haen1950
30.10.06, 12:36
Pojechał do Berlina nie wiadomo po co i nie wiadomo z czym. Jakieś
enigmatyczne roszczenia i rury gazowe przesrane juz kilka lat temu.
Grzecznie mu Merkel odpowiedziała, że sprawy roszczeń uregulowano na poziomie
unii europejskiej a rury będą łączyć a nie dzielić.