Teoria Darwina jest teorią a nie prawem Darwina

21.10.06, 22:22
GW postanowiła usunąć z posady ministra Orzechowskiego bo ten "nie wierzy" w
teorię Darwina, a tak naprawdę to nawet nie wiem w co dokładnie wierzy ten
Orzechowski z LPR,ale istotą problemu jest to ,że GW nakazuje zwalniać ludzi
w demokratycznym państwie bo wierzą w co chcą wierzyć a nie w to co nakazuje
np. GW.
Na przykład Jolanta Kwaśniewska i Jan Turnau z GW wierzą w piekło, a przecież
nie ma dowodów naukowych ze jest piekło.
Jolanta Kwaśniewska miała nawet zamiar ubiegać się o prezydenturę,czy w
takiej sytuacji by mogła?
Donald Tusk też wierzy w piekło i w teorię Darwina, czy oznacza to że jest
bardziej rozwinięty intelektualnie?
To dlaczego odnosi same porażki od KLD poczynając?
    • wlodzimierz.ilicz Kaligula uczynił konia senatorem. Kaczyńscy 21.10.06, 22:27
      uczynili "konia" ministrem edukacji i wicepremierem.
      Z wypowiedzi M. Giertycha wynika, że mamy tu do czynienia z dziedzicznym
      debilizmem.

      Oczyścić tę stajnię Augiasza!
      • aron2004 Re: Kaligula uczynił konia senatorem. Kaczyńscy 21.10.06, 22:27
        a taka np. Danuta Waniek wierzyła że Kwaśniewski ma wyższe wykształcenie i
        też była ministrem
        • wlodzimierz.ilicz Z piwnic PiS wypełzła ciemnota i nadal czelnie 21.10.06, 22:33
          pcha się do mediów.
          Usiłuje "nadawać obowiązujący ton" edukacji i w państwowej TV.

          To hańba i kompromitacja Polski we wspólnocie międzynarodowej.

          Jakaż to będzie potrzebna generalna czystka gdy rząd Kaczyńskich padnie w
          bezustannych kłótniach z Lepperem.
          Ty chamie, ty warchole!
          • zdrajcy.na.pal ewolucja i Bóg 22.10.06, 20:15
            to proste. "Pryzpadkowe" mutacje są dziełem Boga. Tzw przypadek to zjawisko
            losowe. Losu , tego co wydarza się spontanicznie nie jesteśmy w stanie
            kontrolować . (owszem są teraz metody technologiczne by zmiany wprowadzać
            precysyjnie celowo i inteligentnie).

            jak się odbywa zminność w czsie? Nagromadza się , diploidy maja 2 kopie genu,
            sporo losowych zmian, czasami efekt ich ekspresji daje przewagę reprodukcyjnom
            nosicielom tych stygmat i zostają utrwalone w przyszlych pokoleniach.

            Nie widzę żednej dogmatycznej sprzecznosci zdoktryną kościoła. winę za
            niespójność nalezy zwalić na żydów którzy manipulowli literami w starych
            zapisach tak ze wyszly z tego bzdury. Generalna bzdura potwierdzona bzdurami to
            niezrozumienie skali czasu , ci cozyli po kilkaset lat, wskazuja na to.

            Nasi prodkowie powolujac się na hervowe smoki, np Czersk, pisali że to nasz
            prozdek. Owszem wiedzieli to duzo wczesniej niż K. Darwin. Np ksiadz
            Chmielewski pisal że jest przekonany ze smoki żyły bo sam trzymal w ręku żebro
            smocze większe niż karabela. Był nawet odlam chrześcian ktorzy smoka
            wernyrowali.

            myślę że raczej shizmą powinno być obwieszczone literalne odczytywanie
            pomylonych zapisów. Moje księgi, tzn te tore ja odczytalem nie zaawierają
            takich bzdur a i wy mozecie je odczytac jeżeli los wam pozwoli je zrozumieć.

            jakie? CR.
            • ave.duce Re: ewolucja i Bóg - poproszę o tłumaczenie 22.10.06, 21:16
              z wolskiego na polski.

              :)))
              • zdrajcy.na.pal Re: ewolucja i Bóg - poproszę o tłumaczenie 23.10.06, 06:54
                no dobrze a od ktorego fragmentu zacząć ?
                chyba nalezy to podzielić bo na kazde zdanie mozna napisac tłumacząc elaborat.

                Moze zadaj jakies pytanie to zorientuja się na jakich falach mam nadaawać
                • ave.duce Re: ewolucja i Bóg - poproszę o tłumaczenie 23.10.06, 07:20
                  zdrajcy.na.pal napisał:

                  > no dobrze a od ktorego fragmentu zacząć ?
                  > chyba nalezy to podzielić bo na kazde zdanie mozna napisac tłumacząc elaborat.
                  >
                  > Moze zadaj jakies pytanie to zorientuja się na jakich falach mam nadaawać

                  Proszę o naPiSanie tego tekstu po polsku! Są w nim wyrazy w języku wolskim,
                  pomieszane z tymi po polsku. Prosze zatem o całośc po polsku. Chodzi o "erratę".
                  Oto przykłady:

                  .reprodukcyjnom
                  .tych stygmat
                  .prozdek

                  etc.

                  P.S. Cieszy mnie, że znalazłeś winnych manipulacji! Prawdziwy z ciebie P(i)Suj!

                  ;)
      • pisdokracja no tak. Rod Giertychow zaprzecza teorii Darwina 21.10.06, 22:29
    • pandada brednie 21.10.06, 22:36
      teoria potocznie to tyle co: hipoteza, przewidywania, coś jeszcze nie sprawdzonego.

