capitalissimus
06.11.06, 08:58
Kolczyki: "noszone tylko w uszach - w jednym uchu jeden kolczyk, zakazane
noszenie dużych kolczyków i ekstrawaganckiej biżuterii". Manicure: "bez
dużych sztucznych paznokci i jaskrawych lakierów". Kolor włosów: "u dziewcząt
naturalny lub do niego zbliżony, chłopcy nie mogą farbować".
W regulaminie są też zakazy: niszczenia mienia, używania komórek (nawet jako
kalkulatorów) i odtwarzaczy MP3, żucia gumy, jedzenia czy picia na lekcji,
przeklinania, palenia papierosów, stosowania używek. Za przewinienie uczeń
dostaje punkty karne.
Maciej Jasiński, zastępca dyrektora gimnazjum i liceum: - Uczeń rozpoczyna
rok z bazą 100 pkt. Za złe zachowanie punkty są odejmowane, za wzorowe -
dodawane. Od końcowej sumy zależy ocena ze sprawowania. Jeśli zauważamy coś
niepokojącego, wzywamy ucznia na rozmowę albo informujemy rodziców. Nie
chodzi o bezmyślne karanie. Regulamin to instrument do szybkiego i
skutecznego reagowania.
Najsurowiej karane jest "pozostawanie pod wpływem używek" - minus 50 pkt. Za
znęcanie się nad kolegami można stracić ich 30. Ściąganie, podrabianie
zwolnień, kłamstwo, kradzież - to minus 20 pkt, za palenie odejmują 10
pkt. "Brak szacunku wobec innych", wulgaryzmy, używanie komórki czy
odtwarzacza MP3 - minus 2 pkt. Za 20 pkt karnych uczeń zostanie ukarany
naganą wychowawcy, za minus 50 pkt - naganą dyrektora. Po niej można zostać
wyrzuconym ze szkoły.
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3720587.html
Kilkanaście lat temu chodziłem do ogólniaka i schludny, skromny wygląd był
czymś naturalnym i oczywistym. Smutne, że dzisiaj, aby przywrócić szkole
należną jej rangę, należy odwoływać się do nakazów i zakazów. Jest to jednak,
moim zdaniem, konieczne. Niejednokrotnie bowiem, widząc na ulicy nastolatkę,
zastanawiałem się czy ona na pewno idzie do szkoły czy też może do burdelu?