chodziłam kiedys do szkoły

31.10.06, 20:36
gdzie uczniowie musieli nosić tarcze. Woźny sprawdzał czy jesy przyszyta, na
agrafce nie liczyła się. W czasie przewy chodziliśmy karnie po korytarzu, w
czasie dużej przerwy bylismy wypuszczani na boisko szkolne. Wrcalismy parami.W
czasie dnia szkolnego nie możan było przejśc z piętra na piętro. Dyżurni
pilnowali. Jak nauczycielka wchodziła do klasy, wstawaliśmy.Poza tym uczyliśmy
się. Oczywiście były przypadki kradzieży w szatni. Było jednak to zjawisko
marginalne. Żden łobuz nam nie przeszkdzał . W szkole była dyscyplina. To byla
szkoła w centrum Poznania w drugiej połowie ubiegłego wieku. Dziękuję ci
szkoło.Pruska szkoło.
    • douglasmclloyd Re: chodziłam kiedys do szkoły 31.10.06, 20:37
      kura56 napisała:

      > gdzie uczniowie musieli nosić tarcze. Woźny sprawdzał czy jesy przyszyta, na
      > agrafce nie liczyła się. W czasie przewy chodziliśmy karnie po korytarzu, w
      > czasie dużej przerwy bylismy wypuszczani na boisko szkolne. Wrcalismy parami.W
      > czasie dnia szkolnego nie możan było przejśc z piętra na piętro. Dyżurni
      > pilnowali. Jak nauczycielka wchodziła do klasy, wstawaliśmy.Poza tym uczyliśmy
      > się. Oczywiście były przypadki kradzieży w szatni. Było jednak to zjawisko
      > marginalne. Żden łobuz nam nie przeszkdzał . W szkole była dyscyplina. To byla
      > szkoła w centrum Poznania w drugiej połowie ubiegłego wieku. Dziękuję ci
      > szkoło.Pruska szkoło.

      Zapomnialas dodac, ze zaden Giertych nie byl ministrem edukacji.
      • kura56 Re: chodziłam kiedys do szkoły 31.10.06, 20:39
        To akurat jest bez znaczenia. Była dyscyplina, jak to w pruskiej szkole.
        • douglasmclloyd Re: chodziłam kiedys do szkoły 31.10.06, 20:42
          kura56 napisała:

          > To akurat jest bez znaczenia. Była dyscyplina, jak to w pruskiej szkole.

          serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3713006.html
        • s.k.i.n Re: chodziłam kiedys do szkoły 31.10.06, 20:42
          ordnung must sein.. trzeba to przywrócić
          • venus99 Re: chodziłam kiedys do szkoły 31.10.06, 20:44
            jawohl mein furher!
            ale może w bardziej poprawnej niemczyźnie.
            • kura56 Re: chodziłam kiedys do szkoły 31.10.06, 20:48
              Nie,venus, mylisz się. W tej szkole mnie również nauczono patriotyzmu. tylko
              forma była pruska. Treśc byla na wskrośc polska.Nauczonomniekochać ojczyznę i
              nie wierzyc Niemcowi.
              • douglasmclloyd Re: chodziłam kiedys do szkoły 31.10.06, 20:50
                kura56 napisała:

                > Nie,venus, mylisz się. W tej szkole mnie również nauczono patriotyzmu. tylko
                > forma była pruska. Treśc byla na wskrośc polska.Nauczonomniekochać ojczyznę i
                > nie wierzyc Niemcowi.

                Szkoda, ze cie nie nauczono kochac ojczyzne i nie wierzyc PiSowi. Do dupy z taka
                szkola.
                • venus99 Re: chodziłam kiedys do szkoły 31.10.06, 20:53
                  nikomu się wtedy nie sniło,że nasz kraj nawiedzi ptasia grypa i pis.
                  • douglasmclloyd Re: chodziłam kiedys do szkoły 31.10.06, 20:54
                    venus99 napisał:

                    > nikomu się wtedy nie sniło,że nasz kraj nawiedzi ptasia grypa i pis.

                    Dobra szkola uczy wszystkiego :)
                    • venus99 Re: chodziłam kiedys do szkoły 31.10.06, 20:57
                      fakt,ale czy wierzysz,że ktoś to naprawdę mógł wtedy przewidzieć?
                      • douglasmclloyd Re: chodziłam kiedys do szkoły 31.10.06, 21:01
                        venus99 napisał:

                        > fakt,ale czy wierzysz,że ktoś to naprawdę mógł wtedy przewidzieć?

                        Masz racje, katastrofy nie da sie przewidziec.
                • kura56 Re: chodziłam kiedys do szkoły 31.10.06, 20:55
                  uczono mnie również kochać Lenina. Niewielu z was wie, że rok 1970 był rokiem
                  katastrofy historyczej pod nazwą 100 lat urodzin Lenina. O Leninie zapomniałam
                  bardzo szybko,natomiast bohaterów powstania Wielkopolskiego pamiiętam do dziś.
                  Wiem co to Hakata,dzieci wrzesińskie i walka z naporem germanizacyjnym.
                  • venus99 Re: chodziłam kiedys do szkoły 31.10.06, 21:00
                    tak było.przysięgam.tylko od tamtych czasów minęło już 36 lat.ile razy można
                    ciągle to samo.nie uważasz,że epatowanie własnym patriotyzmem może być
                    zastanawiające.prawdziwi patrioci nie muszą mówić,ze są patriotami ponieważ są.
                  • kopytko55 Do kury 56 01.11.06, 13:36
                    Mniej więcej w tym samym czasie uczęszczałem do szkoły średniej. I za
                    chińskiego boga nie moge sobie przypomnieć lekcji na temat Lenina. Zresztą co
                    to miałby byc za przedmiot / historia,j.polski a może godzina wychowawcza /?
                    W podręcznikach z tamtego czasu /przejrzałem je teraz ponownie / były tylko
                    drobne akapity o Leninie i to wyłącznie dotyczyło podrecznika historii w
                    rozdziale nt końca pierwszej wojny.Były natomiast jakies 15 minutowe apele czy
                    akademie ku czci... gdzie parę wierszy o rew. pażdz i Leninie wypowiedziano.
                    Ale to było raz w roku. Dyscyplina w szkole była jak opisujesz.Problem w tym że
                    nie była to szkoła ,,pruska,, a nauczyciele to powojenni absolwenci szkół
                    wyższych czyli element skomunizowany.Kto chciał chodził na religię, kto nie
                    chciał grał w piłkę. O zadnym przymusie mowy nie było.
              • venus99 Re: chodziłam kiedys do szkoły 31.10.06, 20:52
                droga Poznanianko,z bólem stwierdzam,że nie zauważyłaś,że mój komentarz dotyczy
                wypowiedzi skina.ten powszechnie znany nieuk ciagle wpada w dołki które sobie
                wykopuje.taki nieudacznik pod każdym względem.
                i czy nie uważasz,że można być patriotą i jednocześnie jednak wierzyć Niemcom?
                • kura56 Re: chodziłam kiedys do szkoły 31.10.06, 21:02
                  Mnie tak wychowano, drogi Venus,ze Niemcowi nie uwierzę do końca życia. Tak
                  mnie wychował babka,która polskiego uczyła się na książeczce do nabożeństawa i
                  szkoła.Pruska szkoła w centrum Poznania.
                  • douglasmclloyd Re: chodziłam kiedys do szkoły 31.10.06, 21:04
                    kura56 napisała:

