buraque
02.11.06, 08:28
A to ci dopiero, w takim razie po co nam MSZ? Wystarczyłby jeden urzędnik
pafafujący nominację.
"Jak się dowiedzieliśmy z kilku niezależnych od siebie źródeł na stanowisko
ambasadora w Buenos Aires rekomendował go ojciec dyrektor i zagraniczny
sponsor Radia Maryja Jan Kobylański."
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3714006.html