero moze sam decydowac i takich sprawach?

        > wiedzial o inwigilacji prawicy.

        Ktos musi wiedziec. Czy politycy mysla, ze jak udalo im sie zalegalizowac swoja
        partie to moga robic co im sie podoba?
        Ktos musi pilnowac tych drani. NSO - posiada kazdy kraj.
        • palnick Re: Od tego momentu Rokita jest politycznym denat 11.10.06, 10:34
          Powinieneś wiedzieć, że w takich sprawach obowiązują stosowne procedury.
          Procedury są jawne. Tu tak nie było.
          • pies_na_czarnych Re: Od tego momentu Rokita jest politycznym denat 11.10.06, 11:26
            palnick napisał:

            > Powinieneś wiedzieć, że w takich sprawach obowiązują stosowne procedury.
            > Procedury są jawne. Tu tak nie było.

            Procedury moga byc jawne, ale tych gamoni nalezy miec na oku z ukrycia:)
            Czy myslisz, ze Kaczynscy gdyby wiedzieli, ze ktos ich na oku ma
            przygotowywaliby to co przygotowywali?
            :o)
            • palnick Re: Od tego momentu Rokita jest politycznym denat 11.10.06, 11:48
              pies_na_czarnych napisała:

              > palnick napisał:
              >
              > > Powinieneś wiedzieć, że w takich sprawach obowiązują stosowne procedury.
              > > Procedury są jawne. Tu tak nie było.
              >
              > Procedury moga byc jawne, ale tych gamoni nalezy miec na oku z ukrycia:)
              > Czy myslisz, ze Kaczynscy gdyby wiedzieli, ze ktos ich na oku ma
              > przygotowywaliby to co przygotowywali?
              > :o)
              --------
              Jawność polega na podejmowaniu decyzji o inwigilacji formalną drogą prawną, w
              zgodzie z konstytucją.
              Nie może być tak, że osoby mające formalny, bądź nieformalny wpływ na służby
              same swobodnie decydują o tym co te służby robią, jak i w jakim zakresie.
              • pies_na_czarnych Re: Od tego momentu Rokita jest politycznym denat 11.10.06, 12:42
                palnick napisał:
                > Nie może być tak, że osoby mające formalny, bądź nieformalny wpływ na służby
                > same swobodnie decydują o tym co te służby robią, jak i w jakim zakresie.
                >

                Widzisz np taka "inwigilacja tasmowa". Jestem pewien, ze wg ciebie to bezprawne
                dzialanie. Poczytaj nizej co guru prawnicze Pic na ten temat mowi:)
                Jezeli chodzi o bezpieczenstwo panstwa to konstytucja ma pewne wyjatki!



                wiadomosci.onet.pl/1416497,11,item.html
                • palnick Re: Od tego momentu Rokita jest politycznym denat 11.10.06, 13:37
                  pies_na_czarnych napisała:


                  > Jezeli chodzi o bezpieczenstwo panstwa to konstytucja ma pewne wyjatki!

                  ------
                  Mylisz się. jeżeli jesteś innego zdania - wykaż że masz rację.
        • torpeda.wulkaniczna Re: Od tego momentu Rokita jest politycznym denat 17.10.06, 18:02
          Chyba kolejne tomy odtajnione.Wedug życzeń JMR i PO.
      • palnick 2 cytaty do wyboru z politycznego denata Rokity: 11.10.06, 15:54
        No to dla poprawy nastroju 2 cytaty z Rokity:

        Jan Rokita, szef Urzędu Rady Ministrów (9 października 1992):

        “Jeśli chodzi o informacje Urzędu Ochrony Państwa, oczywiście korzystam z nich
        regularnie i są mi znane.” (odpowiedź na zapytanie poselskie)

        Jan Rokita, poseł (9 pażdziernika 2006):

        “Ja byłem w tym czasie, to był rok 1992 i 1993, szefem Kancelarii premiera i
        nie łączyło mnie absolutnie nic ze służbami tajnymi. Nie miałem z nimi żadnego
        styku.” (odpowiedź na zapytanie dziennikarskie)
      • wannassermann Od tego momentu Kaczynski jest politycznym denatem 11.10.06, 15:59
        Odtajnic cala szafe, a nie tylko dokumenty dotyczace przeciwnikow
        politycznych....
        Klamstwa Jaroslawa Kaczynskiego dyskwalifikuja go jako polityka - polityk ktory
        klamie otwarcie nie jest dobrym politykiem...
        • palnick Chciałaby wasserbalia co? 11.10.06, 16:14
          I nic.
          • wannassermann Chciałby sobie palnik zamoczyc? 11.10.06, 16:17
            I nic.
            • palnick wanna - jesteś wsiowy szaflik :-) 11.10.06, 18:30
              Jak to PO-wiak.
              • wannassermann Palnik cie rozbolal? Urolog pomoze. 12.10.06, 05:27
                • palnick Bujaj się nudziarzu z wodogłowiem. 12.10.06, 07:43

        • palnick Od tego momentu Rokita jest politycznym denatem 13.10.06, 13:21
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=50196965
          • palnick Polityczny denat Rokita o szafie Lesiaka. 16.10.06, 01:13
            img245.imageshack.us/my.php?image=97689rw6.jpg
    • capitalissimus Re: Afera Watergate-drobiazg w porównaniu z Lesia 11.10.06, 10:16
      aczor histeryzuje. Jeszcze rok temu mówił, że Rokita nic nie wiedział. No ale
      wtedy miał być POPiS. Kaczor to żałosny krętacz, któremu panika rozum odebrała.
      • palnick Re: Afera Watergate-drobiazg w porównaniu z Lesia 11.10.06, 10:30
        Rok temu Jarosław nie znał szczegółów i zakładał niewinność Rokity.

        "Koordynator ds. służb specjalnych Zbigniew Wassermann i prokurator krajowy
        Janusz Kaczmarek ujawnili, że ABW odnalazła nowe dokumenty związane z tzw.
        inwigilacją prawicy, które zostaną przekazane prokuraturze - pisze "Gazeta
        Wyborcza"."
        wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=8171&wid=8545934&rfbawp=1160550121.329
        • capitalissimus Re: Afera Watergate-drobiazg w porównaniu z Lesia 11.10.06, 10:40
          "29 października 2005 roku Jarosław Kaczyński, oświadczył publicznie, że zna
          wszystkie 21 tomów akt w tej sprawie i wie o niej wszystko. Po czym
          mówił: »Moim zdaniem na podstawie tych akt nie można postawić zarzutu nikomu z
          Platformy Obywatelskiej. Nie mogę powiedzieć na podstawie tych akt, że Rokita
          cokolwiek wiedział«" - powiedział w wywiadzie lider PO.
          • palnick Re: Afera Watergate-drobiazg w porównaniu z Lesia 11.10.06, 11:04
            Jarosław Kurski: Zakończył Pan lekturę 21 tomów akt śledztwa w sprawie
            inwigilacji prawicy przez UOP. Akta objęte są klauzulą tajności, podczas
            lektury nie mógł Pan nawet sporządzać notatek. Mimo to gotów jest Pan mówić.
            Dlaczego?

            Jarosław Kaczyński : Bo tu nie chodzi ani o mnie, ani o prawicę. Chodzi o
            państwo. To jest mój obowiązek jako obywatela i przede wszystkim jako posła.
            Nie mam cienia wątpliwości, że afera Watergate była pestką w stosunku do tego,
            jakie działania podjął Urząd Ochrony Państwa w III Rzeczypospolitej wobec
            posłów, polityków i partii politycznych. O tym trzeba mówić głośno.

            Będę mówił jedynie o faktach, które znajdują potwierdzenie w materiale
            śledczym. Jeśli coś jest tylko moim wnioskiem, a nie wynika wprost z
            dokumentów, za każdym razem to zaznaczę.

            Kurski:
            Śledztwo w sprawie inwigilacji prawicy zostało umorzone. Publicznie twierdził
            Pan, że stało się tak pod naciskiem Ministerstwa Sprawiedliwości kierowanego
            przez Hannę Suchocką.

            Kaczyński:
            - W tej sprawie nie mam wątpliwości. Dlatego już złożyliśmy - ja, mój brat
            Lech, Antoni Macierewicz, Jan Olszewski - zawiadomienie o przestępstwie.
            Zresztą dowodów dostarczył sam szef Prokuratury Okręgowej w Warszawie Stefan
            Szustakiewicz, który w wywiadzie dla "Przeglądu Tygodniowego" w czerwcu tego
            roku mówił wprost o naciskach Ministerstwa Sprawiedliwości. Takie naciski to
            utrudnianie śledztwa, a zatem, w świetle prawa karnego, przestępstwo.
            • capitalissimus Re: Afera Watergate-drobiazg w porównaniu z Lesia 11.10.06, 12:05
              Kaczor wielokrotnie nie miał 'żadnych wątpliwości' a od Wassermanna
              słyszeliśmy, że jego 'wiedza w tym temacie jest porażająca'. Tyle razy nie szły
              za tym żadne konkrety, że te osoby są dla mnie kompletnie niewiarygodne.
              • palnick Re: Afera Watergate-drobiazg w porównaniu z Lesia 11.10.06, 13:28
                capitalissimus napisał:

                > Kaczor wielokrotnie nie miał 'żadnych wątpliwości' a od Wassermanna
                > słyszeliśmy, że jego 'wiedza w tym temacie jest porażająca'. Tyle razy nie
                szły za tym żadne konkrety, że te osoby są dla mnie kompletnie niewiarygodne.
                >
                ----
                Twoje prawo do oceny.
              • torpeda.wulkaniczna Re: Afera Watergate-drobiazg w porównaniu z Lesia 16.10.06, 12:55
                Konkrety przyszły.
    • ab_extra Nixona tylko akt łaski Forda uratował. 11.10.06, 10:18
      Co uratuje Wałęsę, Wachowskiego, Suchocką, Rokitę? Sądzą, że upadek tego rządu.
      • palnick Re: Nixona tylko akt łaski Forda uratował. 11.10.06, 10:30
        ab_extra napisał:

        > Co uratuje Wałęsę, Wachowskiego, Suchocką, Rokitę? Sądzą, że upadek tego
        rządu.
        >
        ------
        Tak zakładają. Stąd ta histeria mająca doprowadzić do upadku rządu
        Kaczyńskiego :-)
    • francuskilacznik Re: Afera Watergate-drobiazg w porównaniu z Lesia 11.10.06, 11:08
      Jednym slowem, przy okazji innej afery, Renata Owies - jej glowna sprawczyni - powinna juz od dawna
      udzielac wywiadow z wieziennej celi.
      • wirwieder Nie ma porownania 11.10.06, 12:02
        Jeszcze Polska jest panstwem prawa, a Beger zasluguje na order za ujawnienie
        prawdziwej twarzy PiSu. Porownanie tego wszystkiego z Watergate jest bez
        sensu. Inne czasy, inne kraje, inni ludzie, inne sprawy.
        • palnick Nie Beger z Watergate a Lesiak 11.10.06, 13:30
          wirwieder napisał:

          > Jeszcze Polska jest panstwem prawa, a Beger zasluguje na order za ujawnienie
          > prawdziwej twarzy PiSu. Porownanie tego wszystkiego z Watergate jest bez
          > sensu. Inne czasy, inne kraje, inni ludzie, inne sprawy.
          -----
          Beger to co innego.
      • palnick Re: Afera Watergate-drobiazg w porównaniu z Lesia 12.10.06, 16:14
        francuskilacznik napisała:

        > Jednym slowem, przy okazji innej afery, Renata Owies - jej glowna sprawczyni -
        powinna juz od dawna udzielac wywiadow z wieziennej celi.

        -----------
        Ściślej powinna wyjść na przepustkę z pudła celem nakręcenia kultowej
        telenoweli PO.
    • leszek.sopot Co ma piernik do wiatraka 11.10.06, 11:59
      Amerykańscy demokraci nie łamali prawa, dlatego też służby specjalne ich nie
      inwigilowały. Republikanie po to aby utrzymać się u władzy zorganizowali
      własną "tajną grupę".
      W przypadku Lesiaka mieliśmy do czynienia z działaniami podjętymi przez
      państwowy urząd wobec partii, które łamały prawo, których członkowie prowadzili
      podejrzane interesy i nie wiadomo było czy za tymi działaniami nie kryją się
      mafijne interesy. Decyzja o obserwacji tych partii była więc słuszna.
      Wykonanie - jeśli doszło do politycznych manipulacji - beznadziejne. Jednak
      suma sumarum to w USA były to działania zupełnie bezprawne a w Polsce UOP
      działał zgodnie z interesem państwa. Nie może być przecież tak, że jakaś zgraja
      udając polityków ma się czuć bezkarna.
      Jak twoim zdaniem mają się zachowywać państwowe służby, gdy politycy z róznych
      partii dopuszczają się działań na krawędzi prawa? Mają przechodzić nad tym do
      porządku dziennego, czy też powinny zająć się obserwacją patii i polityków?
      • krystian71 bujdy lesiu 11.10.06, 12:21
        albo rozmiekczenie mozgu,przez sprytny zabieg medialny,ktory te afere nazywa
        inwigilacja.
        A to nie byla zwykla inwigilacja, tylko towarzyszyly jej czynne posuniecia
        rodem z UB.
        Prowokacja ,zastraszanie i oszczerstwa
        Zakladajac,ze jakas legalnie dzialajaca partia nagle zaczyna prowadzic
        nielegalne interesy czy zmierza do przejecia wladzy sila,nalezalo oczywiscie
        rozpoznac sytuacje a potem zaangazowac organy do tego przewidziane-sady i
        prokurature.
        Ostatnie uczyniono,z zerowym rezultatem.Przy pelni wladzy w rekach prezydenta
        walesy , podporzadkowanym mu premierem i silami specjalnymi-NIC nie udalo sie
        udowodnic ,mimo ,ze sily stawaly na glowie.
        Rowniez proby przypisania ich do FOZZ-u ,Art.B czy Telegrafu skonczylysie
        kompromitacja,przeprosinami TVP, zakonczonymi postepowaniami sadowymi,w ktorych
        zaden z dzialaczy PC nie bral udzialu.
        Ale to tylko zalozenia ,tak naprawde Walesa i podlegly mu rzad uzyl rowniez
        podleglych mu sil specjalnych,nie w interesie panstwa,a w celu zniszczenia
        konkurencji politycznej
        • palnick Re: bujdy lesiu 12.10.06, 15:30
          Martwię się o Leszka.
      • michal00 Re: Co ma piernik do wiatraka 11.10.06, 12:37
        Wstydzilbys sie takie rzeczy wypisywac. To co robila grupa Lesiaka to dzialania
        w peerelowskim stylu. Nawet gdyby przyjac, ze istnialy jakies uzasadnione
        podejrzenia popelnienia przestepstw, to w niczym nie usprawiedliwia rozbijania
        legalnych partii politycznych. W praworzadnym panstwie kwestie legalnosci
        dzialan organizacji rozstrzyga sad, a nie plk. Lesiak na spolke z min.
        Milczanowskim. Prawda jest taka, ze Walesa byc moze w porozumieniu z czescia
        rzadu postanowil wykonczyc policyjnymi metodami niewygodnych ludzi przy pomocy
        bylych esbekow. Swoja droga to zdumiewajace, ze akurat teraz popierasz
        dzialania bylych esbekow, choc zwykle z wielkim przekonaniem przypisujesz im
        jak najgorsze intencje, falszerstwa etc.
        • leszek.sopot Re: Co ma piernik do wiatraka 11.10.06, 12:57
          michal00 napisał:

          > Wstydzilbys sie takie rzeczy wypisywac. To co robila grupa Lesiaka to
          dzialania w peerelowskim stylu.


          Nie mieliśmy innych służb ale ktoś musiał wykonywać odpowiednie zadania. Na
          odpowiednie służby i nowych wyszkolonych funkcjonariuszy musieliśmy poczekać.
          Nie jesteśmy Niemcami gdzie z dnia na dzień komunistycznych funkcjonariuszy
          mogli zastąpić fachowcy z zachodnich Niemiec. Oczywiście działania rodem z PRL
          są czymś karygodnym. Jednak kontrola podejrzanych działań musiała się odbywać.
          Kto to miał robić jak nie byli esbecy? Przecież oni znali odpowiednie techniki
          operacyjne i procedury. Niestety, jednocześnie pokazali, że przywiązanie do
          sposobu działania z poprzedniego okresu jest wpisane w samą ich istotę. Ale
          cóż, albo rybka albo pipka... Moim zdaniem lepsza była już taka kontrola niż
          żadna.


          > Nawet gdyby przyjac, ze istnialy jakies uzasadnione podejrzenia popelnienia
          przestepstw, to w niczym nie usprawiedliwia rozbijania legalnych partii
          politycznych.


          To chyba trzeba udowodnić. Te partie rozbijały się same. Kaczyński rozbił
          później także AWS, a Tusk UW. Na rozbijaniu partii różni politycy budują wciąż
          swoje kariery. Kłótnie to polska specjalność. Żaden Lesiak nie był tu potrzebny.


          > W praworzadnym panstwie kwestie legalnosci
          > dzialan organizacji rozstrzyga sad, a nie plk. Lesiak na spolke z min.
          > Milczanowskim. Prawda jest taka, ze Walesa byc moze w porozumieniu z czescia
          > rzadu postanowil wykonczyc policyjnymi metodami niewygodnych ludzi przy
          pomocy bylych esbekow.


          Myślę podobnie, ale nie wyciągam tak dalekich wniosków jak ty. Dodatkowo
          przyjmuję przynajmniej część argumentów Wałęsy jako zasadne.


          > Swoja droga to zdumiewajace, ze akurat teraz popierasz
          > dzialania bylych esbekow, choc zwykle z wielkim przekonaniem przypisujesz im
          > jak najgorsze intencje, falszerstwa etc.


          Popieram działania UOP. Moja opinia wynika także z mego coraz większego
          zniechęcenia do politycznej kasty darmozjadów, którzy bezkarnie mogą popełniac
          każdą głupotę, którym klaszczą media. Aż mnie czasem skręca gdy widzę tę
          najniższych lotów polską politykę. Czasem mam chęć napisać, że byłoby lepiej
          gdyby ich wszystkich pozamykali, by skończyć z polską partyjną, by obywatele
          mogli w Polsce swobodnie oddychać. Chyba każda partia działa jak mafia i ich
          jedynym zadaniem jest zdobywanie dla członbków tych mafii stołków i przywilejów.
          • michal00 Re: Co ma piernik do wiatraka 11.10.06, 13:10
            > Nie mieliśmy innych służb ale ktoś musiał wykonywać odpowiednie zadania. Na
            > odpowiednie służby i nowych wyszkolonych funkcjonariuszy musieliśmy poczekać.
            > Nie jesteśmy Niemcami gdzie z dnia na dzień komunistycznych funkcjonariuszy
            > mogli zastąpić fachowcy z zachodnich Niemiec. Oczywiście działania rodem z
            PRL
            > są czymś karygodnym. Jednak kontrola podejrzanych działań musiała się
            odbywać.
            > Kto to miał robić jak nie byli esbecy? Przecież oni znali odpowiednie
            techniki
            > operacyjne i procedury. Niestety, jednocześnie pokazali, że przywiązanie do
            > sposobu działania z poprzedniego okresu jest wpisane w samą ich istotę. Ale
            > cóż, albo rybka albo pipka... Moim zdaniem lepsza była już taka kontrola niż
            > żadna.

            Nikt nie twierdzi, ze nie nalezy kontrolowac podejrzanych dzialan, ale mielismy
            do czynienia rowniez z czyms innym - grupa Lesiaka na polityczne zamowienie
            dezorganizowala partie polityczne organizujac rozne prowokacje - to jest
            przeciez istota sprawy.

            To chyba trzeba udowodnić. Te partie rozbijały się same. Kaczyński rozbił
            > później także AWS, a Tusk UW. Na rozbijaniu partii różni politycy budują
            wciąż
            > swoje kariery. Kłótnie to polska specjalność. Żaden Lesiak nie był tu
            potrzebny
            > .

            To prawda, ze klotni mamy i mielismy zawsze pod dostatkiem, ale to naprawde nie
            usprawiedliwia esbeckich prowokacji stosowanych wobec konkurencji przez
            rzadzacych.

            > Popieram działania UOP. Moja opinia wynika także z mego coraz większego
            > zniechęcenia do politycznej kasty darmozjadów, którzy bezkarnie mogą
            popełniac
            > każdą głupotę, którym klaszczą media. Aż mnie czasem skręca gdy widzę tę
            > najniższych lotów polską politykę. Czasem mam chęć napisać, że byłoby lepiej
            > gdyby ich wszystkich pozamykali, by skończyć z polską partyjną, by obywatele
            > mogli w Polsce swobodnie oddychać. Chyba każda partia działa jak mafia i ich
            > jedynym zadaniem jest zdobywanie dla członbków tych mafii stołków i
            przywilejów
            > .

            Rozumiem, ze dzialania politykow moga budzic niesmak, ale nie nalezy popadac w
            skrajnosci - to co proponujesz to faktycznie postulat wprowadzenia dyktatury
            sluzb specjalnych. Przeciez to niepowazne.
            • pies_na_czarnych Re: Co ma piernik do wiatraka 11.10.06, 13:17
              "Nikt nie twierdzi, ze nie nalezy kontrolowac podejrzanych dzialan, ale
              mielismy
              do czynienia rowniez z czyms innym - grupa Lesiaka na polityczne zamowienie
              dezorganizowala partie polityczne organizujac rozne prowokacje - to jest
              przeciez istota sprawy".

              Tak mowia Kaczynscy. Jak bylo naprawde dowiemy sie moze za kilka lat, albo
              nigdy :(
              • michal00 Re: Co ma piernik do wiatraka 11.10.06, 13:22
                > Tak mowia Kaczynscy. Jak bylo naprawde dowiemy sie moze za kilka lat, albo
                > nigdy :(
                >

                Tak mowia dokumenty i takie sa fakty. Lesiak jest juz oskarzony.
                • pies_na_czarnych Re: Co ma piernik do wiatraka 11.10.06, 13:28
                  michal00 napisał:

                  > > Tak mowia Kaczynscy. Jak bylo naprawde dowiemy sie moze za kilka lat, alb
                  > o
                  > > nigdy :(
                  > >
                  >
                  > Tak mowia dokumenty i takie sa fakty. Lesiak jest juz oskarzony.