      Natomiast teoria ewolucji to po prostu wyłożenie sposobu w jaki powstają i
      zmieniają się gatunki.
      Nie chodzi tu o kwestię wiary, To jest nauka. Aby zprzeczysz teorii ewolucji
      należy sfalsyfikować ją metodami naukowymi - odpowiednimi dla nauk przyrodniczych.
      • profesor.wilczur teoria a nie prawo Darwina 21.10.06, 22:44
        jest prawo Kopernika, a nie teoria Kopernika, jest prawo Archimedesa a nie
        teoria Archimedesa itp itd.
        Natomiast zostawmy te "różnice semantyczne", istotą jest to że odmawia się
        ministrowi Orzechowskiemu prawa do wiary w co tam on chce, może wierzyć np. że
        ziemia jest płaska, albo w UFO, albo w reinkarnację,albo w piekło, albo w
        niebo,albo w kreacjonizm.
        • pandada chłopie - teoria ewolucji jest czymś większym 21.10.06, 22:57
          i dotyczy historii życia na Ziemi.
          Ona zawiera prawa. Sama zaś prawem nie jest - tak jak prawem nie jest geometria
          euklidesowska czy ogólna teoria względności.

          teoria potocznie jest często tym, czym hipoteza. Ale nie w tym znaczeniu. Tu
          jest to po prostu całościowa wiedza na pewien temat - ewolucji gatunków.
    • hetmannka Teoria Darwina jest juz NAUKA 21.10.06, 22:51
      nie tylko teoria
      • profesor.wilczur nauką o teorii czy nauką o prawie Darwina ? 21.10.06, 22:53
        takie tam różnice semantyczne...
        • pandada nie znasz definicji słowa "teoria" w żargonie 21.10.06, 22:59
          naukowym. Posługujesz się jedynie znaczeniem potocznym - to co jeszcze nie
          sprawdzone praktycznie.
          • profesor.wilczur :) przepraszam panie pandada 21.10.06, 23:05
            www.ewolucja.org/
            oczywiście że rozumiem,ale tak irytująca jest lewicowa poprawność w GW,że
            przypomina to wiarę w prawa rozwoju społeczeństwa bezklasowego.
            dlatego postanowiłem założyć ten wątek
            Ty też jesteś antyklerykałem i lewicowcem, ale przecież nie zmuszam cię do
            wiary w jakieś inne teorie ekonomiczne niż schładzania gospodarki i
            niemonetarystyczne...
            • pandada Dla mnie GW jest drobnomieszczańska 21.10.06, 23:16
              i kołtuńska.
              Wiara to wiara. Ale przeczenie faktom - i to publicznie - nie jest kwestią wiary.
        • hetmannka Re: nauką o teorii czy nauką o prawie Darwina ? 21.10.06, 23:07
          Nauka o ewolucji, ktora jest dowiedziona ponad wszelka watpliwosc.
    • jedenkruczek Re: Teoria Darwina jest teorią a nie prawem Darwi 21.10.06, 22:52
      Przecież teoria Darwina wcale nie wyklucza istnienia Boga i jego nadrzędności w
      kierowaniu światem (Choć sam darwin być może był ateistą). Bóg przecież może
      działać poprzez ewolucję. Współczesny kościół prawdopodobnie przyjął taką
      interpretację bo jakoś nie słychać aby w tej sprawie prowadził jakąś kampanię.
      To raczej nasi "prawicowcy" naśladując amerykańskich neokonserwatystów chcą być
      bardziej papiescy od papieża.
      • dewot007 Re: Teoria Darwina jest teorią a nie prawem Darwi 21.10.06, 23:08
        Problemem nie jest w co wierzy ten głupek z LPRu, lecz fakt, że jako
        viceminister chce narzucić swą wiarę innym.

        A katolicy swoje :
        "Kościół nie odrzuca jednoznacznie teorii ewolucji. Pogodzić ją z wiarą
        próbował już w 1950 roku Pius XII w encyklice " Humani generis". Dziesięć lat
        temu Jan Paweł II uznał ją "za coś więcej niż hipotezę" … ”Być może Bóg w swych
        zamysłach miał właśnie ewolucję”. Papież Benedykt XVI, jeszcze jako kardynał
        napisał: "Nie możemy powiedzieć: kreacjonizm albo ewolucja. Właściwą formułą
        jest kreacjonizm i ewolucja, ponieważ oba odpowiadają na dwa różne pytania".

        . . .

        "Czasem zdarzają się takie sytuacje, że trzeba powiedzieć prawdę i prezydent
        bierze to na siebie. Sądzę, że historia oceni to dobrze" –
        Jarosław Kaczyński do dziennikarzy w Sejmie – 8.09.06
        • hetmannka Giertych tak sie skompromitowal, ze musi odejsc. 21.10.06, 23:12
          nie ma wyjscia. Nie mozna pozwolic, zeby on dokonywal zbrodni zarazania
          ciemnota i analfabetyzmem polskich dzieci. Miarka sie przebrala.
      • pandada ewolucjonizm chrześcijański 21.10.06, 23:11
        którego najwybitniejszym przedstawicielem był biolog-jezuita Pierre Teilhard de
        Chardin, próbuje pogodzić wnioski z badań paleontologicznych z przesłaniem
        biblijnym.

        Stworzenie jest w tym ujęciu procesem - zainicjowanym na początku świata -
        nabierającym nowej dynamiki dzięki Odkupieniu. Kres procesu stworzenia ma być
        tożsamy z pełnym zjednoczeniem świata w Chrystusie. Tworzenie świata zatem trwa.

        Bóg jest tego procesu przyczyną sprawczą i celową.
        Ewolucja polega na coraz doskonalszym organizowaniu (się) materii. Gdy
        wyczerpują się możliwości zmian ilościowych, następuje skok jakościowy. I tak
        np. skomplikowana struktura fizyczna zostaje obdarzona życiem.
        Nad całym tym procesem czuwa Opatrzność.
        • hetmannka Re: ewolucjonizm chrześcijański 21.10.06, 23:14
          OK, a kim jest ten Bog czy Opatrznosc? Prosimy bardziej konkretnie.
          • profesor.wilczur prosimy hetmanko 21.10.06, 23:17
            a kim jest niegdysiejszy Snowden?
            a kim jest teoria ewolucji? to znaczy co było na początku? konkretnie prosimy,
            co było przed Wielkim Wybuchem? skąd się wziął Wszechświat?Skąd się wzięły
            nasze myśli?
            konkretnie prosimy hetmanko
            • dewot007 Re: prosimy hetmanko 21.10.06, 23:28
              Nie jestem hetmanką, ale proszę:
              -dajmy szanse następnym pokoleniom - niech one też mają coś do odkrycia w
              następnych latach i wiekach !


              . . .

              "Czasem zdarzają się takie sytuacje, że trzeba powiedzieć prawdę i prezydent
              bierze to na siebie. Sądzę, że historia oceni to dobrze" –
              Jarosław Kaczyński do dziennikarzy w Sejmie – 8.09.06
            • pandada przed Wielkim Wybuchem nie było nic 21.10.06, 23:32
              nie było "przed", ponieważ nie istniał czas - nierozerwalnie związany z
              przestrzenią.

              Skąd się wzięły nasze myśli? to cięższa zagadka - np. zdaniem empirystów - z
              wrażeń zmysłowych. Sensualista Condillac ciekawie to opisuje.
              • profesor.wilczur to Wielki Wybuch wziął się z niczego ? 22.10.06, 15:06
                hm,skoro nie było nic to z czego wziął się Wielki Wybuch?
                a może to był Wielki Wybuch Niczego? Nitschego?
                • pandada bezczasowy punkt materialny o maksymalnej gęstości 22.10.06, 18:21
                  pierwsze chwile Wielkiego Wybuchu nie są wytłumaczone
                  • andrzej.01 Re: bezczasowy punkt materialny o maksymalnej gęs 22.10.06, 18:29
                    pandada napisał:
                    > pierwsze chwile Wielkiego Wybuchu nie są wytłumaczone

                    Nie są.
                    Ale uczeni w przyszłości to wyjaśnią.
                    We wszystkich naukach jeszcze wiele przed nami.
                    Coś w tym dziwnego ?
          • pandada Bóg jest tym, który zainicjował istnienie świata 21.10.06, 23:24
            opiekuje się nim i jest jego celem.
            Trzy osoby: Ojciec (dający początek), Syn (będący celem) i Duch Św. (nadzorujący
            procesy ewolucyjne).
            Te trzy osoby są oczywiście tożsame. Są to trzy sposoby, w jakie przejawia się Bóg.
            Ostatecznym celem świata jest duchowa jedność pod panowaniem Kosmicznego Chrystusa.
    • james_bond007 Re: Teoria Darwina jest teorią a nie prawem Darwi 21.10.06, 23:14
      Ja np. nie wierzę w szczególną teorię względności.
      Czy to oznacza, że jest ona fałszywa i nie powinno się o niej uczyć?
      • hetmannka Re: Teoria Darwina jest teorią a nie prawem Darwi 21.10.06, 23:15
        :)))))))))
        • kazden.jeden Po co aż Darwin, niektórym starczy Frankenstein 22.10.06, 01:24
          albo twórca postaci kamerdynera Lurcha z The Addams Family (ten wysoki z prawej)
    • andrzej.01 Re: Teoria Darwina jest teorią a nie prawem Darwi 22.10.06, 10:44
      Czyli religie to też teorie ?
      Tylko, że brak dowodów ?
      • adam81w Re: Teoria Darwina jest teorią a nie prawem Darwi 22.10.06, 22:17
        andrzej.01 napisał:

        > Czyli religie to też teorie ?
        > Tylko, że brak dowodów ?

        to sa wymysly narzucane komu sie da.
    • liberus żadam! 22.10.06, 13:24
      profesor.wilczur napisał:

      > GW postanowiła usunąć z posady ministra Orzechowskiego bo ten "nie wierzy" w
      > teorię Darwina, a tak naprawdę to nawet nie wiem w co dokładnie wierzy ten
      > Orzechowski z LPR,ale istotą problemu jest to ,że GW nakazuje zwalniać ludzi
      > w demokratycznym państwie bo wierzą w co chcą wierzyć a nie w to co nakazuje
      > np. GW.

      A ja wierzę w to:

      pl.wikipedia.org/wiki/Lataj%C4%85cy_Potw%C3%B3r_Spaghetti
      Żądam, aby w szkołach poświęcano tej teorii tyle samo czasu co kreacjonizmowi i
      ewolucjonizmowi.

      • ave.duce Re: żadam! 22.10.06, 13:28
        liberus napisał:

        > profesor.wilczur napisał:
        >
        > > GW postanowiła usunąć z posady ministra Orzechowskiego bo ten "nie wierzy
        > " w
        > > teorię Darwina, a tak naprawdę to nawet nie wiem w co dokładnie wierzy te
        > n
        > > Orzechowski z LPR,ale istotą problemu jest to ,że GW nakazuje zwalniać lu
        > dzi
        > > w demokratycznym państwie bo wierzą w co chcą wierzyć a nie w to co nakaz
        > uje
        > > np. GW.
        >
        > A ja wierzę w to:
        >
        > pl.wikipedia.org/wiki/Lataj%C4%85cy_Potw%C3%B3r_Spaghetti
        > Żądam, aby w szkołach poświęcano tej teorii tyle samo czasu co kreacjonizmowi i
        > ewolucjonizmowi.
        >

        Dorzucę jeszcze to:

        pl.wikipedia.org/wiki/Nessie
        W końcu wielu naszych rodaków jest w Wielkiej Brytanii...

        :)))
      • adam81w Re: żadam! 22.10.06, 22:19
        A ja wierzę w to:
        >
        > pl.wikipedia.org/wiki/Lataj%C4%85cy_Potw%C3%B3r_Spaghetti
        > Żądam, aby w szkołach poświęcano tej teorii tyle samo czasu co kreacjonizmowi i
        > ewolucjonizmowi.
        >

        liberus popieram , tez w to wierze
    • belkot_belkot_belkot Teoria Względności nie jest Prawem Względności 22.10.06, 13:26
      Jakim prawem uczą o Einsteinie w szkołach (w ogóle... Żyd jakiś...)
      • liberus Re: Teoria Względności nie jest Prawem Względnośc 22.10.06, 13:29
        belkot_belkot_belkot napisał:

        > Jakim prawem uczą o Einsteinie w szkołach (w ogóle... Żyd jakiś...)

        Frankestein też pewnie semita :)
      • ave.duce Re: Teoria Względności nie jest Prawem Względnośc 22.10.06, 13:32
        belkot_belkot_belkot napisał:

        > Jakim prawem uczą o Einsteinie w szkołach (w ogóle... Żyd jakiś...)

        A teoria mnogości, na której opiera się gUpia matematyka?! Precz!

