Strajkują już nie tylko listonosze

24.11.06, 07:22
Czyli przez 17 lat "Solidarnosc" nic nie osiagnela. Pracownicy nadal
strajkuja jak za Gomulki, Gierka, za AWS-u no i teraz tez. "A teraz Polska".
Jeszcze jedno: kiedys byla bieda, ale nie bylo nedzy.
    • xxara Nie cierpie poczty 24.11.06, 07:28
      Nie cierpie stac w kolejce po kazda rzecz, nie cierpie nieuprzejmej obslugi,
      nie cierpie szukania przesylek po kilku Urzedach, zdarzylo mi sie nieraz
      otrzymac awizo ze zlym adresem urzedu, nie cierpie placic za priorytet, ktory
      przychodzi po czterech dniach. Nie cierpie tej firmy - poczta i pociagi to
      najgorsze uslugi w Polsce. Zamknac to, sprywatyzowac, wpuscic konkurencje
    • makrakra Strajkują już nie tylko listonosze 24.11.06, 07:34
      Ci gó..arze pocztowcy nie powinni dostać ani grosza za czas strajku. Nie
      podoba się praca, to do widzenia! Wczoraj tabuny ludzi podchodziły do
      pobliskiego urzędu pocztowego, tylko po to, by przeczytać karteczkę o akcji
      protestacyjnej i poprzyglądać się z zewnątrz, jak szanowne państwo z UP siedzi
      rozparte w swoich fotelach w środku.

      Ciekawa jestem, czy którykolwiek z dostawców mediów przysyłający mi rachunki
      pocztą uwzględni to, że nie otrzymałam rachunków w terminie. Aha, no i
      zastanawiam się, czy z nudów listonosze nie będą sobie przegladać
      korespondencji - jest przecież tyle ciekawych rzeczy - kody do kont bankowych,
      PIN-y wysyłane pocztą, karty kredytowe...

      Nie podoba się, to won kopać rowy, a nie udawać wielkich "pocztowców"! W ten
      sposób nastawiają tylko ludzi przeciw sobie i pewnie nie tylko ja z chęcią im
      powiem przy najbliższej okazji, co o nich myślę. Niech tylko otworzą pocztę.
      • kurant78 Piaseczno też strajkuje 24.11.06, 07:52
        Wczoraj na poczcie 1 protestowali pocztowcy z flagami i nie przyjmowali nic.
        Zrobiło się niezłe zamieszanie. Ludzie próbowali odbierać na zapleczu listy itp.
        Obsługa jednego człowieka trwała ok 45minut. Stałem tyle czasu i listów nie
        znaleziono.
        Niedługo ten kraj obejmie olbrzymia fala strajków. Dług publiczny olbrzymi, ceny
        europejskie a zarobki z Tybetu.
      • opin Re: Strajkują już nie tylko listonosze 24.11.06, 08:54
        makrakra napisał:

        > Ci gó..arze pocztowcy
        Nie
        > podoba się praca, to do widzenia!
        > Nie podoba się, to won kopać rowy, a nie udawać wielkich "pocztowców"!


        O czyim poziomie swiadcza te wypowiedzi?

        Latwo sobien gdakac w domu, jak sie zarabia tyle, ze Ci wystarcza. A rachunki w
        terminie, hmm! Na tym ten strajk przeciez polegam, a c o myslalas, ze Twoje
        rachunki beda przynosic. Widac niedokladnie sledzisz doniesienia medialne, bo od
        kilku dni trabia, ze wszelkie odszkodowania (np. za rachunek)bedzie wyplacac
        poczta. To, ze nie otrzymalas swoich rachunkow w terminie ma Ci uswiadomic jak
        wazna jest praca listonoszy. Coz, mozna tego nie rozumiec, kiedy siedzi sie za
        biurkiem.


        > Nie podoba się, to won kopać rowy, a nie udawać wielkich "pocztowców"! W ten
        > sposób nastawiają tylko ludzi przeciw sobie i pewnie nie tylko ja z chęcią im
        > powiem przy najbliższej okazji, co o nich myślę. Niech tylko otworzą pocztę.

        Jak idac ludzie, mimo uciazliwosci, popieraja strajk. Coz moge dodac - nie
        podaba sie strajk? won z twego kraju, tam, gdzie listonosze zarabiaja na tyle
        dobrze, ze nie musza strajkowac!
        • stephen_s Re: Strajkują już nie tylko listonosze 24.11.06, 09:18
          > Widac niedokladnie sledzisz doniesienia medialne, bo od
          > kilku dni trabia, ze wszelkie odszkodowania (np. za rachunek)bedzie wyplacac
          > poczta.

