kronopio77
15.11.06, 10:06
Krzyk się podniósł: kogo wybierze PO? SLD czy PiS? :)) Otóż dylemat ten jest
z gruntu fałszywy, bo:
1. Nie SLD a Centrolew (SLD/SDPL/PD) - ugrupowanie, w którym jest więcej
działaczy dawnej "Solidarności" niż w PiS. Choć z drugiej strony jest
w nim niestety tyle samo członków b. PZPR co w PiS. Twarzą centrolewu jest
dziś Borowski, który pierwszy zerwał z Millerem.
2. To właśnie koalicja z PiS, głoszącym budowę tzw. Polski Socjalnej, oznacza
utratę wyborców prawicowych. No chyba, że prawicą nazywiemy lewicujących
klerykałów. Definicję poglądów lewicowych i prawicowych już przytaczałem -
PiS jest partią z gruntu lewicową.
3. To żaden "historyczny problem". PO w samorządach rządziła już zarówno
z b. PZPR-owcami z SLD, jak i z byłymi PZPR-owcami z PiS. Choć
w przeciwieństwie do PiS-u nie rządziła nigdy z byłymi PZPR-owcami
i kryminalistami z Samoobrony.
Każdy średniorozgarnięty widzi, że centrolew z Borowskim (który pierwszy
zerwał z SLD) nie ma nic wspólnego z Millerami i jemu podobnymi. Posłowie w
rodzaju Senyszyn są może i zabawni, ale niegroźni - takich posłów w PiSie
jest 100 razy więcej :) Dlatego rzekomy dylemat PO: "wybrać PiS czy lewicę"
nie istnieje. Jak się popatrzy na PiS z twarzami chorych z nienawiści ludzi w
pokroju Jarka, Gosiewskiego, Maciarewicza, Cymańskiego i dyletantów pokroju
Bielana i Kamińskiego to centrolew okazuje się ostoją zdrowego rozsądku i
przyzwoitości :) Za dobry wynik centrolewu w wyborach samorządowych PiSowcy
mogą podziękować swoim liderom :))