        :)
        • humbak Re: Teoria Względności nie jest Prawem Względnośc 22.10.06, 14:15
          Ha! Nie widziałaś wątków Kagana z forum Nauka. Polecam uzupełnić braki. Rzucam
          to co wygrzebałem na poczekaniu:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=2095090&a=2095090
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=2022964&a=2022964
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=2022964&a=2022964
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=19834108&a=19834108
          Parę linków to nie Kagan oficjalnie, ale ilu może być w Australii takich
          orginałów?:)
          • ave.duce Re: Teoria Względności nie jest Prawem Względnośc 22.10.06, 18:02
            humbak napisał:

            > Ha! Nie widziałaś wątków Kagana z forum Nauka. Polecam uzupełnić braki. Rzucam
            > to co wygrzebałem na poczekaniu:
            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=2095090&a=2095090
            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=2022964&a=2022964
            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=2022964&a=2022964
            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=19834108&a=19834108
            > Parę linków to nie Kagan oficjalnie, ale ilu może być w Australii takich
            > orginałów?:)

            Dzięki, Humbakowaty Humbaku, ale jam humanistka, pojęcie o matematyce mam dość
            mgliste - tylko kilkadziesiąt terminów się ostało w pamięci.

            :)))
            :P
            • humbak Re: Teoria Względności nie jest Prawem Względnośc 22.10.06, 18:56
              Nawet humaniści dowiedzą się z samych tytułów, że matematyka to stek bzdetów.
              Taka hermeneutyka stosowana dla wtajemniczonych:)
              • ave.duce Re: Teoria Względności nie jest Prawem Względnośc 22.10.06, 18:59
                humbak napisał:

                > Nawet humaniści dowiedzą się z samych tytułów, że matematyka to stek bzdetów.
                > Taka hermeneutyka stosowana dla wtajemniczonych:)

                Tego to nawet i ja się dowiedziałam.

                :P
                b/o
    • abstrakt2003 nauka to nie spekulacje 22.10.06, 14:17
      Teorię Darwina potwierdzają liczne fakty. Za kreacjonizmem są tylko głosy ludzi
      pokroju Giertycha.
      PS
      Pwinieneś odróżniać teorię od prawa.
      • sas12 Re: nauka to nie spekulacje 22.10.06, 17:59
        teorii darwina nie potwierdzaja liczne fakty, jest teorią o przypuszczeniach z
        połowy dziewiętnastego wieku.Radziecki uczony biolog Oparin w oparciu o
        darwina stworzył bardziej konkretną teorię i przegrał po 30 latach / na
        konkrety nauka szybko odpowiedziała orgumentami konkretnymi/.Genetyka nie
        potwierdza wspolnych korzeni psa i wilka ,szympansa i goryla itp. M.Giertych
        słusznie wysmiewa przestarzałe bajki,nazywjące mutacje gatunkow ewolucją.
        • abstrakt2003 bzdury pleciesz 22.10.06, 18:09
          ewolucjonizm jest najlepszym istniejącym modelem opisującym związki pomiędzy
          organizmami oraz rozwój biosfery w czasie.
          Faktem jest że do tej pory nie został poznany biologiczny mechanizm powstawania
          nowego gatunku.
          Sądzę jednak że jest tylko kwestia czasu gdy sprawa ta zostanie ostatecznie
          wyjaśniona.
          ====================
          istnieje tu pewna analogia do odkrycia jake dokonał Mendelejewa. On tez
          podobnie jak Darwin dostrzegł pene podobieńswa tylko że wśród atomów. Na tej
          postawie - nie mając zielonego pojęcia o wewnętrznej budowie atomów stworzył
          układ okresowy.
          Dopiero późniejsze badania wykazały słuszność jego koncepcji oraz odpowiedział
          na pytanie z czego takie podobieństwa wynikają.
          • sas12 Re: bzdury pleciesz 22.10.06, 18:17
            to ty pleciesz bzdury -ewolucjionizm jest najbardziej płynną i kommpletnie
            choatycznym zlepkiem różnych hipotez. genetyka obala je jedne po durgim.Ta
            twoja kwestia czasu trwa juz od poczatku ludzkości.
            • ave.duce Re: bzdury pleciesz 22.10.06, 18:19
              sas12 napisał:

              > to ty pleciesz bzdury -ewolucjionizm jest najbardziej płynną i kommpletnie
              > choatycznym zlepkiem różnych hipotez. genetyka obala je jedne po durgim.Ta
              > twoja kwestia czasu trwa juz od poczatku ludzkości.

              .. genetyka obala je jedne po durgim ..

              Jakieś konkrety n/t?

              :;)
            • abstrakt2003 Re: bzdury pleciesz 22.10.06, 18:52
              sas12 napisał:

              genetyka obala je jedne po drugim.
              ========================================
              Bardzo ciekawe. Może podać jakieś konkretne przykłady?
              • aron2004 Re: bzdury pleciesz 22.10.06, 19:13
                abstrakt2003 napisał:


                > Bardzo ciekawe. Może podać jakieś konkretne przykłady?

                Człowiek jest bardziej zbliżony genetycznie do myszy niż do szympansa, od
                którego ponoć pochodzi
                • ave.duce Re: bzdury pleciesz 22.10.06, 19:15
                  aron2004 napisał:

                  > abstrakt2003 napisał:
                  >
                  >
                  > > Bardzo ciekawe. Może podać jakieś konkretne przykłady?
                  >
                  > Człowiek jest bardziej zbliżony genetycznie do myszy niż do szympansa, od
                  > którego ponoć pochodzi

                  TO ty pleciesz bzdury! Człowiek nie pochodzi OD szmpansa.
                  Najpierw poznaj teorię, potem się na jej temat wypowiadaj.