          I kto tu niedokładnie śledzi doniesienia medialne? Owszem, trąbią, że
          odszkodowania będzie wypłacać poczta... jeśli przejdziesz skomplikowane
          postępowanie, zostało spełnione ileś warunków itd.

          Twierdzenie, że każdemu, kto będzie miał problemy z powodu niedostarczonych
          rachunków, poczta zapłaci odszkodowanie, to bagatelizowanie problemu. Obawiam
          się, ze przeciętny człowiek nie ma większych szans, by to odszkodowanie uzyskać.
      • zaraza69 Re: Strajkują już nie tylko listonosze 24.11.06, 09:39
        widze że jesteś tym typem polskiego pracodawcy pijawki-cwaniaczka-dorobkiewicza, który oszczędza na placach i wyszystkim innym w firmie i krzyczy do pracowników "jak się nie podoba to won" a później krzyczy że ludzie to lenie bo nikt nie chce u niego pracować, chętnie przyjmnie ludzi ale nikt nie chce u niego pracować, popierajcie Platforme Obywatelską to będziecie mieli wiecej takich dorobkiewiczów łachów i hamów kórzy musza co dwa lata zmieniać samochód i to nie tańśzy niż 100 tysiecy, koniecznie audi w dieslu, budują sobie willowe mieszkania, utrzymujacych niepracujące córki po studiach ktróe również oplacał a wszsytko to z oszczędnosci na płącach dla pracowników
        • makrakra Re: Strajkują już nie tylko listonosze 24.11.06, 14:01
          zaraza69 napisał:

          > widze że jesteś tym typem polskiego pracodawcy pijawki-cwaniaczka-
          dorobkiewicza
          > , który oszczędza na placach i wyszystkim innym w firmie i krzyczy do
          pracownik
          > ów "jak się nie podoba to won" a później krzyczy że ludzie to lenie bo nikt
          nie
          > chce u niego pracować, chętnie przyjmnie ludzi ale nikt nie chce u niego praco
          > wać, popierajcie Platforme Obywatelską to będziecie mieli wiecej takich
          dorobki
          > ewiczów łachów i hamów kórzy musza co dwa lata zmieniać samochód i to nie
          tańśz
          > y niż 100 tysiecy, koniecznie audi w dieslu, budują sobie willowe mieszkania,
          u
          > trzymujacych niepracujące córki po studiach ktróe również oplacał a wszsytko
          to
          > z oszczędnosci na płącach dla pracowników


          Zarazo Droga, może uprzejmie wyjaśnię Ci, że niepotrzebnie bijesz pianę.
          Myślenie masz rodem z PRL-u, bo masz - jak widzę - pretensje do wszystkich,
          którym powodzi sie lepiej od Ciebie. Z jednym masz rację - jestem pracodawcą.
          Reszta to bzdury, które chyba usłyszałaś w Radiu Maryja. Wiesz, jeśli się ma
          odpowiednie kwalifikacje, naprawdę nie trzeba kopać rowów czy pracować na
          poczcie za 900 zł. Moi pracownicy są warci znacznie więcej i dlatego są
          wynagradzani w taki sposób, by z chęcią pracowali dla mojej firmy - mamy sobie
          wzajemnie coś do zaoferowania.

          Strajk pocztowców obróci się przeciwko nim - pisali o tym już poprzednicy. I
          dobrze.
          • opin Re: Strajkują już nie tylko listonosze 25.11.06, 09:16
            Wiesz, jeśli się ma
            > odpowiednie kwalifikacje, naprawdę nie trzeba kopać rowów czy pracować na
            > poczcie za 900 zł.

            Czyli uwazasz, ze ludzie, ktorzy to robia sa w pewnym sensie od Ciebie gorsi? To
            nie jest przypadkiem myslenie rodem z PRL-u? Uwazasz, ze mozliwe jest liberalne
            panstwo demokratyczne, w ktorym ogol obywateli stanowiliby ludzie z
            pseudkwalifikacjami? Czy listonosz, swiadczac swoje uslugi, nie ma Ci nic do
            zaoferowania? Odmawiasz prawo do godziwego zycia ludziom, ktorzy zbudowali Twoj
            dom? Jest mnowstwo ludzi z kwalifikacjami sekretarki, ktorzy pokonczyli Wyzsze
            Szkoly Czegos Tam Gdzies, nie wiedza wiele o wspolczesnej ekonomii, bo nie znaja
            jezykow, wiece ucza sie z tych topornych, polskich kobyl - oto nasi pracodawcy...
        • danutal7 Re: Strajkują już nie tylko listonosze 24.11.06, 21:53
          strajk chyba polega na tym, że się nie pracuje
    • larwinia Strajkują już nie tylko listonosze 24.11.06, 07:56
      szczerze wspieram pocztowcow, co to by byl za strajk jakby normalnie pracowali?
      poza tym, tez by mi sie nie chcialo biegac na czas z 30 kg torba i dostawac za
      to 900 zeta, to jakas pomyłka. każdy ma prawo do godnej pracy, a nie do wyzysku.
      • iza.piecinska Popieram strajkujących.... 24.11.06, 08:12
        Nie ma to jak wypowiedzi typu "nie podoba się to won - rowy kopać".
        Z tak wysoce inteligentnymi osobami to nawet nie ma co w gadkę wchodzić!
        jak się nie wie jak ciężka i stresująca jest praca na PP to się nie odzywa!
        Listonosze zapipalają z ciężkimi torbami - deszcz, śnieg, gorąco, zimno, itp...-
        Asystenci w okienkach są narażeni na nieuprzejmości z NASZEJ strony - bo nam
        się wydaje, że jak zapłacimy AŻ 6,5 zł za wysłanie paczki to jesteśmy WIELCY i
        ma DOJŚĆ i już!
        A kto na to zapierdziela po nocach, żeby nasz priorytet dotarł na czes (na
        drugi dzień) pod wskazany adres??!!
        Trochę wyrozumiałości i tolerancji a wszystkim nam byłoby łatwiej żyć!!!!!
        Nie chcemy, żeby młodzi wyjeżdzali na zachód,a jakie tu mają warunki życia???
        Firma państowa - WSTYD!!!!
        Budynki pocztowe to sobie potrafią budować, a dla zwykłego pracownika pieniędzy
        nie ma!
        No tak - skoro dyrektorzy zarabiają po kilkaset tysięcy złotych to skąd mają
        mieć??!!

        Popieram WAS Pocztowcy całym sercem!
        Walczcie o swoje bo warto.
        Dyrekcja już niedługo zmięknie...



        • zbig72 zarobki powinny być zróżnicowane!!!!!! 24.11.06, 08:19
          w zalezności od miasta - czym innym jest zarabiać 1300 w Warszawie (gdzie
          wynajęcie obskurnej nory kosztuje 800 a opłaty miesieczne to średnio ponad 300 -
          nie licząc ew. kredytów) a co innego 1300 w miasteczku 10.000 mieszkańców
          gdzie z taką pensja jest się powyżej średniej...

          parę lat temu zrównano pensje w ZUS-ach w efekcie na to samo stanowisko w
          Warszawie nie można znaleźć ludzi bo pensja jest głodowa, a w takim Chełmie
          ludzie załatwiają sobie to stanowisko po znajomości bo jest tylu chętnych na
          takie pieniądze

          sa specjale wskaźniki GUS-u dotyczace kosztów utrzymania w danym regionie i
          jeślu firma ma charakter ogólnopolski to rozsadne jest żeby pensje były
          zróżnicowane. W przypadku pocztowców walczyłbym raczej nie o zrównanie pensji
          ale o powiedzmy 1200 dla wsi i małych miasteczek i 1800 dla większych miast a
          nie o 1500 dla wszyskich ("każdemu po równo" to już było)
        • makrakra Re: Popieram strajkujących.... 24.11.06, 08:33
          Droga Izo, jeśli jeszcze tego nie zauważyłaś, nie ma obowiązku podejmowania
          pracy w Urzędzie Pocztowym, tak jak nikt nie może Cię zmusić, żebyś została
          telefonistką czy doradcą kredytowym. Nie wątpię, że praca listonosza do łatwych
          nie nalezy, ale nie przesadzaj - u mnie wszyscy listonosze mają firmowe torby
          na kółkach - dawno nie widziałam żadnego z wypchaną torbą na ramieniu. Lepiej -
          z takimi torbami rozwożą tylko zwykłą korespondencję, a ze znacznie mniejszą
          liczbą poleconych, które trzeba zanieść pod wskazane drzwi, po prostu idą drugi
          raz. Dzięki temu to, co ma wylądować w skrzynce, pojawia się około 11, a około
          13-14 przychodzi listonosz z poleconymi, co oznacza, że nie ciągnie ze sobą
          ciężkiej torby na któreś tam piętro. Jak widać, da się to jakoś zorganizować.