                    > Mnie tak wychowano, drogi Venus,ze Niemcowi nie uwierzę do końca życia.

                    I to zmylilo twoj instynk samozachwawczy. Nie tylko Niemcowi sie nie wierzy.
                  • venus99 Re: chodziłam kiedys do szkoły 31.10.06, 21:05
                    powiem ci tak-jestem wnukiem powstańca wielkopolskiego i jednym Niemcom wierzę
                    a drugim nie.bo to zależy od człowieka a nie od narodowości.
                    nie zacietrzewiaj się bo już zaczynają cię obsmiewac.
                    • kura56 Re: chodziłam kiedys do szkoły 31.10.06, 21:10
                      bardzo mi to miło słyszeć. Wychowałam sięna przykładzie powstańców
                      wielkopolskich. Zawsze ich pamiętam i szanuję. Mamy, drogi Venus więcej
                      wspólnego niż nam się wydawało.
                      • venus99 Re: chodziłam kiedys do szkoły 31.10.06, 21:12
                        no dobrze ale proszę poluzuj troche.
                        • kura56 Re: chodziłam kiedys do szkoły 31.10.06, 21:19
                          Jeśli mogę zadać ci osobiste pytanie: co wpoił ci twój dziadek? To nie jest
                          epatowanie. to po prostu pewne zasady w/g których mnie wychowano. tyle.
                          • venus99 Re: chodziłam kiedys do szkoły 31.10.06, 21:22
                            pozwól,że odpowiem ci prywatnie.
            • bogda35 Re: chodziłam kiedys do szkoły 31.10.06, 22:11
              no własnie-już władzę mają ciemni i mali ludzie-szkoda ze nie cisi.Im bardziej
              ciemni,tym głosniejsi,niestety.
          • douglasmclloyd Re: chodziłam kiedys do szkoły 31.10.06, 20:45
            s.k.i.n napisał:

            > ordnung must sein.. trzeba to przywrócić

            Halt die Klappe!
    • incognitto Re: chodziłam kiedys do szkoły 31.10.06, 20:38


      a lekcje religii gdzie sie odbywały?
      • venus99 Re: chodziłam kiedys do szkoły 31.10.06, 20:40
        tam gdzie powinny - w kościele.
      • kura56 Re: chodziłam kiedys do szkoły 31.10.06, 20:43
        A co to ma do rzeczy? Najważniejsze, że nasza szkoła była bezpieczna,hoć dla
        niektórych groźna. Bywały takie przypadki,że w stosunku do niektórych stosowano
        kary cielesne, jak to w pruskiej szkole.
        • pandada Gomółka to Prusak? 31.10.06, 21:48
          A PZPR - Pruska Zdyscyplinowana Partia Rygorów
    • james_bond007 Re: chodziłam kiedys do szkoły 31.10.06, 20:53
      >chodziłam kiedys do szkoły

      Nie wierzę. Udowodnij.
      • kura56 Re: chodziłam kiedys do szkoły 31.10.06, 20:56
        A co ma ci zeskanować świadectwo?
    • hrabia.m.c Re: szkola to była ,czy hodowla blojrerów? 31.10.06, 20:58

    • ave.duce Re: chodziłam kiedys do szkoły... NieSAMOwite! 31.10.06, 21:00
      :)
    • malaszaramysz Nie wierzę. Naprawdę??? 31.10.06, 21:02
      Co za wyczyn!!
      • hrabia.m.c Re:Kiedyś??????? 31.10.06, 21:03

      • kura56 Re: Nie wierzę. Naprawdę??? 31.10.06, 21:04
        A ty, szara nie chodziłaś doszkoły,która cię czegoś nauczyła?
        • malaszaramysz Karnego chodzenia w parach mnie nie nauczono. n/t 31.10.06, 21:12

          • kura56 Re: Karnego chodzenia w parach mnie nie nauczono. 31.10.06, 21:16
            Może szkoda. Mnie tak i pomaga mi to w życiu. Jest z pewnością bardziej
            uporządkowane.
            • fedorczyk4 Re: Karnego chodzenia w parach mnie nie nauczono. 31.10.06, 21:17
              Bo coś musiałaś?
            • pandada bez pary się z domu nie ruszysz? 31.10.06, 21:50
              ta szkoła chyba talibańska była
    • sanitarny Re: chodziłam kiedys do szkoły 31.10.06, 21:03
      To byla
      szkoła w centrum Torunia w drugiej połowie ubiegłego wieku o Rydzyku nikt
      jeszcze nie slyszal. Dziękuję ci
      szkoło.Pruska szkoło. Sanitarny 1948
      • kura56 Re: chodziłam kiedys do szkoły 31.10.06, 21:07
        Z Torunia pochodzi cała rodzina mojego ojca, w tym także babka ,która mnie
        uczyła nieufności wobec Niemca.
        • pandada biedna rozdarta kurko 31.10.06, 21:51
          nieufność do Niemca i duma z pruskiej szkoły za Gomułki
    • pla_cebo Re: chodziłam kiedys do szkoły 31.10.06, 21:05
      To byla
      > szkoła w centrum Poznania w drugiej połowie ubiegłego wieku. Dziękuję ci
      > szkoło.Pruska szkoło.

      W drugiej połowie XX wieku pruska szkoła w Poznaniu??? Stalin by się uśmiał.
      • douglasmclloyd Re: chodziłam kiedys do szkoły 31.10.06, 21:09
        pla_cebo napisała:

        > To byla
        > > szkoła w centrum Poznania w drugiej połowie ubiegłego wieku. Dziękuję ci
        > > szkoło.Pruska szkoło.

        > W drugiej połowie XX wieku pruska szkoła w Poznaniu??? Stalin by się uśmiał.

        To sie nazywa kontrrzeczywistosc.
        • kura56 Re: chodziłam kiedys do szkoły 31.10.06, 21:14
          Dlaczego kontrrzeczywistość? To była rzeczywistość . Rzeczywista rzeczywistość.
          • douglasmclloyd Re: chodziłam kiedys do szkoły 31.10.06, 21:22
            kura56 napisała:

            > Dlaczego kontrrzeczywistość? To była rzeczywistość . Rzeczywista rzeczywistość
            > .

            W Polsce pruski, to moze byc mur.
            • pandada i dziedzic Pruski 31.10.06, 21:56

        • fedorczyk4 Re: chodziłam kiedys do szkoły 31.10.06, 21:16
          Chodziłam do wypisz wymaluj takiej samej szkoły, w centrum Warszawy. Nie moge
          powiedziec zebym jej była specjalnie wdzięczna za nauki, ani za dryl, ale
          jednak czegos mnie nauczyła. Nie wierzę nikomu kto narzuca mi na siłę swój
          sposób myślenia, umiem wywlec sedno z otoczki i często sama sobie zadaje
          pytanie w jakim stopniu opinia ktorej hołduję jest moja własna, a w jakim
          stopniu dałam się zmanipulować.
          • kura56 Re: chodziłam kiedys do szkoły 31.10.06, 21:22
            No widzisz.To tak jak ja.
          • ave.duce Re: chodziłam kiedys do szkoły 31.10.06, 21:24
            Coś mi to przypomina...

            :P

            Poczta!

            :)))
      • kura56 Re: chodziłam kiedys do szkoły 31.10.06, 21:13
        Stalin w tamtych czasach był juz zakazany. zalecam poczttać trochę historii.
        • pla_cebo Re: chodziłam kiedys do szkoły 31.10.06, 21:16
          kura56 napisała:

          > Stalin w tamtych czasach był juz zakazany. zalecam poczttać trochę historii.

          Kto zakazal i w ktorym roku???
          • kura56 Re: chodziłam kiedys do szkoły 31.10.06, 21:24
            O ile pamietam czsy szkolne to już się o nim nie mówiło. Podobno od 1956.
        • malaszaramysz Kiepska była ta szkoła. Stalin zmarł w drugiej 31.10.06, 21:19
          połowie XX wieku.
          • kura56 Re: Kiepska była ta szkoła. Stalin zmarł w drugie 31.10.06, 21:27
            W zadnej drugiej połowie. W marcu 1953 roku. Nie było mnie wtedy na świecie.
            • malaszaramysz 1953 rok. Która to połowa XX wieku? 31.10.06, 21:28
              Może ktoś Ci podpowie?
              • pandada to nie o tą drugą połowę chodziło 31.10.06, 21:55
                kura jest całkowicie ukształtowana przez Gomułkowszczyznę.
        • cichociemnym Re: chodziłam kiedys do szkoły 31.10.06, 21:20
          primo: Stalin nigdy nie był zakazany tylko o nim nie mówiło się
          secundo: czemu kuro nie powiesz wprost, że tego wszystkiego czy teraz szczycisz
          sie nauczyli cię nauczyciele w SOCJALISTYCZNEJ szkole. Przez dziób ci to nie
          przejdzie?
          cichociemny - rocznik 1954
          • kura56 Re: chodziłam kiedys do szkoły 31.10.06, 21:26
            Prejdzie. jestem dzieckiem PRL. moi nauczyciele, ci który tyle zawdzięczam
            potrafili mnie nauczyć mimo PRL.
    • buraque Re: chodziłam kiedys do szkoły 31.10.06, 21:12
      kura56 napisała:

      > To byla
      > szkoła w centrum Poznania w drugiej połowie ubiegłego wieku.

      Nic dziwnego, że masz takie poglądy polityczne.
      • kura56 Re: chodziłam kiedys do szkoły 31.10.06, 21:28
        A coma centrum Poznania do moich poglądów?
    • cat8 Re: chodziłam kiedys do szkoły 31.10.06, 21:23
      Codziennie setki nauczycieli w polskich szkołach ( w tym w Poznaniu)
      potwierdzają nieprawdę.
      Dotyczy to tzw. opiek, które polegają na fikcyjnym nadzorze drugiej klasy.
      Nauczyciel jednocześnie prowadzi zajęcia w klasie zgodnie z planem oraz
      sprawuje tzw. opiekę w innej klasie przebywającej w innej sali lekcyjnej. W
      rzeczywistości słowo opieka jest tu eufemizmem, ponieważ nauczyciel nie może
      przebywać w dwóch salach jednocześnie. Opieka sprowadza się do zadania pracy
      samodzielnej i sprawdzenia obecności oraz wyznaczenia osoby, która ma
      poinformować nauczyciela o drastycznym naruszeniu regulaminu szkoły. W czasie
      opieki uczniowie mogą teoretycznie robić wszystko. Z punktu widzenia prawa
      nauczyciel ponosi odpowiedzialność za pracę z klasą z planu lekcyjnego.
      Rzekomo za opiekę odpowiada osoba, która wyznaczyła opiekę. Odpowiada
      także nauczyciel, który zapisuje temat (poświadcza nieprawdę, ponieważ nie
      uczestniczy w realizacji tematu, bo przebywa w innej sali), zapisuje obecność
      (poświadcza nieprawdę – nauczyciel nie może przecież stwierdzić, czy uczeń
      jest przez całą lekcję w klasie, ponieważ przebywa w innej sali lekcyjnej),
      Cały ten proceder akceptują urzędnicy oświatowi kuratorium i samorządów,
      ponieważ jest to dla nich wygodne i tanie. Panie ministrze proszę zbadać tę
      sprawę,
      • hrabia.m.c Re: chodziłam kiedys do szkoły 31.10.06, 21:25
        astarośc!
        pamiec juz nie ta>
        • kura56 Re: chodziłam kiedys do szkoły 31.10.06, 21:31
          a co to jest : astarośc?
      • kura56 Re: chodziłam kiedys do szkoły 31.10.06, 21:30
        Wmoich czasach taka forma opieki funkcjonowała. Trochę bylismy niegrzeczni,ale
        wystarczyło by nauczyciel pokazał się w drzwiach choć na chwilę.
        • cat8 Re: chodziłam kiedys do szkoły 31.10.06, 21:35
          > Wmoich czasach taka forma opieki funkcjonowała. Trochę bylismy niegrzeczni,ale
          > wystarczyło by nauczyciel pokazał się w drzwiach choć na chwilę.

          - dzisiaj w Paderku, Marcinku czy VIII to nie starcza....
          • kura56 Re: chodziłam kiedys do szkoły 31.10.06, 21:38
            Domyslam się. Szkodz,ze nawet w Marcinku. Taka porządna pruska szkoła z
            czerwonej cegły. tylu wybitnych absolwentów wydała.
            • cat8 Re: chodziłam kiedys do szkoły 31.10.06, 21:39
              Moja małżonka ją skończyła...
              • kura56 Re: chodziłam kiedys do szkoły 31.10.06, 21:41
                No widzisz jaka dobra szkoła, Jedna z najlepszych w Polsce.
                • cat8 Re: chodziłam kiedys do szkoły 31.10.06, 21:42
                  Jako fest szczon z Jeżyc to potwierdzam..
            • pandada niemiecka szkoła? 31.10.06, 21:59
              wy tam po niemiecku mówiliście? Bambry jesteście?
    • jastan1 Re: chodziłam kiedys do szkoły 31.10.06, 21:32
      Takie szkoły były nie tylko w Poznaniu Podobny charakter pod względem
      dyscypliny miała moja szkoła a była na Mazowszu.
      Szkoda że część forumowiczów sprowadziła dyskusję na boczne, ironizujące tory.
      Prawda jest taka że nie potrzeba było wtedy rzeczników praw uczniowskich, nikt
      nie ograniczał naszego rozwoju, wielu uzyskało wysokie wykształcenie i
      zostawali dobrymi fachowcami.Oprócz tych elementów dyscypliny dodam jescze
      jedno, wygląd zewnętrzny. Nie wyobrażam sobie szwedającej sie po szkole
      uczennicy z kolczykiem w odkrytym pępku. Mój kolega trzy razy tego samego dnia
      musiał opuścić lekcje i pójść do fryzjera . Bitelsowa fryzura była czymś
      zakazanym.
      Facowcy wprowadzili zasadę "róbta co chceta". Plony ich teorii zbieramy dziś.
      Dyscyplina musi być przestrzegana w każdym środowisku. W przecuiwnym wypadku
      grozi to anarchią.We współczesnej szkole zapomiano że najpierw są obowiązki a
      potem prawa.
      • kura56 Re: chodziłam kiedys do szkoły 31.10.06, 21:35
        Masz świetą rację. W mojej szkole w centrum Poznaia wielką wage przywiązywano
        do wyglądu ucznia.
        • hrabia.m.c Re: chodziłam kiedys do szkoły 31.10.06, 21:40
          kura56 napisała:

          > Masz świetą rację. W mojej szkole w centrum Poznaia wielką wage przywiązywano
          > do wyglądu ucznia.

          Moja babcia tez otym wspominała ,
          a że za cara to było ,to nic:))
          • kura56 Re: chodziłam kiedys do szkoły 31.10.06, 21:42
            Zapewniam cię ,zedużo później także. W Poznaniu nie bylo cara tylko kajzer.To
            tak dla wyjaśnienia.
          • jastan1 Re: chodziłam kiedys do szkoły 31.10.06, 21:48
            hrabia.m.c napisał:

            > > Masz świetą rację. W mojej szkole w centrum Poznaia wielką wage przywiąz
            > ywano
            > > do wyglądu ucznia.
            >
            > Moja babcia tez otym wspominała ,
            > a że za cara to było ,to nic:))

            To sa kpiny z poważnej sytuacji. Szkoda że powagę niektórych z nich niektórzy
            dostrzegaja dopiero wtedy kiedy dotyczy to ich bezposrednio - drogi hrabio



    • artsg Kiedyś to były inne czasy 31.10.06, 21:39
      kura56 napisała:

      > gdzie uczniowie musieli nosić tarcze. Woźny sprawdzał czy jesy przyszyta, na
      > agrafce nie liczyła się. W czasie przewy chodziliśmy karnie po korytarzu, w
      > czasie dużej przerwy bylismy wypuszczani na boisko szkolne. Wrcalismy parami.W
      > czasie dnia szkolnego nie możan było przejśc z piętra na piętro. Dyżurni
      > pilnowali. Jak nauczycielka wchodziła do klasy, wstawaliśmy.Poza tym uczyliśmy
      > się. Oczywiście były przypadki kradzieży w szatni. Było jednak to zjawisko
      > marginalne. Żden łobuz nam nie przeszkdzał . W szkole była dyscyplina. To byla
      > szkoła w centrum Poznania w drugiej połowie ubiegłego wieku. Dziękuję ci
      > szkoło.Pruska szkoło.

      Nie pie.przo.no się tak z łobuzami jak dzisiaj:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=51040503&a=51040892
      • kura56 Re: Kiedyś to były inne czasy 31.10.06, 21:45
        To prawda. Nauczyciel mógł nawet dać klapsa niesfornemu uczniowi. Nauczyciel to
        był ktoś przed kims czuło się respekt.
        • hrabia.m.c Re: Kiedyś to były inne czasy 31.10.06, 21:46
          kura56 napisała:

          > To prawda. Nauczyciel mógł nawet dać klapsa niesfornemu uczniowi. Nauczyciel t
          > o
          > był ktoś przed kims czuło się respekt.

          Mialas lekcje z Bestrym?
          • douglasmclloyd Re: Kiedyś to były inne czasy 31.10.06, 21:49
            hrabia.m.c napisał:

            > kura56 napisała:
            >
            > > To prawda. Nauczyciel mógł nawet dać klapsa niesfornemu uczniowi. Nauczy
            > ciel t
            > > o
            > > był ktoś przed kims czuło się respekt.

            > Mialas lekcje z Bestrym?

            Bestry nie dawal klapsow ;)
          • kura56 Re: Kiedyś to były inne czasy 31.10.06, 21:50
            A uczyli cię w szkole matematyki?Umiesz dodawać i odejmować?Znasz równania
            proste z jedną niwiadomą? To co sie głupio pytasz? Oczywiscie,ze nie. Ja
            chodziłam do szkoły w POZNANIU. On jest ze Szczecina. Z geografii Polski też pała.
            • malaszaramysz A co z tymi połowami XX wieku? 31.10.06, 21:52
              Rozwiązałaś zagadkę czy pała?
              • kura56 Re: A co z tymi połowami XX wieku? 31.10.06, 21:55
                A o co chodzi? Jeśli o śmierć Stalina to przypominam datę 3.03.1953. Druga
                połowa XX wieku rorpoczęła się z początkiem 1950 roku. Zakończyła 31. 12. 1999.
                • artsg Re: A co z tymi połowami XX wieku? 31.10.06, 22:29
                  Druga
                  > połowa XX wieku rorpoczęła się z początkiem 1950 roku. Zakończyła 31. 12.
                  1999.

                  To nie jst tak jak jak piszesz.
            • jastan1 Re: Kiedyś to były inne czasy 31.10.06, 21:58
              kura56 napisała:

              > A uczyli cię w szkole matematyki?Umiesz dodawać i odejmować?Znasz równania
              > proste z jedną niwiadomą?
              Wiedza ogólna wyniesiona ze szkoły to następny dylemat, obowiązkowa znajomość
              matematyki i poezji. Dziś bywa że na egzaninie poprawkowym z matematyki
              nauczyciel podpowiada uczniowi tabliczkę mnozenia.Bywa że gimnazjalista nie
              pamieta tez daty wybuchu II wojny światowej.
        • douglasmclloyd Re: Kiedyś to były inne czasy 31.10.06, 21:55
          kura56 napisała:

          > To prawda. Nauczyciel mógł nawet dać klapsa niesfornemu uczniowi. Nauczyciel t
          > o
          > był ktoś przed kims czuło się respekt.

          Dobra, dobra, w podstawowce moze jeszcze jakis respekt byl. W liceum, do dwoch
          moze trzech nauczycielek. Reszte trzeba bylo olewac sikiem prostym, np. 50
          letnia, zezowata panne, nauczycielke ruskiego, ktora nie cierpiala chlopcow,
          pania "profesor" od wychowania obywatelskiego - stara komunistka, sekretarz POP,
          dwie inne, rozwodki, ktore chcialy cie uczyc zycia, itd.
          • kura56 Re: Kiedyś to były inne czasy 31.10.06, 21:58
            Pełna zgoda. Ja też nie przepadałam za swoimi nauczycielami. Trzeba było wielu,
            wielu lat bym doceniła to co mi wpoili.
            • douglasmclloyd Re: Kiedyś to były inne czasy 31.10.06, 22:00
              kura56 napisała:

              > Pełna zgoda. Ja też nie przepadałam za swoimi nauczycielami. Trzeba było wielu,
              > wielu lat bym doceniła to co mi wpoili.

              Nie mam zamiaru na nic czekac, wiecej nauczylem sie jezdzac po swiecie, na
              studiach i na emigracji.
            • pandada kaczyzm ci wpoili 31.10.06, 22:01
              czyli gomułkowszczyznę
              • kura56 Re: kaczyzm ci wpoili 31.10.06, 22:03
                bzdury piszesz.
                • pandada a co za Gomułki wpajali? 31.10.06, 22:20
                  patriotyzm, egalitaryzm, antyniemieckość, antysyjonizm, dyscyplinę, abstynencję.
                  Religia była w szkołach, żydokomuna dostawała po tyłku, podobnie jak
                  kosmopolityczni chuligani - bikiniarze.
          • jastan1 Re: Kiedyś to były inne czasy 31.10.06, 22:00
            Była pewna zasada - inaczej się pisze inaczej się czyta ale oprócz tego było
            zupełnie inaczej
    • maaax a moze to była 31.10.06, 21:57
      SP 77 ?
      • kura56 Re: a moze to była 31.10.06, 22:00
        Nie,to była szkoła na dawnej Świerczewskiego, obecnie Bukowskiej.SP 72.
        • pandada przez rok obok niej chodziłem na uczelnię 31.10.06, 22:25
          a dzieci - takie raczej wyjątkowo niesforne i głośne widywałem.
    • malaszaramysz Chodzi o konsekwencję 31.10.06, 22:03
      "W szkole była dyscyplina. To byla
      szkoła w centrum Poznania w drugiej połowie ubiegłego wieku."

      > Stalin w tamtych czasach był juz zakazany. zalecam poczttać trochę historii.
      • kura56 Re: Chodzi o konsekwencję 31.10.06, 22:06
        Jaką konsekwencję?
        • douglasmclloyd Re: Chodzi o konsekwencję 31.10.06, 22:07
          kura56 napisała:

          > Jaką konsekwencję?

          To jest to, czego cie nie nauczyli ;)
          • kura56 Re: Chodzi o konsekwencję 31.10.06, 22:09
            Jestem pewna,ze się mylisz. Nauczyli mnie żelaznej, bismarckowskiej konsekwencji.
            • hrabia.m.c Re: Chodzi o konsekwencję 31.10.06, 22:13
              kura56 napisała:

              > Jestem pewna,ze się mylisz. Nauczyli mnie żelaznej, bismarckowskiej konsekwenc
              > ji.

              pewien pan z wąsikiem ,tez na bismarcka sie powolywal.
              • kura56 Re: Chodzi o konsekwencję 31.10.06, 22:17
                Żeby to zrozumieć , co napisałam trzeba się urodzić na zachód od Wisły i
                słuchać rodziców i dziadków.
                • douglasmclloyd Re: Chodzi o konsekwencję 31.10.06, 22:19
                  kura56 napisała:

                  > Żeby to zrozumieć , co napisałam trzeba się urodzić na zachód od Wisły i
                  > słuchać rodziców i dziadków.

                  Obawiam sie, ze nie wystarczy. Czestochowa sie klania.
            • cat8 Re: Chodzi o konsekwencję 01.11.06, 09:48
              A mnie nauczono "etosu poznańczyka", to moi przodkowie tu w Poznaniu i tzw.
              Wielkim Księstwie Poznańskim wygrali z Niemcami najdłuższą wojne w nowoczesnej
              Europie, wojne ekonomiczną.... Dla mnie wzorce to:
              - ksiądz Piotr Wawrzyniak (jego banki spółdzielcze były wstanie konkurować z
              Berliner Bank, Drezdener Bank)
              - lekarz Karol Marcinkowski dzięki niemu ( Spółka Bazarowa) Polacy wyparli z
              handlu i usług Niemców i Żydów ,
              - hrabia Dezydery Chłapowski on pokazał Niemcom jak należy pracować na roli,
              - Hipolit Cegielski on konkurował nawet z USA (lokomotyw, po poznańsku
              lukstorpedy),
              - Maksymilian Jackowski, Roman Szymański.....
        • malaszaramysz Re: Chodzi o konsekwencję 31.10.06, 22:11
          Piszesz,ze chodziłaś do szkoły w drugiej połowie XX wieku.Osobie wspominającej
          o Stalinie wmawiasz,że Ciebie wtedy na świecie nie było i zalecasz czytanie
          historii:-))))))) Stalin zmarł w drugiej połowie XX wieku. Coś tu nie gra.
          Chyba w tej Twojej szkole tylko chodzenia w parach uczyli. :-))))))))))))
          • kura56 Re: Chodzi o konsekwencję 31.10.06, 22:15
            Powtarzam , Stalin zmarl w marcu 1953 roku. Ja sie urodzilam paręlat później.
            Druga połowa XX wieku rozpoczęła się 1.01.1950 i trwała do 31.12.1999. Jeszcze
            masz jakieś pytania?
            • ave.duce Re: Chodzi o konsekwencję 31.10.06, 22:17
              kura56 napisała:

              > Powtarzam , Stalin zmarl w marcu 1953 roku. Ja sie urodzilam paręlat później.
              > Druga połowa XX wieku rozpoczęła się 1.01.1950 i trwała do 31.12.1999. Jeszcze
              > masz jakieś pytania?

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=51313655&a=51316820
              ???
              • kura56 Re: Chodzi o konsekwencję 31.10.06, 22:21
                Masz rację. Mnie jednak chodziło o to,ze pojęcie drugiej połowy XX wieku jest w
                tym przypadku zbyt ogólne. To w końcu nie tak znowu odległa przeszłość.
                • ave.duce Re: Chodzi o konsekwencję 31.10.06, 22:23
                  kura56 napisała:

                  > Masz rację. Mnie jednak chodziło o to,ze pojęcie drugiej połowy XX wieku jest
                  > w
                  > tym przypadku zbyt ogólne. To w końcu nie tak znowu odległa przeszłość.

                  Po co w to brniesz? Każdy się może pomylić! 1953 rok to JEST II połowa XX wieku
                  i kropka.

                  :)
                  • douglasmclloyd Re: Chodzi o konsekwencję 31.10.06, 22:24
                    ave.duce napisała:

                    > kura56 napisała:
                    >
                    > > Masz rację. Mnie jednak chodziło o to,ze pojęcie drugiej połowy XX wieku
                    > jest
                    > > w
                    > > tym przypadku zbyt ogólne. To w końcu nie tak znowu odległa przeszłość.

                    > Po co w to brniesz?

                    Twarda, bismarckowska konsekwencja.
                  • kura56 Re: Chodzi o konsekwencję 31.10.06, 22:25
                    Przeciez to nie ja brnę. Nie widzisz?
                    • ave.duce Re: Chodzi o konsekwencję 31.10.06, 22:33
                      kura56 napisała:

                      > Przeciez to nie ja brnę. Nie widzisz?

                      Brniesz w błąd! Już w nim utknęłaś na amenT jak w kaczym bagnie!

                      ;)
            • hrabia.m.c Re: Chodzi o konsekwencję 31.10.06, 22:17
              Kiedy sie wyklulaś?
              • kura56 Re: Chodzi o konsekwencję 31.10.06, 22:19
                Zaręczam ,ze w odpowiednim czasie.
            • malaszaramysz Zobacz link w poście AVE. Ubiegła mnie. 31.10.06, 22:20
              Mam pytanie - ile tych połówek wieku w końcu jest? 3, 5 a może 10??
              • kura56 Re: Zobacz link w poście AVE. Ubiegła mnie. 31.10.06, 22:24
                Są dwie. Druga połowa XX wieku dla określenia wydrzenia sprzed 53 lat to zbyt
                ogólne określenie,skoro połowa wieku trwa 50 lat. Nie sądzisz?
                • malaszaramysz Re: Zobacz link w poście AVE. Ubiegła mnie. 31.10.06, 22:30
                  Nie sądzę. Druga połowa XX wieku to jest druga połowa XX wieku. Nawet w 2987
                  roku to będzie druga połowa XX wieku. Moje odczucia nie mają z tym nic
                  wspólnego.:-))
                  • kura56 Re: Zobacz link w poście AVE. Ubiegła mnie. 31.10.06, 22:35
                    Trzeba było tak od razu. po co zawracasz głowę bez informacji,ze obliczenia
                    swoją drogą aty swoją?
                    • ave.duce Re: Zobacz link w poście AVE. Ubiegła mnie. 31.10.06, 22:39
                      kura56 napisała:

                      > Trzeba było tak od razu. po co zawracasz głowę bez informacji,ze obliczenia
                      > swoją drogą aty swoją?

                      Jak to? Obliczenia swoją drogą, a daty swoją?!
                      Już Chińczycy wiedzieli, że jeżeli nie przyznajesz się do błędu, to popełniasz
                      błąd drugi...

                      Daj se siana, kuro!

                      1953 rok to II polowa XX wieku. I TYLE.

                      EOT
                    • malaszaramysz Ty dalej nic nie rozumiesz, wyjątkowo kiepska była 31.10.06, 22:41
                      ta szkoła. Stalin żył w drugiej połowie XX wieku i w tej samej połowie XX wieku
                      Ty chodziłaś do szkoły. To jest ta sama połowa. Zanim zaczniesz polecać
                      komuś "poczytanie historii" zastanów się nad tym,co sama napisałaś. Nie ma
                      znaczenia jak bardzo wydaje Ci się odległa śmierć Stalina. Stalin umarł w
                      drugiej połowie XX wieku. Jaśniej już chyba nie mogę.
    • ariadna-enta Re: chodziłam kiedys do szkoły 31.10.06, 22:25
      no to można powiedzieć,że ja też chodziłam do pruskiej szkoły.
      Co prawda nie mieszkam w Poznaniu,ale na Górnym Ślasku,ale w naszej szkole też
      była podobna dyscyplina z tą różnicą,ze na boisku nie musieliśmy chodzić
      parami,ale nauczyciele wyrastali wszędzie jak spod ziemi i ktoś złapany np na
      paleniu momentalnie lądował w gabinecie dyrektora.
      • kura56 Re: chodziłam kiedys do szkoły 31.10.06, 22:34
        I jak ją oceniasz z perspektywy lat?
        • ariadna-enta Re: chodziłam kiedys do szkoły 31.10.06, 22:46
          wtedy wszystko to wydawało mi się naturalne- mundurki,tarcze,szacunek dla
          nauczycieli bo tak byliśmy wychowani.Teraz młodzież jest inna co niestety jest
          dużą winą rodziców. Pozwalamy dzieciom na wszystko,niczego nie
          wymagamy,rozpieszczamy. Ileż to razy widzę taki obrazek- synuś czy córusia
          wystrojona w drogie ciuchy,a obok mamusia w paltociku z przed 10 lat i
          przydeptanych butach.Sami uczymy dzieci,że są najważniejsi i często spychamy
          się na margines.Nie uczymy altruizmu tylko egoizmu.
    • emerytka2006 Pruska szkoła? Po 1918 roku? 31.10.06, 23:06
      Chyba raczej gomułkowska....
      • artsg Re: Pruska szkoła? Po 1918 roku? 31.10.06, 23:09
        Do dziś są widoczne w Polsce różnice wg. przebiegu granic zaborów
        • cat8 Re: Pruska szkoła? 01.11.06, 10:34
          O synku Pana Tuska...
          Autor: arekzsopotu
          Data: 31.10.06, 15:32 + dodaj do ulubionych wątków

          skasujcie post

          + odpowiedz cytując + odpowiedz

          --------------------------------------------------------------------------------
          Ostatnio na topie jest temat związany z przemocą w szkołach. Myśle że warto
          napisać o jednej rzeczy..

          Otóż, tak się składa, że chodziłem z jego synem do jednej klasy przez prawie
          całą podstawówkę (Sopocka 10-tka).
          Michał zajmował się głównie terroryzowaniem niektórych osob, szczególnie
          jednej uczelnicy.
          Wyzwiska, poniżanie, kłamstwa, rozpuszczanie różnych plotek, plucie, a także
          przemoc fizyczna były dla tej dziewczynki na porządku dziennym. Tusk starannie
          dbał o to żeby szkoła znienawidziła ją.
          Często wspominał, że nic nikt nie zrobi bo tatuś ma immunitet. Oczywiście był
          pupilkiem nauczycieli. Tatuś był ciągle w szkole.
          W wyniku działań Michała i kilku innych osob przez niego prowokowanych,
          dziewczyna - nazwijmy ją Asią, do dzisiaj nie wyszła z depresji. Po ukończeniu
          szkoły miała tak niską samoocenę, że nie była w stanie dalej kontynuowac nauki.
          Tak na marginesie Michał aktualnie piszę artykuły dla GW ;)
          (przypominam też że kiedyś nie było gimnazjów, a nauka trwała do 8-mej klasy,
          czyli nie rozmawiamy o małych dzieciach)

    • apoplaws Jak się owa szkoła zapatrywała 01.11.06, 10:39
      na takie kwestie, jak zastraszanie czy szantaż? Nie zajmowała się, czy zblakło z
      latami ?
    • wartburg4 kurzy rozum 01.11.06, 12:01
      jak na kurzy rozum wywód oraz wnioski rzekłbym - adekwatne:)))

      Na miejscu kury już dzisiaj rozpocząłbym pisanie memuarów "Z dziejów pruskiego
      kurnika". Może doczekają się tłumaczenia na niemiecki?

      I wtedy kariera światowa murowana.

      Bo kur, co lubią czytać wspomnienia innych kur, dużo na świecie...
    • wariant_b Re: chodziłam kiedys do szkoły 01.11.06, 12:22
      kura56 napisała:
      > gdzie uczniowie musieli nosić tarcze. Woźny sprawdzał czy jesy przyszyta, na
      > agrafce nie liczyła się. W czasie przewy chodziliśmy karnie po korytarzu, w
      > czasie dużej przerwy bylismy wypuszczani na boisko szkolne. Wrcalismy parami.W
      > czasie dnia szkolnego nie możan było przejśc z piętra na piętro. Dyżurni
      > pilnowali. Jak nauczycielka wchodziła do klasy, wstawaliśmy.Poza tym uczyliśmy
      > się. Oczywiście były przypadki kradzieży w szatni. Było jednak to zjawisko
      > marginalne. Żden łobuz nam nie przeszkdzał . W szkole była dyscyplina. To byla
      > szkoła w centrum Poznania w drugiej połowie ubiegłego wieku. Dziękuję ci
      > szkoło.Pruska szkoło.

      To była stara, dobra szkoła komunistyczna.
      Choć domyślam się, że historii i geografii uczyli kiepsko,
      to jednak wychowanie obywatelskie miałaś na wysokim poziomie.
      To widać, słychać i czuć!
      • wartburg4 kury tęsknią za Wielkim Gospodarzem 01.11.06, 12:36
        szczególnie te, co lubią chadzać parami i gdakając wychwalać Wielkiego Kaczora,
        który obiecał, że zburzy kurniki drewniane i wybuduje murowane.
        • ave.duce Re: kury tęsknią za Wielkim Gospodarzem 01.11.06, 12:47
          wartburg4 napisał:

          > szczególnie te, co lubią chadzać parami i gdakając wychwalać Wielkiego Kaczora,
          >
          > który obiecał, że zburzy kurniki drewniane i wybuduje murowane.

          O:

          www.kres.hrubieszow.info/kres08''.jpg
          :)
          • wartburg4 Re: kury tęsknią za Wielkim Gospodarzem 01.11.06, 12:55
            :)))))

            solidny, pruski kurnik niczym pomnik wiecznego życia podbija świat!
            • ave.duce Re: kury tęsknią za Wielkim Gospodarzem 01.11.06, 13:00
              wartburg4 napisał:

              > :)))))
              >
              > solidny, pruski kurnik niczym pomnik wiecznego życia podbija świat!

              Pomnik ch(w)ały kaczej!

              A oto i sam Wielki Gospodarz: Kaczka_POłykacz (sobowtór - względy bezp.,
              nieNAŻARTe bydlę:

              www.atika.com.pl/bilard/pikniki/galeria_automatow/duck11_d.jpg

              ;)
              • wartburg4 Re: kury tęsknią za Wielkim Gospodarzem 01.11.06, 13:20
                ave.duce napisała:

                > wartburg4 napisał:
                >
                > > :)))))
                > >
                > > solidny, pruski kurnik niczym pomnik wiecznego życia podbija świat!
                >
                > Pomnik ch(w)ały kaczej!
                >
                > A oto i sam Wielki Gospodarz: Kaczka_POłykacz (sobowtór - względy bezp.,
                > nieNAŻARTe bydlę:
                >
                > www.atika.com.pl/bilard/pikniki/galeria_automatow/duck11_d.jpg
                >
                > ;)



                a tu mamy Wielkiego Gospodarza zasłuchanego w życzliwe gdakanie (pruskich)
                kur:))

                www.spiegel.de/politik/ausland/0,1518,grossbild-727705-445323,00.html
                • ave.duce Re: kury tęsknią za Wielkim Gospodarzem 01.11.06, 13:24
                  wartburg4 napisał:

                  >
                  > a tu mamy Wielkiego Gospodarza zasłuchanego w życzliwe gdakanie (pruskich)
                  > kur:))
                  >
                  > <a
                  href="www.spiegel.de/politik/ausland/0,1518,grossbild-727705-445323,00.html"
                  target="_blank">www.spiegel.de/politik/ausland/0,1518,grossbild-727705-445323,00.html</a>

                  A tu jego mniejszą połowę jajka, wypatrującą drobiOO w necie...

                  img128.imageshack.us/img128/3199/enter1aw.jpg
                  ;P
                  • wartburg4 Re: kury tęsknią za Wielkim Gospodarzem 01.11.06, 13:35
                    A co on (względnie jego mniejsza połowa) tam wypatrzył? Jakieś ciemne chmury
                    zbierają się nad internetowym przesłaniem?

                    Coś spada?
                    • ave.duce Re: kury tęsknią za Wielkim Gospodarzem 01.11.06, 19:57
                      wartburg4 napisał:

                      > A co on (względnie jego mniejsza połowa) tam wypatrzył? Jakieś ciemne chmury
                      > zbierają się nad internetowym przesłaniem?
                      >
                      > Coś spada?

                      Mysza leci!

                      www.humorek.com.pl/c41/w/13.jpg
                      ;)
                      • wartburg4 Re: kury tęsknią za Wielkim Gospodarzem 01.11.06, 20:18
                        ave.duce napisała:

                        > Mysza leci!
                        >
                        > www.humorek.com.pl/c41/w/13.jpg
                        > ;)


                        myszka agent 007 :)
                        • ave.duce Re: kury tęsknią za Wielkim Gospodarzem 01.11.06, 20:36
                          wartburg4 napisał:

                          > ave.duce napisała:
                          >
                          > > Mysza leci!
                          > >
                          > > www.humorek.com.pl/c41/w/13.jpg
                          > > ;)
                          >
                          >
                          > myszka agent 007 :)

                          Gorzej!
                          Zmutowana...

                          ;)
    • adalberto3 To nie byla pruska szkola .... 01.11.06, 12:31
      .. w Warszawie w latach 60-tych tez obowiazywaly takie reguly.
      • apoplaws Słowem - komuno wróć 01.11.06, 12:41
        w ogóle zdaje się w było lepiej: mniejsza przestępczość i nie kłócili sie tak
        bardzo w tych 2 kanałach TV...
        • palnick Re: Słowem - rozumie wróć 01.11.06, 19:48
          apoplaws napisał:

          > w ogóle zdaje się w było lepiej: mniejsza przestępczość i nie kłócili sie tak
          > bardzo w tych 2 kanałach TV...

          ------
          Jeżeli cokolwiek może ci wrócić w tej sprawie.
    • palnick Re: chodziłam kiedys do szkoły 01.11.06, 19:47
      Mam podobne wspomnienia ze szkół na Śląsku Cieszyńskim.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja