kecawa 19.10.06, 14:05 Zamilkł zamilkł zaciekawiony kecaw-podobnie Miodowicz gdy złatwił Cimoszenkę milczał czkał iż czas zrobi swoje zaciekawiony kecaw Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
nautilus.pompilius Re: Rokita milczy czy milczenie jest przyznaniem 19.10.06, 14:07 Nie, milczenie nie jest przyznaniem się. Winę należy udowodnić, a nie niewinność. To WY musicie wskazać dowody, a kto uwierzy w dowody wskazane przez kłamców. Odpowiedz Link Zgłoś
zwykly2 Re:nautilus.pompilius : masz rację. 19.10.06, 14:11 Tylko co ma zrobić Nasz Jaś? Albo przyznać, że był kapuśiem, albo że był do d..y ministrem. Dylemat...... Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Z żalem przyznać muszę ,że Rokita nie dorósł 19.10.06, 14:15 do zajmowania ważnych stanowisk w polskiej polityce i polskiej administracji.Jego ujmujaca "charyzma inteligencji" to wymysł Prof. Staniszkis i oczywista blaga. Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re:nautilus.pompilius : masz rację. 19.10.06, 14:20 Prawda? Kompletnie miażdzący dla Rokity jest słynny kwit na Miodowicza z datą powstania dwa lata późniejszą niż odejście Rokity z rządu. Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Re:ayran masz rację. 19.10.06, 14:23 Nie pij tyle w południe.Mylą Ci się i daty, i osoby. Konieczny z Milczanowskim to kwity na Rokite. Odpowiedz Link Zgłoś
wujcio44 Re: Rokita milczy czy milczenie jest przyznaniem 19.10.06, 14:14 Oczywiście, że tak. Jacek Kurski odkrył dodatkowo, że brak dowodów jest najlepszym dowodem popełnienia przestępstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: Rokita milczy czy milczenie jest przyznaniem 19.10.06, 14:28 wujcio44 napisał: > Oczywiście, że tak. Jacek Kurski odkrył dodatkowo, że brak dowodów jest > najlepszym dowodem popełnienia przestępstwa. Jako dowód uzupełniający (i wzmacniający) wagę poprzedniego można wskazać istnienie urządzenia pod nazwą "niszczarka". Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Re: ayran nie milczy lecz nadal manipuluje 19.10.06, 14:33 Dowcipasami nie przesłonisz uporczywego trzymania się zdrajcy Jaruzela i politycznego głupca-Michnika. Odpowiedz Link Zgłoś
indris W sądzie nie... 19.10.06, 14:16 ...bo tam obowiązuje domniemanie niewinności. Ale w polityce tak. Odpowiedz Link Zgłoś
wujcio44 Re: W sądzie nie... 19.10.06, 14:17 indris napisał: > ...bo tam obowiązuje domniemanie niewinności. Ale w polityce tak. A darcie mordy jest dowodem niewinności. Odpowiedz Link Zgłoś
d.z Re: WINNY. 19.10.06, 14:18 na stos Go a dom jego (podobnie jak to Izrael robił z domami przeciwników) z ziemią zrównać!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
sympatykow Re: Rokita milczy czy milczenie jest przyznaniem 19.10.06, 14:36 Trudno powiedzieć, w aspekcie politycznym, czy lepiej dla niego że wiedział, czy że nie wiedział. Ma do wyboru jedną z dwóch ról i zagra jedną z nich, ale obie są skazane na polityczną porażkę. Chyba zdaje sobie z tego sprawę. Pewnie prawda leży gdzieś po środku, ale tej roli Rokita już grać nie może. Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: Rokita milczy czy milczenie jest przyznaniem 19.10.06, 14:43 A dla Pawlaka? Lepiej byłoby żeby wiedział, czy żeby nie wiedział? Odpowiedz Link Zgłoś
sympatykow Re: Rokita milczy czy milczenie jest przyznaniem 19.10.06, 14:46 Myślisz, że Rokita chciałby załapać się do PSLu? Nie sądzę. Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: Rokita milczy czy milczenie jest przyznaniem 19.10.06, 14:47 sympatykow napisał: > Myślisz, że Rokita chciałby załapać się do PSLu? > Nie sądzę. Karkołomny wniosek. Choć domyślam się, że tylko udajesz że nie zrozumiałeś. Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus A Ty, ayranie, wiesz czy palisz głupa? 19.10.06, 14:53 Moim zdaniem jedno i drugie czyli dwa w jednym. Odpowiedz Link Zgłoś