                  Nie znamy wszystkich dokumentow i nigdy nie poznamy:(
                  Lesiak nie jest jeszcze oskarzony, jest postawiony przed sadem.
                  Nie zastanowilo cie, jak to jest mozliwe, ze Lesiak dzialal w pojedynke. Bez
                  rozkazow z gory? Ta cala afera z Lesiakiem jest grubymi nicmi szyta!
                  • michal00 Re: Co ma piernik do wiatraka 11.10.06, 13:33
                    Nie znamy wszystkich dokumentow i nigdy nie poznamy:(
                    > Lesiak nie jest jeszcze oskarzony, jest postawiony przed sadem.

                    jako oskarzony :-)

                    > Nie zastanowilo cie, jak to jest mozliwe, ze Lesiak dzialal w pojedynke. Bez
                    > rozkazow z gory? Ta cala afera z Lesiakiem jest grubymi nicmi szyta!
                    >

                    Nie dzialal w pojedynke. Trudno sobie wyobrazic, zeby na wlasna reke odstawial
                    takie numery - musial miec gwarancje, ze nikt mu za to nic nie zrobi. Szkopul w
                    tym, ze Lesiak nie wyda swoich mocodawcow, a dokumentow wskazujacych na jego
                    protektorow nie ma jesli nie liczyc parafowanych przez Milczanowskiego notatek,
                    co jest jednak zbyt watla podstawa do oskarzenia.
                    • palnick Milczanowski musi odpowiedzieć za swoje numery. 11.10.06, 13:41
                      michal00 napisał:

                      Szkopul w tym, ze Lesiak nie wyda swoich mocodawcow, a dokumentow wskazujacych
                      na jego protektorow nie ma jesli nie liczyc parafowanych przez Milczanowskiego
                      notatek, co jest jednak zbyt watla podstawa do oskarzenia.

                      ---
                      Tu też na razie Milczanowski jest bezkarny. Na razie !

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=30732021
                    • pies_na_czarnych Re: Co ma piernik do wiatraka 11.10.06, 13:43
                      > Lesiak nie wyda swoich mocodawcow,

                      :))

                      > a dokumentow wskazujacych na jego
                      > protektorow nie ma jesli nie liczyc parafowanych przez Milczanowskiego
                      >notatek,
                      >
                      > co jest jednak zbyt watla podstawa do oskarzenia.

                      Dodajmy, ze Milczanowski byl kolega Rokity i juz wiemy wszystko :o))

                      BTW na miejscu Milczanowskiego podalbym Jareczka do sadu za znieslawienie i
                      insynuacje, ze on po kolezensku tajne informacje rozpowiadal.


                      • palnick Re: Co ma piernik do wiatraka 11.10.06, 13:50
                        pies_na_czarnych napisała:

                        > BTW na miejscu Milczanowskiego podalbym Jareczka do sadu za znieslawienie i
                        > insynuacje, ze on po kolezensku tajne informacje rozpowiadal.
                        >
                        --------
                        Rozczulasz mnie swoją niekompetencją i naiwnością :-)
                      • michal00 Re: Co ma piernik do wiatraka 11.10.06, 13:50
                        > Dodajmy, ze Milczanowski byl kolega Rokity i juz wiemy wszystko :o))
                        >

                        Akurat on nie byl kolega Rokity.

                        >
                        > BTW na miejscu Milczanowskiego podalbym Jareczka do sadu za znieslawienie i
                        > insynuacje, ze on po kolezensku tajne informacje rozpowiadal.
                        >

                        Nie rozumiem. Jakie insynuacje?
                        • pies_na_czarnych Re: Co ma piernik do wiatraka 11.10.06, 14:24
                          >
                          > Nie rozumiem. Jakie insynuacje?

                          :o)
                          Sorry nie wiem skad mi sie ten Milczanowski tutaj wzial.
                          Mial byc Miodowicz :o)
                          • palnick Re: Co ma piernik do wiatraka 14.10.06, 13:33
                            pies_na_czarnych napisała:

                            > >
                            > > Nie rozumiem. Jakie insynuacje?
                            >
                            > :o)
                            > Sorry nie wiem skad mi sie ten Milczanowski tutaj wzial.
                            > Mial byc Miodowicz :o)
                            >
                            --------
                            Ok.
            • leszek.sopot Re: Co ma piernik do wiatraka 11.10.06, 13:43
              michal00 napisał:
              > Rozumiem, ze dzialania politykow moga budzic niesmak, ale nie nalezy popadac
              w skrajnosci - to co proponujesz to faktycznie postulat wprowadzenia dyktatury
              > sluzb specjalnych. Przeciez to niepowazne.


              To raczej wyraz rozpaczy:(
              • pies_na_czarnych Re: Co ma piernik do wiatraka 11.10.06, 14:30
                leszek.sopot napisał:

                > michal00 napisał:
                > > Rozumiem, ze dzialania politykow moga budzic niesmak, ale nie nalezy popa
                > dac
                > w skrajnosci - to co proponujesz to faktycznie postulat wprowadzenia
                dyktatury
                > > sluzb specjalnych. Przeciez to niepowazne.
                >
                >
                > To raczej wyraz rozpaczy:(

                Zapominacie panowie o jednej waznej rzeczy.
                Wszelkiego rodzaju sluzby specjalne musza byc niezalezne o partii politycznych.
                Lesiak spelnil to zadanie prawidlowo. Wszyscy jego pracownicy byli niezalezni
                od jakiejkolwiek partii politycznej.
                Tego samego nie mozemy powiedziec o Pic, ktora teraz buduje na wzor SB sluzby,
                ktore skupiaja w sobie przewaznie "Ludzi Partii", wszystkie wysokie stanowiska
                sluzb sa obsadzone przez czlonkow partii, lub sa to osoby protegowane przez
                Partie!
                Przewodnia Rola Partii!!!
                :((
                • michal00 Re: Co ma piernik do wiatraka 11.10.06, 14:46
                  Zapominacie panowie o jednej waznej rzeczy.
                  > Wszelkiego rodzaju sluzby specjalne musza byc niezalezne o partii
                  politycznych.
                  >
                  > Lesiak spelnil to zadanie prawidlowo. Wszyscy jego pracownicy byli niezalezni
                  > od jakiejkolwiek partii politycznej.

                  Co za bzdury. Lesiak byl esbekiem gotowym pracowac dla kazdej wladzy, ktora
                  gwarantowala pozostawienie wplywow czerwonych w spokoju. Gotow byl poslugiwac
                  sie nielegalnymi metodami. Jakos nie moge sobie wyobrazic "niezaleznego"
                  Lesiaka pracujacego dla Olszewskiego i Kaczynskiego. Tacy "Lesiakowie" mogli
                  funkcjonowac tylko dzieki niegodziwym politykom gotowym przymknac oko na kazde
                  swinstwo a nawet przestepstwo byle tylko dokopac konkurencji. W normalnym
                  panstwie taki osobnik nie zostalby w ogole zatrudniony w sluzbach specjalnych.

                  Tego samego nie mozemy powiedziec o Pic, ktora teraz buduje na wzor SB sluzby,
                  > ktore skupiaja w sobie przewaznie "Ludzi Partii", wszystkie wysokie
                  stanowiska
                  > sluzb sa obsadzone przez czlonkow partii, lub sa to osoby protegowane przez
                  > Partie

                  To sa zwykle konfabulacje.
                  • leszek.sopot Re: Co ma piernik do wiatraka 11.10.06, 14:58
                    Nie wiem Michale czy masz rację twierdząc, że akurat jemu zależało
                    na "pozostawienie wplywow czerwonych w spokoju" - przecież też śledzili Millera
                    i sprawę rosyjskiej porzyczki. Dla mnie to etatowy służbista, policmajster,
                    który jak automat wykonywał raz wyuczone czynności. Ustawiał się tak jak wiatr
                    wieje bo rozkaz to rozkaz. To ludzie bez politycznego kręgosłupa. Ideowcy w SB
                    to były chyba tylko bardzo wyjątkowe przypadki. Wszędzie panował konformizm.
                    Tajne policje w każdym systemie działają w zasadzie w podobny sposób i
                    zatrudniają ludzi, którzy są politycznie nijacy, ale cechują się m.in.
                    karnością i manią śledczą. Można przecież zauważyć, że tak jak napisał
                    pies.na.czarnych, to dziś wszystkie służby są nad wyraz upartyjnione i
                    najbardziej zaczynają przypominać czasy PRL - choćby tylko z powodu
                    politycznego uzależnienia. Czy ty myślisz, że gdyby dziś Lesiak nie został np.
                    mianowany na szefa CBA to nie byłby lepszy od partyjnego Kamińskiego? Ja myślę,
                    że byłby lepszy.
                    • michal00 Re: Co ma piernik do wiatraka 11.10.06, 15:11
                      Nie wiem Michale czy masz rację twierdząc, że akurat jemu zależało
                      > na "pozostawienie wplywow czerwonych w spokoju" - przecież też śledzili
                      Millera
                      >
                      > i sprawę rosyjskiej porzyczki

                      Nic nie wiem o tym by Lesiak sledzil Millera. Natomiast w aktach dotyczacych
                      sprawy szafy sa jakies dokumenty, ktore wskazuja na to, ze esbecy sa gotowi
                      pracowac za darmo by zniszczyc Kaczynskiego. To wystarczy za komentarz.

                      Dla mnie to etatowy służbista, policmajster,
                      > który jak automat wykonywał raz wyuczone czynności. Ustawiał się tak jak
                      wiatr
                      > wieje bo rozkaz to rozkaz. To ludzie bez politycznego kręgosłupa. Ideowcy w
                      SB
                      > to były chyba tylko bardzo wyjątkowe przypadki. Wszędzie panował konformizm.
                      > Tajne policje w każdym systemie działają w zasadzie w podobny sposób i
                      > zatrudniają ludzi, którzy są politycznie nijacy, ale cechują się m.in.
                      > karnością i manią śledczą. Można przecież zauważyć, że tak jak napisał
                      > pies.na.czarnych, to dziś wszystkie służby są nad wyraz upartyjnione i
                      > najbardziej zaczynają przypominać czasy PRL - choćby tylko z powodu
                      > politycznego uzależnienia. Czy ty myślisz, że gdyby dziś Lesiak nie został
                      np.
                      > mianowany na szefa CBA to nie byłby lepszy od partyjnego Kamińskiego? Ja
                      myślę,
                      >
                      > że byłby lepszy.

                      Ciekaw jestem na czym opierasz swoja wiare w wyzszosc faceta oskarzonego o
                      przestepstwo o podlozu politycznym jako szefa sluzb nad Kaminskim nad ktorym
                      nie ciaza zadne zarzuty. Drazni mnie to gadanie o upartyjnieniu obecnych sluzb.
                      Wychodzi na to, ze lepiej pozostawic starych uboli niz zbudowac cos nowego.
                      • leszek.sopot Re: Co ma piernik do wiatraka 11.10.06, 16:17
                        michal00 napisał:

                        > Ciekaw jestem na czym opierasz swoja wiare w wyzszosc faceta oskarzonego o
                        > przestepstwo o podlozu politycznym jako szefa sluzb nad Kaminskim nad ktorym
                        > nie ciaza zadne zarzuty. Drazni mnie to gadanie o upartyjnieniu obecnych
                        sluzb.
                        > Wychodzi na to, ze lepiej pozostawic starych uboli niz zbudowac cos nowego.


                        Chyba z powodu braku wiary w uczciwość i bezinteresowność polityków.
                  • pies_na_czarnych Re: Co ma piernik do wiatraka 11.10.06, 18:35
                    > Co za bzdury. Lesiak byl esbekiem

                    Jezeli z takiego zalozenia wychodzisz to nasza dyskusja nie ma najmniejszego
                    sensu!

