afera Rywina - rozważania ogólne

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.03, 12:22
Po prawie 3 mieisiącach od ujawnienia sprawy (warto pamiętać przez kogo)
można wyciągnąć następujące wnioski
Widać, że Agora i Adam Michnik mają wrogów tak wśród antykomunistycznej
prawicy jak i (post)komunisttycznej lewicy. OCzywiście nienawiść ta, wyrażana
też tu na forum ma różne podłoża.
Środowisko prawicowe nienawidzi Michnika bo odrzucił ideologię walki z
resztkami komuny za wszelką cenę i wyciągnął rękę do pojedniania. Na jego tle
prezentują się jako ludzie mali i ogarnięci żądzą zemsty. Ale to nie jedyny
powód.
Niezwykły kompleks Michnika posiada środowisko tzw. pampersów. UWażają oni
siebie za strażników narodowej moralności choć z ich uczciwością różnie
bywało (choćby niejasne historie z finansowaniem Telewizji Familijnej),
dlatego teraz zamiast wesprzeć Agorę w walce z korupcją z triumfem mówią "a
nie mówiliśmy". Owszem mówili dużo, ale ich jedynhy pomysł na walkę z korupcją
(idiotyczny zresztą) to utowrzenie specjalnego urzędu antykorupcyjnego. Poza
tym pampersi mający niezwykły dar niszczenia wszystkiego za co się wezmą
(koncertowo zawalona kampania prezydencka Krzaklewskiego) nie mogą zrozumieć
tego, że Michnikowi się udało. Dlatego wolą oskarżać go o malwersacje zamiast
uczciwie przyznać, że bez pieniędzy państwowych sami są bardzo ciency. Wolą
winić go za własne porażki (historia z RTL 7). Dlatego po cichu kibicują
Millerowi choć oczywiście nie wierzą w jego niewinność. Ale Leszkowi
Millerowi prawica zawdzięcza wiele, kiedyś załatwił jeje rehabilitację ich
świętego, pułkownika Kuklińskiego. Więc gdyby dzięki Millerowi ten paskudny
Michnik zniknął, narodowi moraliści przymkną oczy na jego dwuznaczną postawę
w sprawie Rywina.
Z drugiej strony środowisko lewicowe skupione zwłaszcza wobec "Trybuny". To
tam zaczęto nazywać sprawę "aferą Rywina i Michnika" niemal zacierając
proporcje. To tm każde słowo Rywina przyjmowane jest z aplauzem a im mniej ma
do powiedzenie tym bardziej się go broni. Tam bohaterem jest Czarzaty co nie
dziwi zważywszy życiorys red. Barańskiego. UCzył sie od samego JErzego
URbana, ale jak pokazuje sprawa Rywina uczeń przerósł mistrza. Podczas gdy
URban przy całej swojej psostawie moralnej stara się kieorwać prawdą Barański
chce być "Bardzeij papieski od papieża" w wyzanwaniu zasady, że prawdę można
stworzyć byleby była dla nas wygodna.
Tu też stworzony został fanklub Czarzastego (baribaba, atak spawacza, kpt.
Ziobro i paru podszywaczy). Dla tego środowiska postawa Czarzastego
(wykorzyswtywanie stanowiska do prywatnych interesów) to chleb powszedni.
Albo nie widzą w tym nic nagannego albo stosują typową taktykę oobronną - "wy
też". A wtedy wychodzi obraz Polski jako kraju skundlonego do granic
niemożliwości, raju dla Czarzastych, Barańskich i Rywinów.
Pozwolę sobie przypomnieć tym forumowiczom oczywistą prawdę - cała sprawa
zaczęła się od ustawy z niezwykłą eterminacją forsowanej do dziś.
To Czarzasty i Kwaitkowski a nie Agora chcieli zmian w prawie.
To nie "GW" nienawidzi Czarzastego ,ale Czarzasty rozpętał wojnę z "Agorą" i
innymi nadawcami prywatnymi.
Tak więc źródło afery leży w ustawie, którą rozpoczął Czarzasty. Ustawie,
która towrzy przedziwny pluralizm medialny - silne media publiczne i słabe
prywatne. Było świętym prawem Aghory bronić się przed tymi chorymi - i jak
pokazała rzeczywistość - korupcjogennymi zapisami.
Wystarczy przesłuchać słynną już taśmę aby się przekonać, że ktoś z kręgu
władzy wysłał Rywina a nie Michnik. Kto - nie wiem i nie mogę formułować
oskarżeń, ale wiadomo gdzie trzeba szukać.
Chyba, że postępuje ię jak "niezwisłą" prokuratura, któa nie widzi potrzeby
sprawdzenia ksiegi wejść i wyjść w kancelarii premiera, ale odczuwa potrzebę
sprawdzenia tej księgi w Agorze, któa nie sprdziła billingów premeira, ale
chce numery telefonów członków zarządu Agory, któa do tej pory nie
przesłuchała JErzego Urbana i któa robi wszstko aby nie umoczyć w sprawę
premiera, itóemu podlega.
    • Gość: Lechu Przecież Michnik powiedział co i jak IP: *.acn.waw.pl 21.03.03, 12:33
      Nie truj dupy, jak nie wiesz nie snuj przypuszczeń. Michnik długo zeznawał,
      powiedział jak jest i teraz zgodnie z tą ustawioną przez niego linią idą
      śledztwa. Dziwne tylko, że nikt nie podjął się wyjaśnienia powiązań odnośnie
      finansowania z otoczenia Schewacha Weissa (ambasador Izraela w Polsce), o
      którym też ktoś tam wspomniał.
      • etos.solidarnosci piotr7777 to Skin ! Marny prowokator i dupek ! 21.03.03, 12:38
      • tony.s Re: Przecież Michnik powiedział co i jak 21.03.03, 12:49
        Jakże znamienna i spodziewana odpowiedż "dyskutantów".Wyzwiska,opluwanie,brak
        argumentów,chamstwo,podszywanie sie pod innych.To garstka ,pare nicków typu
        kpt.Ziobro,atak spawacza itd ale styl rozpoznawalny z daleka.A raczej brak
        stylu.Uważam że z takimi ludzmi dyskusja nie ma sensu ,na argumenty nie
        odpowiadają a w eskalacji chamstwa tych "mistrzów" nie przebijemy.Zreszta oto
        tez by im chodziło,żeby sprowadzic nas do swego żałosnego poziomu wzajemnego
        opluwania.To ich rajcuje najbardziej.Jest demokracja i każdy może sie
        wypowiedzieć.Ocene pozostawiam czytelnikom tych wypowiedzi.
        • Gość: piotr7777 Re: Przecież Michnik powiedział co i jak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.03, 14:54
          tony.s napisał:

