torpeda.wulkaniczna
27.10.06, 09:13
Zarzuty PO wobec dziennikarzy są śmieszne.
Mając taki PR, jak mieli Kaczyńscy i PiS, PO uległaby marginalizacji.
Na sposób uprawiania dziennikarstwa trzeba było mieć bardzo grubą skórę - i
bliźniaki taką mają.
Teraz przebija się jednak, że coś zrobiono z układami.Dziennikarze powoli nie
chcą naginać informacji,żeby za wszelką cenę dowalić PiSowi.
Ten negatywny PR odniósł zresztą - przynajmniej w moim przypadku - zupełnie
odwrotny efekt.Wydawało mi się, że gra jest nieczysta, więc byłem za
słabszym, chociaż włosy mnie bolą,jak słyszę niechlujne mamrotanie Jarkacza.
Przecież pokazywano i nagłaśniano Donalda,Stefana, Jana Marię Hiroszimę.
I - klapa. Może właśnie dlatego,że pokazywano?
Bo szefowie PO nie mają wiele do zaoferowania.Wyłazi teraz miałkość polityków.
PiS dostaje trochę przytomniejsze komentarze - no i PO znalazła winnych.
To dziennikarze.