piotrgdansk4
02.12.06, 00:12
Za Rzepą:
W ramach operacji pozyskiwania tzw. pozabudżetowych środków finansowych
oficerowie Oddziału Y, którzy po 1991 r. stanowili kadrę kierowniczą WSI,
brali też udział w skomplikowanych akcjach zmierzających do przejmowania
majątków po osobach bezpotomnie zmarłych na Zachodzie przez podstawionych
agentów PRL-owskich służb wojskowych. Operacje te realizowano wspólnie z tzw.
Wydziałem Spadków MSZ, a także z pomocą placówek dyplomatycznych PRL. Wywiad
wojskowy dostarczał fałszywych świadków i spreparowane dokumenty, świadczące
rzekomo o koligacjach pomiędzy zmarłymi na Zachodzie a agentami. Ofiarami tych
operacji byli często Polonusi, dawni obywatele Rzeczypospolitej, również
pochodzenia żydowskiego.
Jedną z takich operacji było przejęcie majątku po Arii Lipszycu z Kanady przez
agenta o ps. Laufer na początku lat 90. Dzięki zabiegom "Laufra" i jego
oficera prowadzącego płk. Konstantego Malejczyka służby wojskowe przejęły 15
proc. majątku po Lipszycu, który zmarł bezpotomnie w Kanadzie w 1984 r.
Łącznie wywiad wojskowy zarobił na tej operacji blisko 200 tys. dolarów, z
czego 7 tys. dolarów w 1990 roku w nagrodę przypadło "Laufrowi". Agent
"Laufer" był wykorzystywany przez Oddział Y jako kurier przerzucający do kraju
nielegalnie zdobyte fundusze. Potem były one inwestowane. Inny, podobny do
"Laufra", kurier z Oddziału Y, zakładał i był później wieloletnim członkiem
władz jednej z bardziej znanych telewizyjnych stacji komercyjnych.
------------------------------------------------------------------------------
Tak się jakoś dziwnie składa, że wielu z tych, którzy bronili (i bronią) WSI i
ich "dorobku" wśród wielu innych hobby mają piętnowanie polskiego
antysemityzmu, w tym wypominanie tego, jak to polska hołota rzekomo rzuciła
się po wojnie na mienie pożydowskie :)