To bzdura i potwarz - odpowiada na zarzuty "Wpr...

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.03, 23:23
1. Ma Pan rację: nie można powiedzieć, że niewolnicy byli
kolaborantami Nerona. Pan jednak nie był chyba niewolnikiem,
skoro sam Pan się do Instytutu zgłosił.
2. "Szwaby były niewiarygodnie głupie" i "gówno" - poziom
profesora UJ i członka PAN!!!
    • Gość: xyz Re: To bzdura i potwarz - odpowiada na zarzuty IP: *.ramtel.com.pl 29.03.03, 11:16
      Gość portalu: Kaczorek napisał(a):

      > 1. Ma Pan rację: nie można powiedzieć, że niewolnicy byli
      > kolaborantami Nerona. Pan jednak nie był chyba niewolnikiem,
      > skoro sam Pan się do Instytutu zgłosił.
      > 2. "Szwaby były niewiarygodnie głupie" i "gówno" - poziom
      > profesora UJ i członka PAN!!!
      Troche wiecej szacunku, panie Kaczorek! Ciekawe, z czego Pan by
      zyl w czasie wojny? a co do okreslen Profesora - dokladnie na to
      sobie autorzy zasluzyli. Zycze Panu, zeby byl Pan na poziomie
      Profesora, ale z pewnoscia latwo Panu to nie przyjdzie.
      • Gość: Kaczorek Re: To bzdura i potwarz - odpowiada na zarzuty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.03, 15:34
        Wolałbym ŻYC GODNIE, niż szukać przetrwania za wszelką cenę.
        Poza tym rozmawiamy o moralności, nie o pieniądzach!!!
        • Gość: Rzymianin I ty moglbys byc kolaborantem IP: 151.39.218.* 29.03.03, 16:37
          Chyba moj drogi masz mniej niz 30 lat i to czesciowo cie tlumaczy.
          Gdybys bowiem mial wiecej i przepracowal choc rok w panstwowej instytucji, np.
          w szpitalu, szkole czy hucie, to tez bybys kolaborantem.
    • baluk-ulewiczowa Re: To bzdura i potwarz - odpowiada na zarzuty 29.03.03, 12:30
      Od chwili wybuchu tej afery bardzo dużo osób wyraziło swoje
      oburzenie na "materiały" rozpowszechniane przez "Wprost" n.t.
      rzekomej kolaboracji pracowników UJ, UW i innych placówek
      polskiej nauki z nazistami. Niektóre z tych protestów wysłano do
      Redakcji "Wprost", na ich stronę forum, ale nie zostały tam
      ogłoszone. Pozwalam sobie przekazać na forum internetowe jedną z
      tych wypowiedzi - pełną faktów, które widocznie były na tyle
      niewygodne "Wprost", że uznano, iż należy je ocenzurować, nie
      dopuszczając w ogóle do przestrzeni internetowej.
      Teresa Bałuk-Ulewiczowa, Kraków
      ****
      Forwarded message:
      From: Self <VELA/POLANSKI>
      To: www.@wprost.pl
      Subject: artykul Sieradzkiego
      Date: Wed, 26 Mar 2003 20:51:56 GMT+1

      Pare uwag w zwiazku z artykulem P.Sieradzkiego 30.III.M.Malecki
      napietnowany w artykule jako kolaborant byl wiezniem obozu
      koncentracyjnego oraz czlonkiem Delegatury Rzadu Polskiego na
      Kraj.T.Ulewicz byl wykladowca na tajnych kompletach, autorem
      jednego
      z pierwszych tomikow poezji wydanych w podziemiu za niemieckiej
      okupacji, a takze opracowania na temat sytuacji w Polsce pod
      okupacja
      wydanego w podziemiu pod pseudonimem Sieniawa.Przypomne, ze za
      swoje
      tomiki wierszy krakowski poeta E.Kolanko zostal rozstrzelany
      (1944).
      Za tomiki wierszy okupacyjne wladze niemieckie karaly smiercia.W
      1947
      do domu matki niejakiego Bugaja przyszli funkcjonariusze UB, aby
      go
      aresztowac.Jego prawdziwe nazwisko brzmialo K.K.Baczynski.Dla
      poetow
      Polski Podziemnej nie bylo litosci.Uczestnikow kompletow
      rozstrzeliwano razem z nauczycielami na miejscu, lub wysylano do
      obozow koncentracyjnych.Krakow ma takie miejsca egzekucji na
      ul.Lubicz oraz na Woli Justowskiej.Czy wiec mam rozumiec, ze Pan
      Sieradzki, P.Rybicka oraz Redakcja Wprost powracaja do znanej
      tezy
      sowieckiej prokuratury oraz UB-NKWD, tezy o scislej wspolpracy
      Gestapo i Armii Krajowej, tezy w oparciu o ktora dokonano
      eksterminacji zolnierzy Polski Podziemnej w latach
      1944-1956? Porownanie sytuacji Polski i Francji Vichy oraz
      Francji i Polski po 1944 zdradza nieznajomosc historii
      najnowszej.Polska nie nalezala do panstw satelickich lub
      protektoratow III Rzeszy jak np.Francja,Wegry czy Chorwacja,
      lecz do
      panstw okupowanych jak Serbia czy Grecja.Z tym wiazaly sie
      zasadnicze
      roznice dla ludzi zyjacych na obszarach tych krajow.Masowa
      eksterminacja, codzienny terror, nedza, brutalne rzady
      okupacyjne
      byly codziennoscia w krajach okupowanych, rzadsze w krajach
      satelickich. Po 1944 Francja byla krajem demokratycznym, Polska
      stala sie jednym z satelickich panstw Zwiazku Sowieckiego ze
      wszystkimi tego konsekwencjami.Ten wlasnie passus jest
      wstrzasajacy i zdradza nie tylko nieznajomosc historii
      Polski ale rowniez jakis rodzaj wyobcowania z rzeczywistosci
      kulturowej wschodniej Europy.Oto wladza komunistyczna zapomniala
      uczonym polskim przestepstwa ich kolaboracji z Niemcami, aby
      pozyskac
      sobie ich sympatie (!). Nie chce mi sie wierzyc w to co
      czytam.Przeciez ta sama wladza, ktora w latach 1939-1941
      wytracila na
      nieludzkiej ziemi polska inteligencje, ktora spoczywa w sniegach
      Sybiru, stepach Kazachstanu, w katynskich i charkowskich dolach,
      kontynuowala egzekucje w latach 1944-1956. Do listy z nazwiskami
      Profesorow Cywinskiego,Sianorzeckiego,Godlowskiego, Schorra, dr
      Piotowicza (sekretarza zaatakowanej w artykule Polskiej Akademii
      Umiejetnosci - straconego w Katyniu) dopisano w Polsce Luidowej
      Prof.W.Lipinskiego, powieszonego w celi we Wronkach (1950), Prof
      Grzybowskiego, zakatowanego na Mokotowie w czasie
      przesluchania, Prof.Tarnawskiego, tlumacza Szekspira, Profesora
      Uniwersytetu Jana Kazimierza, zameczonego w polskim wiezieniu, i
      innych. Czy w ramach szczegolnej opieki nad polska inteligencja
      zamorodowano Mjr S.Kasznice, syna Profesora ekonomii
      Uniwersytetu w
      Poznaniu (1947), lub Wl.Marszewskiego, czlonka Podziemnego
      Parlamentu
      rozstrzelanego w 1948 roku, ojca pracownika UJ
      Prof.T.Marszewskiego?
      Czy atak na Polska Akademie Unmiejetnosci mam rozumiec jako
      usprawidliwienie dla jej urzedowej likwidacji w 1950 roku? Nie
      znam
      pracy A.Rybickiej. Nie rozumiem dlaczego nie zwrocila sie z
      prosba o
      wywiad lub relacje pisemne do zyjacych jeszcze pracownikow
      instytucji, ktorej monografie podjela sie napisac.Chwilami mam
      wrazenie, ze artykul zostal napisany z okazji obchodow 50
      rocznicy
      smierci Jozefa Stalina.Ale moze sie myle, a podejrzenie zrodzilo
      sie
      we mnie z dawnych urazow. Tomasz Polanski, Krakow
      • Gość: jwieczorek@ans.pl Re: To bzdura i potwarz - odpowiada na zarzuty IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 29.03.03, 15:34

