Dodaj do ulubionych

Płaczliwy, zakłamany naród

23.11.06, 16:51
O tragedii w Halembie trąbią w radiu, telewizji, zapłakane rodziny są na
pierwszej stronie w wyborczej, ludzie organizują pomoc dla rodzin zmarłych
górników... Wszystko to sprawia że zastanawiam się jak mierzy się tragedie,
ilu górników musi zginąć by ogłoszono żałobę narodową, czy to jakaś konkretna
liczba czy też wszyscy znajdujący się akurat pod ziemią? 23 osoby? Czy to aż
tak wiele? Zastanawiam się jaka jest średnia dobowa norma dla naszego kraju,
ile ludzi jest mordowanych na ulicach , ginie w wypadkach samochodowych, z
przepicia w rowie, z głodu, ilu nastolatków powiesiło się w tym roku, ile
dzieci ginie katowane w domu, ilu bezdomnych zamarza w zimie? To co dzieje się
na co dzień jest mniej ważne bo dzieje się na co dzień, natomiast ta śmierć
jest wyjątkowa bo od święta więc nagle możemy odstawiać naszą szopkę, zbiorowe
szaleństwo, zapalmy wszyscy świeczki, łączymy się w modlitwie. Brakuje nam
terrorystów, własnego World Trade Centre, mielibyśmy co rozpamiętywać i nad
czym płakać.
Obserwuj wątek
    • lisa2 Re: Płaczliwy, zakłamany naród 23.11.06, 17:30
      ... a najgorsze jest to, że nie zamknięto na czas żałoby "salonów masażu";
      chociaż na Polsacie, TVN i TV4 nie nadają konkursów SMS-owych takich
      jak "Dziewczyny w bikini" i nie nadają filmów Playboya itp. - wyświetlanych po
      23-ciej.
      A przecież mogliby tymi konkursami zbierać pieniądze na rzecz rodzin osób,
      które zginęły w Halembie.
      Nie ma również reklam typu "Legion" - tj. prostytutek i ekshibicjonistek, które
      publicznie reklamują swoje wdzięki.
      Szkoda, że takim sposobem nie można przekazać pieniędzy.
      Hipo-kryz?-Ja?
    • ariadna-enta Re: Płaczliwy, zakłamany naród 23.11.06, 17:30
      proszę,proszę od wczoraj jak grzyy po deszczu zaroiło nama się nagle na forum
      od "współczujących". Akurat teraz wszyscy są pełni troski o ofiary wypadków
      drogowych,morderstw ,samobójców i chorych.
      A gdzie do diabła jesteście na co dzień?,dlaczego nie widać tego współczucia?
      Czemu do cholery kiedy jest wzmianka w necie o wypadku drogowym nie widać jakoś
      tak wielkiego zaangażowania.
      Nie dopiero teraz w obliczu tragedii na Śląsku banda hipokrytów krzyczy coś w
      kółko od 2 dni,że innym też należy się pomoc.A na co dzień na forum o ty, cicho-
      sza.
      • ave.duce Re: Płaczliwy, zakłamany naród 23.11.06, 17:36
        Od lat pomagam - zwierzętom. Tym odrzuconym, wyrzuconym, skatowanym
        przez zwierzęta ludzkie.

        Czasem włączam się w działania na rzecz ludzi, np. w akcje Owsiaka.

        Czasem wspomagam akcje na rzecz "dziedzictwa narodowego"
        (vide: skarb dla Wrocławia).
        Może mogłabym robić więcej, ale muszę mierzyć zamiary na siły.

        A tak w ogóle, to rzadko o tym "trąbię", wydaje mi sie,
        że to moja sprawa i tyle.

        :P
        • ariadna-enta Re: Płaczliwy, zakłamany naród 23.11.06, 18:27
          Pisząc swój powyższy post nie chodziło mi o to,żeby wywoływać ludzi do tablicy
          i licytowac jak kto komu pomaga. Jeżeli ktoś czuje taką potrzebę niech to robi.
          Mnie raczej chodziło o to,że akurat w tych dniach wielu tak nagle troszczy się
          o ludzi biednych i pokrzywdzonych. Odnoszę wrażenie,że ludzie ci wcale nie są
          tak wspaniali i pełni współczucia,ale,że jest to niezła okazja aby popluć sobie
          bezinteresownie na jakąś grupę społeczną.
          Co do żałoby-można się z nią zgadzać lub nie,ale przecież nie ma obowiązku jej
          przestrzegać. W TV owszem nie będzie przez kilka dni programów rozrywkowych
          jednak można w tym czsie robić wiele innych rzeczy -no chyba,że ktoś jest tak
          bardzo uzależniony od telewizji.
          Zresztą nasz kochana TV też nas na co dzień nie rozpieszcza programowo i wtedy
          to jakoś nikomu nie przeszkadza tylko akurat teraz-poza tym są też inne kanały
          gdzie można oglądać inne programy,więc nie widzę powodu do ciągłego biadolenia
          na forum przez niektórych.
          • ave.duce Re: Płaczliwy, zakłamany naród 23.11.06, 18:39
            ariadna-enta napisała:

            > Pisząc swój powyższy post nie chodziło mi o to,żeby wywoływać ludzi do tablicy
            > i licytowac jak kto komu pomaga. Jeżeli ktoś czuje taką potrzebę niech to robi.
            > Mnie raczej chodziło o to,że akurat w tych dniach wielu tak nagle troszczy się
            > o ludzi biednych i pokrzywdzonych. Odnoszę wrażenie,że ludzie ci wcale nie są
            > tak wspaniali i pełni współczucia,ale,że jest to niezła okazja aby popluć sobie
            >
            > bezinteresownie na jakąś grupę społeczną.
            > Co do żałoby-można się z nią zgadzać lub nie,ale przecież nie ma obowiązku jej
            > przestrzegać. W TV owszem nie będzie przez kilka dni programów rozrywkowych
            > jednak można w tym czsie robić wiele innych rzeczy -no chyba,że ktoś jest tak
            > bardzo uzależniony od telewizji.
            > Zresztą nasz kochana TV też nas na co dzień nie rozpieszcza programowo i wtedy
            > to jakoś nikomu nie przeszkadza tylko akurat teraz-poza tym są też inne kanały
            > gdzie można oglądać inne programy,więc nie widzę powodu do ciągłego biadolenia
            > na forum przez niektórych.

            :P
      • obseerwator Re: Płaczliwy, zakłamany naród - jako żywo 23.11.06, 19:20
        Papież miał przeogromny wpływ na Polskę i był chyba jedynym polakiem, który
        miał realny wpływ na losy świata.

        Ja po nim n ie płakałem, ale rozumiem żałobę narodową, bo to była strata dla
        Polski. I jego śmierc miała wpływ na życie Polaków i los Polski.

        Współczuje rodzinom zmarłych górników. Ale ich śmierc na moje życie, życie
        mieszkanców innych niz Ruda Śląska miast, wpływu nie miała.

        Nie rozumiem żaloby narodowej.


        Jutro, może za tydzień, za miesiąc gdzieś w Rybniku, Polkowicach, Katowicach
        czy Lubinie znowu zginie górnik, bo wybuchnie metan. Ta śmierc nie będzie juz
        tak medialna, bo to będzie śmierc jednego człowieka , nie 23.

        Pytam : czy wówczas będzie w gazetach cos więcej niż krótka notka ? czy na
        śląsk (górny albo dolny) pofatyguje sie prezydent czy premier ? czy dostaną
        ekstra pieniądze od rządu ?


        czy śmierc jednego człowieka dla jego bliskich jest mniej warta niż śmierc
        jednego człowieka dla jego bliskich, ktory zginął wraz z innymi 22 osobami
        • endlessrain Re: Płaczliwy, zakłamany naród - jako żywo 23.11.06, 19:44
          Wątpię, bo pomoc jednej osobie nie jest tak istotna, o wiele łatwij jest nie
          zauważyć jednej osoby która zdycha w rowie przy drodze którą właśnie
          przechodzisz. Każda śmierć jest tragedią, ciekawe ile rodzin tragicznie
          zmarłych pozostaje bez żadnej pomocy, bo nie są fotogeniczni albo ich historia
          nie sprzedawałaby się tak dobrze. Ciekawe czy jakieś przedsiębiorstwo
          interesuje się pojedyńczą rodzina o której nie piszą w gazetach, pewnie się
          zdarza ale myślę że jako wyjątek a nie reguła. Choć może się mylę.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka