bryt.bryt
19.10.06, 09:35
Wywiad Mojzesowicza dla "Duzego formatu", przeprowadzony 7.10, opublikowany
16.10, czyli jeszcze przed zawarciem koalicji ludzi marnej reputacji.
Mojzesowicz nadal odpowiada przy premierze za rolnictwo, ktorym znowu kieruje
Lepper.
Tak rzecze Mojzesowicz:
"(...)
M:-Źle sypiam, apetytu nie mam. Wykończyła mnie ta mafia.
GW:-Mafia? Pan ma na myśli dziennikarzy TVN?
M:-Gdzie tam! Ja do dziennikarzy pretensji nie mam. Oni tła nie znali. Nie
wiedzieli, kto za wszystkim stoi. Nie wiedzieli, że poszło zlecenie: przy
okazji taśm wykończyć i Mojzesowicza. No toż wiecie, że jak Morozowski z
Sekielskim mieli Adama Lipińskiego rozmowy nagrane, to już mogli z tego
materiał robić. Ale Beger do nich wtedy mówi: poczekajcie, jeszcze Mojzesowicz
do mnie przyjdzie. Postanowili - jak to się mówi z tym pieczeniem dwa razy?
GW:-Upiec dwie pieczenie na jednym ogniu?
M:-O! Lepper zemścił się za to, że go z rządu wyrzucili. I starczyłoby. Ale
przy tym ta banda jeszcze walnęła we mnie, bo im cztery lata bruździłem jako
przewodniczący komisji. Żaden minister, w żadnym rządzie, nie wziął się za to,
za co ja się zabrałem. I ściana. I zniszczyli mnie.(...)Wykończyli mnie, ci...
Toż patrzcie sami, jak to poleciało. W sierpniu piszę do ministra skarbu i do
ministra gospodarki o wyjaśnienie, co jest z tą dystrybucją nawozów.
GW:-A co to ma do rzeczy?
M:-Mafia nawozowa jest - a co myślicie?! Przecież rolnik nie może iść do
fabryki po nawóz, bo fabryka tylko pośrednikowi sprzedaje. Pośrednicy mają na
wyłączność umowy wieloletnie. Jest kilkanaście takich firm, milionowe zyski
dzielą, chłop traci.(...)Piszę do ministra. Tydzień po piśmie Lepper robi
konferencję, żeby mnie odwołać...
GW:-Z szefa sejmowej komisji rolnictwa.
M:-...i mówi, że nie może ze mną współpracować. Ale nie podaje żadnych
zarzutów. Nawet takich absurdalnych. Żadnych, no! Więc o co chodzi? Żeby mnie
uciszyć.
GW:-To Lepper działa na zlecenie mafii nawozowej?
M:-To wy powiedzieliście.(...)
GW:-A Pan co robił? W Sejmie siedzi Pan od roku.
M:-Toż nie mogłem tej ustawy popchnąć. To tylko wnioskodawca może...A
Samoobrona nic nie robi. Tucz przemysłowy odchodzi pełną parą i nikt już nie
protestuje.
GW:-Dlaczego? Bo ktoś wziął łapówkę?
M:-To wy powiedzieliście.
(...)"
www.gazetawyborcza.pl/1,75480,3683413.html