Kurczuk: wymiar sprawiedliwości jak wielka ścia...

IP: *.it-net.pl 28.03.03, 15:16
Rezygnacja ze stworzenia Sądów Grodzkich i stworzenie w ich
miejsece wydziałów w sądach rejonowych bylo największym z
mozliwych błędów. Efekt jest bowiem taki, ze odwołania od
grzywien za zaśmiecanie, złe parkowanie albo zakłócanie ciszy
naocnej rozpatrują sądy okręgowe.
    • jkwt Re: Kurczuk: wymiar sprawiedliwości jak wielka śc 28.03.03, 15:21
      "Krytyka sądowych wyroków w mediach to niestety już norma, ale
      trzeba przyznać, że czasem ta krytyka jest słuszna"
      To co w końcu tow. minister sądzi. To dobrze czy źle, że wyroki
      sądowe trafiają pod publiczny osąd. W pierwsza część zdania ma
      zabarwienie negatywne a w drugiej przyznaje częściowo racje tym
      co ośmielają się krytykować.

      • Gość: x Dopuki beda korporacje doputy bedzie syf w sadach IP: 217.153.49.* 28.03.03, 16:31
        • Gość: AK Re: Dopuki beda korporacje doputy bedzie syf w sa IP: aga:* / 192.168.6.* 28.03.03, 16:44
          Te, literat "X", naucz się pisać po Polskiemu, bo i dopókli, i
          dopóty pisze się przez "ó".
          • Gość: ### Re: Dopuki beda korporacje doputy bedzie syf w sa IP: *.sims.nrc.ca 28.03.03, 17:28

            popuki,popuki,popuki,popuki,popuki,popuki,popuki,popuki
            popuki,popuki,popuki,popukipopuki,popuki,popuki,popuki,popuki

            odwal sie od gramatyki postow
            zalusz se bloga i epatoj wszystkich poprawnom gramatykom

            Gość portalu: AK napisał(a):

            > Te, literat "X", naucz się pisać po Polskiemu, bo i dopókli, i
            > dopóty pisze się przez "ó".
        • Gość: Rodrig von Falkenstein Korporacje?????????????? IP: *.it-net.pl 28.03.03, 17:33
          Nie widze zwiazku. Owszem korporacje ograniczaja dostep ludziom
          z zewnatrz do zawodu, ale na działania sadownictwa wielkiego
          wpływu to nie ma. Czyzby chodziło ci o sędzów? Nie ma koporacji
          sędziowskiej, sędziów jest po prostu za mało i sa tylko ludźmi,
          wiec moga się mylić.
        • Gość: Andrzej co to ma do rzeczy? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.03, 17:37

          Co to ma do rzeczy???
          Minister przedstawiał stan sądownictwa i prokuratury.
          Trzeba przyznać, że chociaż z jego partią zpełnie mi nie po drodze, to
          przynajmniej coś robi i już widac pierwsze efekty. Szczytem demagogii był
          natomiast wystę Wassermana, który wybrzydzał, ze 30 000 skazanych nie ma gdzie
          odbywac kary i jak to się łamie prawa obywatelskie. Ciekawe skąd taka radykalna
          zmiana poglądów przez dwa lata odkąd to jego kumpel Kaczyński był ministrem i
          usłyszec można było coś dokładnie odwrotnego.

          Andrzej
    • Gość: monty Kurczuk odkrywca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.03, 16:07
      To w jakim stanie znajduje się polski wymiar sprawiedliwości
      wiadomo od co najmniej 10 lat. Każdy kolejny minister nie zrobił
      nic, by zmnienić tę tragiczną sytuację. Krajowa Rada Sądownicza
      zamiast zająć się oczyszczeniem środowiska zajęła się umarzaniem
      kolejnych spraw dyscyplinarnych sądziów.
      Medialna krytyka wyroków to sprawa bardzo skomplikowana - nie
      może byc tak, że sędzia boi się orzec w sprawie wbrew opinii
      publicznej. Z drugiej zaś strony nie można dopuścić do sytuacji,
      w której zły i niesprawiedliwy wyrok nie może być poddany
      krytyce.
      • Gość: Andrzej Kurczuk odkrywca IP: *.acn.waw.pl 28.03.03, 16:20
        >Krajowa Rada Sądownicza zamiast zająć się oczyszczeniem
        >środowiska zajęła się umarzaniem kolejnych spraw
        >dyscyplinarnych sądziów.