                  ;(
                  • ave.duce Re: bzdury pleciesz aronku - przytkało cię? b/t 22.10.06, 20:58

                • abstrakt2003 Re: bzdury pleciesz 22.10.06, 19:48
                  aron2004 napisał:

                  > Człowiek jest bardziej zbliżony genetycznie do myszy niż do szympansa, od
                  > którego ponoć pochodzi
                  ======================================
                  HA HA HA :)_))) ostatni raz tak sie uśmiałem gdy watto udowadniał że USArmy
                  sztucznie wywołuje trzęsienia ziemi!
                  ==
                  Tylko jedno pytanie. Co to znaczy "zbliżony"?
                  Różnice genetyczne pomiędzy człowiekiem a szympansem wynoszą ok 1.5%. W takim
                  razie jak duże jest podobnieństwo pomiędzy człowiekiem a myszą?
                  PS
                  Człowieku czyty zdajesz sobie sprawę że genom to jest taki sam zbór informacji
                  ja ksiażka?
                  Czy zdajesz sobie sprawę że w tej chwili jesteśmy na etapie PRZEPISEWANIA
                  liter, słów ale nie mamy pojęcia jak to wszystko przeczytać!?
                  Na tej samej zasadzie mógłbys porównać tekst iliady z ksiazką telefoniczna i
                  ustalić ich wzajemnie podobieństwo!
                  Do odczytania i zrozumienia księgi genów droga daleka! Gdy poznamy i zrozumiemy
                  ten tekst wiele rzeczy w dziedzinie ewolucji stanie sie jasne!
                  Jestem głęboko przekonany że historia ewolucji zapisana jest w genach!
                  Trzeba to tylko odczytać!
            • abstrakt2003 słowo przeciw słowu 22.10.06, 18:54
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=50737964&a=50765588
    • aron2004 Re: Teoria Darwina jest teorią a nie prawem Darwi 22.10.06, 18:01
      parę lat temu Radio Zet nadawało program bodajże Nautilus czy coś w tym
      rodzaju tam się zajmowano UFO i m.in. jakimiś śrubami znalezionymi wśród
      szczątków dinozaurów itp. A przecież Radio Zet jest odległe raczej od LPR.
      • pandada hipoteza odwiedzin kosmitów 22.10.06, 18:47
        a nawet pozaziemskiego pochodzenia życia nie przeczy ewolucji. Brakuje jednak
        dowodów naukowych.
    • tezas Teoria Darwina - za doktorem biologii 22.10.06, 18:28
      Minister myli dwa znaczenia słowa "teoria". W pierwszym teoria to
      usystematyzowany zbiór praw, twierdzeń pomocnych w wyjaśnianiu określonego
      zespołu zjawisk, jak teoria Kopernika czy teoria względności Einsteina. W drugim
      znaczeniu teoria to sąd, teza mająca coś wytłumaczyć, lecz niedająca się
      tymczasem udowodnić naukowo lub w praktyce zweryfikować.

      Teoria Darwina jest teorią w pierwszym rozumieniu, choć jej przeciwnicy często
      przypisują jej znaczenie drugie. Teoria ewolucji jest teorią taką samą jak
      teoria Kopernika, opartą wyłącznie na faktach naukowych. Jej specyfiką jest to,
      że dotyczy świata ożywionego, nieustannie się zmieniającego, ale oparta jest na
      "twardych" prawach, tak jak teoria Kopernika. Tylko teoria Darwina tłumaczy
      zjawiska, których nie umiemy wyjaśnić w inny sposób. W klasie na lekcji biologii
      nie da się przeprowadzić prostego eksperymentu przekonującego o poprawności tej
      teorii, ale też żadne odkrycie po 1859 roku nie obaliło tego, co napisał Darwin.
      Choć nauka dysponuje dziś niesamowitym arsenałem urządzeń technicznych, o jakich
      nie śnił Darwin, każde kolejne odkrycie z genetyki, biologii molekularnej,
      biologii rozwoju czy paleobiologii itd. - potwierdza tylko i precyzuje teorię
      Darwina.
      ---------------------------------
      Jaroslaw Kaczyński, 2005: "W żadnym wypadku nie zostanę premierem, jeśli mój
      brat Lech wygra wybory prezydenckie."
      • sas12 Re: Teoria Darwina - za doktorem biologii 22.10.06, 19:08
        tu uczy się matematyki - wstęp tylko dla matematyków - napisano to juz w
        starozytnej Grecji. Jak przyswoisz sobie podstawowe pojęcia z biochemii to nie
        będziesz musiął zasłaniać się opiniami jakiegos doktora. Polecam wydawnictwa
        popularnonaukowe z zakresu fizyki,chemii i techniki./ na ogół tzw. hunaniści
        ich nie czytają , sa dla nich za trudne , a raczej za mądre /
    • bogucjusz Mylisz teorie z hipoteza. 22.10.06, 19:05
      • ave.duce Re: Mylisz teorie z hipoteza. 22.10.06, 19:07
        Żeby tylko!

        :)))
    • palnick Wolę teorię naukową od dogmatu religijnego. 22.10.06, 20:01
      profesor.wilczur napisał:

      > GW postanowiła usunąć z posady ministra Orzechowskiego bo ten "nie wierzy" w
      > teorię Darwina, a tak naprawdę to nawet nie wiem w co dokładnie wierzy ten
      > Orzechowski z LPR,ale istotą problemu jest to ,że GW nakazuje zwalniać ludzi
      > w demokratycznym państwie bo wierzą w co chcą wierzyć a nie w to co nakazuje
      > np. GW.

      ---------
      Minister Orzechowski może sobie wierzyć w krasnale, boskość nieślubnego syna
      pewnej Żydówki, władcę pierścieni, Harry Pottera, św. Franciszka...
      Problem zaczyna się wtedy kiedy, korzystając ze stanowiska jakie zajmuje,
      zaczyna instytucjonalnie zmuszać wszystkich do wiary np w krasnale.

      Teoria Darwina jest teorią naukową, znajdującą wiele potwierdzeń w otaczającej
      nas rzeczywistości. Nie jest teorią w potocznym tego słowa znaczeniu, czyli
      spekulacją lub hipotezą.

      Mit o stworzeniu człowieka przez boga jest dogmatem, który można przyjąć i
      wierzyć albo odrzucić. To czysta spekulacja.
      • humbak Re: Wolę teorię naukową od dogmatu religijnego. 22.10.06, 20:54
        Myślisz że Franciszek nie istniał?:)
        • palnick Re: Wolę teorię naukową od dogmatu religijnego. 22.10.06, 22:11
          humbak napisał:

          > Myślisz że Franciszek nie istniał?:)

          ---------
          Istniał ale nie był święty :-)
          • humbak Re: Wolę teorię naukową od dogmatu religijnego. 22.10.06, 22:31
            Czemu? Co dla Ciebie oznacza ten termin?
            • palnick Re: Wolę teorię naukową od dogmatu religijnego. 22.10.06, 22:34
              humbak napisał:

              > Czemu? Co dla Ciebie oznacza ten termin?