                    Jednoczesnie nie zapomnij o tym, ze Lesiak milczy o swoich zwiezcnikach. Jest
                    to najlepszym dowodem na negowanie twojej tezy jakoby dla monety moglby
                    pracowac dla kazdej wladzy.
                    Nota bene, wladza to bylo ladne powiedzonko za czasow komuny :) Dzisiaj mowimy
                    demokratyczny rzad. Widzisz roznice?
                    • michal00 Re: Co ma piernik do wiatraka 11.10.06, 21:00

                      > Jezeli z takiego zalozenia wychodzisz to nasza dyskusja nie ma najmniejszego
                      > sensu!
                      >

                      A to dlaczego? To jest sprawa kluczowa dla zrozumienia jego metod i
                      politycznych wyborow. Caly zespol Lesiaka poza chyba jedna osoba to byli esbecy.

                      Jednoczesnie nie zapomnij o tym, ze Lesiak milczy o swoich zwiezcnikach. Jest
                      > to najlepszym dowodem na negowanie twojej tezy jakoby dla monety moglby
                      > pracowac dla kazdej wladzy.

                      Lesiak milczy, bo tak mu sie bardziej oplaca. Przyjal taka linie obrony, ze
                      cala sprawa jest nieporozumieniem. Nawiasem mowiac nie pisalem, ze moglby
                      pracowac dla kazdego - trudno sobie np. wyobrazic Lesiaka pracujacego dla
                      Kaczynskiego. Facet byl tak pewny siebie i mial tak niskie mniemanie o
                      politykach, ze nie zniszczyl kompromitujacych go posrednio materialow wychodzac
                      z zalozenia, ze kolejnej wladzy tez sie przydadza, a nawet zaproponowal
                      Siemiatkowskiemu, ze jest gotow dalej zbierac haki na jego zlecenie. Mial
                      pecha, bo S. zamiast przyjac oferte postanowil o tym powiedziec publicznie
                      (inna sprawa z jakich pobudek) i sprawa sie rypla.
                      • pies_na_czarnych Re: Co ma piernik do wiatraka 11.10.06, 21:17
                        > A to dlaczego? To jest sprawa kluczowa dla zrozumienia jego metod i
                        > politycznych wyborow. Caly zespol Lesiaka poza chyba jedna osoba to byli
                        esbecy
                        > .

                        Ludzie bez preferencji politycznych. :) Takich wspolpracownikow dobral Lesiak.
                        Nie zapomnij, ze w tym czasie profesjonalisci to byli jedynie ludzie z SB. :)
                        On wlasnie potrafil wybrac dobry zespol, ktory byl w stanie obiektywnie
                        przeanalizowac zebrane dane na temat podeirzanych partii.

                        > Lesiak milczy, bo tak mu sie bardziej oplaca. Przyjal taka linie obrony, ze
                        > cala sprawa jest nieporozumieniem.

                        Lojalnosc. Lojalnosc wzgledem siebie. Schowal wszystko do szafy wiedzac, ze nie
                        warto walczyc z wiatrakami :( Wielu takich lesiakow jest w Polsce :( Wielu z
                        nich nie ujawnia tajemnic ze wzgledu na zlozone przysiegi :((((
                        • michal00 Re: Co ma piernik do wiatraka 11.10.06, 21:31
                          Ludzie bez preferencji politycznych. :) Takich wspolpracownikow dobral Lesiak.
                          > Nie zapomnij, ze w tym czasie profesjonalisci to byli jedynie ludzie z SB. :)
                          > On wlasnie potrafil wybrac dobry zespol, ktory byl w stanie obiektywnie
                          > przeanalizowac zebrane dane na temat podeirzanych partii.

                          Dzieki za taki profesjonalizm. Ci ludzie robili to co robili nie dla dobra
                          panstwa, ale by przypodobac sie wladzy i co nie mniej wazne - dla ochrony
                          swoich "profesjonalnych" tylkow zagrozonych przez zwolennikow dekomunizacji i
                          deesbekizacji.

                          Lojalnosc. Lojalnosc wzgledem siebie. Schowal wszystko do szafy wiedzac, ze nie
                          >
                          > warto walczyc z wiatrakami :( Wielu takich lesiakow jest w Polsce :( Wielu z
                          > nich nie ujawnia tajemnic ze wzgledu na zlozone przysiegi :((((

                          Oficer powinien byc lojalny wobec panstwa a nie wobec swych protektorow i
                          kolegow-przestepcow. Oczywiscie esbekowi trudno jest to zrozumiec. Dziwie sie,
                          ze rowniez niektorzy nie-esbecy maja spory problem ze zrozumieniem tego. To co
                          piszesz o "walce z wiatrakami" jako motywie Lesiaka jest po prostu smieszne.
                          • palnick Pieseczku, jeżeli te Twoje wypowiedzi są na serio, 12.10.06, 00:40
                            to martwię się o Ciebie.
      • my.uczennice.vii.liceum Panie Leszku czas zalozyc na budzik 11.10.06, 12:40
        jeszcze wieksza chlodnice. Ruski chip wysylajacy Panu sygnaly podprogowe
        rozgrzal sie do czerwonosci, swieci az na forum.
        • palnick Lesiak 17.10.06, 11:52
          Autor: rekontra.

          Pada mit Lesiaka niezguły, mało rozgarniętego esbeka z programu Morozowskiego
          i Sekielskiego "Teraz my". Lesiak jest szkolonym esbekiem, a ta jego
          plebejska powierzchownośc, to kamuflaż natury, a sposób mówienia to kamuflaż
          profesjonalisty. Miał rację Olszewski pisząc o zeznających esbekach, że to są
          świadkowie profesjonaliści.

          Lesiak miał na swoim stanie "prowadzenie" Kuronia i nie był to przypadek.
          Lesiak który chomikował przypadkowe dokumenty, chowający je do szafeczki.

          Były funkcjonariusz SB Jan Lesiak, który będąc w UOP zwalczał opozycyjne
          partie w latach 90., był wpływową osobą. Spotykał się z ministrami, szefami
          tajnych służb, znosił rządzącym haki i plotki o ich przeciwnikach
          politycznych. Taki obraz wyłania się z zeznań prokuratorskich szefa UOP w
          latach 1992-1993 i przełożonego Lesiaka, Jerzego Koniecznego.


          Tymczasem Konieczny zeznaje:

          Z tego, co mówi Konieczny, wynika, że na początku lat 90. główny bohater tzw.
          inwigilacji prawicy był ważną osobistością w UOP.

          "Zdarzało się, że gdy Lesiak miał jakąś misję na terenie kraju, to
          przychodził do mnie i prosił o »otwarcie drzwi«. Ja telefonowałem wówczas i
          uprzedzając o jego wizycie, prosiłem o udzielenie pomocy" - nie ukrywał
          Konieczny.

          Były szef służb starał się w rozmowach z prokuratorami pomniejszyć swą
          odpowiedzialność za prześladowanie partii opozycyjnych.

          "Nigdy nie wydawałem Lesiakowi polecenia podejmowania nielegalnych działań" -
          zapewniał.

          Spychał winę na ministra spraw wewnętrznych Andrzeja Milczanowskiego. Zeznał
          m.in., że to na polecenie Milczanowskiego Lesiak przygotował dokument z
          propozycją działań operacyjnych wobec Adama Glapińskiego, polityka blisko
          związanego z Jarosławem Kaczyńskim.

          "Zespół Lesiaka korzystał oczywiście z osobowych źródeł informacji, stosowane
          były również podsłuchy" - opowiadał w prokuraturze Konieczny. Dalej mówił, że
          Lesiak przychodził do niego z informacjami na temat życia wewnętrznego
          ówczesnych partii politycznych - cytuje gazeta.

          "Znając moje troski, często przynosił mi informacje dotyczące nastrojów
          politycznych. Ja sam często otrzymywałem takie zapotrzebowanie od
          przełożonych, to jest od ministra Andrzeja Milczanowskiego, premier Hanny
          Suchockiej czy szefa jej gabinetu Jana Marii Rokity, wreszcie osobiście od
          prezydenta" - czytamy w zeznaniach byłego szefa służb.

          Swoje informacje Lesiak czerpał m.in. od agentów, których prowadził.


          wiadomosci.onet.pl/1416889,11,item.html
      • palnick Leszku, 11.10.06, 15:40
        rozgoryczenie wyraźnie odbiera ci zdolność do analitycznego myślenia a i emocje
        jakieś takie rozhuśtane niebezpiecznie. Co jest?
        • leszek.sopot Re: Leszku, 11.10.06, 15:43
          palnick napisał:

          > rozgoryczenie wyraźnie odbiera ci zdolność do analitycznego myślenia a i
          emocje jakieś takie rozhuśtane niebezpiecznie. Co jest?


          Zbyt wiele widzę zła i egoizmu. Nie widzę światełka w tunelu. Nie pasjonuje
          mnie przepychanka między PO a PiS. Absolutnie nie cieszy mnie scena polityczna.
          Nie mogę się ze swoimi idałami nigdzie odnaleźć:(
          • palnick Re: Leszku, 11.10.06, 15:53
            leszek.sopot napisał:

            > palnick napisał:
            >
            > > rozgoryczenie wyraźnie odbiera ci zdolność do analitycznego myślenia a i
            > emocje jakieś takie rozhuśtane niebezpiecznie. Co jest?
            >
            >
            > Zbyt wiele widzę zła i egoizmu. Nie widzę światełka w tunelu. Nie pasjonuje
            > mnie przepychanka między PO a PiS. Absolutnie nie cieszy mnie scena
            polityczna. Nie mogę się ze swoimi idałami nigdzie odnaleźć:(
            >
            -------
            Jeżeli widzisz wokół zbyt wiele zła i egoizmu - jesteś naturalnym, choć być
            może nieuświadomionym zwolennikiem PiS-u :-)

            Ale poważnie. Atmosfera jest taka, że chce się cytować Piłsudskiego
            sugerującego:

            Wam panowie posłowie kury szcz.. prowadzać a nie brać się za Polskę!

            Ja mam więcej cierpliwosci, ponieważ zakładam, ze mamy teraz doczynienia z
            aktem rewolucyjnym. Wierzę, że oczyszczającym w wykonaniu Jarosława. Jak to
            wszelako mówią:
            Lepsza marna polucja niż piękna rewolucja...ale myślę, że będzie dobrze ;-)
            Tyle już znieśliśmy, zniesiemy i to.
        • pies_na_czarnych Re: Leszku, 11.10.06, 18:51
          palnick napisał:

          > rozgoryczenie wyraźnie odbiera ci zdolność do analitycznego myślenia a i
          emocje
          >
          > jakieś takie rozhuśtane niebezpiecznie. Co jest?
          >

          Och tak tylko sobie pomyslalam? Jestes po naszej stronie palinck'u :) Bo ja juz
          wlasciwie zaczynam sie gubic. Premier wyraznie zdefiniowal sie, a ty?

          :o)
          • palnick Re: Leszku, 11.10.06, 20:08
            pies_na_czarnych napisała:

            > palnick napisał:
            >
            > > rozgoryczenie wyraźnie odbiera ci zdolność do analitycznego myślenia a i
            > emocje jakieś takie rozhuśtane niebezpiecznie. Co jest?
            > >
            >
            > Och tak tylko sobie pomyslalam? Jestes po naszej stronie palinck'u :) Bo ja
            juz wlasciwie zaczynam sie gubic. Premier wyraznie zdefiniowal sie, a ty?
            >
            > :o)
            ------
            Proszę o pytania dodatkowe :-) Jeżeli chodzi o czarnych, nic się nie zmieniło.
    • feliks_dzierzynski1 Oczywiście Towarzyszu! Na Łubiankę z nimi!! 11.10.06, 13:44

    • kaczysta Widzisz Leszku. 11.10.06, 15:52
      Nawet nie zauwazyles kiedy stanales po stronie ZOMO.
    • wannassermann Kiedy wreszcie ujawnia teczke Jaroslawa? 11.10.06, 16:01
      obiecywal nam to Jarek juz ponad rok temu. W miedzyczasie wspominal tylko, ze
      jego teczka zawiera pewne "falszywki" i ujawnial tylko rzeczy dotyczace
      przeciwnikow politycznych.
      Podobnie jak Rokita uwazam, ze nalezy odtajnic wszyskie teczki SB i cala
      zawartosc szafy Lesiaka z WSI, tak aby rzad przestal wreszcie szantazowac
      opozycje i rzucac niczym nie poparte oszczerstwa....
      • palnick Rokita prawdę ci powie ! 11.10.06, 16:15
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=50137417&a=50161224
        :-)
        • wannassermann Jaroslaw Klamczynski prawdy zas nie powie ! 11.10.06, 16:18
          chlopina sam juz nie wie co mowil wczoraj.
          Dopiero co przysiegal "w tym swietym miejscu" nie rozmawiac wiecej z Andy
          Warcholem, a tu co? Rozmawiali sobie dzisiaj nad zalewem jak drodzy
          przyjaciele...
          • palnick Re: Jaroslaw Klamczynski prawdy zas nie powie ! 11.10.06, 16:20
            wannassermann napisała:

            > chlopina sam juz nie wie co mowil wczoraj.
            > Dopiero co przysiegal "w tym swietym miejscu" nie rozmawiac wiecej z Andy
            > Warcholem, a tu co? Rozmawiali sobie dzisiaj nad zalewem jak drodzy
            > przyjaciele...

            ------
            Obiecał nie rozmawiać z ludźmi bez honoru.
            • palnick LepperGiertych jedno ciało.Pól mózgu. 11.10.06, 16:53
              Lepiej kochac się z ogierem
              niż paktować z imć Lepperem.

              Lepiej topić się w latrynie
              niż Giertycha mieć w druzynie.
            • pies_na_czarnych Re: Jaroslaw Klamczynski prawdy zas nie powie ! 11.10.06, 18:39
              :o)))))))))))) I tylko on jedyny! Ch.. mu na grob!
            • wannassermann Faktycznie, sam honoru nie ma, wiec moze.... 12.10.06, 05:28
            • palnick Re: Jaroslaw Klamczynski prawdy zas nie powie ! 18.10.06, 20:02
              Kaczyński dotrzymał słowa. Miał nie rozmawiać z ludźmi bez honoru i nie
              rozmawiał ani z PO ani z SLD :-)
    • jontek6 Forrest Gump drobiazg w porównaniu z twoją głupotą 11.10.06, 18:43
      • palnick Stiopa Pierduchin to tytan intelektu w porównaniu 11.10.06, 20:10
        z tobą. Ty nawet jednego sensownego zdania nie sklecisz ;-)
    • palnick Re: Afera Watergate-drobiazg w porównaniu z Lesia 12.10.06, 15:43
      wiadomosci.onet.pl/1416889,11,item.html
      • p.smerf Re: Afera Watergate-drobiazg w porównaniu z Lesia 12.10.06, 16:20
        Dla mnie rewelacja! Cóż za błyskotliwość i szybkość reakcji. Konieczny zeznał w
        1998 i już zareagowali! Brawo!
        To mi przypomina przedwojenny kawał: Facet skarży sąsiada, że nazwał to
        hipopotamem. Sędzie pyta: A kiedy to było - 20 lat temu. To dlaczego powód
        skraży pozwanego dopiero teraz? Bo dopiero teraz zobaczyłem hipopotama.
        • palnick Re: Afera Watergate-drobiazg w porównaniu z Lesia 12.10.06, 16:34
          p.smerf napisał:

          > Dla mnie rewelacja! Cóż za błyskotliwość i szybkość reakcji. Konieczny zeznał
          w 1998 i już zareagowali! Brawo!
          ---------
          Cóż UW, SLD i PO ma w tych sprawach słaby refleks :-)
          • leszek.sopot partyjny refleks 12.10.06, 16:44
            palnick napisał:

            > p.smerf napisał:
            >
            > > Dla mnie rewelacja! Cóż za błyskotliwość i szybkość reakcji. Konieczny ze
            > znał
            > w 1998 i już zareagowali! Brawo!
            > ---------
            > Cóż UW, SLD i PO ma w tych sprawach słaby refleks :-)


            To chyba nie zależy od partyjnego refleksu ale od sądu. Czy myślisz, że dzisiaj
            partyjny refleks wpłynie na sąd?
            • palnick Re: partyjny refleks 12.10.06, 16:51
              leszek.sopot napisał:

              > palnick napisał:
              >
              > > p.smerf napisał:
              > >
              > > > Dla mnie rewelacja! Cóż za błyskotliwość i szybkość reakcji. Koniec
              > zny ze
              > > znał
              > > w 1998 i już zareagowali! Brawo!
              > > ---------
              > > Cóż UW, SLD i PO ma w tych sprawach słaby refleks :-)
              >
              >
              > To chyba nie zależy od partyjnego refleksu ale od sądu. Czy myślisz, że
              dzisiaj partyjny refleks wpłynie na sąd?
              >
              ------
              PiS nie wpłynie na sąd.
              • leszek.sopot Re: partyjny refleks 12.10.06, 16:57
                Mam nadzieję. Bo nie może powstać wrażenie, że wyrok sądu byłby w jakikolwiek
                sposób manipulowany a wobec tego ustalenia mogłyby być kwestionowane. Jeśliby
                się potwierdziły wszystkie domysły afera byłaby trzęsieniem ziemi. Co jednak
                się stanie jeśli sąd nie podzieli rozpętanej obecnie nagonce prasowej? Nazwany
                zostanie ubeckim sądem?
                • palnick Re: partyjny refleks 12.10.06, 20:49
                  leszek.sopot napisał:

                  > Mam nadzieję. Bo nie może powstać wrażenie, że wyrok sądu byłby w jakikolwiek
                  > sposób manipulowany a wobec tego ustalenia mogłyby być kwestionowane. Jeśliby
                  > się potwierdziły wszystkie domysły afera byłaby trzęsieniem ziemi. Co jednak
                  > się stanie jeśli sąd nie podzieli rozpętanej obecnie nagonce prasowej?
                  Nazwany zostanie ubeckim sądem?
                  ----
                  A kto miałby go tak nazwać? PO, które uważa iż niedopuszczalne jest nawet
                  komentowanie orzeczeń np. ich TK :-) ?
                  Nie widzę specjalnej nagonki prasowej. Beger zdaniem mediów jest lepszym newsem.
        • palnick Szafa czy trumna? 14.10.06, 20:25
          Szafa Lesiaka trumna III RP.

          Autor: kaczysta
          Data: 14.10.06, 19:25

          Precedens stworzyła sprawa weryfikacji kapitana SB Pawła Moltki. Moltka – jako
          oficer operacyjny gdańskiej bezpieki – nadzorował rozpracowanie opozycji w
          stoczni i wokół niej. Decydował o inwigilacji opozycjonistów i ich rodzin,
          podpisywał wnioski o stosowanie wobec nich środków techniki operacyjnej,
          nadzorował werbunek agentury w środowiskach „Solidarności”.
          Opinia komisji weryfikacyjnej była jednoznaczna: Moltka zwalczał opozycję, więc
          nie może być dla niego miejsca w specsłużbach III RP. Nasi rozmówcy wspominają,
          że w niewielu przypadkach opinia weryfikatorów była tak zdecydowana. Oceniony
          negatywnie esbek napisał odwołanie, które Kozłowski rozpatrzył pozytywnie.
          Moltka został oficerem operacyjnym Urzędu Ochrony Państwa.

          www.polskieradio.pl/media/artykul.aspx?od=2&id=42
    • palnick Re: Afera Watergate-drobiazg w porównaniu z Lesia 14.10.06, 07:38
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=50319818
      • palnick Szafa Lesiaka a "taśmy prawdy" 14.10.06, 10:11
        rzeczpospolita.pl/dodatki/opinie_061013/opinie_a_1.html
        Pamiętam telewizyjną propagandę z różnych okresów i wiem, co oznacza, jeśli
        pewnego dnia wszyscy spikerzy zaczynają nagle, jak na komendę, posługiwać się
        tym samym określeniem jakiegoś kontrowersyjnego tematu. Taki odgórnie
        ustalony skrót myślowy przez setki i tysiące powtórzeń na antenie ma
        kształtować społeczną ocenę sprawy, niezależną lub wręcz sprzeczną z jej
        szczegółami i realiami.
        -------------
        Też pamiętam.

        Wykorzystywanie tajnych służb do walki z legalnie działającymi partiami
        opozycyjnymi - skandal, który w każdej normalnie działającej demokracji
        wywołałby polityczne trzęsienie ziemi - zostaje przez określenie szafa
        Lesiaka sprowadzony do rozmiarów mało istotnej anegdoty. Z kolei epizod
        trywialny, z którego mimo zastosowanej prowokacji nic albo prawie nic nie
        wynika, zostaje w ciągu kilkunastu godzin rozdęty do rozmiarów politycznego
        tajfunu. Manipulacja rozpoczyna się od poziomu języka, który służy mediom i
        politykom do powiększania lub pomniejszania rzeczy - w zależności od potrzeb.
        ----------------
        Racja.


        Rozumiem, że z punktu widzenia Rokity byłoby najlepiej, gdyby wszystkie
        papiery z szafy Lesiaka zostały wysypane jednorazowo, najlepiej na jednej
        konferencji prasowej. Całe ujawnienie można by wtedy ograniczyć w mediach do
        jednego popołudnia, a następnego dnia rano newsem byłoby już coś innego.
        Zanim ktokolwiek zdążyłby się zapoznać ze stertą dokumentów, już specjaliści
        od haseł ukuliby jakiś wygodny slogan podsumowujący i zamykający tę sprawę.
        Przestrzegam przed taką ucieczką do przodu, która byłaby korzystna wyłącznie
        dla podejrzanych.
        ------------
        Właśnie.


        TOŻSAMOŚĆ PLATFORMY
        Z pewnością jest w Platformie wielu takich ludzi, których nie sposób zaliczyć
        do obozu postkomunistycznego. W Polsce potrzebna jest też partia liberalna,
        która robiłaby to, co należy do liberałów: walczyła z szalejącą biurokracją,
        racjonalizowała warunki prowadzenia działalności gospodarczej, reprezentowała
        interesy tych Polaków, którzy w ostatnich latach wzięli swój los we własne
        ręce, zakładając prywatne interesy. Rzecz w tym, że Platforma Obywatelska
        tego wszystkiego nie robi.

        Rokowania z PiS rozbiły się o kwestię kontroli nad Ministerstwem Spraw
        Wewnętrznych i Administracji. Grupę medialnych liderów PO zdaje się
        interesować tylko naga władza i zemsta ambicjonalna na Kaczyńskich. Są w tym
        gronie historycy, prawnik, entomolog, nie ma ekonomisty. W kwestiach
        kulturowych i moralnych stanowisko PO nie różni się na ogół w sposób istotny
        od stanowiska lewicy. Myśl liberalna leży w PO odłogiem, natomiast
        spektakularny charakter mają wyprawy do Łagiewnik inspirowane przez obecnych
        w partii chadeków.
        • wikul Re: Szafa Lesiaka a "taśmy prawdy" 16.10.06, 01:19
          (...)"Według "Oceny", "największe zagrożenie dla struktur państwa ma
          działalność osób związanych z J. Kaczyńskim i A. Glapińskim",
          bo "charakteryzuje się ona dużą skutecznością i bezwzględnością, budową
          struktur mafijnych, metodycznym i konsekwentnym osiąganiem zakładanych celów".
          - Z dotychczasowego niepełnego rozpoznania operacyjnego w ramach sprawy FOZZ
          wynika, że osoby związane ze spółką "Telegraf", a wcześniej wchodzące w skład
          Grupy Politycznej "Wola" (grupa działaczy solidarnościowego podziemia z lat
          80. - m.in. Maciej Zalewski, Andrzej Urbański, Paweł Bujalski - skupiona wokół
          utworzonego przez nich w stanie wojennym podziemnego tygodnika "Wola", która
          przystąpiła do powołanego w 1990 r. Porozumienia Centrum), wykorzystując swoje
          wpływy (wysokie stanowiska w Kancelarii Prezydenta i w rządzie), uzyskiwały
          pieniądze od bogatych przedsiębiorstw szantażując ich kierownictwa
          przeprowadzeniem czystki. W gminie Wola za koncesje, lokale itp. pobierane były
          opłaty na Porozumienie Centrum - czytamy w dokumencie zespołu Lesiaka." (...)

          in.hdt.pl/viewtopic.php?t=1139
          • bat_na_szuje ten twoj "dokument zespolu Lesiaka" jest tyle samo 16.10.06, 06:07
            Re: Szafa Lesiaka a "taśmy prawdy"

            ten twoj "dokument zespolu Lesiaka" jest tyle samo warty,
            co sam Lesiak, czyli.. is good for nothing.
            To, ze sie nim poslugujesz dla oczerniania tych, ktorych nie lubisz,
            swiadczy o tobie.

            Wyglada na to, ze juz w samych tych sformulowaniach, dopiero sie toczacego
            "dochodzenia", przyjete sa juz jego koncowe, docelowe konkluzje. Uzyteczne
            insuanacje,
            ktore gorliwy esbek/ubek L mial najwyrazniej tylko wzmocnic dorobiajac do nich
            odpowiedni material dowodowy. Przyjmowal i wykonywal zamowienie pod z gory
            przyjete tezy? Naprawde ciekawe jest raczej to, KTO mu te zamowienia dyktowal.
            • sam_sob Re: ten twoj "dokument zespolu Lesiaka" jest tyle 16.10.06, 07:18
              bat_na_szuje napisał:

              > Naprawde ciekawe jest raczej to, KTO mu te zamowienia dyktowal.

              Wiedza w zakresie osób sprawujących wówczas władzę nie jest tajna i póki co
              tylko tajemnicza zpowodu szafy.:))
              • palnick Re: ten twoj "dokument zespolu Lesiaka" jest tyle 16.10.06, 09:15
                sam_sob napisał:

                > bat_na_szuje napisał:
                >
                > > Naprawde ciekawe jest raczej to, KTO mu te zamowienia dyktowal.
                >
                > Wiedza w zakresie osób sprawujących wówczas władzę nie jest tajna i póki co
                > tylko tajemnicza zpowodu szafy.:))

                ---------
                Milczanowski, Suchocka, Wałęsa, Mnietek, Rokita......
                • torpeda.wulkaniczna Nikt się nie przyznaje 16.10.06, 10:56
                  do wydawania poleceń?Lesiak sierota?
                  To twardy,spokojny oficer.Na taką minę by nie wlazł.Myślę,że nie był głupi, że
                  istnieją pisemne polecenia, a nie tylko parafki Milczanowskiego.
                  Będzie ciekawie.
                  Zwłaszcza, jak odwiedzi nas Pan Mazur.
                  • palnick Re: Nikt się nie przyznaje 16.10.06, 18:51
                    i nie musi. Wystarczą dowody :-)
        • palnick Jak GW realywizuje Szafę Lesiaka Hojarską :-) 18.10.06, 08:33
          Gigantyczna Afera i córka Danki

          Autor: rekontra
          Data: 18.10.06, 08:19

          Mamy do czynienia z gigantyczną aferą - to wniosek, który wręcz narzuca się
          po przeczytaniu odtajnionych właśnie akt ze sprawy pułkownika Lesiaka. Czarno
          na białym widać, że:

          W demokratycznej Polsce mieliśmy tajną policję, która brutalnie wtrącała się
          do polityki.

          Na zlecenie władz w latach 90. tępiła jej oponentów. Grupa Lesiaka stosowała
          cały arsenał esbeckich metod: wprowadzała agentów do partii, organizowała
          prowokacje, inspirowała wewnątrzpartyjne konflikty, zbierała haki obyczajowe,
          korzystała z pomocy swoich dziennikarzy.

          Lesiak, esbek, który niszczył opozycję w PRL, był w latach 90. potężną
          postacią w UOP. Miał nieograniczony dostęp do swych szefów w tajnych
          służbach, którzy pozwalali mu niemal na wszystko.

          W słynnej szafie pułkownika znaleziono na przykład teczki niezarejestrowanej
          agentury, która była pomocna przy rozpracowywaniu polityków opozycji.
          Szokujące są na przykład informacje o tym, czym zajmował się UOP w 1991 roku.

          Wyszło na jaw, że w służbach istniał nieformalny zespół na najwyższym
          szczeblu, pod wodzą Andrzeja Milczanowskiego. Zajmował się codziennym
          ocenianiem sytuacji w legalnie działających partiach politycznych.
          W skład tego zespołu wchodził Lesiak, który dopiero co skończył pracę w
          Służbie Bezpieczeństwa. Wygłaszał na tych spotkaniach swoje referaty.

          czytamy na pierwszej stronie Dziennika. A w niektórych gazetach tylko
          Anastazji P. i koty Kaczyńskiego wyłażą z szafy, reszta to jak napisał
          Żakowski ODGRZEWANY KOTLET.

          Gigantyczna afera, i megagigantyczne przemilczenie istoty sprawy przez IV
          władzę, jej bagatelizowanie. Na pierwszej stronie Dziennika
          informacja "Miodowicz oskarżony" (swoją drogą co miał kontrwywiad Miodowicza
          do działalnośći partii politycznych), a do niedawna najbardziej
          opiniotwórcza Gazeta Wyborcza na pierwszej stronie dzieli się swą
          wstrząsającą wiedzą o pani Hojarskiej. Wyborcza wstrząsa swoimi wiernymi
          czytelnikami pisząc:

          "Danki córka, jej koleżanka, Stacha córa z koleżanką, trochę tych innych
          Hojarskich i ten z Afryki, co ją masował - tak o listach do pomorskiego
          sejmiku mówił mi polityk Samoobrony"

          wewnątrz numeru GW banalizuje inwigilację i rozbijanie partii politycznych
          koncentrując się na Anastazji P. i jej łóżkowych igraszkach, a Dziennik na
          pierwszej stronie pisze o ostrzeżeniach Morozowskiego, gwiazdy dzienikarstwa,
          która doczeka się nie jednej nagrody w kończącym się roku.

          Nieprawdopodobny upadek. Gazeta która słynęła z wrażliwości politycznej,
          która wykrywała niewykrywalne podsłuchy, wykrywała nieistniejące podsłuchy,
          która w przeszłości donosiłą o nich na pierwszej stronie, która sama
          podsłuchoiwała by wykryć największe afery, przemilcza PRAWDZIWĄ AFERĘ -
          porónywalną tylko z mordami polityków i dziennikarzy na wschodzie.
      • palnick Kostek Miodowicz awers monety z Lesiakiem :-) 16.10.06, 21:02
        Nie tylko "grupa Lesiaka" mogła inwigilować prawicę. Jak dowiedziało się RMF,
        w ABW znaleziono dokumenty świadczące o tym, że również inne służby mogły
        rozpracowywać partie w latach 90. Osobą odpowiedzialną ma być poseł PO
        Konstanty Miodowicz.

        Miodowicz był w latach 90. szefem kontrwywiadu Urzędu Ochrony Państwa. Wtedy
        to, prócz Lesiaka, w kontrwywiadzie miał powstać zespół, zajmujący się
        inwigilacją partii politycznych, głównie prawicowych.

        Według informacji RMF, do prokuratury trafiło już zawiadomienie o popełnieniu
        przestępstwa przez Miodowicza. Chodzi o bezprawne działania wobec partii
        politycznych - kontrwywiad miał używać przeciwko nim swojej agentury. W
        latach 90. do Porozumienia Centrum miano w ten sposób wprowadzić agenta o
        pseudonimie "Max", który przez wiele miesięcy rozpracowywał tę partię.
        • palnick Suchocka. 17.10.06, 13:22
          www.rzeczpospolita.pl/dodatki/pierwsza_strona_061017/pierwsza_strona_a_3.html

          :-)
          • torpeda.wulkaniczna Zeznania Lesiaka jawne. 17.10.06, 18:44
            www.rzeczpospolita.pl/News/1,10,42595.html#42595
            • palnick Re: Zeznania Lesiaka jawne. 17.10.06, 23:50
              To dobrze.
          • palnick Miodowicz obciąża Suchocką :-) 18.10.06, 09:53

            Piramida zaczyna się sypać?

            ---------------------------------------------
            "Na plakatach miały być informacje o rzekomych powiązaniach agenturalnych
            niektórych członków rządu. "Kontrwywiad otrzymał stosowne polecenie, które
            było rozkazem realizowania czynności zleconych tej służbie przez premiera
            Rzeczpospolitej" – przyznał były szef kontrwywiadu. "Z niechęcią, ale
            przystąpiono do realizacji zadania” – dodał. „To jest bardzo śmieszne, ale
            dyskutowanie rozkazów w służbach nie jest możliwe" – tłumaczył działania
            podległych mu oficerów Miodowicz.

            Zdaniem Konstantego Miodowicza, premier Suchocka "zdecydowanie nie rozumiała
            roli i znaczenia służb specjalnych w państwie, ponieważ w przeciwnym razie
            nie przekazywałaby tego rodzaju zadań do realizacji". "Żałuję, że nasi
            politycy posiadają tak niską świadomość państwową, iż wykorzystują instrument
            delikatny i złożony jak kontrwywiad do tego rodzaju przedsięwzięć" – ubolewał
            Miodowicz."
            -----------------------------------------

            wiadomosci.onet.pl/1419771,11,item.html
            • torpeda.wulkaniczna Re: Miodowicz obciąża Suchocką :-) 18.10.06, 10:42
              Niebawem głos zabierze Suchocka.
              Fajnie byłoby zobaczyć Milczanowskiego,Kostka,JMR i HS w jednym programie
              nt.inwigilacji partii.
              Dziennikarze do dzieła!
              • palnick Re: Miodowicz obciąża Suchocką :-) 03.11.06, 01:10
                torpeda.wulkaniczna napisał:

                > Niebawem głos zabierze Suchocka.
                > Fajnie byłoby zobaczyć Milczanowskiego,Kostka,JMR i HS w jednym programie
                > nt.inwigilacji partii.
                > Dziennikarze do dzieła!
                ----------
                Brak chętnych dziennikarzy. Muszą zrobić rachunek sumienia :-)
                • torpeda.wulkaniczna Re: Miodowicz obciąża Suchocką :-) 03.11.06, 18:33
                  Milana zabrakło, nosi teraz - nomen omen - kable, to i dziennikarze nie wiedzą,
                  jak zrobić autentyczny news i zostać realną czwartą władzą.