        A Prezesi sądów zajeli się tolerowaniem stronniczych wyroków w
        pewnych sprawach ...
        • Gość: Rodrig von Falkenstein Re: Kurczuk odkrywca IP: *.it-net.pl 28.03.03, 17:52
          Gość portalu: Andrzej napisał(a):

          > >Krajowa Rada Sądownicza zamiast zająć się oczyszczeniem
          > >środowiska zajęła się umarzaniem kolejnych spraw
          > >dyscyplinarnych sądziów.
          >
          > A Prezesi sądów zajeli się tolerowaniem stronniczych wyroków w
          > pewnych sprawach ...

          Prezes Sądu nie ma tu nic do tolerowania. Sędziowie są
          niezawiśli i nie odpowiadają przed prezesem za swoje wyroki.
          Jezeli wyrok jest ewidentnie zly to sad odwoławczy go uchyli a
          jeżeli sędzia ewidentnie naruszył przy tym prawo to moze dostać
          tzw. wytyk, co odbije się później na jego karierze.

          A poza tym nigdy nie ma tak, że obie strony uznaja wyrok za
          sprawiedliwy. Sprawiedliwość to poczucie, ze wyrok jest taki,
          jaki powinien być - czyli korzystny dla mnie. Jak wygrał ten
          drugi to nie dlatego że miał rację, ale dlatego, ze sędzia był
          stronniczy, przekupiony itd. Nie moze być inaczej.

          A poza tym, jak chcesz spraiwdliwości to idź do don Corleone.
          Sad musi stosować prawo, i nie wnika czy jest ono spraiwedliwe
          czy nie.
    • Gość: ławnik Kurczuk: wymiar sprawiedliwości jak wielka śc IP: 143.97.123.* 28.03.03, 16:25
      Wymiar sprawiedliwości to najważniejsza część całej naszej
      rzeczywistości. To dzięki niemu mogłobyby być normalnie, ale
      przez jego fatalną działalność jest tragedia. Korupcja, samowola
      urzędników, złodziejstwo, bandytyzm oraz wiele innych przejawów
      patologii ma swoje źródło w funkcjonowaniu wymiaru
      sprawiedliwości. I niech nikt nie mówi o braku pieniędzy. Nie ma
      takiej kwoty publicznych środków, których nie dałoby się wydać (
      często niestety marnotrawiąc je ). Tłumaczenia, że sędziowie
      mają dużo spraw są śmieszne. Gdyby mieli odpowiednie
      kwalifikacje i chcieli intensywniej pracować sprawy nie
      ciągnęłyby się latami. A potem śmieszne wyroki. Jeśli prowadzi
      się politykę, na skutek której zamiast ktoś spędzić pięć lat w
      więzieniu ma pięć spraw w sądzie nie mówmy, że potrzeba więcej
      pieniędzy. Kto dzisiaj szanuje wymiar sprawiedliwości ? Stał się
      on pośmiewiskiem nie z powodu braku pieniędzy, ale jawnej
      niemalże albo korupcji albo głupoty.
      • Gość: Rodrig von Falkenstein drogi panie.... Nie zgadzam się z panem. IP: *.it-net.pl 28.03.03, 18:12
        Ja reformę zacząłbym od likwidacji ławników. Kosztują drogo a
        nic nie robią, poza robieniem za dekorację stołu i umieraniem od
        czasu do czasu przez co trzeba od nowa zaczynać postępowanie.

        Poza tym drogi panie nie zgadzam się z określeniem , że
        tłumaczenia o przeładowaniu sędziów zadaniami są "śmieszne". To
        Pan jest śmieszny drogi panie, bo jak mi się zdaje wydaje się
        panu, że praca sędziego polega wyłącznie na siedzeniu na sali w
        todze i słuchaniu co mówią świadkiwie. O nie. Dzisiaj wielu
        sędziów pracuje nie tylko w "godzinach urzedowych" ale i w domu,
        czesto do późna, piszac uzasadnienia, czytając akta,
        przygotowując się do rozpraw. A to wszystko za wcale nie takie
        wielkie pieniądze.

        Kwalifikacje nie maja tu nic do rzeczy, czy uwaza Pan, że osoba
        o lepszych kwalifikacjach będzie szybciej czytać akta i pisac
        uzasadnienia? Że osobie o lepszych kwalifikacjach bedą stawiać
        się na rozprawy wszyscy swiadkowie, oskarżeni i pelnomocnicy?
        Poza tym jak chciałby Pan polepszyć kwalifikacje sędziów?
        Dzisiaj żeby móc orzekać trzeba skończyć 5 lat studiów, 3 lata
        aplikacji i odbyć jakieś 4 lata asesury a po drodze jeszcze zdać
        bardzo trudne egzaminy. Może ma stale się dokształcać? Ale
        kiedy, gdy codziennie ma do napisania "na jutro" 20-30-40
        nakazów zapłaty?

        Przyczyną jest niedofinansowanie, zbyt mała liczba sędziów i
        skomplikowane procedury. To trzeba zmienić.
    • Gość: prędki Re: Kurczuk: wymiar sprawiedliwości jak wielka śc IP: aga:* / 192.168.6.* 28.03.03, 16:56
      Trzeba wprowadzić w Polsce sądy amerykańskie. Siedzi sędzia i
      słucha, a potem mówi: 6 m-cy kibla. I nie ma żadnego odwołania,
      żadnej apelacji i... płacenia adwokatom. To oni są winni. Tak
      długo krecą, tak długo mataczą aż wyciągną z klienta cały szmal.
      Potem może dostać dożywocie. To posłowioe-prawnicy, koledzy
      adwokatów, są wszystkiemu winni. To oni uchawalili sobie w
      parlamencie taki kodeks, więc teraz Polską rządzi mafia
      prawnicza.
      • Gość: Rodrig von Falkenstein Re: oj, chyba nie tak. IP: *.it-net.pl 28.03.03, 18:20
        Właśnie sądy amerykańskie słyną z tego, że rządzą w nich
        prawnicy, kręcą, mataczą tylko po to, by dostac kasę (i to nie
        małą) za kolejną godzinę zajmowania się sprawą. Owszem, śądy
        amerykańskie działają szybciej, bo tam rozprawa odbywa się
        dopiero wtedy, jak obie strony maja juz zgromadzone dowody,
        przyprowadzonych swiadków itp. U nas wystarczy, ze oskarżony
        oprosi o przesłuchanie jakiegoś świadka, który właśnie mu sie
        przypomniał i trzeba rozprawę odroczyć, tam jak chce miec
        swiadka to niech go przyprowadzi.

        Ale wątpię czy chcemy takiego sądu, w którym wystarczy przekonac
        dwunastu głupków by uznali, że producent pistoletu powinien
        zapłacic odszkodowanie za to, że kogoś nim zabito.

      • mn7 Re: Kurczuk: wymiar sprawiedliwości jak wielka śc 28.03.03, 18:35
        Gość portalu: prędki napisał(a):

        > Trzeba wprowadzić w Polsce sądy amerykańskie. Siedzi sędzia i
        > słucha, a potem mówi: 6 m-cy kibla. I nie ma żadnego odwołania,
        > żadnej apelacji i... płacenia adwokatom.

        Wyobrażasz osbie, że tak wygląda sąd w Ameryce? Skąd Ci to do głowy przyszło.
        Jest raczej dokładnie odwrotnie.
        A pomysł, że nie ma apelacji to akurat szczyt bzdury.

    • Gość: kika Rrząd ekspertów Millera IP: *.devs.futuro.pl 28.03.03, 17:39
      Gość portalu: Rodrig von Falkenstein napisał(a):

      > Rezygnacja ze stworzenia Sądów Grodzkich i stworzenie w ich
      > miejsece wydziałów w sądach rejonowych bylo największym z
      > mozliwych błędów. Efekt jest bowiem taki, ze odwołania od
      > grzywien za zaśmiecanie, złe parkowanie albo zakłócanie ciszy
      > naocnej rozpatrują sądy okręgowe.

      Już mnie przestaje dziwić , ze kazdy " ekspert " z ekipy
      Millera przyznaje się do swej niekompentencji , indolencji
      braku kwalifikacji i nie wie jak rozwiązywać problemu.
      Gruszek na wierzbie nie będzie. Ale gruszek na gruszy
      również. Sprawdza się prognoza Urbana : Miller spieprzy
      wszysko i to mnie cieszy równiez i SLD.
      • mn7 Re: Rrząd ekspertów Millera 28.03.03, 17:43
        Gość portalu: kika napisał(a):

        > Gość portalu: Rodrig von Falkenstein napisał(a):
        >
        > > Rezygnacja ze stworzenia Sądów Grodzkich i stworzenie w ich
        > > miejsece wydziałów w sądach rejonowych bylo największym z
        > > mozliwych błędów. Efekt jest bowiem taki, ze odwołania od
        > > grzywien za zaśmiecanie, złe parkowanie albo zakłócanie ciszy
        > > naocnej rozpatrują sądy okręgowe.
        >
        > Już mnie przestaje dziwić , ze kazdy " ekspert " z ekipy
        > Millera przyznaje się do swej niekompentencji , indolencji
        > braku kwalifikacji i nie wie jak rozwiązywać problemu.
        > Gruszek na wierzbie nie będzie. Ale gruszek na gruszy
        > również. Sprawdza się prognoza Urbana : Miller spieprzy
        > wszysko i to mnie cieszy równiez i SLD.

        Jako żywo Kurczuk jest akurat na tle swoich partyjnych kolegów dośc
        kompetentny, wie co robić i robi a nie gada głupot.

        • Gość: kika Re: Rrząd ekspertów Millera IP: *.devs.futuro.pl 28.03.03, 17:58
          mn7 napisała:

          > Gość portalu: kika napisał(a):
          >
          > > Gość portalu: Rodrig von Falkenstein napisał(a):
          > >
          > > > Rezygnacja ze stworzenia Sądów Grodzkich i stworzenie w
          ich
          > > > miejsece wydziałów w sądach rejonowych bylo największym z
          > > > mozliwych błędów. Efekt jest bowiem taki, ze odwołania od
          > > > grzywien za zaśmiecanie, złe parkowanie albo zakłócanie
          ciszy
          > > > naocnej rozpatrują sądy okręgowe.
          > >
          > > Już mnie przestaje dziwić , ze kazdy " ekspert " z
          ekipy
          > > Millera przyznaje się do swej niekompentencji ,
          indolencji
          > > braku kwalifikacji i nie wie jak rozwiązywać
          problemu.
          > > Gruszek na wierzbie nie będzie. Ale gruszek na
          gruszy
          > > również. Sprawdza się prognoza Urbana : Miller spieprzy
          > > wszysko i to mnie cieszy równiez i SLD.
          >
          > Jako żywo Kurczuk jest akurat na tle swoich partyjnych kolegów
          dośc
          > kompetentny, wie co robić i robi a nie gada głupot.
          >
          Kompetencje minisrów ( czytaj managerów ) mierzy sie
          umiejętnoscią materializowania swoich idei. Wszechwiedzący
          eksperci , którzy wszysko wiedzą a nic nie potrafią
          zrobić przynajmniej w realiach średniej wiekosci firm na
          poziomie europejskim są zwalniani jako niekompetentni.
          Managera rozlicza się nie z tego ca gada tylko jako
          funkcjonuje mu podległy dział ( resort )
          • mn7 Re: Rrząd ekspertów Millera 28.03.03, 18:33
            Gość portalu: kika napisał(a):

            > mn7 napisała:
            >
            > > Gość portalu: kika napisał(a):
            > >
            > > > Gość portalu: Rodrig von Falkenstein napisał(a):
            > > >
            > > > > Rezygnacja ze stworzenia Sądów Grodzkich i stworzenie w
            > ich
            > > > > miejsece wydziałów w sądach rejonowych bylo największym z
            > > > > mozliwych błędów. Efekt jest bowiem taki, ze odwołania od
            > > > > grzywien za zaśmiecanie, złe parkowanie albo zakłócanie
            > ciszy
            > > > > naocnej rozpatrują sądy okręgowe.
            > > >
            > > > Już mnie przestaje dziwić , ze kazdy " ekspert " z
            > ekipy
            > > > Millera przyznaje się do swej niekompentencji ,
            > indolencji
            > > > braku kwalifikacji i nie wie jak rozwiązywać
            > problemu.
            > > > Gruszek na wierzbie nie będzie. Ale gruszek na
            > gruszy
            > > > również. Sprawdza się prognoza Urbana : Miller spieprzy
            > > > wszysko i to mnie cieszy równiez i SLD.
            > >
            > > Jako żywo Kurczuk jest akurat na tle swoich partyjnych kolegów
            > dośc
            > > kompetentny, wie co robić i robi a nie gada głupot.
            > >
            > Kompetencje minisrów ( czytaj managerów ) mierzy sie
            > umiejętnoscią materializowania swoich idei. Wszechwiedzący
            > eksperci , którzy wszysko wiedzą a nic nie potrafią
            > zrobić przynajmniej w realiach średniej wiekosci firm na
            > poziomie europejskim są zwalniani jako niekompetentni.
            > Managera rozlicza się nie z tego ca gada tylko jako
            > funkcjonuje mu podległy dział ( resort )

            Toż właśnie mówię, Kurczuk coś robi i ma jakies efekty a nie tylko pieprzy od
            rzeczy jak większość jego kolegów.
            Tak swoją drogą - porównywanie ministrów do managerów danej dziedziny państwa
            to raczej godne realnego socjalizmu.

            mn7
            • Gość: kika Re: Rrząd ekspertów Millera IP: *.devs.futuro.pl 28.03.03, 19:00
              Dla mnie manager to ktoś kto jest profesjonalistą w
              zakresie zarzadzania podległymi mu strukturami ,
              procesami , procedurami itd... . Porównanie minister -
              manager jest tylko pewną neutralną formą ekspresji celem
              wyeksponowania pewnego skojarzenia. Jest ona adresowana do
              pewnego środowiska. Ale zeby od razu od soclalizmu
              realnego . To jest wysublimowane skojarzenie.
              • mn7 Re: Rrząd ekspertów Millera 28.03.03, 19:12
                Gość portalu: kika napisał(a):

                > Dla mnie manager to ktoś kto jest profesjonalistą w
                > zakresie zarzadzania podległymi mu strukturami ,
                > procesami , procedurami itd... . Porównanie minister -
                > manager jest tylko pewną neutralną formą ekspresji celem
                > wyeksponowania pewnego skojarzenia. Jest ona adresowana do
                > pewnego środowiska. Ale zeby od razu od soclalizmu
                > realnego . To jest wysublimowane skojarzenie.

                W całym cywilizowanym świecie miniter jest POLITYKIEM. Od zarządzania ma
                fachowców w resorcie. Politycy się zmieniają, fachowcy zostają i zapewniają
                ciągłość. Od oczekiwania żeby miniter był managerem tylko krok do bredzeń
                o "rządzie fachowców". Rząd to politycy - tak być musi. Zarządzać powinni
                natomiast fachowcy.

                mn7

                • Gość: kika Re: Rrząd ekspertów Millera IP: *.devs.futuro.pl 28.03.03, 21:05
                  Rezygnując z poprzednich porównań. Profesjonalny POLITYK
                  powinien posiadać kwalifikacje aby sformuować określony
                  program i zrealizować go. Z jednej strony realizuje swoją
                  misję poprzez instrumenty działań czysto politycznych tj.
                  zjednywanie poparcia , organizowania koalicji itd. Na
                  dalszym etapie posługuje się fachowcami nizbędnymi do
                  implementacji swojej polityki. Wiedza w zakresie doboru
                  fachowców , ocena ich przydatności oraz nadzór nad nimi
                  jak i nad podległegłym mministerstwem jest elementem
                  kwalifikacji POLITYCZNYCH. Podtrzymuję swoją tezę. Efektem
                  skutecznosci POLITYKA jest sukces i efektywnośc
                  realizowania jego POLITYKI. Od momentu przejęcia władzy
                  przez Millera minęło 1,5 roku. Nie mam satysfakcji z
                  tego , ze jeden minister mówi sensowniej od pozostałych
                  lub robi coś sensowniej od pozostałych. Intetresuje mnie
                  tylko efekt. Efektów nie ma.
                  • Gość: Andrzej Re: Rrząd ekspertów Millera IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.03, 21:10
                    Gość portalu: kika napisał(a):

                    > Rezygnując z poprzednich porównań. Profesjonalny POLITYK
                    > powinien posiadać kwalifikacje aby sformuować określony
                    > program i zrealizować go. Z jednej strony realizuje swoją
                    > misję poprzez instrumenty działań czysto politycznych tj.
                    > zjednywanie poparcia , organizowania koalicji itd. Na
                    > dalszym etapie posługuje się fachowcami nizbędnymi do
                    > implementacji swojej polityki. Wiedza w zakresie doboru
                    > fachowców , ocena ich przydatności oraz nadzór nad nimi
                    > jak i nad podległegłym mministerstwem jest elementem
                    > kwalifikacji POLITYCZNYCH. Podtrzymuję swoją tezę. Efektem
                    > skutecznosci POLITYKA jest sukces i efektywnośc
                    > realizowania jego POLITYKI. Od momentu przejęcia władzy
                    > przez Millera minęło 1,5 roku. Nie mam satysfakcji z
                    > tego , ze jeden minister mówi sensowniej od pozostałych
                    > lub robi coś sensowniej od pozostałych. Intetresuje mnie
                    > tylko efekt. Efektów nie ma.

                    Po raz pierwszy od 10 lat zaległość w sadach zmniejszyła się w ostatnim roku.
                    Średni czas rozpoznawania spraw też się skrócił. Postępowania dyscyplinarne
                    wreszcie toczą się w miarę sprawnie i skutecznie (przypomnij sobie, jak to
                    wyglądało jeszcze dwa-trzy lata temu!). To są konkretne efekty. Ja też uważam,
                    że rząd Millera powinien jak najszybciej odejść w przeszłość, o Kurczuku mam
                    fatalne zdanie jako o jednym z baronów SLD (Lublin) ale resortem kieruje dobrze
                    i sprawnie, a efekty sa widoczne.

                    Andrzej
                    • Gość: smk Re: Rrząd ekspertów Millera IP: *.kki.krakow.pl 31.03.03, 09:13
                      Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                      > Gość portalu: kika napisał(a):
                      >
                      > > Rezygnując z poprzednich porównań. Profesjonalny POLITYK
                      > > powinien posiadać kwalifikacje aby sformuować określony
                      > > program i zrealizować go. Z jednej strony realizuje swoją
                      > > misję poprzez instrumenty działań czysto politycznych tj.
                      > > zjednywanie poparcia , organizowania koalicji itd. Na
                      > > dalszym etapie posługuje się fachowcami nizbędnymi do
                      > > implementacji swojej polityki. Wiedza w zakresie doboru
                      > > fachowców , ocena ich przydatności oraz nadzór nad nimi
                      > > jak i nad podległegłym mministerstwem jest elementem
                      > > kwalifikacji POLITYCZNYCH. Podtrzymuję swoją tezę. Efektem
                      > > skutecznosci POLITYKA jest sukces i efektywnośc
                      > > realizowania jego POLITYKI. Od momentu przejęcia władzy
                      > > przez Millera minęło 1,5 roku. Nie mam satysfakcji z
                      > > tego , ze jeden minister mówi sensowniej od pozostałych
                      > > lub robi coś sensowniej od pozostałych. Intetresuje mnie
                      > > tylko efekt. Efektów nie ma.
                      >
                      > Po raz pierwszy od 10 lat zaległość w sadach zmniejszyła się w ostatnim roku.
                      > Średni czas rozpoznawania spraw też się skrócił. Postępowania dyscyplinarne
                      > wreszcie toczą się w miarę sprawnie i skutecznie (przypomnij sobie, jak to
                      > wyglądało jeszcze dwa-trzy lata temu!). To są konkretne efekty. Ja też
                      uważam,
                      > że rząd Millera powinien jak najszybciej odejść w przeszłość, o Kurczuku mam
                      > fatalne zdanie jako o jednym z baronów SLD (Lublin) ale resortem kieruje
                      dobrze
                      >
                      > i sprawnie, a efekty sa widoczne.
                      >
                      > Andrzej

                      Prawda, ale tej ekipie już dziękujemy

    • mn7 Re: Kurczuk: wymiar sprawiedliwości jak wielka śc 28.03.03, 17:41
      Gość portalu: Rodrig von Falkenstein napisał(a):

      > Rezygnacja ze stworzenia Sądów Grodzkich i stworzenie w ich
      > miejsece wydziałów w sądach rejonowych bylo największym z
      > mozliwych błędów. Efekt jest bowiem taki, ze odwołania od
      > grzywien za zaśmiecanie, złe parkowanie albo zakłócanie ciszy
      > naocnej rozpatrują sądy okręgowe.

      To jest kwestia instancyjności. Pięć szczebli to Twoim zdaniem lepszy pomysł?
      Ja bym raczej zadał pytanie jaki sens mają te "procesy stulecia" w sprawach o
      wykroczenia, które tu wspomniałeś. Co za kretyn skreślił np. 63a (nielegalne
      plakatowanie) z rozporządzenia mandatowego straży miejskich. Teraz każda taka
      sprawa musi w zasadzie trafić do sądu. Podobie 144 kw.
      Tydzień temu posłowie na komisji przegłosowali powrót do taryfikatora
      sztywnego. Znów kolejna fala duperelnych spraw trafi do sadów grodzkich.
      Problem tu lezy - w bezmyślności i totalnym braku wyczucia praktyki - a nie w
      strukturze organizacyjnej.

      Pozdrawiam

      mn7

    • Gość: k Re: Kurczuk: wymiar sprawiedliwości jak wielka śc IP: *.prawo.uni.wroc.pl 28.03.03, 17:45
      Mój kolega jest asesorem od roku w sądzie cywilnym. W tej chwili
      ma w referacie ponad 500 spraw. Jak sądzicie jak tu sądzić???
      • mn7 Re: Kurczuk: wymiar sprawiedliwości jak wielka śc 28.03.03, 17:48
        Gość portalu: k napisał(a):

        > Mój kolega jest asesorem od roku w sądzie cywilnym. W tej chwili
        > ma w referacie ponad 500 spraw. Jak sądzicie jak tu sądzić???

        Robić swoje, starać się opanowywac wpływ i minimalizowac liczbę uchyleń. Tak mu
        doradź. I jeszczse żeby się zbytnio nie skarżył, bo i tak nikogo to nie
        wzruszy :(((

    • Gość: les Re: Kurczuk: wymiar sprawiedliwości jak wielka śc IP: 68.184.92.* 28.03.03, 19:19
      przy zlym prawie to nawet 1 na 10 obywateli nie da sobie
      rady,prawo ustanowione przez zainteresowanych prawnikow aby miec
      majwieksze profity nigdy nie bedzie skuteczne,widac to na
      przykladzie ze zlodzieja nie zasadza sie przepadku mienia tylko
      ew. osadza sieich w wiezieniach /CZYTAJ W SANATORIACH/na koszt
      podatnikow.dotad przestepcy nie beda sie bali dopoki nie zrobi
      sie prawdziwych wiezien zroznicowanych kategoriami np. a.b.c.d.w
      zaleznosci od wagi przestepstwa.
      • Gość: Andrzej Re: Kurczuk: wymiar sprawiedliwości jak wielka śc IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.03, 21:04
        Gość portalu: les napisał(a):

        > przy zlym prawie to nawet 1 na 10 obywateli nie da sobie
        > rady,prawo ustanowione przez zainteresowanych prawnikow aby miec
        > majwieksze profity nigdy nie bedzie skuteczne,

        Problem w tym, że w Polsce prawnicy mają nie za duży, ale właśnie za mały wpływ
        na stanowienie prawa. Prawo pisza politycy nie pytając o zgode fachowców a
        skutki są potem opłakane.

        widac to na
        > przykladzie ze zlodzieja nie zasadza sie przepadku mienia tylko
        > ew. osadza sieich w wiezieniach /CZYTAJ W SANATORIACH/

        między innymi o tym Kurczuk mówił w swoim wystąpieniu, że ponawiane opwioeści o
        rzekomych luksusach w więzieniach to skrajnie szkodliwa bzdura. Gdzie widziałeś
        więzienie? Na amerykańskim filmie? Na tej podstawie uważasz, że w Polsce jest
        tak samo?

        Andrzej


        • mn7 Re: Kurczuk: wymiar sprawiedliwości jak wielka śc 28.03.03, 21:19
          Gość portalu: Andrzej napisał(a):

          > Gość portalu: les napisał(a):
          >
          > > przy zlym prawie to nawet 1 na 10 obywateli nie da sobie
          > > rady,prawo ustanowione przez zainteresowanych prawnikow aby miec
          > > majwieksze profity nigdy nie bedzie skuteczne,
          >
          > Problem w tym, że w Polsce prawnicy mają nie za duży, ale właśnie za mały
          wpływ
          >
          > na stanowienie prawa. Prawo pisza politycy nie pytając o zgode fachowców a
          > skutki są potem opłakane.
          >
          > widac to na
          > > przykladzie ze zlodzieja nie zasadza sie przepadku mienia tylko
          > > ew. osadza sieich w wiezieniach /CZYTAJ W SANATORIACH/
          >
          > między innymi o tym Kurczuk mówił w swoim wystąpieniu, że ponawiane opwioeści
          o
          >
          > rzekomych luksusach w więzieniach to skrajnie szkodliwa bzdura. Gdzie
          widziałeś
          >
          > więzienie? Na amerykańskim filmie? Na tej podstawie uważasz, że w Polsce jest
          > tak samo?
          >

          Rzeczywiście, les wyraźnie zalicza się do tych, którzy wiedze o Polsce czerpią
          głównie z amerykańskich filmów

      • Gość: Rodrig von Falkenstein Re: Kurczuk: wymiar sprawiedliwości jak wielka śc IP: *.it-net.pl 29.03.03, 09:09
        PO pierwsze problem w Polsce polega na tym, że prawo ustanawiaja
        politycy, czesto dła swoich doraźnych celów, natomiast prawników
        nikt nie pyta. czy prawo jest dobre.

        Po drugie w Polsce istnieje podział zakładów karnych - są
        otwarte, półotwarte i zamkniete, inne dla młodocianych , inne
        dla pierwszy raz karanych, inne dla recydywy.

        Po trzecie nie wiem jak y, ale ja widziałem na własne oczy jak
        wyglada polskie więzienie od srodka - i wcale to nie jest
        sanatorium. Wnetrza cel wygladaja racej jak pokoje w
        akademikach - ale są w nich piętrowe łóżka i nie wolno z nich
        wychodzić, a jedynym sposobem na nudę jest nudzić się na inny
        temat. Spędziłem w tym budynku jakąś godzinę i nie chciałbym
        spedzić tam ani minuty dłużej. Ty chyba też nie.

        Świat realny bardzo odbiega od tego co pokazują w telewizji

        • mn7 Re: Kurczuk: wymiar sprawiedliwości jak wielka śc 30.03.03, 12:27
          Gość portalu: Rodrig von Falkenstein napisał(a):

          > PO pierwsze problem w Polsce polega na tym, że prawo ustanawiaja
          > politycy, czesto dła swoich doraźnych celów, natomiast prawników
          > nikt nie pyta. czy prawo jest dobre.
          >
          > Po drugie w Polsce istnieje podział zakładów karnych - są
          > otwarte, półotwarte i zamkniete, inne dla młodocianych , inne
          > dla pierwszy raz karanych, inne dla recydywy.
          >
          > Po trzecie nie wiem jak y, ale ja widziałem na własne oczy jak
          > wyglada polskie więzienie od srodka - i wcale to nie jest
          > sanatorium. Wnetrza cel wygladaja racej jak pokoje w
          > akademikach - ale są w nich piętrowe łóżka i nie wolno z nich
          > wychodzić, a jedynym sposobem na nudę jest nudzić się na inny
          > temat. Spędziłem w tym budynku jakąś godzinę i nie chciałbym
          > spedzić tam ani minuty dłużej. Ty chyba też nie.
          >
          > Świat realny bardzo odbiega od tego co pokazują w telewizji
          >

          Oj Rodrygu, czepiasz się

          Lektura innych jego wystąpień także w innych wątkach) wskazuje, że tak
          błyskotliwy polemista nie może nie wiedzieć, że istnieją różne typy i rodzaje
          zakładów karnych. Jemu chodziło tylko o to, że należy je oznaczyć kolejnymi
          rodzajami alfabetu (a,b,c,d) i tak należy jego propozycję rozumieć.
          Co do sanatorium - zapewne był ostatnio w sanatorium i nie spodobał m się
          panujący tam rygor. Miał więc na myśli przekształcenie kilku zakładów
          zamkniętych w półotwarte, zaś półotwartych - w otwarte.

          Inna interpretacja może być taka, że w ogóle nie ma on pojęcia o temacie
          dyskusji, ale przecież wtedy na pewno nie zabierałby głosu.

          Pozdrawiam

          mn7
          • Gość: Andrzej Re: Kurczuk: wymiar sprawiedliwości jak wielka śc IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 31.03.03, 20:59
            mn7 napisała:

            > Gość portalu: Rodrig von Falkenstein napisał(a):
            >
            > > PO pierwsze problem w Polsce polega na tym, że prawo ustanawiaja
            > > politycy, czesto dła swoich doraźnych celów, natomiast prawników
            > > nikt nie pyta. czy prawo jest dobre.
            > >
            > > Po drugie w Polsce istnieje podział zakładów karnych - są
            > > otwarte, półotwarte i zamkniete, inne dla młodocianych , inne
            > > dla pierwszy raz karanych, inne dla recydywy.
            > >
            > > Po trzecie nie wiem jak y, ale ja widziałem na własne oczy jak
            > > wyglada polskie więzienie od srodka - i wcale to nie jest
            > > sanatorium. Wnetrza cel wygladaja racej jak pokoje w
            > > akademikach - ale są w nich piętrowe łóżka i nie wolno z nich
            > > wychodzić, a jedynym sposobem na nudę jest nudzić się na inny
            > > temat. Spędziłem w tym budynku jakąś godzinę i nie chciałbym
            > > spedzić tam ani minuty dłużej. Ty chyba też nie.
            > >
            > > Świat realny bardzo odbiega od tego co pokazują w telewizji
            > >
            >
            > Oj Rodrygu, czepiasz się
            >
            > Lektura innych jego wystąpień także w innych wątkach) wskazuje, że tak
            > błyskotliwy polemista nie może nie wiedzieć, że istnieją różne typy i rodzaje
            > zakładów karnych. Jemu chodziło tylko o to, że należy je oznaczyć kolejnymi
            > rodzajami alfabetu (a,b,c,d) i tak należy jego propozycję rozumieć.
            > Co do sanatorium - zapewne był ostatnio w sanatorium i nie spodobał m się
            > panujący tam rygor. Miał więc na myśli przekształcenie kilku zakładów
            > zamkniętych w półotwarte, zaś półotwartych - w otwarte.
            >
            > Inna interpretacja może być taka, że w ogóle nie ma on pojęcia o temacie
            > dyskusji, ale przecież wtedy na pewno nie zabierałby głosu.
            >
            > Pozdrawiam
            >
            > mn7

            No dobrze, ale czemu koniecznie z małych liter?
Pełna wersja