Gość: Skin
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
22.03.03, 20:34
Lista wątpliwości
Lista pożydowskich nieruchomości o zwrot, których ubiega się Gmina Żydowska w
Warszawie jest dość niezwykła: adresy aktualne mieszają się z przedwojennymi,
nie ma numerów budynków, ba nie ma nawet ulic w niej wymienionych
Komisja Regulacyjna do spraw Gmin Wyznaniowych Żydowskich, działająca przy
Ministerstwie Spraw Wewnętrznych przygotowała listę prawie 60 obiektów w
Białymstoku, o których zwrot ubiega się Gmina Żydowska w Warszawie. Gdyby
żądania gminy zostały spełnione, to niemal połowa centrum miasta zmieniłoby
właściciela.
Ta lista została sporządzana na podstawie wniosku, który do nas wypłynął od
gminy. Jeszcze nie zadecydowaliśmy, wobec których nieruchomości zostanie
wszczęte postępowanie, a w stosunku do których nie. Adresy będziemy
weryfikować - mówi Małgorzata Matuszewska z Komisji. - Do tej pory
rozpatrzona była sprawa tylko nieruchomości przy ul. Lipowej 41D, nie
zasądziliśmy zwrotu kamienicy.
STARE ADRESY
Lista żądań jest bardzo nieprecyzyjna. Jednym z jej punktów jest adres
Pałacowa 2, gdzie dawniej mieściło się bardzo znane Gimnazjum Gutmana. Teraz
na Pałacowej 2 jest III LO. - Nigdy nie słyszeliśmy, żeby była tu żydowska
szkoła - mówi Ewa Zaniewska, wicedyrektor Liceum. - Od 1927 roku mieściła się
tu podstawowa szkoła publiczna nr 1. A Gimnazjum Gutmana miało chyba adres
Pałacowa 4.
Na liście jest też zapisana szkoła Cheder Jesodel Ha-Tora. Wedle
przedwojennej książki adresowej szkoła mieściła się na ul. Fabrycznej 2. Dziś
przy Fabrycznej 2 stoi zupełnie inny budynek.
Przedziwne adresy
Komisja Regulacyjna wszczęła już postępowanie wobec ośmiu białostockich
działek. Urząd Miejski, do którego trafiają zapytania o działki, w odpowiedzi
wnioskuje o oddalenie żądań.
Na liście zwrotów jest sześć posesji z ulicy Jurowieckiej, pięć z Malmeda
(dawnej Kupieckiej), trzy na Zamenhoffa, trzy z Pięknej, trzy z Sienkiewicza,
dwie z Waryńskiego. Są też wymienione nieruchomości przy ulicach już nie
istniejących, np. dwie na Szlacheckiej, dwie na Nadrzecznej, dom Rabina przy
ul. Hazanowicza. Przeważają działki, na których dawniej mieściły się szkoły
(jest ich na liście aż 15, w tym Gimnazjum Gutmana przy Pałacowej 2, gdzie
teraz mieści się III LO), domy modlitewne i towarzystwa opieki. Gmina chce
też odzyskać działki, na których kiedyś były cmentarze żydowskie np. przy ul
Bema (gdzie powstał nowy budynek ZUS), na Sosnowej, na rogu Rynku Kościuszki.
- To przedziwna lista, zaskakujące adresy - powiedziała nam Jolanta Szczygieł-
Rogowska z Muzeum Historycznego w Białymstoku. - Tyle szkół? Szkoły bardzo
często mieściły się w budynkach wynajmowanych od osób prywatnych, czy od
gminy.
Mało dokumentów
Większość budynków wymienionych na liście już nie istnieje, ale gminę
żydowską interesują też nieruchomości. - W przypadku korzystnego dla nas
orzeczenia Komisji Regulacyjnej na pewno nie będziemy nalegać na to, by
obecni użytkownicy wyprowadzili się z budynku - wypowiadał się
dla "Porannego" Piotr Rytka Zandberg, (zajmujący się w gminie zwrotem mienia)
w sprawie zwrotu gminie posesji przy ul Sienkiewicza 79, gdzie obecnie mieści
się Szpital Miejski. - Bardziej interesuje nas nieruchomość zamienna, wypłata
odszkodowania, lub choćby ustanowienie jakiegoś niewielkiego czynszu - mówi
Rytka. Przyznaje, że Białystok należy do miast w których prowadzenie spraw o
zwrot majątku żydowskiego jest trudne. Ocalała zaledwie niewielka część
dokumentacji geodezyjnej, ale udało mu się zebrać wystarczającą dokumentację.