Niegodziwością Kaczyńskich jest::

06.11.06, 17:16
Niegodziwoscia Kaczyńskich jest:
działanie wbrew zapewnieniom o taniej Polsce,
działanie wbrew zapewnieniom o dekomunizacji i lustracji rzadu Kaczynskiego,
działanie wbrew zapewnieniom o niedopuszczeniu do rzadu przestepcow,
działanie wbrew zapewnieniom o tolerowaniu faszystow - ich zachowan i gestow,
działanie wbrew zapewnieniom o koniecznosci uczciwych koalicjantow,
działanie wbrew zapewnieniom o korzystaniu z fachowcow w rzadzie,
działanie wbrew zapewnieniom o niekompromitowaniu Polski zagranica,
działanie wbrew zapewnieniom o zabezpieczeniu interesow Polski w stosunkach
miedzynarodowych,
działanie wbrew zapewnieniom o trosce o rozwój gospodarczy Polski,
działanie wbrew zapewnieniom o chęci ściągniecia młodzieży, która wyemigrowala,
etc...................
    • hrabia.m.c Re:Kacza godziwość?:)) 06.11.06, 17:23
      toż to na następne 1000 lat jako ludowe przysłowie będzie robić:))))))
      • porannakawa Re:Kacza godziwość?:)) 06.11.06, 19:40
        Milcząca zgoda na niegodziwości pisiorków?
    • nonno1 Re: Kto wierzył w bajeczki, może być zawiedziony 06.11.06, 20:25
      Od dawna było jasne, że obiecanki - cacanki, a 'mądremu Polakowi' radość.

      • porannakawa Re: Kto wierzył w bajeczki, może być zawiedziony 07.11.06, 00:50
        Sa tacy co to do dzisiaj mowia, ze un chciol dobrze ale komuna mu przeszkadzo!
        Na pierwszy rzut oka inteligentni ludzie, choc z niskim wyksztalceniem.
        • derduch Re: Kto wierzył w bajeczki, może być zawiedziony 07.11.06, 01:01
          Że te <autocenzura> jeszcze świeta ziemia nosi.
          Karły wypie..ć!
          • haen1950 Re: Kto wierzył w bajeczki, może być zawiedziony 07.11.06, 02:37
            Proszę nie podpuszczać Jędrusia. On zrobi z kaczorami porządek na wiosnę.
            • kum.z.antalowki Na przykład: Romka zbajerowali i rolują bez mydła 07.11.06, 04:07

              A - patrzcie państwo - nie tak dawno zaczynałł od wskrzeszenia Młodzieży
              Wszechpolskiej i w miarę dorastania (trzeba przyznać) - nieźle mu szło, ale do
              czasu aż wpadł na głupi pomysł, by sie wspiąć po Kaczyńskich...
              I stało się jak Cygan mówił o koniu: "tak dobrze żarł, a zdechł"...
              Mając słabą, drugorzędną wobec głownych partii pozycję i mikry elektorat - nie
              mógł Romek budować pozytywnego programu. Bo w oparciu o kogo? Chciał - nie
              chciał, aby istnieć politycznie - musiał rozszerzać pole konfliktu wokół MW i
              LPR-u oraz swojej osoby. Jego szansą na dłuższą metę (i z wielu wypowiedzi
              można było kkiedyś wnioskować, że to rozumie) było stopniowe odchodzenie od
              staroświecko-ksenofobicznych idei endecji oraz poniechanie ciągot ruso i
              słowianofilskich. Powinien się był orientować na europejskich konserwatystów i
              amerykańskich Republikanów. Gdyby mu się udało stworzyć solidną i stateczną
              partię konserwatywną - zapełniłby bardzo ważną niszę na polskim rynku
              politycznym.
              Okazał sie jednak graczem zbyt niecierpliwym.
              Spróbował budować sobie popularność radykalną retoryką i zajmując wyraźne
              (wręcz przerysowane) populistyczne stanowisko wobec problemów społecznych,
              których podjęcia unikały jak ognia duże partie, których przywódcy z powodów
              socjotechnicznych omijają tematy grożące naruszeniem spójności trzonu
              elektoratu i odtrąceniem środowisk ceniacych stabilizację.
              Zagrał ostro i początkowo wydawało się, że dobrze obstawił.
              Nie spodziewał się jednak, że PiS po wygranych wyborach 2005 nie zachowa się
              tak, jak zazwyczaj czynią w podobnej sytuacji wielkie ugrupowania polityczne,
              czyli nie złagodzi wojowniczej retoryki i nie przedstawił
              programu "zrównoważonego rozwoju w granicach prawa". PiS się, przeciwnie, pod
              wodzą b-ci Kaczyńskich z r a d y k a l i z o w a ł. I to zradykalizował w
              jakimś takim dziwacznym rozkroku.
              Prawicowo - pod względem moralno-politycznym
              i lewicowo - pod względem programu społeczno-gospodarczego.

              W efekcie - PiS, zostawiajac centrum sceny politycznej Platformie Obywatelskiej
              zajął pozycje i po jej prawej stronie (wraz z LPR) i po lewej (wraz z
              Samoobroną. A tworzac "prawicowo-ludową" koalicję - nie tylko wprzągł do swego
              wozu parlamentarzystów i "przygarnął" do rządu polityków LPR oraz Samoobrony,
              ale zaczął przed wyborami samorządowymi przechwytywać ich elektorat w terenie.
              Zdezorientowany Lepper, by odzyskać polityczna wyrazistość - nasilił demagogię
              populistyczną i zaatakował politykę sojuszniczą wobec USA w Iraku i
              Afganistanie. Usłyszał o "warcholstwie" i dostał po uszach - po czym zmiękł i
              kornie wrócił do zaprzęgu, mocno już ugrzeczniony.
              Giertych chyba nie odczytał właściwie przesłania płynącego z owej nauki, a
              ponadto - przecenił swe siły. Poszedł w ślady Leppera i zaczął sie zachowywać
              jak początkujący polityk, który nie ma nic do stracenia. A wygląda na to, że do
              stracenia ma bardzo dużo. Prawie wszystko. Uwikłał się w beznadziejny konflikt
              z młodzieżą i kobietami, a ponadto dał się jak idiota wmontować przez tatusia w
              nonsensowny spór o smoki i mamuty, w którym to sporze obaj panowie Giertychowie
              wyszli po prostu na durniów i oszołomów. Teraz podjął próbę zdyskredytowania w
              oczach PiSowskiego elektoratu części PiSowskich kandydatów na radnych. I
              jeszcze jako wicepremier wdał sie w krytykę polityki zagranicznej rządu i
              poczynań wojennych sojuszników... co wytknęli już Amerykanie. A to nie jest
              sprawa błaha. Jeśli LPR nie uzyska 5% w wyborach (a sondaże wskazują, ze nie
              uzyska nawet 2%) to czarno widzę giertychową przyszłość polityczną... Chyba
              zostanie "wypinkowany"...
              A elektorat LPR-u? Część przeniesie sie do innych małych ugrupowań radykalnych,
              a część do PiSu, który snuje tę samą baśń, a jednak ma lepsze nagłosnienie..
              Czy zrobienie konia w konia jest niegodziwością?
              That's the question...
              • kazden.jeden Aleś mu epitafium pierdyknął, nie za wczesnie? 07.11.06, 04:13
                Byłby to pierwszy znany mi przypadek zadziobania konia przez kaczki
    • ave.duce Re: Niegodziwość to Kaczyńscy ;( 07.11.06, 06:32

      • porannakawa Dziś chcą zakazać używania prezerwatyw! 08.11.06, 02:44
        Powodem który z powagą głoszą to to, że prezerwatywy szkodzą zdrowiu!
        Panowie Kaczyńscy i ta cała ekipo do zmiecenia!
        Prezerwatywy szkodzą zdrowiu gdy się je połknie.
        Rozumiem, że wam szkodziły!
        Prezerwatyw nie powinniście połykać!
        Teraz, gdy już macie uwiąd z powodu kłopotów z krążeniem i nie staje w ordynku
        do służby nie zajmujcie się prezerwatywami.
        Zajmijcie sie gospodarką!
        Bo was zmiotą!
        • ave.duce Re: Dziś chcą zakazać używania prezerwatyw! 08.11.06, 08:53
          porannakawa napisała:

          > Zajmijcie sie gospodarką!

          ŁOmatko! Tylko nie to, litości!

          ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja