blazare
03.12.06, 09:34
Polskie weto w sprawie negocjacji UE-Rosja:
1) Jeśli Kaczory uważają dotychczasową umowę w/s energetyki z Rosją za
niekorzystną, to dlaczego przyczyniają się do jej przedłużenia? [w razie
storpedowania negocjacji, stara umowa zostanie przedłużona]
2) Jeżeli Kaczorom zależy na tym, żeby Rosja podpisała umowę _lepszą_, choć
nie idealną z punktu widzenia Polski, to dlaczego torpedują negocacje
zmierzające do jej podpisania?
3) Kto podsunął Kaczorom pomysł, by za sztandar walki o niezależność
energetyczną i wspólną politykę unijną w tym zakresie przyjąć polskie wędliny?
4) Jaką gwarancję mają Kaczory, że po zniesieniu embarga na żywność, zostaną
przedsięwzięte jakiekolwiek kroki zmierzające do poprawy warunków na których
Rosja zaopatrza w energię Unię Europejską?
5) Jeżeli embargo zostanie zniesione, to Polska zyska kilka milionów złotych,
a straci wiarygodność - jak bowiem traktować państwo, które wystawia na próbę
europejską solidarność w imię polskiej kiełbasy?
6) Dlaczego Kaczory uważają, że szantaż to najlepszy sposób na zwrócenie na
siebie uwagi na forum europejskim? Czy Kaczory nie wiedzą, że Rosja bardzo źle
znosi szantaż?
7) Kaczory nie myślą pragmatycznie - Unia na negocjacjach z Rosją mogłaby
zyskać wiele. A co Unia mogłaby zyskać na odblokowaniu eksportu polskich
wędlin? Kaczory zasłaniają się europejską zasadą solidarności - zapominają
jednak, że ta zasada działa w obydwie strony. Gdyby o tym pamiętali, to nigdy
nie przedłożyli by solidarności kiełbasianej nad solidarnością energetyczną.