A Rokita nie chciał do PISu

19.10.06, 08:02
Przez ostatnio rok PIS próbował przeciągnąc Rokitę do siebie, oferował mu
nawet stanowisko premiera. Ostatnio kontaktowali sie z nim po rozpadzie
koalicji z Samoobroną. Rokita się nie zgodził to ma teraz za swoje i bedzie
musiał odejść z polityki.
    • kruder76 Re: A Rokita nie chciał do PISu 19.10.06, 08:11
      Tylko dlaczego ma odchodzić z polityki?
      Przecież PiS nic na niego nie ma i tylko usilnie dorabiają mu gębę "że na pewno
      wiedział".
      • zwolennik2 Re: A Rokita nie chciał do PISu 19.10.06, 08:16
        ludzie wierzą Kaczynskiemu i ministrowi Ziobro a nie Rokicie i przez niego PO
        straci dużo zwolenników, więc lepiej by było gdyby odszedł
        • kruder76 Re: A Rokita nie chciał do PISu 19.10.06, 08:20
          Po pierwsze, to ludzie już dawno nic z tego nie rozumieją. Na tych latających
          teczkach, szafach, pomówieniach będzie zapewne zyskiwało najwięcej SLD z
          przystawkami.
        • haen1950 Re: A Rokita nie chciał do PISu 19.10.06, 08:22
          Szkoda, że Rokita nie odszedł do Kaczyńskich. Pasuje do nich, ucywilizował by
          trochę tę bolszewię i skierował na politykę propaństwową, nie propartyjną.
          • oszust1 Re: A Rokita nie chciał do PISu 19.10.06, 08:44
            haen1950 napisał:

            > Szkoda, że Rokita nie odszedł do Kaczyńskich. Pasuje do nich, ucywilizował by
            > trochę tę bolszewię i skierował na politykę propaństwową, nie propartyjną.

            Absolutnie wykluczone. Poglądy to może i mają zbliżone...

            Za duża indywidualność. Prześledź jego dotychczasową karierę. Wszędzie mu było
            za ciasno. On się ledwo mieści w Platformie, która jest partią daleko mniej
            dyktatorską od PiS-u. Przecież obecny konflikt Kaczyński-Lepper to byłby
            baaardzo mały pikuś w porównaniu z konfliktem Kaczyński-Rokita. Dlatego też nie
            wierzę w POPiS z tymi ludźmi u sterów partii.

            Z innymi - owszem. Ziemkiewicz też coś pisywał na blogu i POPiS-ie typu
            Marcinkiewicz-Pitera. Dzisiaj science-fiction, ale jutro?
            • haen1950 Re: A Rokita nie chciał do PISu 19.10.06, 08:58
              > Za duża indywidualność. Prześledź jego dotychczasową karierę. Wszędzie mu było
              > za ciasno. On się ledwo mieści w Platformie, która jest partią daleko mniej
              > dyktatorską od PiS-u. Przecież obecny konflikt Kaczyński-Lepper to byłby
              > baaardzo mały pikuś w porównaniu z konfliktem Kaczyński-Rokita. Dlatego też
              nie
              > wierzę w POPiS z tymi ludźmi u sterów parti

              Ja o czym innym. Rozdanie polityczne postsolidarnościowe się zużyło. Rokita i
              jego konserwatywny klerykalizm w przyzwoitym wydaniu oznacza brak takiej
              swołoczy jak Rydzyk na politycznym rynku. Oznacza brak takich idiotyzmów i
              zboczeń politycznych, jakie reprezentuja Kaczyńskie. Oznacza cywilizację
              moherowej dialektyki.
              Im szybciej się to stanie tym lepiej dla Polski. Niech płyną, ja wolę
              liberalizm Tuska, bez tego zakłamania i potajemnych ślubów kościelnych, do
              których taki Rokita go przymusił.
              • oszust1 Re: A Rokita nie chciał do PISu 19.10.06, 09:08
                haen1950 napisał:

                > Ja o czym innym. Rozdanie polityczne postsolidarnościowe się zużyło.
                Zgoda.

                > Rokita i jego konserwatywny klerykalizm w przyzwoitym wydaniu oznacza brak
                > takiej swołoczy jak Rydzyk na politycznym rynku. Oznacza brak takich
                > idiotyzmów i
                > zboczeń politycznych, jakie reprezentuja Kaczyńskie. Oznacza cywilizację
                > moherowej dialektyki.
                A tu się pozwolę nie zgodzić. Sugerujesz, że gdyby (całkowicie hipotetycznie)
                Rokita wysiudał JK, to wtedy moherland by się ucywilizował? Naiwność! Wtedy
                Rydzyk przejąłby ten elektorat do jakiegoś Neo-LPR-u.
                Krótko mówiąc, po PiS-ie nie zostałby dym ni popiół.

                > Im szybciej się to stanie tym lepiej dla Polski. Niech płyną, ja wolę
                > liberalizm Tuska, bez tego zakłamania i potajemnych ślubów kościelnych, do
                > których taki Rokita go przymusił.
                To było dość żałosne.