          > Jakże znamienna i spodziewana
          odpowiedż "dyskutantów".Wyzwiska,opluwanie,brak
          > argumentów,chamstwo,podszywanie sie pod innych.To garstka ,pare nicków typu
          > kpt.Ziobro,atak spawacza itd ale styl rozpoznawalny z daleka.A raczej brak
          > stylu.Uważam że z takimi ludzmi dyskusja nie ma sensu ,na argumenty nie
          > odpowiadają a w eskalacji chamstwa tych "mistrzów" nie przebijemy.Zreszta
          oto
          > tez by im chodziło,żeby sprowadzic nas do swego żałosnego poziomu wzajemnego
          > opluwania.To ich rajcuje najbardziej.Jest demokracja i każdy może sie
          > wypowiedzieć.Ocene pozostawiam czytelnikom tych wypowiedzi.

          A ciebie tony.s (tony smrodu) kto prosił o wcinanie się między wódkę a
          zakąskę. Spadaj na drzewo liście pompować - tam twoje miejsce gnido !
          • tony.s Re: Przecież Michnik powiedział co i jak 21.03.03, 15:00
            Jak pisałem chamstwo,bluzgi i podszywanie się pod inne osoby .Żałosne i
            dziecinne.
            • Gość: kataryna uwaga na podszywacza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.03, 15:50
              tony.s napisał:

              > Jak pisałem chamstwo,bluzgi i podszywanie się pod inne osoby .Żałosne i
              > dziecinne.


              Tony, nie bierz sobie tego do serca bo to nie Piotr7777 tylko jakiś żałosny
              podszywacz, pewnie ten sam, który podszywając się pode mnie założył idiotyczny
              wątek o kotletach. Niestety, niektórych bawią takie żałosne zabawy.
              • tony.s Re: uwaga na podszywacza 21.03.03, 16:02
                Ani przez sekundę nie pomyslałem że to prawdziwy piotr7777 ale dziekuje za
                ostrzezenie.juz wcześniej zauważyłem ta "taktyke" w innych wątkach.Podszywanie
                sie pod Ciebie,Piotra7777 i podejrzewam inne osoby to jedna z "ich"
                metod,podobnie jak podejrzawam rozmowa zsamym soba pod różnymi nickami(tu bym
                typował atak.spawacza i kpt.ziobro).To jest poziom dzieciaków piszących po
                murach ale przeciez to wszystko widać.Zmylić moga kogos kto na chwilke wszedł
                na forum,przeczytał kilka postów i odpowiada.Ja sledzę forum dosyc uważnie i
                takich typków widzę z daleka.
                Pozdrawiam i Piotra 7777 i Katarynę.
                • Gość: piotr7777 Re: uwaga na podszywacza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.03, 16:03
                  tony.s napisał:

                  > Ani przez sekundę nie pomyslałem że to prawdziwy piotr7777 ale dziekuje za
                  > ostrzezenie.juz wcześniej zauważyłem ta "taktyke" w innych
                  wątkach.Podszywanie
                  > sie pod Ciebie,Piotra7777 i podejrzewam inne osoby to jedna z "ich"
                  > metod,podobnie jak podejrzawam rozmowa zsamym soba pod różnymi nickami(tu
                  bym
                  > typował atak.spawacza i kpt.ziobro).To jest poziom dzieciaków piszących po
                  > murach ale przeciez to wszystko widać.Zmylić moga kogos kto na chwilke
                  wszedł
                  > na forum,przeczytał kilka postów i odpowiada.Ja sledzę forum dosyc uważnie i
                  > takich typków widzę z daleka.
                  > Pozdrawiam i Piotra 7777 i Katarynę.
                  Wal się pedale !
                  • Gość: heidegger re katarynie IP: *.szczecinek.sdi.tpnet.pl 21.03.03, 16:26
                    kataryna twe slowa sa po prostu miodem na me serce! bowiem tak dawno juz
                    meroterycznie przeprowadzonej dyskusji nie bylo... Pozdrawiam z wyrazami
                    szacunku (tudiez jego braku) burak ze szczecinka :)
                    ps. to bedzie calkiem marginalna uwaga, freud i mechanizm przeniesienia hehe
    • Gość: heidegger Re: afera Rywina - rozważania ogólne IP: *.szczecinek.sdi.tpnet.pl 21.03.03, 16:18
      Hmm zastanawia mnie jedno jak ogladam relacje z przesluchan... Moze to bedzie
      banalna uwaga ale czy temu przesluchaniu nie moze towarzyszyc psycholog,
      psychiatra tudiez inny specjalista od klamswta i technik przesluchan. Bo ile
      rzad rozwaza, czy tez rowazal mozliwosc szantazu wobec nieletnich na
      przesluchaniach (vide sprawa miekich narkotykow w polskim spoleczenstwie a
      popkultura, to moze by tak podobne pomysly od razu zaprezentowac szerszej
      publicznosci; Swoja droga sadze iz w tym przypadku mogloby by to nawet pro
      publico bono gdyby mocniej sie przycisnelo pana Czarzastego, ktorego gesty (no
      coz rudymentalna wiedza z zakresu psychologii wystarcza aby przynajmniej wysnuc
      pewne podejrzenie) i styl zachowania sie na przesluchaniu wyraznie wskazuja iz
      ten (i zapewne nie on jedyny) sklada falszywe zeznania pod przysiega. Hm
      jednoczesnie prosze nie sadzic abym chcial propagowac jakies metody tortur
      fizycznych, lecz presja psychiczna jednakze powinna byc w rasadny sposob
      wykorzystana w tak bulwersujacej sprawie jak korupcja wsrod :elit:
      politycznych. Czasem wydaje mi sie iz sposob prowadzenia tej sprawy zarowno
      przez prokurature jak i przez komisje sledcza bedzie taki iz cala sprawa sie
      rozmyje, wnioskow nie bedzie zadnych oprocz truizmow i banalow; a cala reszta
      bedzie w starym stylu czyli ja tobie a ty mi. Na zakonczenie jeszcze jedna
      uwaga, czy tego wszystkiego nie bylo mozna uniknac? Wiem iz z dzisiejszej
      perspektywy owo stwierdzenie wydaje sie banalne, ale sadze iz owe "elity
      polityczne" naszego kraju powinny dbac o dobro publiczne a nie tylko swoje (ew.
      swojej partii) a wszelkie deklaracje ze to bulwersujaca sprawa z ust tych ludzi
      wydaja sie smieszne bowiem wystarczy przyjzec sie lokalnym watazkom na poziomie
      miast, gmin i powiatow. Ale skoncze juz owe rozwazania kasandryczne, bo i tak
      jak to śp. Kisiel w jedym ze swoich felietonow napisal tylko one u nas zawsze
      sie sprawdzaja...
      • Gość: kataryna Re: afera Rywina - rozważania ogólne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.03, 16:21
        Gość portalu: heidegger napisał(a):

        > Hmm zastanawia mnie jedno jak ogladam relacje z przesluchan... Moze to
        bedzie
        > banalna uwaga ale czy temu przesluchaniu nie moze towarzyszyc psycholog,
        > psychiatra tudiez inny specjalista od klamswta i technik przesluchan. Bo ile
        > rzad rozwaza, czy tez rowazal mozliwosc szantazu wobec nieletnich na
        > przesluchaniach (vide sprawa miekich narkotykow w polskim spoleczenstwie a
        > popkultura, to moze by tak podobne pomysly od razu zaprezentowac szerszej
        > publicznosci; Swoja droga sadze iz w tym przypadku mogloby by to nawet pro
        > publico bono gdyby mocniej sie przycisnelo pana Czarzastego, ktorego gesty
        (no
        > coz rudymentalna wiedza z zakresu psychologii wystarcza aby przynajmniej
        wysnuc
        >
        > pewne podejrzenie) i styl zachowania sie na przesluchaniu wyraznie wskazuja
        iz
        > ten (i zapewne nie on jedyny) sklada falszywe zeznania pod przysiega. Hm
        > jednoczesnie prosze nie sadzic abym chcial propagowac jakies metody tortur
        > fizycznych, lecz presja psychiczna jednakze powinna byc w rasadny sposob
        > wykorzystana w tak bulwersujacej sprawie jak korupcja wsrod :elit:
        > politycznych. Czasem wydaje mi sie iz sposob prowadzenia tej sprawy zarowno
        > przez prokurature jak i przez komisje sledcza bedzie taki iz cala sprawa sie
        > rozmyje, wnioskow nie bedzie zadnych oprocz truizmow i banalow; a cala
        reszta
        > bedzie w starym stylu czyli ja tobie a ty mi. Na zakonczenie jeszcze jedna
        > uwaga, czy tego wszystkiego nie bylo mozna uniknac? Wiem iz z dzisiejszej
        > perspektywy owo stwierdzenie wydaje sie banalne, ale sadze iz owe "elity
        > polityczne" naszego kraju powinny dbac o dobro publiczne a nie tylko swoje
        (ew.
        >
        > swojej partii) a wszelkie deklaracje ze to bulwersujaca sprawa z ust tych
        ludzi
        >
        > wydaja sie smieszne bowiem wystarczy przyjzec sie lokalnym watazkom na
        poziomie
        >
        > miast, gmin i powiatow. Ale skoncze juz owe rozwazania kasandryczne, bo i
        tak
        > jak to śp. Kisiel w jedym ze swoich felietonow napisal tylko one u nas
        zawsze
        > sie sprawdzaja...
        Spierdalaj buraku ze Szczecinka !!!!
      • tony.s Re: afera Rywina - rozważania ogólne 21.03.03, 17:50
        Doskonałe! Szczególnie pomysł na specjalistów od wykrywania kłamstw.Skoro rząd
        ma takie doskonałe pomysły dobrze by wypróbował je najpierw na sobie.(swoja
        drogą jeśli dysponujesz linkiem na materiał żródłowy to poproszę).
        p.s.oczywiście odpisała Ci nieprawdziwa Kataryna.(wspominek o przeniesieniu i
        F raczej go nie urazi bo go nie zrozumie)
    • kataryna.kataryna Też rozważania natury ogólnej 22.03.03, 00:32
      Afera Rywina dostarcza nam informacji na temat tego jak
      funkcjonuje świat (półświatek?) polityki, dostarcza nam
      też ważnych inforamcji na temat kondycji naszego
      społeczeństwa, te drugie są dla mnie może nawet
      ważniejsze, bo o ile scenę polityczną można
      przemeblować przy okazji najbliższych wyborów, na
      mentalność naszych rodaków wpływ mamy zdecydowanie
      mniejszy, pozwolę więc sobie zająć się tym właśnie
      aspektem afery Rywina.

      Muszę przyznać, że lektura wypowiedzi na forum była dla
      mnie szokująca, po kilkunastu dniach przesłuchań
      dochodzę do dość pesymistycznych wniosków:
      - wystarczy być bogatym i wpływowym, żeby zostać
      odsądzonym od czci i wiary bo ludzie nie potrafią
      uwierzyć, że jak ktoś ma pieniądze, może mieć też i
      zasady,
      - wystarczy wbrew dowodom (nagranie) powiedzieć "jestem
      ofiarą ataku Agory", żeby ludzie zaczęli powątpiewać
      czy ten kto przyszedł rzeczywiście przyszedł, czy też
      może to do niego przyszli,
      - wystarczy mówić "chcę dobrze dla państwa", "to jest w
      interesie publicznym", "nie przypominam sobie", żeby
      ludzie zapomnieli o zarzutach ze strony większości
      najpoważniejszych mediów i trzech doniesieniach do
      prokuratury wobec samozwańczego strażnika ładu
      medialnego,
      - wystarczy być aroganckim chamem, żeby wzbudzić
      zachwyt, można nie umieć sensownie odpowiedzieć na
      proste pytanie, ważne, żeby ten brak odpowiedzi podlać
      pewnością siebie i odpowiednią dawką komunałów o
      interesie państwa,
      - wystarczy być bezczelnym w uchylaniu się od
      odpowiedzi na inteligentne, rzeczowe acz bardzo
      niewygodne pytania, żeby naród uwierzył, że się wygrało
      z posłem i głośno wyraził zachwyt nad inteligencją
      przesłuchiwanego i odtrąbił jego zwycięstwo,
      - wystarczy z pokorą odpowiadać na najbardziej
      absurdalne a momentami nawet obraźliwe pytania komisji,
      żeby ten sam naród doszukał się krętactwa,
      - wystarczy coś wykrzyczeć odpowiednio głośno i
      powtarzać to odpowiednio często, żeby ludzie przestali
      myśleć samodzielnie i kupili wszystko co się im wciska,
      nawet wbrew logice, zdrowemu rozsądkowi i
      niepodważalnym dowodom.

      Jak się słucha przesłuchań, czyta relacje w prasie a
      potem zajrzy na forum można odnieść wrażenie, że
      jesteśmy narodem bezmyślnych, całkowicie
      manipulowalnych, niewierzących w żadne zasady ludzi,
      którzy dadzą sobie wcisnąć najmniej prawdopodobną
      bzdurę, byle w odpowiednio krzykliwym opakowaniu.

      Po lekturze forum Kraj mogę się tylko cieszyć, że ja
      chyba żyję w innym kraju i zetknięcie z niektórymi
      poglądami mogę traktować wyłącznie jaki ciekawostkę
      przyrodniczą. Ot, taka sobie egzotyka. Z drugiej zaś
      strony, jeśli forum Kraj jest w jakikolwiek sposób
      reprezentatywne to chyba marny nasz los.
Pełna wersja