Człowiek sukcesu czy wielki przegrany

05.12.06, 09:20
Kiedyś pisałem o drodze życia (od Premiera do Portiera). Jak do tej pory,
kariera wygląda tak. W ciągu roku od Premiera (na cztery layta) do
bezrobotnego. Ten sukces powala i budzi respekt przed geniuszem.

Inny premier, ma szanse, też wciągu roku, zrobić karierę - w wiezięniu.

Niech trwa ta koalicja IV RP wykończy się sama rękoma budowniczych.
    • asienka32 Re: Człowiek sukcesu czy wielki przegrany 05.12.06, 09:27
      hummer napisał:

      > Kiedyś pisałem o drodze życia (od Premiera do Portiera). Jak do tej pory,
      > kariera wygląda tak. W ciągu roku od Premiera (na cztery layta) do
      > bezrobotnego. Ten sukces powala i budzi respekt przed geniuszem.
      >
      > Inny premier, ma szanse, też wciągu roku, zrobić karierę - w wiezięniu.
      >
      > Niech trwa ta koalicja IV RP wykończy się sama rękoma budowniczych.

      Przecież ma propozycję powrotu do rządu?
      • kotek.filemon Re: Człowiek sukcesu czy wielki przegrany 05.12.06, 09:28
        asienka32 napisała:

        > Przecież ma propozycję powrotu do rządu?

        Nawet na wiele stanowisk - sprawdzeni towaryzsze są uniwersalni i zawsze się
        sprawdzą na odcinku...
        • asienka32 Re: Człowiek sukcesu czy wielki przegrany 05.12.06, 09:30
          kotek.filemon napisał:

          > asienka32 napisała:
          >
          > > Przecież ma propozycję powrotu do rządu?
          >
          > Nawet na wiele stanowisk - sprawdzeni towaryzsze są uniwersalni i zawsze się
          > sprawdzą na odcinku...
          >

          Piszesz tak, jakby dotychczas na ministerialne stanowiska powoływano wyłącznie
          bezpartyjnych fachowców.
          • scoutek Re: Człowiek sukcesu czy wielki przegrany 05.12.06, 09:41
            asienka32 napisała:
            > Piszesz tak, jakby dotychczas na ministerialne stanowiska powoływano
            wyłącznie
            > bezpartyjnych fachowców.

            ale przeciez z Kaczynskimi wchodzila odnowa moralna, czyz nie? to niesli na
            sztandatrach i o tym trabili wszem i wobec... mialo byc lepiej czysciej
            moralniej, i co?
            • asienka32 Re: Człowiek sukcesu czy wielki przegrany 05.12.06, 09:43
              scoutek napisała:

              > ale przeciez z Kaczynskimi wchodzila odnowa moralna, czyz nie? to niesli na
              > sztandatrach i o tym trabili wszem i wobec... mialo byc lepiej czysciej
              > moralniej, i co?
              >
              Co ma moralnosć do obsadzania stanowisk z politycznych nominacji?
              • ross128 Re: Człowiek sukcesu czy wielki przegrany 05.12.06, 09:47
                asienka32 napisała:

                > Co ma moralnosć do obsadzania stanowisk z politycznych nominacji?

                Sama raczyłaś przyznać, że dotychczasową praktyką było obsadzanie
                odpowiedzialnych stanowisk z klucza partyjnego:) A czyż kartofel nie bulgotał
                że pora zerwać z praktykami III RP w polityce i rozpocząc nową świetlaną epokę
                IV RP, od owych praktyk wolną? I co - na bulgotaniu jeno się skończyło?:)
                • asienka32 Re: Człowiek sukcesu czy wielki przegrany 05.12.06, 09:51
                  ross128 napisał:

                  > asienka32 napisała:
                  >
                  > > Co ma moralnosć do obsadzania stanowisk z politycznych nominacji?
                  >
                  > Sama raczyłaś przyznać, że dotychczasową praktyką było obsadzanie
                  > odpowiedzialnych stanowisk z klucza partyjnego:) A czyż kartofel nie bulgotał
                  > że pora zerwać z praktykami III RP w polityce i rozpocząc nową świetlaną
                  epokę
                  >
                  > IV RP, od owych praktyk wolną? I co - na bulgotaniu jeno się skończyło?:)

                  Trzeba być idiotą, zeby uwierzyć, że w systemie demokratycznym kluczowe
                  stanowiska w państwie będą obsadzane z klucza innego niż polityczny. Po to się
                  wygrywa wybory i tak się dzieje w całej Europie.
                  Kaczyńscy mają zmienić Polskę wbrew unijnym trendom? To by dopiero była
                  awantura ;)
                  • ross128 Re: Człowiek sukcesu czy wielki przegrany 05.12.06, 09:54
                    asienka32 napisała:

                    > Trzeba być idiotą, zeby uwierzyć, że w systemie demokratycznym kluczowe
                    > stanowiska w państwie będą obsadzane z klucza innego niż polityczny. Po to
                    się
                    > wygrywa wybory i tak się dzieje w całej Europie.
                    > Kaczyńscy mają zmienić Polskę wbrew unijnym trendom? To by dopiero była
                    > awantura ;)

                    To lubie:) Przyznanie sie otwartym tekstem przez akolitów kartofla, ze ich wódz
                    publicznie łgał i nadal łga jak bura suka, a jego obietnice są tożsame z
                    zawartością szamba:)
                    Rewolucja moralna (ostatnio do jej piki i awangardy oprócz Bestrego dołączyli
                    Łyżwiński i Lepper) nadal aktualna? :)

                    • asienka32 Re: Człowiek sukcesu czy wielki przegrany 05.12.06, 10:07
                      > To lubie:) Przyznanie sie otwartym tekstem przez akolitów kartofla, ze ich
                      wódz
                      >
                      > publicznie łgał i nadal łga jak bura suka, a jego obietnice są tożsame z
                      > zawartością szamba:)
                      > Rewolucja moralna (ostatnio do jej piki i awangardy oprócz Bestrego dołączyli
                      > Łyżwiński i Lepper) nadal aktualna? :)

                      Łyżwiński nie był moralny ani przed ani po wczorajszej publikacji GW i chyba
                      nikt co do tego nie miał wątpliwosci. A z linczem za posuwanie asystentki przez
                      polityka uważałabym, bo to mógłby dla niektorych być niebezpieczny precedens.
                      • hummer Re: Człowiek sukcesu czy wielki przegrany 05.12.06, 10:10
                        asienka32 napisała:
                        > Łyżwiński nie był moralny ani przed ani po wczorajszej publikacji GW i chyba
                        > nikt co do tego nie miał wątpliwosci.

                        niemoralność w polityce to jak złodziejstwo w interesach. Jeśli nikt nie miał wątpliwości, że to złodziej to dlaczego brano go na wspólnika przy tworzeniu firmy?
                        • asienka32 Re: Człowiek sukcesu czy wielki przegrany 05.12.06, 10:18
                          hummer napisał:

                          > asienka32 napisała:
                          > > Łyżwiński nie był moralny ani przed ani po wczorajszej publikacji GW i ch
                          > yba
                          > > nikt co do tego nie miał wątpliwosci.
                          >
                          > niemoralność w polityce to jak złodziejstwo w interesach. Jeśli nikt nie miał
                          w
                          > ątpliwości, że to złodziej to dlaczego brano go na wspólnika przy tworzeniu
                          fir
                          > my?
                          >
                          >

                          Liczac na profity ze złodziejskiej działalnosci.
                          • hummer Ech IV RP :) 05.12.06, 10:20
                            asienka32 napisała:

                            > > niemoralność w polityce to jak złodziejstwo w interesach. Jeśli nikt nie
                            > miał
                            > w
                            > > ątpliwości, że to złodziej to dlaczego brano go na wspólnika przy tworzen
                            > iu
                            > fir
                            > > my?
                            > >
                            > >
                            >
                            > Liczac na profity ze złodziejskiej działalnosci.
                            >
                            • asienka32 Re: Ech IV RP :) 05.12.06, 11:29
                              hummer napisał:

                              Myślisz, że to tylko IV RP tak ma?
                              • hummer W normalnym kraju kobiety nie fascynują się 05.12.06, 11:31
                                asienka32 napisała:

                                > hummer napisał:
                                >
                                > Myślisz, że to tylko IV RP tak ma?