          Być może Ty traktujesz panie w okienkach nieuprzejmie - ja nie i dlatego nie
          życzę sobie, żeby pani w okienku była wielce obrażona, kiedy ja jestem wobec
          niej grzeczna (na szczęście zwykle panie również zachowują się w tedy OK).

          I na koniec - wycieczki personalne do mojej inteligencji świadczą o Twoim
          poziomie i tyle. Chyba nie wyrosłaś jeszcze z PRL-u.
          • zaraza69 Re: Popieram strajkujących.... 24.11.06, 08:59
            popieram pocztowców, 900 zł dla pracownika z wieloletnim stażem, muszącego użerać się z tonami ulotek, ciężką torbą, złośłiwym psem sąsiadów i jeszcze strachem ze ktoś cię napadnie bo masz przy sobie renty, to grosze, netto wychodzi z 680 zł pewnie, tyle to nawet na waciki nie starcza, jak słysze takie głosy "jak się nie podoba to won" to życze pocztowcom żeby rzucli prace i wyjechali do Anglii wtedy zabraknie pracownika-osła któremu można tak powiedzieć, a nopwych trzeba będzie przyciagać wyższą pensją, niech rynek robi swoje, jeśli chodzi o poczte, to nie lubie głównego odziału w mieście, jest obskórny, duży i wiecznie sa kolejki, lubie za to mały osiedlowy odział poczty, wyremontowany przyjemny budynek w którym jeśli jest kolejka to jedno, du osobowa więc sprawe mozna załatwić i tak w 5 minut, a wysłąnie paczki priorytetem 6 zł który dochodzi w max. 48 godzinin to bardzo praktyczna usługa, firmy kurierskie choć byc moze lepsze nie są w stanie zaoferować takiej ceny za przesyłke, u nich paczki kosztują ok 20 zł, jak zejdą do 8 zł to mogą konkurowac z pocztą
          • iza.piecinska Re: Popieram strajkujących.... 24.11.06, 08:59
            makrakra napisał:

            >
            > I na koniec - wycieczki personalne do mojej inteligencji świadczą o Twoim
            > poziomie i tyle. Chyba nie wyrosłaś jeszcze z PRL-u.


            :DDDDD
            sorki ale mnie to nie uwłacza, a Twoje wypowiedzi są nadal na takim samym
            poziomie jak wcześniej :P

            A w szkole podstawowej nie "naumieli" czytać ze zrozumieniem?? :P
            No cóż...

            Cmok!
            • visenna2 Re: Popieram strajkujących.... 24.11.06, 09:06
              "sorki ale mnie to nie uwłacza,"

              bez komentarza.
              cmok:)
          • visenna2 Re: Popieram strajkujących.... 24.11.06, 09:05
            Nasz listonosz tez ma torbę na kołkach:) I ulotki/gazetki roznosi dziewczyna
            zatrudniona specjalnie w tym celu. Sporo ludzi na naszym osiedlu podpisało
            zlecenie na zostawianie poleconych w skrzynce - to bardzo ułatwia życie
            listonoszowi i klientom. A osiedle akurat jest strzeżone (wszystkie osiedla w
            okolicy są strzeżone) i listonosz zostawia torbę przed klatką, z ochroniarzem
            który mu towarzyszy, nie musi jej dźwigać.
            Strajk jest uciążliwy dla zwykłych obywateli korzystających z usług poczty, a
            nie dla tych od ktorych coś zależy. To nie moja wina ze listonosz zarabia tyle
            ile zarabia.
          • januszvip3 Re: Popieram strajkujących.... 24.11.06, 09:31
            Proponuje żebyś się przeszła z twoim listonoszem po rejonie przez cały dzień.
            Gwarantuję zmianę Twoich poglądów.Sprawdziłem to sam.
          • hummer Wytłumacz mi jedno jak to jest opłaty niemieckie 24.11.06, 11:20
            makrakra napisał:

            Pensje głodowe.
      • stephen_s Re: Strajkują już nie tylko listonosze 24.11.06, 09:12
        > szczerze wspieram pocztowcow, co to by byl za strajk jakby normalnie pracowali?
        > poza tym, tez by mi sie nie chcialo biegac na czas z 30 kg torba i dostawac za
        > to 900 zeta, to jakas pomyłka. każdy ma prawo do godnej pracy, a nie do wyzysku

        Wiesz, ja staram się zrozumieć listonoszy i nie mówię, że ich potępiam za ten
        strajk - ale muszę to powiedzieć: oni nie są jedyną grupą zawodową w Polsce,
        która zarabia 900 zł miesięcznie... Zdarza się, że tyle samo zarabia psycholog w
        państwowym szpitalu - i zaręczam Ci, że jest to też cholernie odpowiedzialna
        praca, choć może nie polega na lataniu z ciężką torba...
      • prawdziwek1 Re: Strajkują już nie tylko listonosze 24.11.06, 10:43
        Co Wy chcecie o to przecież walczyliście z komuną i teraz się Wam nie podoba.To
        przecież czysty kapitalizm-precz z komuną niech żyje SOLIDARNOŚĆ
    • maoz2 Na święto dziękczynienia? 24.11.06, 08:13
      No to i tak się spóżniła kobieta bez względu na strajk poczty ;-) bo chyba nie
      wierzy że kartki do USA dotrą tego samego dnia...
    • b-beagle Re: Strajkują już nie tylko listonosze 24.11.06, 09:05
      Na mojej poczcie są trzy okienka z tego czynne bywają dwa albo jedno. Często
      jest tak ,że kolejka zapowiada się na godzinę czekania a paniusie na zapleczu
      gadają w najlepsze i nic sobie z tego nie robią. Nie cierpie tam chodzić.
      O awizo przychodzi powiadomienie. Tylko raz na 7 lat mieszkania w obecnum
      miejscu dostarczono mi je bezpośrednio.
      • iwones Re: Strajkują już nie tylko listonosze 24.11.06, 13:15
        Jak przychodziłam na pocztę i widziałam jedno okienko czynne a dwa nie i te
        panienki w okienku jak sobie te piecząteczki tak stukają wydawało mi się że nic
        więcej nie robią, bo co one robią prawda- cały dzień tylko siedzą i jeszcze jak
        się przyjdzie z awizem to pójdą gdzieś i zginą , szukają "pół dnia" tego listu.
        Ale to było do czasu dopóki sama nie zostałam tą "panienką z okienka" i
        zobaczyłam pracę z drugiej strony okienka. I powiem jedno to wcale tak różowo
        nie wygląda a jakby się zdawało. Oczywiście żeby znaleźć taki list trzeba ich
        trochę po przerzucić ,żeby przyjąć opłatę trzeba ja na tej klawiaturze wystukać
        ten rachunek(a żeby to jeden, nieraz klient przyniesie cały stos)a jeszcze w
        miedzy czasie znaczki albo co innego sprzedać. A panie na zapleczu to ze
        zamienią sobie parę słów to wielka afera ,a awiza same się wypisują pewnie i
        odprawa innych listów. Obsługując trzeba cały czas być na „wysokich
        obrotach „i na zakończenie dnia trzeba się z tego rozliczyć , a nie daj boże
        coś się nie zgadza : brak pieniędzy (powód :pośpiech ,chcemy jak najszybciej
        obsłużyć najlepiej obsłużyć klienta)i co wtedy z własnej kieszeni trzeba
        płacić ( "obdarowany" cieszy się że mniej zapłacił)wiec duża odpowiedzialność
        materialna na nas spoczywa. .Po za tym trzeba mieć wiedze z zakresu bankowości
        i poczty .A jeśli ktoś myśli ze to nic takiego zapraszam może pracować na
        poczcie. Ja pracuje dwa lata ,i w ciągu tych dwóch lat przewinęło już
        dużo "cwaniaczków” ,którzy po 2 lub trzech miesiącach zwalniali się , bo doszli
        do wniosku że ta praca nie jest dla nich ,bo za ciężko i za małe pieniądze
        płacą. I mogłabym się tu rozpisywać ale nie będę ,bo jak jest na poczcie -
        wiedzą "paniusie z okienka".
        Ale o klientach to nikt nie wspomniał ; takie odbieranie telefonów przed
        okienkiem i rozmawianie w najlepsze .Nie dość że przeszkadza to w obsłudze ,to
        jeszcze świadczy o niezbyt dobrym wychowaniu. Dajmy na to w bankach: czy ktoś
        sobie wyobraża żeby tam gadać przez telefon w najlepsze –nie!, a na dodatek
        siedzimy jak te” myszy pod miotłą” i czekami pokornie na swoja kolejkę .A te
        panie(nie obrażając ich) wydaje mi się że są dużo „powolniejsze” niż u nas
        na POCZCIE.

        Pozdrawiam i Miłego dnia



        Jeżeli ktoś ma jeszcze cos sensownego do dodania –zapraszam ;)
    • jarek1947 Strajkują już nie tylko listonosze 24.11.06, 09:45
      Mogę zrozumieć. że ludzie chcą godnie żyć i zarabiać. W tym popieram każdą
      grupę zawodową.
      Nie mogę tylko zrozumieć dlaczego POCZTA, która jest instytucją usługową
      zamiast przesyłek dostarcza mi awizo?Dlaczego doreczyciele pracują w godzinnach
      porannych kiedy wiekszość ludzi jest w pracy? Dlaczego wiekszość przesyłek, a
      otrzymuję ich sporo, jest otwierana, a kiedy zgłaszm to na Poczcie sygnały są
      lekceważone, tłumazy mi sie, że to napewno przypadkowe uszkodzenia w
      transporcie. Takiej Poczty i takich pracowników nie popieram. Jeżeli Poczta ma
      pracować takj jak do tej pory to niech jej działalność przejmą inne lepsze
      firmy.
    • faraon1981 Poczta na Chełmskiej 24.11.06, 10:08
      Akurat pocztę na Chełmskiej, na którą skarży się jedna z pań w artykule,
      należałoby chyba zbombardować. Ta poczta nigdy nie była szczególnie przyjazna
      użytkownikom. Biorąc pod uwagę, jaki normalnie panuje tam chaos (zdarzało mi
      się dostać awizo, pójść na pocztę, stać godzinę w kolejce, a potem dowiedzieć
      się, że awizo było wystawione na przesyłkę, którą odebrałem tydzień temu, bo
      poczta tego nie odnotowała), nie wyobrażam sobie, co się będzie działo po
      zakończeniu strajku.
    • duziabuzia za SLD i Kwacha to nie strajkowali?więcej magnezu 24.11.06, 11:23
      • danutal7 Re: za SLD i Kwacha to nie strajkowali?więcej mag 24.11.06, 21:57
        nie strajkowali, bo zarabiali więcej i co roku zamiast obiecanek były podwyżki,
        a jak z PIS mamy generalnego to jest to co gołym okiem widać,,,,,,,,,
    • nonno1 Re: Wyobrażasz sobie kraj bez strajków? 24.11.06, 14:11
      Chyba tylko w niebie. W demokracji strajk jest rzeczą zwykłą i nie ma się czemu
      dziwić.
      Za PRL (do 1980 roku) słowo strajk było zastrzeżone dla krajów
      kapitalistycznych, u siebie strajk był niedopuszczalny i niedozwolony.
      Jednocześnie władza bała się, że byle strajk spowoduje upadek ustroju (i zreszą
      miała pod tym względem rację, ustrój był tak słaby, że każde wystąpienie
      publiczne nie inicjowane przez władzę było zagrożeniem ustroju). Demokracja nie
      jest ustrojem miłym dla oka, ale radzi sobie z kryzysami, co wielokrotnie
      dowiodła, i teraz ten strajk się po pewnym czasie zakończy, ale można niedługo
      spodziewać się strajków w innych gałęziach i dziedzinach, skoro jest rozwój
      gospodarki, to pracownicy też chcą mieć w nim udział, a liczenie na to, że
      zarządy, dyrekcje czy inne władze dadzą podwyżki z własnej inicjatywy, to
      zwykła naiwność.
      • soma115 Re: Wyobrażasz sobie kraj bez strajków? 24.11.06, 18:03
        Ja sobie wyobrażam:
        To kraj w którym nie ma instytucji państwowych - wszystko jest prywatne. Rynek pracy jest regulowany przez popyt i podaż. Pracownicy i pracodawcy wiedzą, że są partnerami.

        Jak myślicie - skąd się wziął zwyczaj który zakazuje ujawniać swoich zarobków współpracownikom?
        • nonno1 Re: To masz bujną wyobraźnię 24.11.06, 19:28
          Czy partner partnera nie zechce wyrolować przy najbliższej okazji?
          Przecież "człowiek człowiekwi wilkiem". Chrześcijaństwo uważa inaczej, ale w
          ciagu 2000 lat nie zmieniło ludzkiej natury.
          Poza tym, jeśli wszystko jest prywatne (władza też?), to nie ma państwa ale
          anarchia czyli rządy watażków.
          Gdyby taka wersja państwa była możliwa, zostałaby gdzieś zrealizowana. Praktyka
          pokazuje, że jest inaczej, a marzenia o utopii często wiodą do ludobójstwa.
          • soma115 Re: To masz bujną wyobraźnię 24.11.06, 20:14
            > Czy partner partnera nie zechce wyrolować przy najbliższej okazji?
            Ja też mam złe doświadczenia ale większość ludzi ma dobrą wole. Raczej nikt Cię nie chce rolować pamiętaj jednak, że ludzie są omylni.

            > Przecież "człowiek człowiekwi wilkiem". Chrześcijaństwo uważa inaczej, ale w
            > ciagu 2000 lat nie zmieniło ludzkiej natury.
            Trochę się jednak zmieniło - z tego co wiem w czasach Jezusa karą za większość przestępstw było ukrzyżowania. Były to dosyć okrótne czasy. Nawet z przyczyn naturalnych ludzie umierali około 30 lat. No i nie było samochodów, komputerów i kosmetyków.

            > Poza tym, jeśli wszystko jest prywatne (władza też?), to nie ma państwa ale
            > anarchia czyli rządy watażków.
            Parlament i prezydent, wojsko nie muszą być prywatne. Ale już ZUS, US, służba zdrowia mogłyby być. Zobacz np. fise.org.pl/ Jest to jedna z tzw. organizacji pozarządowych. Taki urząd ale na rynkowych zasadach. Przyjrzyj się w jakich budynkach mieszczą się prywatne kliniki.

            > Gdyby taka wersja państwa była możliwa, zostałaby gdzieś zrealizowana. Praktyka
            Może i tak. Ale też kto by się chciał pozbyć ciepłej państwowej posadki...

            > pokazuje, że jest inaczej, a marzenia o utopii często wiodą do ludobójstwa.
            Jestem raczej centrowcem-kapitalistą-liberałem-kosmopolitą a nie komunistą.

            pozdrawiam :)
            • nonno1 Re: Utopia to nie przywilej komuny 24.11.06, 22:04
              Również centrowcy i liberałowie nieraz przyjmują marzenia za możliwości, a
              jeśli zechcą je realizować przemocą, biada nam.
              Tak bardziej na serio: tyle rynku (i prywatnej własności oraz możliwości) ile
              jest mozliwe, tyle państwa, ile jest niezbędne - to moja liberalna dewiza.
              Niestety wolny rynek jest układem (he, he, znowu układ) z silnym dodatnim
              sprzężeniem zwrotnym, co zawsze generuje silne wahania (boom, depresja,
              boom...) i musi być interwencja państwowa tłumiąca te wahania, bo inaczej
              żylibyśmy od zamieszek do rewolucji i zamachów.
    • arturjs Re: Strajkują już nie tylko listonosze 24.11.06, 22:25
      No halo! To listonosz już nie ma prawa godziwie zarabiać?900 netto?Że co?Że nie
      ma wykształcenia?Zdziwiłby się ten kto by wi(e)dział jakie wykształcenie mają
      listonosze.Przeciętnie to średnie z maturą tak jak u policjantów.Poza tym być
      ruchomą kasą i na dodatek kaczką strzelniczą za parę groszy przy sobie nie
      chciałbym być a taki np ochroniarz czy konwojent ma prawo nosić broń palną przy
      sobie i odstrzelić Ci d...ę jak będziesz coś chciał zrobić jemu a listonosz
      może liczyć ewentualnie na pistolet ale gazowy lub gaz czy pałke
      paraliżująca.Niby fajnie ale jak ma cokolwiek wyciągnąć skoro targa torbę min
      20kg i obydwie ręcę całkiem prawdopodobne ,że ma zajęte bo trzyma listy
      zakładkę czy kartę doręczeń?Poza tym nie czarujmy się w końcu coś od życia nam
      się należy i niekoniecznie trzeba być super wykształconym by mieć w miarę jako
      tako dobre środki do życia!Jeszcze parę lat i musi się coś zmienić bo Polska
      pogrąży się w bagnie długów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja