jaa_ga
20.11.06, 23:03
No, bez przerwy reklamówki lecą...
A przecież komitety mają limity wydatkow, więc jak to jest, do licha?
Czy metoda - wydać jak najwięcej, a potem się tłumaczyć - pozostanie bezkarna?
Czy są jakieś sankcje? Co na to PKW i Fundacja Batorego?