              ------
              Dla mnie nic ale biblia mówi, że święty jest tylko bóg.
              • humbak Re: Wolę teorię naukową od dogmatu religijnego. 23.10.06, 00:39
                Trudno określać w ten sposób istotę, która jest źródłem tego określenia.
                • palnick Re: Wolę teorię naukową od dogmatu religijnego. 23.10.06, 07:35
                  humbak napisał:

                  > Trudno określać w ten sposób istotę, która jest źródłem tego określenia.


                  ---
                  Jaką istotę ? :-)))
                  • humbak Re: Wolę teorię naukową od dogmatu religijnego. 23.10.06, 09:11
                    No przecież nie Franciszka:P
                    • palnick Re: Wolę teorię naukową od dogmatu religijnego. 23.10.06, 09:13
                      Twoim zdaniem bóg jest jakąś istotą?
                      • humbak Re: Wolę teorię naukową od dogmatu religijnego. 23.10.06, 09:35
                        Zależy: bóg tak, Bóg... nie wiem:) W sumie nie znam pochodzenia tego słowa... z
                        pewnością nonsensem jest nazywanie Go stworzeniem. Jeśli wolisz mogę używać
                        określenia byt.
                        • palnick Re: Wolę teorię naukową od dogmatu religijnego. 23.10.06, 21:12
                          humbak napisał:

                          > Zależy: bóg tak, Bóg... nie wiem:) W sumie nie znam pochodzenia tego słowa...
                          z pewnością nonsensem jest nazywanie Go stworzeniem. Jeśli wolisz mogę używać
                          > określenia byt.

                          ---
                          Nie jestem specjalistą odbytu :-)
                          • humbak Re: Wolę teorię naukową od dogmatu religijnego. 25.10.06, 12:09
                            Ech... słyszałem że każda dyskusja kiedyś schodzi na... no cóż... fekalia:P
        • pandada taka Biblia 22.10.06, 22:24
          jest kompilacją różnych wierzeń, mitów. Izraelici po niewoli babilońskiej
          dopisali wierzenia tamtejsze.
          Mit o arce Noego jest przepisany z eposu o Gilgameszu.
          Itp.

          Kto napisał Biblię? Dlaczego mamy jej wierzyć? A nie np. Homerowi.
          • humbak Re: taka Biblia 22.10.06, 22:31
            Twoja sprawa w co wierzysz. I za czym podążasz. Przede wszystkim twoja.
          • palnick taka Biblia...geneza pomysłu na religię :-) 22.10.06, 22:38

            I pomyśleć że ta historia ma już przeszło 2000 lat ;)

            Siedziało sobie dwóch ludzi i myślało, jakby tu zarobić bez wysiłku.
            Jeden rzucił pomysł: stwórzmy religię, to zawsze jest dobry interes.

            A że znali się trochę na psychologii, zaczęli myśleć, jaka powinna być owa
            religia, żeby zysk był jak największy.

            A: Najwięcej można zarobić na lęku przed śmiercią, trzeba tylko obiecać
            szczęśliwe życie pozagrobowe. Oczywiście jedynie tym, którzy spełnią nasze
            warunki...

            B: Niezłe jest też poczucie winy, bo dokuczliwe i ludzie dużo dadzą, by się od
            niego uwolnić.

            A: Masz rację, trzeba tylko je stworzyć, a potem ugruntować i wyolbrzymić, masz
            jakiś pomysł?

            B: Tak! To proste, należy ludziom zakazać akurat tego, co lubią najbardziej, od
            czego nie dadzą rady się powstrzymać.

            A: Czyli na początek na pewno seksu, ale nie całkowicie, bo skąd by się brali
            nowi wyznawcy? Wciśnijmy im ścisłą dożywotnią monogamię, nie nazywam się A jeśli
            w niej wytrwają.

            B: Poza tym, ludzie są z natury dumni, należy im owej dumy zakazać i zrobić z
            niej grzech.

            A: Lubią się też bawić, nie zakażemy im tego całkowicie bo nie znajdziemy
            wyznawców, ale trzeba wprowadzić dużo okresów, w których zabawa będzie
            zakazana.

            B: Ja dodałbym do tego jeszcze zakaz jedzenia i picia w tych okresach,
            przynajmniej częściowy.

            A: A jak już nagrzeszą, przyjdą do nas uwolnić się od poczucia winy,
            a wtedy ich oskubiemy do ostatniego grosza.

            B: Mam genialny pomysł! Niech mają obowiązek opowiadania swoich grzechów
            kapłanowi. Może nawet sami nam podpowiedzą, czego by tu jeszcze zakazać?

            A: Tak, a przy okazji będziemy mieli czym ich szantażować.
            Albo nie, to nie jest dobry pomysł, nie byliby szczerzy.
            Wystarczy samo upokorzenie, pomylą ulgę że już się skończyło z "odpuszczeniem
            grzechów".

            B: Żeby zwiększyć zyski, wprowadźmy dużo płatnych obrzędów. Śluby i pogrzeby na
            pewno, ale ja dodałbym jeszcze kilka.

            A: Coś takiego jak przyjęcie do nas powinno być bezpłatne, po co na samym
            początku odstraszać, skubnie się ich później.

            B: A teraz pomyślmy, co im tu zaoferować w zamian, oczywiście nie może to być
            nic materialnego.

            A: Da się zrobić, ale zainwestować i tak trzeba...

            B: No tak, w jakieś miejsce kultu, z dobrą akustyką i odpowiednimi dekoracjami.
            Niezłe będzie zbiorowe śpiewanie i modły, dobrze działa na ich psychikę. Przy
            okazji pozbiera się od nich kasę.

            A: Masz na myśli, że ludzie to zwierzęta stadne, więc lepiej czują się wspólnie
            coś przeżywając?

            A: Trzeba narzucić im jeszcze jakiś kodeks moralny, wiesz że są agresywni,
            a szkoda byłoby żeby się wybijali miedzy sobą, bo nam spadną dochody.
            Agresję ukierunkujemy na innowierców.

            B: A z rzeczy niematerialnych zaoferujmy im kontakt z Bogami przez modlitwę.
            Mogą nawet ich prosić, o co zechcą, z wyjątkiem rzeczy które uznamy za grzech.

            A: Tak, niektórzy wmówią sobie, że Bóg im odpowiada, a reszta będzie udawać,
            wstydząc się swej bezbożności. W efekcie nikt się nie połapie.

            B: Jeszcze jedną rzecz trzeba zrobić: wmówić im, że to jedyna prawdziwa wiara i
            mają obowiązek narzucić ją wszystkim ludziom.

            A: Genialne, w ten sposób sami będą odwalać za nas robotę, pozyskując nowych
            wyznawców.

            B: Wmówmy im też, że rzeczy materialne są bez znaczenia...

            A: Heheh, zwłaszcza pieniądze! Oczywiście, chętniej wtedy się ich pozbędą.
            Mało tego: wmówmy im, że pieniądze są przeszkodą w drodze do szczęśliwości
            wiecznej, wobec której ich ziemskie życie jest krótką chwilką.

            B: Postawmy też na strach, czym by ich tu postraszyć jeśli nie będą posłuszni?

            A: Może wiecznymi mękami, ogniem, czego jeszcze się boją? Węży. Postraszmy więc
            ich wężem, niech będzie on wrogiem naszych Bogów, Szatanem.

            B: A co powiesz na zarabianie nawet na tych, którzy zmarli? Stwórzmy coś w
            rodzaju poczekalni, w której pomniejsi grzesznicy czekają na dopuszczenie do
            wiecznej szczęśliwości.

            A: Tak, a ich oczekiwanie będzie można skrócić opłacając za nich nasze modły.
            Niezłe źródełko dochodów.

            B: Wiesz co? Wydaje mi się, że lepszy będzie jeden Bóg.
            Mniejsze koszty niż stawianie świątyń dla kilkunastu, a nadrobić możemy to
            licznymi świętami. Poza tym, okoliczne kultury mają wielu bogów, więc napuścimy
            ich na nie właśnie.

            A: OK. No to do roboty, trzeba napisać dla nich jakąś odpowiednio
            skomplikowaną świętą księgę posługując się ogólnikami, tak, żeby w razie czego
            łatwo można było pozmieniać dogmaty, gdyby nauka poszła do przodu.

            B: Już się za to biorę... "Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię..."

            The End

            Wszelkie podobieństwo do powyższego jest przypadkowe i niezamierzone ;)
            • zdrajcy.na.pal Re: taka Biblia...geneza pomysłu na religię :-) 23.10.06, 07:03
              napisałes to teraz ? :)
              • palnick Re: taka Biblia...geneza pomysłu na religię :-) 23.10.06, 07:36
                zdrajcy.na.pal napisał:

                > napisałes to teraz ? :)

                -----
                To nie moje :-)
            • humbak Re: taka Biblia...geneza pomysłu na religię :-) 23.10.06, 09:21
              Hmmmm... któryś z nich mógłby jeszcze wpaść na pomysł że świątynie to mogą sobie
              wierni sami budować... no i jedziemy po wyznawcach judaizmu również.
              • palnick Re: taka Biblia...geneza pomysłu na religię :-) 24.10.06, 21:30
                humbak napisał:

                > Hmmmm... któryś z nich mógłby jeszcze wpaść na pomysł że świątynie to mogą
                sobie
                > wierni sami budować... no i jedziemy po wyznawcach judaizmu również.

                --
                ?
                • humbak Re: taka Biblia...geneza pomysłu na religię :-) 25.10.06, 12:11
                  W którym punkcie "?" ?
    • nonno1 Re: pieprzysz od rzeczy Kolego 22.10.06, 20:28
      Teoria naukowa, to nie hipoteza, a zaspół twierdzeń, które objaśniają wszystkie
      znane fakty (z danej dziedziny) lepiej, niż jakikolwiek inny zestaw twierdzeń.
      Teoria Darwina ma taką samą moc objaśniania rzeczywistości, jak teoria
      heliocentryczna Kopernika, teoria powszechnego ciążenia Newtona, czy teoria
      względności Einsteina.
      Czy gdyby Orzechowski oświadczył, że teoria Kopernika jest fałszywa (była
      uznawana za taką przez KK przez 3 wieki), albo że teoria względności jest
      fałszywa (łże-nauka wg stalinowców) i że trzeba nauczać, że Ziemia jest płaska
      i opiera się na wielkim żółwiu, też uważałbyś, że ma rację?
      Niech sobie wierzy w płaską Ziemię i w stworzenie świata w ciągu 6 dni, ale
      niech nie narzuca tego szkołom, bo ośmiesza nie tylko siebie, ale i Polskę.
    • staryas Re: Teoria Darwina jest teorią a nie prawem Darwi 22.10.06, 22:19
      Ewolucja - Pan BOG stworzyl Adama i Ewe,ludzkosc sie rozmnozyla w Raju,ale za
      grzech Pan
      BOG wygonil ludzkosc z Raju.czesc ludzi swoj blad zrozumiala i zyla uczciwie
      wedlug dekalogu,a czesc nadal grzeszyla i Pan BOG zamienil ich w rozne
      malpy.dlatego teraz rozni ludzie o roznych przodkach mowia.sa tacy co uwazaja
      ze sa od malpy a sa tacy co z prostej lini od Adama i Ewy bez tej malpiej
      ewolucji.mysle ze to golym okiem widac !
      Z BOGIEM
    • grzmucin Re: Teoria Darwina jest teorią a nie prawem Darwi 22.10.06, 22:22
      > GW postanowiła usunąć z posady ministra Orzechowskiego bo ten "nie wierzy" w
      > teorię Darwina

      Nie za niewiarę należy go usunąć, ale za głupotę.
    • ave.duce Re: Teoria Darwina jest teorią a nie prawem Darwi 23.10.06, 06:48

      • ave.duce Re: ŁOmatko, Giertych czuwa! Posty się same ślą 23.10.06, 06:52
        www.rzeczpospolita.pl/teksty/druga_strona_061023/druga_strona_a_7-1.F.jpg
        ;)
      • p.smerf Re: Teoria Darwina jest teorią a nie prawem Darwi 23.10.06, 07:14
        Oczywiście. Tak samo jak teoria Kopernika nie jest prawem Kopernika. O czym
        najlepiej wiedzą kosmonauci, którzy przelatując po ziemią widzą słonie na
        których ona stoi.
        • ave.duce Re: Teoria Darwina jest teorią a nie prawem Darwi 23.10.06, 07:22
          p.smerf napisał:

          > Oczywiście. Tak samo jak teoria Kopernika nie jest prawem Kopernika. O czym
          > najlepiej wiedzą kosmonauci, którzy przelatując po ziemią widzą słonie na
          > których ona stoi.

          Niektórzy, ci bardziej gruboskórni, widzą ŻÓŁWIA!

          :P
    • porannakawa Historia o Adamie i Ewie jest prawem a nie teoria! 23.10.06, 07:20
      Udowodniono wszak juz dawno, ze Adam zostal ulepiony z gliny a z jego ziobra
      powstala kobieta (z pochwa, macica i jajnikami)w celu rozmnozenia rodu ludzkiego.
      To nie zadna teoria - to prawda najczystsza!
      • p.smerf Re: Historia o Adamie i Ewie jest prawem a nie te 23.10.06, 07:24
        A złośliwi wręcz twierdzą, że nie z żebra, bo żebro porwał pies. Pan Bóg złapał
        psa i za ogon i urwał mu go. I z niego stworzył kobietę.
    • ave.duce Re: Uchwała 23.10.06, 07:37
      ... Wydział Biologii Uniwersytetu Warszawskiego przyjął uchwałę:

      "Dziś, prawie 150 lat po ogłoszeniu dzieła Darwina, żaden rozsądny naukowiec nie
      neguje istnienia ewolucji. Nikt już obecnie faktu ewolucji nie stara się
      udowadniać, podobnie jak tego, że Ziemia obraca się naokoło Słońca i nie jest
      płaska" ...

      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_061023/kraj/kraj_a_5.html
      Rozsądny naukowiec - nie, ale Giertych, który uważa, że ludzkość podlega
      nieustannej degeneracji (co może obserwować w swojej rodzinie) - tak.

      ;)
      • porannakawa Re: Uchwała 23.10.06, 07:38
        Girtischa to nie dotyczy - on nie jest naukowcem. On jest po prostu ministrem.
        Jego zastepca rowniez!
        • ave.duce Re: Uchwała 23.10.06, 08:47
          porannakawa napisała:

          > Girtischa to nie dotyczy - on nie jest naukowcem. On jest po prostu ministrem.
          > Jego zastepca rowniez!

          Macieja też JUŻ nie...

          :)
          • porannakawa Re: Uchwała 23.10.06, 09:17
            ave.duce napisała:

            > porannakawa napisała:
            >
            > > Girtischa to nie dotyczy - on nie jest naukowcem. On jest po prostu minis
            > trem.
            > > Jego zastepca rowniez!
            >
            > Macieja też JUŻ nie...
            >
            > :)
            Maciej bredzi o ludziach zyjacych w mezozoiku.
            Do szostej klasy nie chodzil czy co?
            • ave.duce Re: Uchwała 23.10.06, 09:27
              porannakawa napisała:

              > ave.duce napisała:
              >
              > > porannakawa napisała:
              > >
              > > > Girtischa to nie dotyczy - on nie jest naukowcem. On jest po prostu
              > minis
              > > trem.
              > > > Jego zastepca rowniez!
              > >
              > > Macieja też JUŻ nie...
              > >
              > > :)
              > Maciej bredzi o ludziach zyjacych w mezozoiku.
              > Do szostej klasy nie chodzil czy co?
              >

              PROFESOR Giertych >>> profesor.wilczur ...

              :)
      • humbak Re: Uchwała 23.10.06, 09:26
        Mnie zastanawia to, że przecież ten facet jest naukowcem. Studiował na
        renomowanej uczelni, profesorem został... genetykiem w zasadzie jest... a takie
        dzikie pomysły ma.
        • kum.z.antalowki O kurna,chyba sie duszę,zaczynam od dołu sztywnieć 24.10.06, 02:30

          Słyszałem prelekcję papci Giertycha, że te frajerskie, sklerotyczne mamuty tez
          tak miały, ale wyginęły... Podusiły się, bo ze zadziwienia zapomniały oddychać,
          tak się zastanawiały do czego to coś słuzy, a widać całkiem im z kudłatych łbów
          wyleciało że - jak objaśniał papcio G.(który nie zapomniał, bo sobie zapisał na
          karteczce): tatuś, mamusia, jajeczko, plemniczek, zygotka...
          Szkoda, że kiedy był młodszy, nie wytłumaczył tego mamutom (ani im nie pokazał
          pod mikroskopem w celach pogladowych).
        • kostka.s Religia wspaniale oglupia i naukowcow. Na szczesc 24.10.06, 06:18
          na szczescie nie wszystkich, ale ci nie oglupieni sa zazwyczaj ateistami badz agnostykami. Szanujacy sie
          naukowiec nie wyglupi sie pozowaniem do fotki z ksiedzem. Wiara i religia to antytezy dla myslenia i
          nauki.
          • humbak Re: Religia wspaniale oglupia i naukowcow. Na szc 25.10.06, 12:10
            Wmawiaj sobie tak dalej.
    • em_kr Teoria Kopernikia jest teorią i co z tego ? 25.10.06, 11:12
      Może Ziemia przestanie krążyć wokół Słońca ???

      Bzdura na bzdurze jedzie i bzdurą pogania.
    • ave.duce Re: Bzdury Giertychów... i śmieszno, i straszno ;) 26.10.06, 07:10
      ... Dziekani wydziałów przyrodniczych uważają, że "tego rodzaju osoby powinny
      być jak najszybciej pozbawione możliwości wywierania wpływu na edukację młodego
      pokolenia Polaków".
      Naukowcy argumentują, że swoją działalnością osoby te przynoszą wiele szkód
      procesowi nauczania w Polsce a także ośmieszają Polaków na świecie ...

      miniurl.pl/bzdury_gier
      :)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja