speed_boy
27.10.06, 14:43
Jan Bestry, poseł Ruchu Ludowo- -Narodowego, który w 1986 roku stracił posadę
nauczyciela za molestowanie swoich uczennic, już wcześniej miał problemy z
zapanowaniem nad swoimi instynktami. W 1983 roku - kiedy pracował jeszcze
jako młody konduktor wagonów sypialnych - poznański sąd skazał go na 1,5 roku
w zawieszeniu za pobicie. Za pobicie kobiety! Starając się o pracę w szkole,
Bestry zataił ten fakt. Podczas postępowania posłowi postawiono jeszcze inny
zarzut - "używania przemocy lub groźby w celu zmuszenia innej osoby do
określonego zachowania się". Z tego jednak się wykpił.
www.se.com.pl/se/index.jsp?place=mainLead&news_cat_id=1585&news_id=125839&scroll_article_id=125839&layout
=1&page=text&list_position=1
Od posla&kow nikt nie wymaga zaswiadczen o niekaralnosci. To skandal i
bandytyzm oraz uwalaczanie godnosci panstwa polskiego.Tzw. patrioci maja te
godnosc panstwa w d.. bo nigdy nie domagali sie wprowadzenia odpowiednich
przepisow do ordynacji wyborczej. Nie domagali sie rowniez zaswiadczen o
sytuacji finansowej kandydatow zwlaszcza o braku ich adluzenia. Polskie
poslactwo jest zadluzone po uszy i liczy na wprowadzenie ustawy zmuszjacej
podatnikow do splacania ich dlugow. bestry to 1 ml zadluzenia w LOT.
Bandytyzm wyborczy i koalicyjny pelna geba !