zarafi
08.11.06, 16:01
Gdzie solidarność dziennikarska? Gdzie poprarcie w walce o wolność słowa?
Treść listu, który dostał Piotr Sieńko:
"Zostaw „wojskowe” tematy albo szukaj dobrego lekarza. Bawisz się
niebezpiecznymi zabawkami. Raz już dostałeś za to po dupie (zapomniałeś? Huta
Warszawa = wylot z Super Expressu) nic Cię to nie nauczyło? Wtedy załatwiliśmy
Ci kuroniówkę i wilczy bilet. Teraz nie będzie już tak delikatnie. Karierę
skończysz młodo i przedwcześnie - w najlepszym przypadku w sali 515. Nikt Ci
nie pomoże, ani kumple z CBŚ, ani nawet ta mała, z którą byłeś na Kocjana.
Czołgi, samoloty, gazociągi i rosyjscy komandosi, to zabawki dla dorosłych.
Odpie..się od tego..."
I kolejny list:
"Jesteś niereformowalny i dalej próbujesz podskakiwać… mówiliśmy ci odpie..
się od tych tematów, albo sam zrobisz sobie nimi krzywdę. Nie szukaj pomocy u
wszystkich świętych bo to i tak na nic. Nie pomogą ci dziennikarze, nie pomoże
„pani rzecznik” od ziobry. Niepotrzebnie jechałeś na rozdroże. Minister jest
za cienki w uszach na te sprawy. Wykonaj jakieś ruchy a następnego ostrzeżenia
już nie będzie.”
Więcej na www.latkowski.com/blog/