sawa.com
05.11.06, 18:19
Przykładem niemieckiej hipokryzji - a jest ich wiele, szczególnie ostatnio -
jest dążenie do stałego członkostwa w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Niemcy
zabiegają o to dla siebie i nie uważają wcale, że to ma coś wspólnego z
promocją własnego państwa narodowego. Kiedy Polska mówi o "niepodległości w
ramach UE" (prez. Kaczyński parę miesięcy temu) - to niemiecki pracownik
frontu antypolskiego pan Thomas Urban oskarża nas o nacjonalizm, bo nawet
paru lat niepodległości Polski to za dużo dla Niemiec. Skoro Unia jest
ważniejsza od państw narodowych to czemu nie dążyć do tego, aby Unia jako
całość była stałym członkiem Rady Bezpieczeństwa? To chyba byłoby bardziej
logiczne niż walka o miejsce dla Niemiec?