                  Nie wiecie, gdzie znaleźć Suchocką?

                  Takie przewentylowanie smrodku miałoby także moc wychowawczą dla wszelkich
                  polityków - także dla dworskich ludzi Kaczorów.
                  • palnick Im dalej w las, tym więcej Miodowicza :-) 04.11.06, 12:28
                    wiadomosci.onet.pl/1428284,11,item.html
        • palnick Re: Kostek Miodowicz awers monety z Lesiakiem :-) 18.10.06, 09:43
          Tajemniczy agent Miodowicza


          "Rz" dotarła do dokumentu, który może wskazywać na bezpośrednie zaangażowanie
          Konstantego Miodowicza, byłego szefa kontrwywiadu, w inwigilację prawicy


          Odręczna notatka z datą 18 lipca 1995 r.: "Proszę ponownie ustawić źródło na
          kierunek rozpoznań wewnątrzkrajowych, a w szczególności środowisk prawicowych.
          W tym kontekście opinie akredytowanych w RP dziennikarzy (korespondentów etc.) -
          aczkolwiek interesujące - należy uznać za drugoplanowe"
          Burza wokół Miodowicza rozpętała się w poniedziałek. Zbigniew Wassermann,
          minister koordynator do spraw służb specjalnych, zawiadomił prokuraturę, że
          Miodowicz (dziś poseł PO) jako szef kontrwywiadu UOP zlecał inwigilację
          prawicy. Prokuratura jeszcze tego samego dnia wszczęła śledztwo.

          Jak ustaliła "Rz", zawiadomienie opiera się na jednym dokumencie. To odręczna
          notatka - jej autorem ma być właśnie Miodowicz - z datą 18 lipca 1995
          r.: "Proszę ponownie ustawić źródło na kierunek rozpoznań wewnątrzkrajowych, a
          w szczególności środowisk prawicowych. W tym kontekście opinie akredytowanych w
          RP dziennikarzy (korespondentów etc.) - aczkolwiek interesujące - należy uznać
          za drugoplanowe". Notatka to tzw. dekretacja - rodzaj wskazówki dla
          funkcjonariusza kontrwywiadu. Dopisana została na dokumencie, który jest
          rodzajem raportu: nieznany z imienia i nazwiska funkcjonariusz opisuje w nim
          swoje spotkania z 13 oraz 14 lipca i informacje, jakie zdobył. Opierają się na
          doniesieniu PAPi streszczają publikacje rosyjskiej prasy w przeddzień wizyty w
          Polsce kanclerza Niemiec Helmuta Kohla. Z notatki i dokumentu wynika, że
          agentem kontrwywiadu jest dziennikarz. Prawdopodobnie - zagraniczny
          korespondent w Warszawie albo pracownik działu zagranicznego PAP.

          Notatka pochodzi z 1995 r., została odnaleziona kilka miesięcy temu. Dlaczego
          wypłynęła dopiero teraz? Wassermann: - Żyjemy w świecie, w którym tłumaczyć
          musi się ten, kto pokazuje prawdę. Po prostu dostałem ją kilka dni temu od
          szefa ABW. To fragment 116 różnych rozpracowań operacyjnych odnalezionych w ABW
          podczas szukania akt dotyczących inwigilacji prawicy. Czy ta sprawa ma utopić
          Miodowicza? Jeśli ktoś poluje na legalnie działających polityków, to powinien
          zostać utopiony.

          Wassermann zarzuca Miodowiczowi przekroczenie uprawnień. Nawet jeśli
          prokuratura postawi mu taki zarzut, to może się on przedawnić. - Trudno.
          Prokurator ustali, czy nasze podejrzenie jest słuszne - odpowiada minister.

          W ostatnich tygodniach PiS oskarża polityków PO, głównie Jana Rokitę, o to, że
          wiedzieli o inwigilacji prawicy. Miodowicza obwiniał m.in. w wywiadzie dla "Rz"
          prezydent Lech Kaczyński. Dotąd jednak PiS nie przedstawiło dowodów na
          potwierdzenie swojej tezy. Dokument z podpisem Miodowicza, gdyby okazał się
          autentyczny, byłby dowodem na słuszność przypuszczeń PiS i jednocześnie dałby
          tej partii silny argument w politycznym sporze z PO.

          Na dokumencie podpis Miodowicza jest nieczytelny. Wassermannowi wydaje się
          jednak nieprawdopodobne, by został sfałszowany. - Chociaż niczego wykluczyć w
          tejje. Miodowicz nie pamięta dokumentu z 18 lipca 1995 r.: - Ale jeżeli taka
          dekretacja będzie traktowana jako dowód przestępstwa, to sięgnę po ochronę
          prawną przeciwko takim insynuacjom - zapowiada. - Z notatki nie wynika nic, co
          mogłoby sugerować działania przestępcze. Wyrywanie z kontekstu jakichś zapisów
          to manipulacja. W działalności pana Wassermanna dominują wyłącznie racje
          polityczne. Możliwe, że ten dokument jest sfałszowany. Ta rzecz powinna być
          wyjaśniona, ale jeśli sprawę wyjaśniają tacy ludzie, jak Wassermann, to funta
          kłaków nie daję za takie wyjaśnienie. To aktywista partyjny, który z diabłem by
          się sprzymierzył, żeby pogrążyć wrogów.

          Bogdan Święczkowski, szef ABW, nie chciał wczoraj komentować sprawy notatki.
          • palnick Re: Kostek Miodowicz:-) 23.10.06, 13:15
            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3698280.html
            • torpeda.wulkaniczna Re: Kostek Miodowicz:-) 24.10.06, 20:17
              Kostek mocny jest.
              Przerósł tatę.
              No i przedni z niego psychiatra.
              • palnick Re: Kostek Miodowicz:-) 24.10.06, 21:15
                torpeda.wulkaniczna napisał:

                > Kostek mocny jest.
                > Przerósł tatę.
                > No i przedni z niego psychiatra.

                ----
                Chciałeś napisać psychopata?
                • torpeda.wulkaniczna Re: Kostek Miodowicz:-) 24.10.06, 21:25
                  Nie,nie znam się na tym tak,jak Kostek.Chociaż... On wygląda na takiego z
                  lekkim hyziolem.
                  Uznał,że Gudzowaty jest klinicznym przypadkiem.Chyba może go Gazboss
                  pozwać,poszło w TV.
                  A Gazowaty stary cwaniak zwiększa zamieszanie, bo już nikt nie wie, kogo
                  jeszcze nagrał.
                  • palnick Re: Kostek Miodowicz:-) 30.10.06, 18:29
                    Miodowicz jest ostro walnięty.
                    • torpeda.wulkaniczna Re: Kostek Miodowicz:-) 02.11.06, 15:11
                      To może byc jakieś wyjście.Dla Donalda też:
                      Dać papiery na niepoczytalność związaną ze stresogennym oczekiwaniem na władzę -
                      aż sama przyjdzie.
                      No i rentę.

                      Chyba już czas,żeby Olechowski przewentylował tę platformę.
                      Tyle kasy na nic.Cztery namioty cichcem zwinięte.Zrażeni dziennikarze -żeby
                      tłumaczyć kolejną klapę ich nieprzychylnością?

                      I dzielny Kostek w tle.
                      • palnick Re: Kostek Miodowicz:-) 02.11.06, 16:43
                        torpeda.wulkaniczna napisał:

                        > To może byc jakieś wyjście.Dla Donalda też:
                        > Dać papiery na niepoczytalność związaną ze stresogennym oczekiwaniem na
                        władzę - aż sama przyjdzie.
                        > No i rentę.
                        >
                        > Chyba już czas,żeby Olechowski przewentylował tę platformę.
                        > Tyle kasy na nic.Cztery namioty cichcem zwinięte.Zrażeni dziennikarze -żeby
                        > tłumaczyć kolejną klapę ich nieprzychylnością?
                        >
                        > I dzielny Kostek w tle.

                        -------
                        Według mnie PO już znika :-)
          • palnick Re: Kostek Miodowicz i Mazur. 04.11.06, 01:28
            "GP": Mazur konsultantem kontrwywiadu UOP

            "Gazeta Polska":
            W latach 1992-96 Edward Mazur był konsultantem kontrwywiadu UOP. Według
            tygodnika, zna on "ciemne interesy lewicy" i "specsłużb III RP", a jego
            zeznania "mogą złamać kariery wielu polityków".
            "GP" podaje, że Mazur, podejrzewany o podżeganie do zabójstwa byłego
            Komendanta Głównego Policji Marka Papały, w czasach PRL współpracował z SB, a
            potem, w latach 1992-96, jako konsultant kontrwywiadu UOP, "penetrował
            środowiska biznesu, dyplomatyczne i powiązania polityków z gangsterami". Miał
            on przekazywać ówczesnej władzy uzyskane informacje o generałach z SB i MO, z
            którymi bywał na imprezach.

            "Na przełomie lat 1994-95 powstał w kontrwywiadzie UOP, na wniosek jego szefa
            Konstantego Miodowicza, wydział PZ (przestępczości zorganizowanej) (...)
            Mazur działał w PZ" - pisze "Gazeta Polska, podając, że miał on swój udział
            m.in. w sprawie kradzieży pistoletów z jednostki wojskowej na warszawskim
            Bemowie.

            Były szef kontrwywiadu UOP, dziś poseł PO, Konstanty Miodowicz powiedział
            PAP, że nie może komentować doniesień "GP", bo "odnoszą się do faktów
            objętych tajemnicą państwową, której musi przestrzegać". "Do tego
            rodzaju »rewelacji« może się zaś odnieść szef ABW, który jest dysponentem
            tajnych danych o współpracownikach UOP, które może odtajnić" - dodał.

            Zarazem Miodowicz dodał, że gdyby Mazur istotnie był informatorem służb
            specjalnych, "to powinny one się tym szczycić, bo byłoby to źródło dobrze
            osadzone".

            wiadomosci.onet.pl/1428208,11,item.html
    • kilimandzaro5 to niemożliwe żeby rokita nie mógł się pokusić 18.10.06, 04:54
      to niemożliwe żeby rokita nie mógł się pokusić miał dostęp do wszystkiego do
      wszystkich sznurków mógł za nie ciagnąć sprowadzajac nie jednego człowieka w
      role zwykłej marionetki.

      Ja w to wierze bo rokita wszystko miał musiał się skusić to tak samo jak diabeł
      w mezczyznie mieszka gdy mężczyzna zdobędzie serce pięknej kobiety
      to nie będzie czekał do ślubu posiądzie ją przed ślubem.

      Tutaj wszystko było na chodzie niby nie było PRL-u ale słuzby PRL-u choć
      w rozsypce były i mogły działać nawet w jednej dziesiątej składu bo to były
      duże służby.
      Dużo ludzi mogło działać na zasadzie wolontariatu postarasz się nie masz teraz
      zajęcia to wykaż się a my ci może pomożemy.
      Polska się oswobodziła ale to nie było tak w realu pięknie jak w mediach
      to co się działo w mediach to był jakby taki Big Brother w Polsce całkiem co
      innego się działo chociaż dopiero później on powstał ten Big Brother.
      platforma nawiazuje do rzeczywistości medialnej że wszystko było cacy cacy a to
      nieprawda.
      • palnick Rokita wiedział. 18.10.06, 07:31
        I odpowie za to. Szfa zgniecie też Miodowicza, a raport z rozwiązania WSI
        Komorowskiego. Trudne czasy idą panie Tusk :-)
        • palnick Marysia Rokita i pularda Suchocka umoczeni :-) 19.10.06, 09:56
          www.kos.media.pl/?p=79#more-79
          • torpeda.wulkaniczna To też ciekawe,chociaż nader mroczne: 19.10.06, 16:11
            www.polskieradio.pl/media/artykul.aspx?od=1&id=60
            • palnick Jeszcze o taśmach... 20.10.06, 22:03
              rafalziemkiewicz.salon24.pl/316,index.html
              • palnick Re: Jeszcze o taśmach...Siemiątkowski też nagrany 23.10.06, 09:08
                [ŻW] Ochrona Gudzowatego nagrała Siemiątkowskiego
                autor: Dorota Kania, kb, 2006-10-23, Ostatnia aktualizacja: 2006-10-23

                Były szef UOP Zbigniew Siemiątkowski jest bohaterem kolejnej taśmy nagranej
                potajemnie przez ochroniarzy Aleksandra Gudzowatego. Szczegóły rozmowy są
                tajne – wiadomo jedynie, że dotyczyła śledztw prowadzonych przez prokuraturę.



                Taśmę przekazał śledczym szef ochrony Aleksandra Gudzowatego Marcin Kossek. To
                już kolejne ujawnione nagranie, które może stać się dowodem w postępowaniu
                dotyczącym m.in. gróźb wobec Gudzowatego i jego rodziny. Kossek w rozmowie z
                nami nie chciał potwierdzić, że nagrał Siemiątkowskiego, ani ujawnić, czy
                rozmowa rzuciła nowe światło na badane przez prokuratorów fakty.

                Służby, biznes i polityka
                Przejęte we wrześniu przez Prokuraturę Apelacyjną w Warszawie śledztwo ma
                ustalić, czy synowi Aleksandra Gudzowatego grożono śmiercią. Śledczy zajmują
                się też pomijanym wcześniej przez prokuraturę na stołecznej Pradze wątkiem
                próby odsunięcia od władzy w 2003 r. premiera Leszka Millera.

                Obecnie – jak mówi Zbigniew Jaskólski, rzecznik warszawskiej prokuratury
                apelacyjnej – postępowanie ma pięć wątków. Wśród nich są: przyjęcie 10 tys.
                dolarów łapówki przez funkcjonariusza UOP, groźby karalne pod adresem
                Aleksandra Gudzowatego i jego rodziny pojawiające się od połowy lat 90.,
                poświadczenie nieprawdy w dokumentacji Bartimpeksu przez funkcjonariuszy służb
                specjalnych w latach 90., przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków
                przez funkcjonariuszy publicznych w latach 1996-2002 oraz płatna protekcja,
                czyli powoływanie się na wpływy u premiera Leszka Millera w maju 2003 r. i
                żądanie od 1 do 3 mln dolarów w zamian za zaniechanie zakłócania prowadzenia
                działalności gospodarczej Bartimpeksu.

                Przeczytaj więcej w elektronicznym wydaniu Życia Warszawy
      • palnick Dlaczego "autorytety" milczą lub relatywizują 20.10.06, 10:03

        UOP miał stać na straży konstytucji a nie interesu wówczas rządzących. To co
        robiła, Suchocka, Rokita, Milczanowski, Miodowicz i Wałęsa jest gwałtem na
        podstawach demokracji. Czy to nie przeszkadza "autorytetom" ? Chyba nie, bo
        milczą :-)
        • palnick Re: Dlaczego "autorytety" milczą lub relatywizują 22.10.06, 22:52
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=50614821
    • tomek6665 Re: Afera Watergate-drobiazg w porównaniu z Lesia 23.10.06, 09:13
      W państwach dyktatorskich najczęściej utrzymywanych dzięki wojsku i policji, w
      których rządzi jednostka lub grupa, prawa człowieka często są łamane. O
      wszystkich sprawach rozstrzyga w praktyce wola dyktatora. Stanowi on prawa i
      może, kiedy tylko zechce, przyznawać lub odbierać funkcje państwowe członkom
      grupy oraz dowolnie dysponować pieniędzmi. Decyzje mogą być podejmowane szybko
      i natychmiast wdrażane w życie.

      • palnick Re: Afera Watergate-drobiazg w porównaniu z Lesia 23.10.06, 09:15
        tomek6665 napisał:

        > W państwach dyktatorskich najczęściej utrzymywanych dzięki wojsku i policji,
        w których rządzi jednostka lub grupa, prawa człowieka często są łamane. O
        > wszystkich sprawach rozstrzyga w praktyce wola dyktatora. Stanowi on prawa i
        > może, kiedy tylko zechce, przyznawać lub odbierać funkcje państwowe członkom
        > grupy oraz dowolnie dysponować pieniędzmi. Decyzje mogą być podejmowane
        szybko i natychmiast wdrażane w życie.
        >
        -------
        Czy to refleksja na temat działania służb specjalnych na początku lat 90-tych?
    • palnick III RP to czysty Matrix. 23.10.06, 11:43

      Thomas A. Anderson (świadomy Polak) wiedzie podwójne życie. Zawodowowo
      pracuje jako programista komputerowy w firmie MetaCortex, natomiast prywatnie
      jest hakerem komputerowym o kryptonimie „Neo”. Seria niewytłumaczalnych i
      zaskakujących zjawisk prowadzi go do kontaktu z grupą, na czele której stoi
      Morfeusz (Kaczyński). Wyjaśnia on Neo, czym jest Matrix (III RP), po czym
      oferuje pokazanie prawdziwego, niezakłamanego świata (IV RP). Tam Neo na
      własne oczy przekonuje się, że w rzeczywistości jest około roku 2199. Ludzie
      wymyślili sztuczną inteligencję (SI), jednakże maszyny(beneficjenci III RP i
      ich PO) wyrwały się spod ich kontroli i zwróciły się przeciwko twórcom. Aby
      odciąć je od źródła energii słonecznej, ludzie spowili niebo czarnym smogiem
      (gruba kreska). Decyzja ta okazała się fatalna w skutkach – maszyny jako
      źródło energii wybrały ludzi – w tym celu przeprogramowały komputerowy
      program, zwany Matriksem (III RP), symulujący świat idealny, na symulację
      świata z roku 1999. Dostarczanie elektronicznych bodźców do ciał ludzi
      powoduje, że są one wydajne energetycznie, a nadwyżki tej energii są
      pobierane przez maszyny(beneficjenci III RP i ich PO). Istnieje jednak grupa
      ludzi niepodłączonych(PiS), wyzwolonych wcześniej przez pierwszego Wybrańca.
      Wśród nich jest między innymi załoga statku Nabuchodonozor, której kapitanem
      jest Morfeusz.

      Morfeusz uwalnia Neo z Matriksa wierząc, że jest on kolejnym Wybrańcem,
      przepowiedzianym przez wyrocznię jako zbawiciel i człowiek, który zakończy
      wojnę i przyniesie pokój. Sam Neo jest raczej sceptyczny do swoich
      umiejętności – pod okiem Morfeusza stopniowo uczy się jednak łamać pewne
      reguły systemu komputerowego (III RP).

      Dla maszyn(PO) ludzie wyzwoleni (PiS), nieprzynoszący energii a jedynie
      uwalniający innych są szkodnikami. Istnieje specjalna grupa programów,
      zwanych Agentami(sic!:-). Na ich czele stoi agent Smith(Miodowicz). Są oni
      strażnikami Matriksa (III RP), ścigają i zabijają osoby, których wirtualne
      ego wysyłane jest za pomocą pirackiego sygnału. Agenci mają niesamowitą moc i
      siłę – są zdolni do unikania pocisków, łamania praw grawitacji, zamieniania
      się w postać każdego innego człowieka żyjącego w Matriksie. Są nieśmiertelni,
      lecz zasady ich bytu i zachowań są ograniczone regułami programu
      komputerowego. Wybraniec ( świadomy Polak) nie jest nimi objęty, dlatego też
      jako jedyny jest w stanie nawiązać wyrównaną walkę z agentami.

      Neo spotyka się z Wyrocznią, która wskazuje mu jego ścieżkę. Będzie on musiał
      podjąć decyzję – wybór pomiędzy zachowaniem swojego życia, a uratowaniem
      Morfeusza. Wyrocznia sugeruje, że Neo wybrańcem nie jest, a przynajmniej nie
      w obecnym wcieleniu. Wkrótce potem Cypher – jeden z członków załogi
      Nabuchodonozora, preferujący ignorancję zamiast prawdy zdradza Morfeusza,
      którego pojmują agenci. Chcą wydobyć z niego kod dostępu do Syjonu – jedynego
      miasta ludzi, do którego maszyny nie mają dostępu. Neo dokonuje wyboru
      przepowiedzianego przez wyrocznię – wyrusza wraz z Trinity na ratunek
      Morfeusza. Udaje się go uwolnić i bezpiecznie doprowadzić do wyjścia z
      Matriksa. Na przeszkodzie po raz kolejny staje jednak agent Smith – po
      ucieczce Trinity przestrzela kabel, pozwalający na bezpieczne przejście do
      prawdziwego świata. Neo podejmuje walkę z agentem, który ginie w obecnym
      ciele pod kołami pociągu. Wkrótce pojawia się w nowym wcieleniu, zmuszając
      Neo do ucieczki.

      W tym samym czasie, w prawdziwym świecie maszyny przeprowadzają atak
      (mediami) na statek Morfeusza. Nie może on odpalić ładunków niszczących
      układy elektroniczne, podczas gdy Neo jest podłączony do Matriksa. Sytuację
      komplikuje fakt, że niedoszły Wybraniec zostaje postrzelony i zabity przez
      agenta. Trinity nie może pogodzić się ze śmiercią ukochanego – jej pocałunek
      w prawdziwym świecie przywraca go do życia w Matriksie. Zmartwychwstały Neo
      doznaje olśnienia, staje się wybrańcem. Zatrzymuje lecące w jego stronę kule,
      a następnie niszczy agenta Smitha. Po powrocie do prawdziwego świata Morfeusz
      odpala ładunki elektromagnetyczne niszczące tak maszyny, jak i elektroniczne
      układy Nabuchodonozora.

      Wkrótce potem Neo (świadomy Polak) powraca do Matriksa (III RP) – grozi
      maszynom (beneficjentom III RP i ich PO), że będąc u potęgi swojej władzy
      zrobi wszystko, by otworzyć ludziom oczy i wyzwolić ich spod ich panowania.

      :-)))
    • palnick Milczanowski i Lesiak. 15.12.06, 13:01
      „Inteligentnym, pracowitym i lojalny” Lesiak na ławie oskarżonych, a PUCZYSTA
      Milczanowski - twórca zespołu Lesiaka i zleceniodawca jego zadań he, he, he
      ŚWIADKIEM.

      PUCZYSTA Milczanowski tak scharakteryzował PC:

      RZ: „Milczanowski broni pułkownika Lesiaka”
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_061208/kraj/kraj_a_1.html
      …”Przekonywał, że ludzie Lesiaka i inne podległe mu - jako szefowi UOP, a potem
      MSW - służby reagowały na sygnały działań bezprawnych lub politycznie
      ekstremistycznych. I właśnie dlatego w 1992 r. interesowano się np.
      Porozumieniem Centrum i Ruchem Trzeciej Rzeczypospolitej, które Milczanowski
      nazwał ugrupowaniami radykalnymi.

      GW: „Milczanowski broni Lesiaka i UOP-u”
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3779652.html
Pełna wersja