                Ja Rokitę za jego konsekwencję w wyrażaniu poglądów cenię. Nie poddaje się on,
                jako jeden z nielicznych, politycznemu koniunkturalizmowi.
                Nie należy on do mojej liberalno-laickiej bajki. Nie potrafię mu m.in. wybaczyć
                cichcem i chybcikiem przepchniętego u Hani S. konkordatu.
                • haen1950 Re: A Rokita nie chciał do PISu 19.10.06, 09:20
                  Żałosna była presja, fatalna w skutkach, kościoła na politykow reprezentujacych
                  niezależność państwa i kościoła. Zamiast rozsadnego consensusu mamy dzisiaj
                  panstwo, które kontroluje swołocz koscielna spod ciemnej gwiazdy. Ma swoich
                  przedstawicieli na naczelnych stanowiskach państwa - prezydenta, premiera i
                  marszalka sejmu. Ciągnie z tego okreslone i gigantyczne korzyści materialne.
                  Przyzwoity kościół został zepchnięty do kąta lustracją, prawie go nie widać.
                  Dla mnie Rokita jest przedstawicielem tego przyzwoitego klerykalizmu, który
                  pozwala jeszcze żyć w tym panstwie obywatelom o innych poglądach. Dlatego wolę
                  go w towarzystwie Kaczyńskich, którzy sami juz nie wiedzą, co ich rajcuje.
                  • oszust1 Re: A Rokita nie chciał do PISu 19.10.06, 09:36
                    Troszkę chyba sobie samemu zaprzeczasz.
                    Piszesz raz, że Rokita zmusił Tuska do ślubu kościelnego (ja tam nie wiem, jak
                    było, ale ziarno prawdy jest w każdej bajce), a w ostatnim poście uważasz Rokitę
                    za przedstawiciela przyzwoitego klerykalizmu na tle Kaczyńskiego.

                    Wydaje mi się, że klerykalizm Rokity dzisiaj jest dla niego pewnym obciążeniem.
                    Dla PiS-u jest za mało radykalny, dla PO zbyt klerykalny.
                    Mimo tego cenię go jako inteligentnego i konsekwentnego polityka, choć pewnie
                    nigdy na niego nie zagłosowałbym, gdyby był w moim okręgu.
                    Czy PO zyskałoby, czy staciło na odejściu Rokity? Raczej to drugie.
                    Problemem PO, o czym wszyscy naokoło trąbią, jest brak pozytywnie odbieranych
                    indywidualności. Tusk się zużył, Schetyna, Niesiołowski i Komorowski - brak
                    słów. Może rzeczywiście Żelazna Julka by to towarzystwo zmobilizowała i
                    popchnęła we właściwą stronę? Swoją drogą ona miałaby prezydenturę Warszawy w
                    garści bez walki. Dlaczego PO wypchnęło HGW?

                    Oj, źle widzę przyszłość PO w najbliższych miesiącach. Piszę to bez większego
                    żalu, choć na nich głosowałem. Po prostu kto nie wyciąga wniosków z wlasnych
                    błędów jest sam sobie winien.
                    • haen1950 Re: A Rokita nie chciał do PISu 19.10.06, 09:51
                      Najinteligentniejszym politykiem jest dzisiaj Lepper, ktory bez zadnych
                      ceregieli dał w mordę i Rokicie i Kaczorkom. Tuskowi też. Niech się od niego
                      zaczną uczyć.
                      • oszust1 Re: A Rokita nie chciał do PISu 19.10.06, 09:59
                        haen1950 napisał:

                        > Najinteligentniejszym politykiem jest dzisiaj Lepper, ktory bez zadnych
                        > ceregieli dał w mordę i Rokicie i Kaczorkom. Tuskowi też. Niech się od niego
                        > zaczną uczyć.

                        I tym "optymistycznym" akcentem, z którym się zgadzam w 100% wypadałoby
                        niniejszy wątek podsumować.
        • x2468 Re: A Rokita nie chciał do PISu 19.10.06, 08:50
          Jacy ludzie wierza Kaczynskiemu i Ziobrze? 5% klientow PiS? Przeciez tym
          osobnikom to nawet pisiorki nie ufaja.Milcza z strachu i przklinaja pod
          nosami.Przed paroma dniami moja znajoma,wyborca PiS, ktora dalaby sobie oczy za
          Kaczynskich wydrapac, naplula z zlosci na telewizor kiedy zobaczyla Kaczora
          wyglaszajacego kolejna homilie do ciemnego ludu.
    • bryt.bryt Re: A Rokita nie chciał do PISu 19.10.06, 09:53
      zwolennik2 napisała:

      > Przez ostatnio rok PIS próbował przeciągnąc Rokitę do siebie, oferował mu
      > nawet stanowisko premiera. Ostatnio kontaktowali sie z nim po rozpadzie
      > koalicji z Samoobroną. Rokita się nie zgodził to ma teraz za swoje i bedzie
      > musiał odejść z polityki.

      Im bardziej Jarek chce, zeby Rokita odszedl, tym bardziej Rokita nie chce i tym
      mocniejsza jest pozycja Rokity.
      • stoppis Re: A Rokita nie chciał do PISu 19.10.06, 10:02
        obawiam się że wykonczą Rokitę, a konserwatywny elektorat i posłowie PO przejdą
        do PIS
Pełna wersja