        Artykuł 'Instytut Kolaboracji' oparty jest na pracy doktorskiej Anetty
        Rybickiej obronionej w 2001 r. na Wydziale Historycznym Uniwersytetu
        Warszawskiego. Poromotorem był prof Marian Wojciechowski. Nieco poprawiona
        wersja rozprawy doktorskiej została opublikowana pt. Instytut Niemieckiej
        Pracy Wschodniej. Kraków 1940-1945, Anetta Rybicka Warszawa 2002, wyd. I, ss.
        196, format B6, ISBN 83-7181-255-8. Wydawnictwo DiG . Recenzentami pracy byli
        Prof. Włodzimierz Borodziej (UW), Prof. Henryk Olszewski (UAM) , prof. Klaus
        Zimmer ( Dyrektor Niemieckiego Instytutu Historycznego w Warszawie). Książkę
        można zakupić przez internet :dig.pl/cgibin/shop?
        buy=71812558&sid=4ba6decb ,. W Krakowie książka była wczoraj dostępna w
        księgarni na Wiślnej. Ma być w przyszłym tygodniu na Podwalu, gdzie ostatnie 4
        egzemplarze wczesniejszego rzutu zostały przedwczoraj wykupione przez Prof.
        Ulewicza. W razie trudności z nabyciem ksiązki informuję, ze dysponuje jednym
        egzemplarzem do wglądu po kontakcie na adres jwieczorek@ans.pl.
        Praca oparta jest na licznych źródłach archiwalnych i opatrzona bogatą
        bibliografią. Była dofinansowana przez KBN. Żeby wnioski autorki obalić trzeba
        książkę przeczytać i nad tym materiałem popracować. Nazywanie tego 'bzdurą' '
        potwarzem' czy g..... nie jest argumentem naukowym, które by te twierdzenia
        mogły zdyskredytować. Tu jest potrzebny spory wysiłek naukowy i oparcie się na
        materiałach archiwalnych, nie tylko polskich .Prof. Ryszard Terlecki (IPN)
        twierdzi, że na ten temat bardzo mało wiadomo. To trzeba zbadać rzetelnie. Być
        moze praca Anetty Rybickiej nie jest do konca rzetelna. Nie ma w książce
        wywiadów z żyjącymi jeszcze pracownikami Instytutu i autorka nie pisze czy
        podjęła próbę przeprowadzenia takich wywiadów. To jest jej uchybienie i słaby
        punkt.
        Warto jednak pamiętać o tym , że na 600 -lecie odnowienia UJ wydano historie
        instytutów naukowych zawierające wiele nieprawd a nie podjęto próby
        przeprowadzenia wywiadów czy otrzymania relacji pisemnych od zyjących byłych
        pracowników tych instytutów -przykład częściowo futurystyczna historia (
        wydana w 1999 r a obejmująca okres do roku 2000 !!!) Instytutu Nauk
        Geologicznych -W.Zuchiewicz (red.) – Nauki geologiczne w Uniwersytecie
        Jagiellońskim w latach 1975-2000. Instytut Nauk Geologiczny, Kraków 1999, 152
        str.
        Władze UJ wiedziały o nieprawdach napisanych w tych historiach, i nic !!!
        Żadnego protesu, żadnej reakcji !!! Same je jakoś firmowały, więc nie moga (nie
        chcą) protestowac przeciwko samym sobie. Tak samo reagowały na
        pisemne 'wyjaśnienia' (zaciemnienia) spraw fabrykowane do teczek personalnych
        niewygodnych pracowników UJ usuniętych z uczelni na podstawie 'prawa' stanu
        wojennego.Żadnej konfrontacji z żyjącymi (wegetującymi bez zatrudnienia) byłymi
        pracownikami UJ. Teczki personalne niszczone, brak dostępu do ich pełnej
        zawartości i innych archiwów uczelni, a z rezerwy na badania własne wydaje
        się 'jedynie słuszne' historie instytutów. Odnosi się wrażenie , ze władze UJ
        tworzą historię niezależną od faktów. W Alma Mater - miesięczniku UJ, nie
        przyjmuje sie do druku innych od promujących UJ materiałów historycznych.
        Historia ma być 'jedynie słuszna'. To przypomina metody z okresu
        stalinowskiego, niestety do tej pory niezbyt dobrze poznane w nauce i edukacji.
        Brak jest niestety "Czarnej Księgi Komunizmu w nauce i edukacji' .
        Takie poczynania czynią, że być słuszny protest przeciwko niektórym publikacjom
        jest mało wiarygodny. W nauce winny obowiązywac standardy naukowe a
        nie 'argumenty' typu ' g....' Sprawdziłem w słowniku języka polskiego, że '
        argument' i ' g...." to nie są synonimy ! Proszę sprawdzić !
        Józef Wieczorek

        • Gość: Kaczorek Re: To bzdura i potwarz - odpowiada na zarzuty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.03, 15:54
          Czy uważa Pan, że wywiad z prof. Ulewiczem zmieniłby wnioski
          końcowe autorki książki?
          • Gość: jwieczorek@ans.pl Re: To bzdura i potwarz - odpowiada na zarzuty IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 29.03.03, 16:20
            Gość portalu: Kaczorek napisał(a):

            > Czy uważa Pan, że wywiad z prof. Ulewiczem zmieniłby wnioski
            > końcowe autorki książki?
            -----------------
            Nie wiem. Należałoby skonfrontować informacje od prof. Ulewicza z danymi
            archiwalnymi i zeznaniami innych świadkow. To wymaga naprawde skrupulatnych i
            chyba detektywistycznych badań.
        • Gość: baluk-ulewiczowa Re: To bzdura i potwarz - odpowiada na zarzuty IP: 212.244.6.* 29.03.03, 18:27
          Odpowiedź J. Wierczorkowi:

          1) Cenzura reakcji czytelniczych na łamach "Wprost". List
          Tomasza Polańskiego został wysłany na stronę forum "Wprost" we
          środę 26 marca 2003 o godz. 20.50 - a ukazał się tam dopiero w
          sobotę 29 marca po godz. 16 - po tym, jak się najpierw ukazał na
          stronie "Gazety Wyborczej". Gdzie był przez 3 dni?

          2) Reakcja prof. Ulewicza na artykuł S. Sieradzkiego w "Wprost"
          z 30.III. 2003. Na T.Ulewicza wraz z grupą ludzi już nie
          żyjących (nie mogących się bronić osobiście) rzucono w
          piśmie "Wprost" oszczerstwo, nazywając ich bez żadnych podstaw
          faktograficznych "kolaborantami". Książka A. Rybickiej nie
          stanowi żadnego usprawiedliwienia dla artykułu "Wprost", ani tym
          bardziej podstaw materiału "dowodowego" (por. str.139-154,
          Polacy w Instytucie, gdzie na str.142 Autorka podaje za
          dokumentami archiwalnymi, że Specjalna Komisja Dyscyplinarna
          powołana do zbadania sprawy orzekła, że wszyscy "stojący pod
          zarzutem współpracy z okupantem profesorowie (...) zostają
          zwolnieni od stawianych im zarzutów"). Zarzuty stawiane
          przez "Wprost" ludziom, których oczyściło dochodzenie UJ, jak i
          pozostawiła w spokoju stalinowska inkwizycja, niszcząca polską
          inteligencję pod najmniejszym pretekstem - są zupełnie
          bezpodstawne. Chyba, że p. Wieczorek posiada jakieś inne dowody
          rzeczowe inkryminujące polskie środowisko naukowe? W artykule
          nie ma żadnej wzmianki o nich. A w swojej wypowiedzi Wieczorek
          sugeruje, że władze UJ świadomie niszczyły "niewygodne"
          materiały dotyczące swoich pracowników. Kolejny ten zarzut -
          dotyczący już nie indywidualnych osób, ale władz UJ, zapewne
          zwróci uwagę Rektora w odpowiednim postępowaniu. Epitet G.-
          uzyty przez prof. Ulewicza w stosunku do artykułu w "Wprost"
          jest całkiem uzasadniony we wszystkich polach semantycznych, w
          jakim to słowo wystepuje w współczesnej polszczyźnie, a
          zwłaszcza: 1) G. = nieprawda (mendacium, calumnia), 2) G. =
          brudy, prowokacja (frame-up, intrigue), ale także kojarzy sie z
          G. w sensie 3-cim: "wdepnąć w rzadkie...", gdyż zarzuty te
          zostały postawione pracownikom UJ całkowicie bez dowodów i bez
          podstaw, wobec czego pociągają odpowiedzialność za to, co w
          języku prawa nazywa się OSZCZERSTWO, LIBEL (A FALSE AND
          DEFAMATORY STATEMENT IN WRITING, FILM, OR OTHER PERMANENT FORM;
          THE ACT OR OFFENCE OF PUBLISHING SUCH A STATEMENT). Decyzja
          p.Wieczorka angażowania sie z filologiem - osobą jednak lepiej
          orientującą się niż on w precyzji terminologicznej - nie
          świadczy na jego korzyść.

          3) Ostatni akapit wypowiedzi Wieczorka nie jest na temat
          zarzutów o kolaborację stawianych pracownikom UJ, tylko gmatwa
          zagadnienie argumentami nierzeczowymi (przy okazji stawiając
          nowe zarzuty pod adresem całego UJ).

          4) Prof. Ulewicz nie "wykupił wszystkich 4 egzemplarzy" książki
          p. Rybickiej z Księgarni na Podwalu, tylko jeden (ostatni - wg.
          relacji sprzedającej, która powiedziała że 'wszystkie
          egzemplarze już poszły'). Natomiast prof. Ulewicz ZAMÓWIŁ 3
          dalsze, ktore mają przyjść dopiero w następnym tygodniu.
          Kolejna "nieścisłość".

          Uniwersytet Jagielloński istnieje juz przeszło 600 lat; przeżył
          rozmaite trudności i POWAZNE zagrożenia. Od czasów Pawła
          Włodkowica i Stanisława ze Skalbimierza miał ponad sześć wieków
          czasu, aby nabrać doświadczenia w argumentacji i obronie,
          zwłaszcza obronie interesu państwa polskiego i kultury. W tej
          sytuacji przedsięwzięcie pp. Sieradzkiego i Wieczorka "pachnie"
          farsą.

          Teresa Bałuk-Ulewiczowa
          • Gość: jwieczorek@ans.pl Re: To bzdura i potwarz - odpowiada na zarzuty IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 29.03.03, 19:01
            Gość portalu: baluk-ulewiczowa napisał(a):

            > Odpowiedź J. Wierczorkowi:
            >
            > 1) Cenzura reakcji czytelniczych na łamach "Wprost". List
            > Tomasza Polańskiego został wysłany na stronę forum "Wprost" we
            > środę 26 marca 2003 o godz. 20.50 - a ukazał się tam dopiero w
            > sobotę 29 marca po godz. 16 - po tym, jak się najpierw ukazał na
            > stronie "Gazety Wyborczej". Gdzie był przez 3 dni?
            ---------------
            J.W. Ja nie wiem. Jak to umieszczałem ukazał się w ciągu 1 minuty.
            Automatycznie. Tego chyba nikt nie monitoruje
            -------------
            >
            > 2) Reakcja prof. Ulewicza na artykuł S. Sieradzkiego w "Wprost"
            > z 30.III. 2003. Na T.Ulewicza wraz z grupą ludzi już nie
            > żyjących (nie mogących się bronić osobiście) rzucono w
            > piśmie "Wprost" oszczerstwo, nazywając ich bez żadnych podstaw
            > faktograficznych "kolaborantami". Książka A. Rybickiej nie
            > stanowi żadnego usprawiedliwienia dla artykułu "Wprost", ani tym
            > bardziej podstaw materiału "dowodowego" (por. str.139-154,
            > Polacy w Instytucie, gdzie na str.142 Autorka podaje za
            > dokumentami archiwalnymi, że Specjalna Komisja Dyscyplinarna
            > powołana do zbadania sprawy orzekła, że wszyscy "stojący pod
            > zarzutem współpracy z okupantem profesorowie (...) zostają
            > zwolnieni od stawianych im zarzutów"). Zarzuty stawiane
            > przez "Wprost" ludziom, których oczyściło dochodzenie UJ, jak i
            > pozostawiła w spokoju stalinowska inkwizycja, niszcząca polską
            > inteligencję pod najmniejszym pretekstem - są zupełnie
            > bezpodstawne. Chyba, że p. Wieczorek posiada jakieś inne dowody
            > rzeczowe inkryminujące polskie środowisko naukowe? W artykule
            > nie ma żadnej wzmianki o nich.
            ---------
            J.W. To co napisałem nie jest artykułem tylko wypowiedzią, natomiast
            artykuł 'Mój jubileusz' nie ukazał się z powodu cenzury prewencyjnej redakcji
            Alma Mater.
            --------------

            A w swojej wypowiedzi Wieczorek
            > sugeruje, że władze UJ świadomie niszczyły "niewygodne"
            > materiały dotyczące swoich pracowników. Kolejny ten zarzut -
            > dotyczący już nie indywidualnych osób, ale władz UJ, zapewne
            > zwróci uwagę Rektora w odpowiednim postępowaniu.
            -------------
            J.W. Te zarzuty sa dawno znane władzom UJ. Same bronią mi dostępu do moich akt
            w tym wyników odpowiedniego postępowania o wyniku niekorzystnym dla UJ.
            -----------------
            -----------------
            Epitet G.-
            > uzyty przez prof. Ulewicza w stosunku do artykułu w "Wprost"
            > jest całkiem uzasadniony we wszystkich polach semantycznych, w
            > jakim to słowo wystepuje w współczesnej polszczyźnie, a
            > zwłaszcza: 1) G. = nieprawda (mendacium, calumnia), 2) G. =
            > brudy, prowokacja (frame-up, intrigue), ale także kojarzy sie z
            > G. w sensie 3-cim: "wdepnąć w rzadkie...", gdyż zarzuty te
            > zostały postawione pracownikom UJ całkowicie bez dowodów i bez
            > podstaw, wobec czego pociągają odpowiedzialność za to, co w
            > języku prawa nazywa się OSZCZERSTWO, LIBEL (A FALSE AND
            > DEFAMATORY STATEMENT IN WRITING, FILM, OR OTHER PERMANENT FORM;
            > THE ACT OR OFFENCE OF PUBLISHING SUCH A STATEMENT). Decyzja
            > p.Wieczorka angażowania sie z filologiem - osobą jednak lepiej
            > orientującą się niż on w precyzji terminologicznej - nie
            > świadczy na jego korzyść.

            ----------------------
            J.W. Nie podważam autorytetu filologa. Staram się czasami korzystac ze
            słownikow. Odbieranie komukolwiek odbierania możliwości 'angażowania się z
            filologiem' jest z natury rzeczy antynaukowe.
            ----------------------

            >
            > 3) Ostatni akapit wypowiedzi Wieczorka nie jest na temat
            > zarzutów o kolaborację stawianych pracownikom UJ, tylko gmatwa
            > zagadnienie argumentami nierzeczowymi (przy okazji stawiając
            > nowe zarzuty pod adresem całego UJ).

            ----------
            J.W. Moim zdaniem rzuca światło na tworzenie historii UJ.Może mieć znaczenie w
            dochodzeniu do prawdy.
            -------------------
            >
            > 4) Prof. Ulewicz nie "wykupił wszystkich 4 egzemplarzy" książki
            > p. Rybickiej z Księgarni na Podwalu, tylko jeden (ostatni - wg.
            > relacji sprzedającej, która powiedziała że 'wszystkie
            > egzemplarze już poszły'). Natomiast prof. Ulewicz ZAMÓWIŁ 3
            > dalsze, ktore mają przyjść dopiero w następnym tygodniu.
            > Kolejna "nieścisłość".
            -------------
            J.W. Tak zostałem poinformowany. Nie mam możliwości tego zweryfikować. Ważne
            jest, że książkę mozna było kupić na Wiślnej, a będzie mozna też kupić na
            Podwalu.
            ----------

            >
            > Uniwersytet Jagielloński istnieje juz przeszło 600 lat; przeżył
            > rozmaite trudności i POWAZNE zagrożenia. Od czasów Pawła
            > Włodkowica i Stanisława ze Skalbimierza miał ponad sześć wieków
            > czasu, aby nabrać doświadczenia w argumentacji i obronie,
            > zwłaszcza obronie interesu państwa polskiego i kultury. W tej
            > sytuacji przedsięwzięcie pp. Sieradzkiego i Wieczorka "pachnie"
            > farsą.

            ----------
            J.W. Nie wiem jakie przedsiewzięcie ma Pani na myśli. P.Sieradzkiego nie znam i
            żadnych kontaktow z nim nie miałem i nie mam. Zaciekawił mnie po prostu
            artykuł i także książka. Mam wiele wątpliwości i wolałbym aby były wyjaśnione
            na gruncie naukowym.>
            ---------------

            > Teresa Bałuk-Ulewiczowa
      • Gość: wloski woskiem Re: To bzdura i potwarz - odpowiada na zarzuty IP: *.DECF.Berkeley.EDU 30.03.03, 07:35

        Lepiej usuwać zbędne włoski laserem, a taniej i boleśniej
        woskiem. Do kosmetyczek zgłaszają się nie tylko zmęczone
        depilacją w domu panie, ale też coraz więcej panów. Wybór metody
        zależy od typu naszej skóry i od zasobności naszego portfela.

    • Gość: jwieczorek@ans.pl Re: To bzdura i potwarz - odpowiada na zarzuty 'W IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 29.03.03, 15:42


      Niestety brak mozliwości kontaktu z autorem poprzedniego listu: Tomasz
      Polanski, Krakow.
      Może jest jakiś błąd ? Prosżę o kontakt na mój adres e-mail: jwieczorek@ans.pl.
      Józef Wieczorek
      ----------------
      The original message was received at Sat, 29 Mar 2003 15:36:39 +0100
      from as3-56.krakow.dialup.inetia.pl [195.114.184.56]

      ---
      • Gość: jwieczorek@ans.pl Re: To bzdura i potwarz - odpowiada na zarzuty 'W IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 29.03.03, 16:17
        Moja wypowiedź razem z poprzedzającą wypowiedzią Teresy Bałuk-Ulewiczowej,
        Kraków i Tomasza Polanskiego , Krakow zostala bez problemow umieszczona na
        FORUM WPROST (Instytut kolaboracji) wraz z dopiskiem
        'To material z Forum Gazety Wyborczej. Pierwszy list podobno nie mógł byc
        umieszczony na tym Forum z powodu cenzury. Dlatego go tu zamieszczam razem z
        moja wypowiedzią. Jeśli sie ukaże, to znaczy że przyczyny jego nieumieszczenia
        były inne niz cenzura.
        Jozef Wieczorek '
        Chyba więc przyczyny 'nieumieszczenia' wypowiedzi moich poprzednikow na FOUM
        WPROST były inne niz cenzura.

        Oczekuje na kontakt



        • Gość: jwieczorek@ans.pl Pytanie do Pani Teresy Bałuk-Ulewiczowej IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 29.03.03, 20:23
          Pytanie do Pani Teresy Bałuk-Ulewiczowej

          Czy nie sądzi Pani, że postawiony mi zarzut-pomówienie o jakieś
          przedsięwzięcie z p.Sieradzkim wymaga jakiegoś postępowania wyjaśniającego.
          Czekam na kontakt .
          Józef Wieczorek
          • Gość: baluk-ulewiczowa Re: Pytanie do Pani Teresy Bałuk-Ulewiczowej IP: 212.244.6.* 29.03.03, 22:14
            Gość portalu: jwieczorek@ans.pl napisał(a):

            > Pytanie do Pani Teresy Bałuk-Ulewiczowej
            >
            > Czy nie sądzi Pani, że postawiony mi zarzut-pomówienie o
            jakieś
            > przedsięwzięcie z p.Sieradzkim wymaga jakiegoś postępowania
            wyjaśniającego.
            > Czekam na kontakt .
            > Józef Wieczorek
            ***
            Jeśli nic Pana nie łączy z artykułem Sieradzkiego, to po co się
            Pan angażuje w te sprawy? Nie mam czasu na płone dyskusje.
            Teresa Bałuk-Ulewiczowa
            • Gość: jwieczorek@ans.pl Re: Pytanie do Pani Teresy Bałuk-Ulewiczowej IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 30.03.03, 08:02
              Gość portalu: baluk-ulewiczowa napisał(a):

              > Gość portalu: jwieczorek@ans.pl napisał(a):
              >
              > > Pytanie do Pani Teresy Bałuk-Ulewiczowej
              > >
              > > Czy nie sądzi Pani, że postawiony mi zarzut-pomówienie o
              > jakieś
              > > przedsięwzięcie z p.Sieradzkim wymaga jakiegoś postępowania
              > wyjaśniającego.
              > > Czekam na kontakt .
              > > Józef Wieczorek
              > ***
              > Jeśli nic Pana nie łączy z artykułem Sieradzkiego, to po co się
              > Pan angażuje w te sprawy? Nie mam czasu na płone dyskusje.
              > Teresa Bałuk-Ulewiczowa
              -------------------
              Dziekuję za odpowiedź. Jeśli do wyjasnienia tej sprawy zastosowana zostanie
              taka 'logika' to nigdy prawdy się nie dowiemy, a zainteresowani poznaniem
              prawdy zostana postawieni przed komisjami i może przykładnie ukarani.
              Jozef Wieczorek
              • Gość: jwieczorek@ans.pl Re: Pytanie do Pani Teresy Bałuk-Ulewiczowej IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 30.03.03, 13:35
                Chronologia wydarzeń internetowych z dnia 29.03.2003 :
                godz. 12:30 ukazuje się wpis na Gazeta pl - Forum -Aktualności - Kraj -
                baluk-ulewiczowa@NOSPAM.gazeta.pl z informacją o cenzurze na FORUM WPROST
                godz.15.34 ukazuje ukazuje się mój wpis na Gazeta pl - Forum -Aktualności -
                Kraj - baluk-ulewiczowa@NOSPAM.gazeta.pl z informacją o Książce Anetty
                Rybickiej
                godz. 15.36.39 Probuje kontaktu e-mailowego z autorami poprzedniego wpisu .
                Bez skutku. Błąd!
                godz, 15.42 Podaję o tym informację na forum Gazeta pl.
                godz. 16.09 ukazuje się mój wpis (geolog) wszystkich wymienionych wpisow z
                Forum Gazeta pl. z dodatkową moja adnotacją . Na FORUM WPROST musialem się
                wpierw zalogowac jako nowy użytkownik. Po operacji wklejenia tekstów i
                naciśnięcia na przycisk 'wyslij' cały tekst ukazal się natychmiast !!! na
                forum. Nie jest mozliwe aby ktokolwiek mógł w to ingerować, cenzurować itp.
                godz. 16.07 Umieszczam wpis na Gazeta pl - Forum -Aktualności - Kraj z
                informacją o tym ,że teksty zostały umieszczone na FORUM WPROST
                godz. 18:27 ukazuje się wpis na Gazeta pl - Forum -Aktualności - Kraj -
                Gość: baluk-ulewiczowa
                z zapytaniem gdzie był list Tomasza Polańskiego przez 3 dni i dlaczego
                ukazał sie dopiero w sobote po godz. 16 (dopiero po wczesniejszym go
                umieszczeniu na forum Gazety) i z oskarżeniem mnie o przedsięwzięcie z p.
                Sieradzkim
                godz. 19.01 Umieszczam wpis na Gazeta pl - Forum -Aktualności - Kraj z
                komentarzem do tekstu p. Ulewiczowej
                Na podstawie analizy wydarzeń dodatkowo moge wyjaśnić:
                List Tomasza Polańskiego ze środy mógł się nie znależć na FORUM WPROST z
                przyczyn technicznych. To się zdarza na róznych formach gdzie wpisy są
                automatyczne . W FORUM WPROST wpisy sa automatycznie umieszczane, bez
                ingerencji moderatora!!! co sprawdzilem wczoraj jako nowy użytkownik tego FORUM
                o godz. 16.09.. W ciagu ok. sekundy od wcisniećia nacisku 'wyślij' do ukazania
                się fizycznego wpisu na FORUM nikt nie może ocenzurować żadnego wpisu , Jak
                sądzę mozna to zrobić później.
                Sądzilem, że otrzymam podziękowanie za umieszczenie listu tam gdzie był
                przeznaczony. Niestety byłem naiwny. Zostałem oskarzony o
                jakieś 'przedsięwzięcie'.

                Szanowna Pani,
                To co mi Pani przypisuje to ' bzdura' i 'potwarz'. Jednym z zarzutów w
                stosunku do autorow publikacji o Instytucie Kolaboracji - zapewne słusznym -
                jest to, że nikt nie probował sie kontaktować z żyjącym b. pracownikiem tego
                instytutu. Jesli tak było (a chyba tak było, bo nic autorzy nie piszą, że taki
                kontakt chcieli podejmować) to to jest bardzo poważne uchybienie autorów i błąd
                metodyczny Pani Doktor Rychlickiej ( też recenzentow jej pracy !!!). Ja
                jednak chcialem sie z Panią skontaktować i wielokrotnie prosilem o kontakt .
                Bez skutku!!!! Wypisuje Pani bzdury i oskarżenia bez sensu i wbrew faktom i nie
                chce Pani kontaktu i wyjasnień.
                Powtarzam. Ja jestem tylko czytelnikiem tekstu w WPROST i książki, a cała
                sprawa mnie interesuje i mam do tego prawo. Przypisywanie mi niecnych zamiarow
                tylko dlatego, że mam naukowe podejscie do sprawy nie mnie wystawia złe
                świadectwo. Nie chce tu robić dalszych porownań tylko bardzo prosżę aby Pani
                więcej takich głupstw nie wypisywała. Ja nie będe Panią stawiał przez żadną
                komisją za pomowienia. Jest czas wybaczania. Ja Pani wybaczam, ale chcialbym to
                zrobic bezpośrednio, uścisnąć rękę, wyjaśnić nieporozumienia, wytłumaczyć na
                czym mogły one polegać, zademonstrować jak mozna umieścić tekst na FORUM WPROST
                na Pani oczach ! 'bez 'przewsięwzięcia' z nieznanym mi Panem Sieradzkiem.
                Jeszcze raz bardzo proszę o kontakt na e-mail: jwieczorek@ans.pl
                Z wybaczeniem
                Jozef Wieczorek





                • Gość: Rzymianin Re: Pytanie do Pani Teresy Bałuk-Ulewiczowej IP: 151.39.218.* 30.03.03, 14:02
                  Szanowny Panie, "daj se pan siana" i przestan nudzic. Ja rozumiem, jeden, dwa,
                  trzy posty, jesli cos nowego wnosza. Ale zanudzanie wszystkich tym, ze masz Pan
                  do kogos pretensje, to przesada.

                  Chce Pan uzyskac kontakt - bardzo proste, jesli ktos umie glowkowac i bardzo
                  chce. Albo wiec Pan nie chce, albo nie umie glowkowac.

                  I wcale nie potrzeba "naukowego podejscia", zeby zrozumiec, ze na adres: <baluk-
                  ulewiczowa@NOSPAM.gazeta.pl> nigdy Pan niczego nie wysle, bo jest to
                  automatyczne zabezpieczenie, zeby rozne oszolomy (to akurat mam nadzieje Pana
                  nie dotyczy) nie mogly wysylac roznego badziewia. Proste.

                  Bardzo chetnie zapoznam sie z nowymi faktami (a nie obelgami) dotyczacymi tej
                  przykrej sprawy. Zapoznawanie sie z czyimis ansami czy kompleksami wcale nie
                  jest pasjonujace.
    • Gość: babariba co tak naprawdę znaczy sformułowanie: IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 30.03.03, 14:11
      "Kiedy zacząłem pracować, był już tam prof. Mieczysław Małecki, który wrócił z obozu w Sachsenhausen."

      "WRÓCIŁ" z Sachsenhausen. Wszyscy stamtąd wracali, a ;potem w Ost-Institut pracę dostawali, żeby mieli z czego żyć
    • Gość: pilarski Re: To bzdura i potwarz - odpowiada na zarzuty IP: 10.30.42.* 30.03.03, 16:43
      Ja w sprawie ”gówna” i tego czy profesor może tak powiedzieć.
      Otóz uważam, ze jak najbardziej. Jeżeli Gazeta cytowałaby
      dresiarza z ławki pod blokiem to mogłaby wulgaryzm opuśćic, ale
      jeżeli ”gówno” mówi profesor, który jest legendą krakowskiej
      polonistyki to nalezy to wręcz podkreslic, bo wie co mówi.
      Przypomnijcie sobie, co powiedział gen. Cambronne albo co
      śpiewali legioniści I Brygady (” jebał was pies”)
    • buzek2 Re: To bzdura i potwarz - odpowiada na zarzuty 'W 30.03.03, 21:12
      Gość portalu: Kaczorek napisał(a):

      > 1. Ma Pan rację: nie można powiedzieć, że niewolnicy byli
      > kolaborantami Nerona. Pan jednak nie był chyba niewolnikiem,
      > skoro sam Pan się do Instytutu zgłosił.
      > 2. "Szwaby były niewiarygodnie głupie" i "gówno" - poziom
      > profesora UJ i członka PAN!!!

      Zgadzam sie z ta wypowiedzia !!!! Naprawde trudno uwierzyc'!!!!!!
    • buzek2 Re: To bzdura i potwarz - odpowiada na zarzuty 'W 30.03.03, 21:14
      Gość portalu: Kaczorek napisał(a):

      > 1. Ma Pan rację: nie można powiedzieć, że niewolnicy byli
      > kolaborantami Nerona. Pan jednak nie był chyba niewolnikiem,
      > skoro sam Pan się do Instytutu zgłosił.
      > 2. "Szwaby były niewiarygodnie głupie" i "gówno" - poziom
      > profesora UJ i członka PAN!!!

      Zgadzam sie z ta wypowiedzia !!!! Naprawde trudno uwierzyc'!!!!!!
      • Gość: Rzymianin Naprawde trudno uwierzyc'!!!!!! IP: 151.39.218.* 31.03.03, 09:14
        buzek2 napisał:

        > Gość portalu: Kaczorek napisał(a):
        (...)
        > Zgadzam sie z ta wypowiedzia !!!! Naprawde trudno uwierzyc'!!!!!!

        To, ze jeden napisal glupstwo, to jeszcze mozna uwierzyc. Ale ze drugi za nim
        powtarza - w to "Naprawde trudno uwierzyc'!!!!!!".
        Ale widocznie i takie cuda sie zdarzaja...
        • Gość: jwieczorek@ans.pl papierowe wydanie GW Kraków IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 31.03.03, 11:07
          W wydaniu papierowym GW Krakow skoncentrowano sie na sprawie g.... w dyskusji
          internetowej nad artykułem we Wprost i książki Anetty Rybickiej. Czytelnik,
          który nie zna wypowiedzi na Forum może odnieść wrażenie, że dla forumowiczów
          jest to najważniejszy problem, tym bardziej, że niektore wypowiedzi są wyrwane
          z kontekstu i z pewnymi ingerencjami redakcji w treść i nazw (nazwisk)
          wypowiadających się. Muszę dodać, że także Redakcje winny obowiązywać standardy
          a papierowe wydanie Gazety zdaje sie osiągać poziom gazety brukowej.
          Z dezaprobatą
          Józef Wieczorek
          • Gość: Rzymianin Re: papierowe wydanie GW Kraków IP: 151.39.218.* 31.03.03, 12:59
            Niedobrze sie stalo, jesli w krakowskiej edycji papierowej GW tak wlasnie
            skomentowano to smutne wydarzenie. Wprawdzie nie mam dostepu do papierowej GW,
            a tym bardziej krakowskiej, to jednak nie mam podstaw kwestionowac
            zamieszczonej recenzji i przyjmuje, ze tak sie sprawa ma, jak to zostalo
            przedstawione.

            Uwazam jednakze, ze w ogole niedobrym zwyczajem w GW stalo sie publikowanie
            wypowiedzi zamieszczanych na internetowym forum. Tak sie bowiem ulozylo, ze z
            powodu z jednej strony pelnej (no, prawie pelnej) anonimowosci, z drugiej zas -
            niebywalej latwosci zamieszczania swoich opinii, te ostatnie bardzo czesto
            dalekie sa od rzeczowosci, nie mowiac juz o kulturze. Wiem cos o tym, bo i mnie
            zdarzylo sie juz zbyt szybko nacisnac enter... Byc moze stad wziely sie
            wspomniane ciecia czy (redakcyjne tylko, mam nadzieje) ingerencje w tekst.
            Dlatego rada dla PT Redaktorow GW: jesli naprawde nie musicie, to odpusccie
            sobie internetowe forum. To co tutaj ewentualnie uchodzi, nie zawsze uchodzi w
            drukowanym wydaniu. A tym bardziej w sytuacjach, ktore wymagaja nie tylko
            rozwagi, ale i delikatnosci.

            Gość portalu: jwieczorek@ans.pl napisał(a):

            > W wydaniu papierowym GW Krakow skoncentrowano sie na sprawie g.... w
            dyskusji
            > internetowej nad artykułem we Wprost i książki Anetty Rybickiej. Czytelnik,
            > który nie zna wypowiedzi na Forum może odnieść wrażenie, że dla forumowiczów
            > jest to najważniejszy problem, tym bardziej, że niektore wypowiedzi są
            wyrwane
            > z kontekstu i z pewnymi ingerencjami redakcji w treść i nazw (nazwisk)
            > wypowiadających się. Muszę dodać, że także Redakcje winny obowiązywać
            standardy
            >
            > a papierowe wydanie Gazety zdaje sie osiągać poziom gazety brukowej.
            > Z dezaprobatą
            > Józef Wieczorek
            • staufenberg77 Re: papierowe wydanie GW Kraków 31.03.03, 15:23
              Dyskusja Pani Bulak - Ulewicz i Pana Wieczorka pobudziła mnie do refleksji nad
              tym co za kilkadziesiąt lat powiedzą o nas nasze wnuki. Jakie będą miały
              szanse, aby ocenić czy wczorajszy działacz młodzieżowy czy partyjny, a
              dzisiejszy szanowany biznesmen czy działacz społeczny był Wallenrodem czy tez
              zwykłym oportunistą. Czytam wypowiedzi Pana Wieczorka i Pani Bulak - Ulewicz i
              płakać mi się chce. Chce mi się płakać, bo Pani Bulak - Ulewicz ma NIESTETY
              100% racji nawiązując do rocznicy śmierci Stalina, a Pan Wieczorek też ma
              rację, bo rozumuje jak każdy normalny człowiek. Instytut Pracy Wschodniej
              istniał, profesor Ulewicz został zwolniony z obozu i w nim pracował podczas
              gdy jego koledzy w obozie pozostali. To są te fakty, które są dostępne i
              opisane w rozprawie doktorskiej. Pani Bulak - Ulewicz powie tu (i będzie miała
              rację!), że przed wyrażeniem opinii powinno się sprawdzić WSZYSTKIE DOSTĘPNE
              źródła i że nie wolno nikogo osądzać przed uzyskaniem pewności, a przynajmniej
              popartego rachunkiem prawdopodobieństwa przekonania, że wyczerpano wszelkie
              możliwości poznania prawdy. I że dopóki nie ma pewności co do winy należy
              przyjąć że zarzuty są fałszywe. Takie są standardy. To wszystko prawda. Takie
              są rzeczywiście standardy w NORMALNYM społeczeństwie. Jak ma jednak rozumować
              człowiek, dla którego normalnością było przez 50 prawie lat to, co przeczy
              wszelkim zasadom normalnej oceny ludzi? Człowiek, którego całe doświadczenie
              dowodzi, że w najbardziej szacownych instytucjach najłatwiej jest ukryć
              nieprawdę. Taki człowiek, który Wallenrodów poznawał na przykładach przemiany
              osobnika, który "socjalizmu bronił jak niepodległości Polski" w euroentuzjastę
              lub "kombatanta". To co napisałem o osądzaniu ludzi na podstawie niepełnej
              informacji nie dotyczy Pana Wieczorka. On nikogo nie osądzał, występował jako
              zaciekawiony czytelnik i wskazywał tylko na potrzebę wyjaśnień. Problem w tym,
              że przez samo mówienie o ludziach w takim kontekście można wyrządzić im
              krzywdę. Tak jest na całym świecie, ale w Europie wschodniej ma wymiar
              szczególny. My do dziś tkwimy w wielu dziedzinach życia w zakłamaniu, mamy tego
              świadomość i poczucie bezradności wobec rozmaitych "afer Rywina" i innych jej
              podobnych. Przykłady takich, którzy bycie w stanie wojennym kanalią potrafili
              znakomicie przełożyć na dostatni żywot szanowanego dziś obywatela można mnożyć.
              Można też łatwo wymienić takich, którzy za sprzeciw wobec zła w latach 80-tych
              zapłacili utratą zdrowia czy perspektyw życiowych, a których ci szacowni dziś
              nasi współobywatele korzystając z zajmowanych stołków szykanują, bo boją się
              wspomnień. Ta konkretna sprawa ma już wymiar historyczny. Nie wiem kim jest dla
              Pani Bulak - Ulewicz prof.Ulewicz, przypuszczam, że ma uzasadnione powody by
              bronić jego dobrego imienia. Za kilka czy kilkanaście lat ktoś inny napisze
              artykuł o dzisiejszym 50- czy 60 - ciolatku. Jeśli napisze nieprawdę i
              skrzywdzi go, to pokrzywdzony będzie miał znacznie mniejsze szanse obrony czy
              rehabilitacji niż bohaterowie tego artykułu, bo zacieranie rzeczywistości stanu
              wojennego AD 1981 zorganizowane jest w wielu dziedzinach lepiej niż okresu 1939-
              1945. Jeśli opisywany jest dziś pracownikiem UJ, to uniwersytet zapłaci swoja
              opinią. Taka będzie cena dzisiejszego zamykania oczu na to, kto kim w stanie
              wojennym był. Nie nawołuję do żadnego rewanżu, nie żądam ukarania winnych. Chcę
              tylko zasygnalizować, że brniemy w bagno, z którego trudno się będzie
              wygrzebać. Za parę lat możemy skakać sobie do oczu dlatego tylko, ze dziś je
              przymykamy.


              • staufenberg77 Re: papierowe wydanie GW Kraków 31.03.03, 15:26
                PS. Nie wiem dlaczego Pan Wieczorek uważa, że prasa jest u nas taka jak np. w
                Anglii. Skąd to oburzenie? Manipulacje to standard drogi Panie.
              • Gość: Rzymianin I TA WYPOWIEDZ MOGLABY BYC PUENTA... IP: 151.39.218.* 31.03.03, 19:08
                ... tej dyskusji, przynajmniej do czasu, az wszyscy nie ochloniemy po
                pierwszych wrazeniach, a zwlaszcza dopoki nie powstana powazniejsze
                opracowania, bazujace nie tylko na fragmentarycznych (jak mozna byloby
                wnioskowac z dotychczasowych doniesien) zrodlach
Pełna wersja