                                Alfonsami i nie marzą by być ich żonami :)
                                • asienka32 Re: W normalnym kraju kobiety nie fascynują się 05.12.06, 11:34
                                  hummer napisał:

                                  > asienka32 napisała:
                                  >
                                  > > hummer napisał:
                                  > >
                                  > > Myślisz, że to tylko IV RP tak ma?
                                  >
                                  > Alfonsami i nie marzą by być ich żonami :)

                                  Myślisz, że panna Aneta K. mści się za to, że poseł Ł. nie chciał się z nią
                                  ożenić?
                                  • hummer Re: W normalnym kraju kobiety nie fascynują się 05.12.06, 11:47
                                    asienka32 napisała:

                                    > hummer napisał:
                                    >
                                    > > asienka32 napisała:
                                    > >
                                    > > > hummer napisał:
                                    > > >
                                    > > > Myślisz, że to tylko IV RP tak ma?
                                    > >
                                    > > Alfonsami i nie marzą by być ich żonami :)
                                    >
                                    > Myślisz, że panna Aneta K. mści się za to, że poseł Ł. nie chciał się z nią
                                    > ożenić?

                                    Myślę np. o tym
                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=53387763&a=53389126
                                    • asienka32 Re: W normalnym kraju kobiety nie fascynują się 05.12.06, 11:52
                                      > Myślę np. o tym
                                      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=53387763&a=53389126

                                      A ja myślę, że Komorowski nie jest za mądry. Tak samo nie na temat, ale za to
                                      prawdziwe.
                                      :)))
                          • scoutek Re: Człowiek sukcesu czy wielki przegrany 05.12.06, 10:20
                            asienka32 napisała:
                            > Liczac na profity ze złodziejskiej działalnosci.

                            no wlasnie, samo sedno
                            i przypominam sztandary blizniakow, z jakimi szli
                          • ross128 Re: Człowiek sukcesu czy wielki przegrany 05.12.06, 10:20
                            asienka32 napisała:

                            > Liczac na profity ze złodziejskiej działalnosci.

                            Czyli do grona interesujacych działań tak zwanej "rewolucji moralnej" dorzucić
                            należy jeszcze paserstwo??:) Coraz ciekawsza ta rewolucja, coraz
                            ciekawsza... :)))
                      • ross128 Re: Człowiek sukcesu czy wielki przegrany 05.12.06, 10:12
                        asienka32 napisała:

                        > Łyżwiński nie był moralny ani przed ani po wczorajszej publikacji GW i chyba
                        > nikt co do tego nie miał wątpliwosci.

                        Coooo??? Toż kartofel ogłasił publicznie ze koalicja jego wyznawców z
                        łyżwińskim et censores to "koalicja na którą czekail Polacy"! Chcesz powiedzieć
                        że głowny orędownik "rewolucji moralnej" był: a) kretynem który nie wiedział
                        tego co wiedzieli wszyscy o łyżwińskim; czy też b) załganym suczym synem, który
                        doskonale widział jakie kadry ma SO, a więc mydlącym oczy ludziom jakimiś
                        frazesami a mającym na celu tylko utrzymanie włądzy za wszelką cenę?
                        :))


                        > A z linczem za posuwanie asystentki przez
                        >
                        > polityka uważałabym, bo to mógłby dla niektorych być niebezpieczny precedens.
                        >

                        Np dla kogo? :)
                        • asienka32 Re: Człowiek sukcesu czy wielki przegrany 05.12.06, 10:20
                          > Np dla kogo? :)

                          Np. Iwińskiego.

                          A co do pozostałej tresci: c) graczem na politycznej scenie.

                          b/o
                          • scoutek Re: Człowiek sukcesu czy wielki przegrany 05.12.06, 10:22
                            asienka32 napisała:
                            > Np. Iwińskiego.

                            powinien byl odpowiedziec za to co zrobil
                            nie uwazam, ze po prawej stronie sa sami bandycia a po lewej swieci
                            tylko, ze przypominam po raz kolejny: MIALO BYC LEPIEJ
                            i tego sie czepiam
                          • ross128 Re: Człowiek sukcesu czy wielki przegrany 05.12.06, 10:23
                            asienka32 napisała:

                            > > Np dla kogo? :)
                            >
                            > Np. Iwińskiego.

                            No to go on - do prokuratora z nim! :) Niech sie zi0bro nie opieprza tylko
                            pracuje:)

                            >
                            > A co do pozostałej tresci: c) graczem na politycznej scenie.

                            To czym w koncu IV RP rózni sie od III RP skoro wszystko zostało po staremu?:)
                            Rzadzący łgają w zywe oczy, tolerują oczywiste przestępstwa swoich najbliższych
                            współpracowników, maja gęby pełne frazesów, ale ich nie realizują??? :)))
              • scoutek Re: Człowiek sukcesu czy wielki przegrany 05.12.06, 09:48
                asienka32 napisała:
                > Co ma moralnosć do obsadzania stanowisk z politycznych nominacji?

                asienko, rozczarowujesz mnie.... to pytanie z pierwszej klasy politycznej
                szkoly podstawowej i zasad etyki i moralnosci w ogole...
                pomysl sama... popytaj meza i okoliczne wlasne autorytety...
                • asienka32 Re: Człowiek sukcesu czy wielki przegrany 05.12.06, 09:53
                  scoutek napisała:

                  > asienka32 napisała:
                  > > Co ma moralnosć do obsadzania stanowisk z politycznych nominacji?
                  >
                  > asienko, rozczarowujesz mnie.... to pytanie z pierwszej klasy politycznej
                  > szkoly podstawowej i zasad etyki i moralnosci w ogole...
                  > pomysl sama... popytaj meza i okoliczne wlasne autorytety...
                  >

                  Nie kończyłam politycznej szkoły podstawowej, tylko zwykłą.

                  Ps. Jak więc inaczej proponujesz obsadzanie ministerialnych stanowisk w
                  dzisiejszym systemie, który zresztą obowiazuje w całej Unii?
                  • scoutek Re: Człowiek sukcesu czy wielki przegrany 05.12.06, 09:59
                    asienka32 napisała:
                    > Ps. Jak więc inaczej proponujesz obsadzanie ministerialnych stanowisk w
                    > dzisiejszym systemie, który zresztą obowiazuje w całej Unii?

                    tu nie chodzi o cala Unie i polityczne obsadzanie stanowisk
                    tylko o to, ze kolege, nauczyciela fizyki chce sie obsadzic na jakimkolwiek
                    stanowisku, bez sprawdzenia kompetencji, byleby byl NASZ
                    doskonalym przykladem takiego zachowania jest min. Fotyga, ktora nie ma ZADNYCH
                    kompetencji, a wslawila sie tym, ze jest przyjaciolka mamy blizniakow i z nia
                    smazyla konfitury... i to, co robi swiadczy wlasnie o tym, ze jest mierna
                    bierna ale wierna... tego samego beda wymagac od Marcinkiewcza...i o to mam
                    pretensje... i to jest niemoralne....

                    w UE - cokolwiek nie powiesz i nie wymyslisz -takie rzeczy sie nie zdarzaja....
                    • asienka32 Re: Człowiek sukcesu czy wielki przegrany 05.12.06, 10:02
                      Kolega fizyk przez prawie rok był premierem i to niezłym, wiec kompetencje
                      raczej nie są tu problemem.

                      > w UE - cokolwiek nie powiesz i nie wymyslisz -takie rzeczy sie nie
                      zdarzaja....

                      W ogóle :))) Tam zatrudniają head-huntera do obsady ministerialnych
                      stanowisk. :)))
                      • ross128 Re: Człowiek sukcesu czy wielki przegrany 05.12.06, 10:05
                        asienka32 napisała:

                        > Kolega fizyk przez prawie rok był premierem i to niezłym, wiec kompetencje
                        > raczej nie są tu problemem.

                        Taaa... Taki był dobry, aż go odwołać musieli:) Strach pomyśleć co by było
                        gdyby był jeszcze lepszy - musieliby rozstrzelać, żeby móc pomnik postawić?:)


                        > W ogóle :))) Tam zatrudniają head-huntera do obsady ministerialnych
                        > stanowisk. :)))

                        Owszem:) Radze sie zapoznać z ostatnimi zmianami na scenie politycznej w
                        Austrii :)


                      • scoutek Re: Człowiek sukcesu czy wielki przegrany 05.12.06, 10:06
                        asienka32 napisała:

                        > Kolega fizyk przez prawie rok był premierem i to niezłym, wiec kompetencje
                        > raczej nie są tu problemem.

                        ale to powod, by byl: albo min. edukacji (jak sie wyleje Giertcha) albo min.
                        finansow (jak sie przesunie Gilowska) albo min. gospodarki (jak sie zmieni tego
                        czy owego)
                        to sa pratyki rodem z PRL, od ktorego tak sie prezespremier tak stanowczo odcina
                        byla nawet taka swietna scenka w kabarecie Janka Pietrzaka, gdzie Fronczewski
                        gral z Pszoniakiem w szachy i przestawiali: Dupiak na miejsce Maliniaka,
                        Maliniak Kociniaka itd. I ta scenka byla grana w latach 80tych...

                        > W ogóle :))) Tam zatrudniają head-huntera do obsady ministerialnych
                        > stanowisk. :)))

                        na pewno czesciej niz u nas, sloneczko
              • hummer Re: Człowiek sukcesu czy wielki przegrany 05.12.06, 10:06
                asienka32 napisała:

                > Co ma moralnosć do obsadzania stanowisk z politycznych nominacji?

                Budowala partyjna jest krótkotrwała. Budowa fachowców stoi na solidnych fundamentach. Cóż z tego, że partyjnie buduje się szybciej jak wystarczy byle wiaterek by nic z tego nie zostało.
                Dobra lub zła budowa*

                24 Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na
                skale. 25 Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom. On jednak nie runął, bo na skale był
                utwierdzony. 26 Każdego zaś, kto tych słów moich słucha, a nie wypełnia ich, można porównać z człowiekiem nierozsądnym, który dom
                swój zbudował na piasku. 27 Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i rzuciły się na ten dom. I runął, a upadek jego był
                wielki?.
                28 Gdy Jezus dokończył tych mów, tłumy zdumiewały się Jego nauką. 29 Uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak ich
                uczeni w Piśmie*.
                • asienka32 Re: Człowiek sukcesu czy wielki przegrany 05.12.06, 10:24
                  Czasem hummerku jak Cię czytam, to mam przed oczami scenę z filmu Sztuka
                  kochania, kiedy Romantowska wśród kadzideł czyta Machalicy jakieś orientalne
                  wersety.

                  :)))
                  • hummer Re: Człowiek sukcesu czy wielki przegrany 05.12.06, 10:28
                    asienka32 napisała:

                    > Czasem hummerku jak Cię czytam, to mam przed oczami scenę z filmu Sztuka
                    > kochania, kiedy Romantowska wśród kadzideł czyta Machalicy jakieś orientalne
                    > wersety.

                    Widzę, że jednak wprawiam cię w uniesienie i dobry humorek :)
                    • scoutek Re: Człowiek sukcesu czy wielki przegrany 05.12.06, 10:30
                      hummer napisał:

                      > asienka32 napisała:
                      >
                      > > Czasem hummerku jak Cię czytam, to mam przed oczami scenę z filmu Sztuka
                      > > kochania, kiedy Romantowska wśród kadzideł czyta Machalicy jakieś orienta
                      > lne
                      > > wersety.
                      >
                      > Widzę, że jednak wprawiam cię w uniesienie i dobry humorek :)

                      a ja sie zastanawiam nad Freudem
                      ;)))
                    • asienka32 Re: Człowiek sukcesu czy wielki przegrany 05.12.06, 11:04
                      hummer napisał:

                      > asienka32 napisała:
                      >
                      > > Czasem hummerku jak Cię czytam, to mam przed oczami scenę z filmu Sztuka
                      > > kochania, kiedy Romantowska wśród kadzideł czyta Machalicy jakieś orienta
                      > lne
                      > > wersety.
                      >
                      > Widzę, że jednak wprawiam cię w uniesienie i dobry humorek :)
                      >
                      >

                      Nigdy nie twierdziłam inaczej :)
      • hummer Nejlepiej jako minister zdrowia 05.12.06, 10:01
        asienka32 napisała:

        > Przecież ma propozycję powrotu do rządu?

        Jego słowa to miód dla duszy i serca rosną w górę. :)
    • haen1950 Re: Człowiek sukcesu czy wielki przegrany 05.12.06, 09:46
      Kaziu powinien poprosić o jakąś spokojną ambasadę, na dworze Kaczyńskich będzie
      robił za atrakcję dla moherowych nastolatek po menopauzie.
    • kotek.filemon Re: Człowiek sukcesu czy wielki przegrany 05.12.06, 09:55
      Ciekawi mnie ewentualna odpowiedź bladzi. Jak tam Jej Premier?
      • haen1950 Re: Człowiek sukcesu czy wielki przegrany 05.12.06, 10:36
        Ostrzegałem Frau bo przynosi pecha swoimi peanami. Sprawdziło się. Teraz
        powinna się zabrać za kaczorków.
        • hummer Re: Człowiek sukcesu czy wielki przegrany 05.12.06, 10:59
          haen1950 napisał:

          > Ostrzegałem Frau bo przynosi pecha swoimi peanami. Sprawdziło się. Teraz
          > powinna się zabrać za kaczorków.

          Już się wzięła :)
          • hummer Link 05.12.06, 10:59
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=53390837&a=53393313
Inne wątki na temat:
Pełna wersja