Gość: xxx
IP: *.ramtel.com.pl
29.03.03, 10:18
Trudno mi sie wypowiadac na ten temat nie przeczytawszy pracy
doktorskiej p. Rybickiej, ale sposob, w jaki interpretuje ona
zdobyte w archiwach fakty na mile traci nierzetelnoscia naukowa -
sam fakt, iz nie uwzglednila ona relacji jeszcze zyjacych
swiadkow o czyms swiadczy. To zabrzmi jak banal, ale dokumenty
znalezione w archiwach tez trzeba umiec czytac, przeciez nawet w
przytoczonym we "Wprost" fragmencie znalazly sie zyczenia pod
adresem jednego z niemieckich mocodawcow, aby bylo mu dane
uniknac wyslania na front.Miejmy nadzieje, iz szybko doczekamy
sie rzetelnego opracowania niedostepnych dotychczas dokumentow.
Skadinad interesujace jest, jak tego rodzaju doktorat mogl w
ogole ujrzec swiatlo dzienne.Z nauka u nas jest chyba faktycznie
coraz gorzej.