emerytka2006
19.11.06, 17:40
... skoro już dyskutujemy nad propozycją PiS może warto byłoby się zastanowić
nad zniesieniem ww. świąt.
Jakie argumenty są za? Oczywiście oszczędnościowe, ale i historyczne.
15 sierpnia to święto religijne, co więc robi w świeckim kalendarzu
świeckiego wciąż państwa?
Do tego 15 sierpnia upamiętnia bitwę pod Radzyminem, teoretycznie chwalebną
dla RP (pokonaliśmy Rosjan i Ukraińców, ocalliliśmy niezależność), ale
przecież traktat ryski przyniósł Ukrainie i Białorusi rosyjsko-polską
niewolę, zniszczono marzenia obu narodów (z którymi się teraz podobno tak
bardzo przyjaźnimy) na niepodległość.
11 Listopada. Tutaj już jakby mniej kontrowersji, ale po co obchodzić święto
w zimie? I tak nikt nie wyjedzie do Sopotu ni Juraty, a straty dla budżetu
ogromne.
Zamiast prowokować Europę (1 maja obchodzi się we wszystkich państwach Unii)
pomyślmy na rezygnacją ze świąt podbijających bez sensu nasz narodowy bębenek
zamiast zamachiwać się na internacjonalny bądź co bądź 1 Maja...